Gość: STUDI
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.08.12, 21:33
Kilka dni temu - linia 46.....
Awaria gdzieś w Emilii.
Tramwaje linii 46 dojeżdżają tylko do Helenówka - zawracają przez b. zajezdnię z postojem na niej. Komunikacji zastępczej niema. Pierwszy autobus dotarł po ponad półtorej godziny....
Stoi sobie pan z Nadzoru Ruchu z MPK. Ludziom wciska kit z ezaraz będzie autobus. Najlepsze że na terenie zajezdni Helenówek stoją sobie i czekają na odjazd na Zdrowie tramwaje dwukierunkowe M6S. Sugestia że przecież on sam kazał stać na Helenówku dwukierunkowym tramwajom, które mogłyby podjechać do miejsca zatrzymania i wrócić się - co przynajmniej na części trasy zapewniłoby kursowanie linii 46. Pan z Nadzoru stwierdził ze tramwaj nie będzie jechał tyłem a tym bardziej po kiepskich torach tyłem jeździć nie będzie. A ponadto to linia do Ozorkowa jendotorowa jest i mogłyby dwa naraz w przeciwnych kierunkach jechać na jednym torze a to niedopuszczalne bo by się zderzyły....
Śmiać się czy płakać z głupoty "błyskotliwego inaczej" pracownika Nadzoru Ruchu?
Tramwaje mogły zabrać choć z części trasy pasażeów, którzy bez bezmyślność MPK byli zmuszeni do tylko ponad dwugodzinnego oczekiwania na coś na linii 46 aby dojechać czy to do Zgierza czy do Łodzi. no bo jak w stornę Ozorkowa zastępczy autobus pojawił się po ponad półtorej godzinie pod zdarzeniu to z powrotem np. Lućmierzu bły po dwóch i pół godzinie....
Kierowca autobusu zastępczego nie wiedział jak ma jechać. Próbowała uzyskać informację od Dyżurnego Ruchu (czy jak osię on tam zwie - nie ważne) - usłyszał (on i cały autobus) - radź sobie jakoś.
MPK niestety nie potrafi świadczyć usług transportowych. Proste sprawy przerastają organizacyjnie ten przeżytek PRL'u. Pasażer jest kulą u nogi dla MPK - bez pasażerów przecież byłoby wszystko idealnie. A ponadto to pasażer ma obowiązek się dostosowywać do MPK. Szkoda że nie ma konkurencji (choć na liniach podmiejskich jakaś konkurencja jest).
Awarie i zatrzymania na linii 46 to chleb codzienny. Łatwiej byłoby wymienić dni bez zatrzymania na tej linii. Na 10 przejazdów w lipcu do i z Proboszczewic tylko dwukrotnie nie traifłem na problem z kursowaniem linii 46.