Dodaj do ulubionych

15.10 donikąd

13.03.02, 21:49
Usiadłem. Jak zwykle przy drzwiach po lewej stronie, jak zwykle oparłem głowę
na szybie. Zamknąłem oczy. Ruszyło, powoli ale się toczy. Pierwsza stacja.
Nikt nie wsiada. Za wcześnie - tu tylko stali bywalcy, weterani i weteranki
codziennej walki o życie. Jedziemy. Przystanek dwa. Znów znajome twarze, choć
niewidziane już trzy miesiące... Zaspane oczy, powolne ruchy. Ciężkie
klapnięcie na ławkę. Jeszcze godzinka, można się zdrzemnąć. Jedziemy.
Przebudziłem się, 6.38, stacja trzecia z kolei. Mnóstwo tych samych twarzy,
tak samo zmęczonych, kobiecych twarzy z klejącymi się od snu oczyma, twarzy
męskich zaciętch przy goleniu. Jedziemy. Te same twarze palą papierosy przy
ubikacji. Monotonny stukot kół. Myślę o tym, że już prawie się wyrwałem, ze
już tuż tuż. Ale ciągle jeszcze jestem uzależniony, ciągle na smyczy mamony.
Niezbędnej do przeżycia. Czwarta stacja. Ogrom znajomych twarzy, trochę
bardziej świeże. Zamykam oczy. Jedziemy. Gwar rozbudzonych, oddechy śpiących,
ktoś chrapie. Dojeżdżamy do stacji nr.5, sporo twarzy wycieka strumieniem
ludzkiej egzystencji. Chwila ciszy, jakiś wrzask przez megafon. Jedziemy.
Tylko dziesięć minut i już miejsce przeznaczenia... Wysiadam. Myślę o tym że
przez półtora roku tak wyglądało moje życie. Wiem, że już takie nie będzie.
Nie spędzę życia w pociągu donikąd. Jeszcze nie dziś, ale już niedługo wysiądę
na swojej stacji, by już nie oglądać znajomych twarzy. Tam nie ma dla mnie
przyszłości, życie dopiero przedemną, przejdę je na piechotę... a może nawet z
kimś:)))



panBozia
Obserwuj wątek
    • p8 Re: 15.10 donikąd 13.03.02, 23:54
      Dziś rano poszedłem utartą ścieżką, nieco zarosłą chwastem. Nie oczyszczę jej,
      niechaj zaginie w mroku dziejów. Ja zbliżam się do stacji mojego
      przeznaczenia, powoli ale nieuchronnie. I cieszy mnie to. Czekam na ostanie
      trzaśnięcie drzwiami, gwizd konduktora. I pojedzie pociąg. Donikąd, ale
      bezemnie. Znajdę piatą stronę świata:)))


      panBozia
      • Gość: blenda Re: 15.10 donikąd IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 14.03.02, 00:09
        Boziu wiesz co. Ładne to :)))
        • p8 Re: 15.10 donikąd 14.03.02, 00:13
          To tylko refleksja..., nawet nie wiem czemu to napisałem akurat tu.
          Może, a zresztą, nieważne:))))


          panBozia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka