Gość: Ja
IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
19.06.04, 11:04
Miałem okazję przejechać się pociągiem w Bieszczady i z powrotem -
tradycyjnie - 12 godzin, tyle, że z przesiadką w Wawce. Jeśli chodzi o
bezpośrednie połączenie z Łodzi - to nie wiadomo czy pozostało - wg.
internetu - nie, a wg. rozkładów na stacjach jeden z wagonów "Krynicy" jest
odłączany w Stróżach. Tak czy inaczej pociągiem "Wetlina" z Wawki jedzie się
tragicznie. Jak sobie spojrzeć w rozkład to zdrowo ponad godzinę zajmuje
pociągowi... stanie na stacjach (trzykrotna zmiana lokomotyw w Skarżysku,
Rzeszowie i Jaśle) no i stan torów dopełnia reszty.
Przejazd z Łódź<->Wawka - całkiem przyzwoicie
W PSie chciałem powiedzieć iż łódzki zakłąd przewozów regionalnych posiada
minimum 2 zmodernizowane "kible". Jeden z nrem 1428s jechał dziś ze
Skierniewic do Koluszek.
P.S.2 Ciekawostką jest też stacja w Krośnie posiadająca 4 tory w tym
oznaczony numerem 5. Swoją drogą czy ktoś wie czym mogli się kierować na
kolei numerując tory na stacjach?