Dodaj do ulubionych

Uniontex współpracuje z Zamteksem

05.07.04, 21:27
Boziu, żeby tylko znowu jakieś złodziejstwo/afery itd nie schrzniły
wszystkiego i żeby nie skończyło się za pół roku wstydem... Trzymamy kciuki :)

pzdr
Krzysiek
Obserwuj wątek
    • elsik Re: Uniontex współpracuje z Zamteksem 06.07.04, 10:00
      niech sie rozwija uniontex i region łodzki
    • hubar Re: Uniontex współpracuje z Zamteksem 06.07.04, 11:06
      Tylko żeby Ci panowie się zbytnio nie rozkrecili, bo ich siedziba jest w coraz
      gorszym stanie... własciwie, to czyje są teraz te zabytkowe fabryki po dawnym
      Uniontexie?
    • jasam Co oznacza słowo "kupiła" 06.07.04, 23:12
      "W łódzkim Unionteksie działa od kilku miesięcy spółka pracownicza, która
      kupiła maszyny dawnej wykończalni"

      Kupiła za "pożyczone" pieniądze, które wiadomo że nie będą oddawane. No i kilka
      innych superulgowych decyzji różnych decydentów. Była mowa o wycenie przez
      syndyka maszyn na 8 mln a im wystarczyło 3 mln. Na dodatek dostali je jako
      dotację z Funduszu Pracy.
      Czyli my wszyscy kupilismy im maszyny za 8 mln zł. czyli na 100 osób to po
      jakies 80.000 zł na głowę.
      Ja razem z innymi pracownikami - też poprosimy o dofinansowanie żebyśmy mogli
      coś "kupić".

      pozdr.
      • jasam A ilu właściwie ich było ? 06.07.04, 23:15
        "Spółka pracownicza zaczęła działać w Unionteksie na początku roku. Tworzy ją
        ponad 100 byłych pracowników zakładu. Udało im się rozpocząć działalność dzięki
        3 mln zł pożyczki z Funduszu Pracy. Na początku w spółce pracowało zaledwie
        kilkanaście osób. "
    • hubar Prezesi przejęli Uniontex - pracownicy oszukani? 30.09.04, 17:10
      Spółka pracownicza Uniontex w Łodzi, która powstała na gruzach dawnego
      kombinatu i miała być ratunkiem dla załogi, nie należy już w większości do
      pracowników. Po podwyższeniu kapitału firmy o 210 tys. zł okazało się, że ponad
      połowa udziałów znalazła się w rękach trzech osób, w tym dwóch prezesów. Część
      załogi uważa, że została przy tej operacji oszukana. Sprawę badają prawnicy
      prezydenta Łodzi.



      Pracownicy byli przekonani, że podniesienie kapitału oznaczać będzie także
      podwyższenie ich udziałów - miały to być pieniądze wpłacone przez załogę „na
      rozruch", którymi spółka obracała przez pół roku. Tymczasem po ujawnieniu wpisu
      do Krajowego Rejestru Sądowego okazało się, że wszystkie nowe udziały stały się
      własnością prezesa Jerzego Jaworskiego, wiceprezesa Janusza Zielińskiego (obaj
      po 90 tysięcy zł) oraz Piotra Smolnika, byłego szefa spółki przejętej przez
      Uniontex (30 tys. zł).

      Z Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy, na którym rozmawiano o podwyższeniu
      kapitału, powstały dwa różne protokoły. Według pierwszego, przegłosowano
      podwyższenie kapitału, według drugiego, prowadzono tylko niezobowiązującą
      dyskusję, a zebranie nie skończyło się uchwałą. W takim wypadku nie byłoby więc
      podstaw, by dokonać wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego.

      - Prezydent Kropiwnicki zlecił zbadanie sprawy prawnikom. Jeżeli potwierdzi się
      to, co mówią pracownicy, będzie oznaczało, że zostali oszukani - mówi Kajus
      Augustyniak, rzecznik prezydenta Łodzi Jerzego Kropiwnickiego, któremu
      pracownicy przekazali swoje podejrzenia.

      Czy dojdzie w tej sytuacji do obiecanego uwłaszczenia nowej spółki przez gminę
      Łódź na części gruntów i budynków po dawnym Unionteksie, które spółka teraz
      jedynie dzierżawi? - Prezydent pomagał spółce pracowniczej, a nie komuś innemu -
      odpowiada Augustyniak.

      - Nadal jesteśmy spółką pracowniczą. Przecież ja też mam z nią umowę o pracę.
      Pracownicy posiadają więc niemal 100 procent udziałów - przekonuje z kolei
      wiceprezes spółki Janusz Zieliński. Według niego, załoga nie może czuć się
      oszukana. - Były powiadomienia, są stosowne podpisy. Jeżeli ktoś się nie zna na
      prawie, mógł poprosić o pomoc prawnika. Postanowienia walnego zgromadzenia są
      już zarejestrowane w KRS. Jeżeli komuś się one nie podobają, pozostaje jedynie
      droga sądowa - kwituje Zieliński.

      Spółka pracownicza powstała pod koniec 2003 roku na gruzach starej firmy o tej
      samej nazwie, której upadłość sąd ogłosił pół roku wcześniej. W nowym
      Unionteksie zatrudnienie znalazło 130 byłych pracowników kombinatu. Dzięki
      pomocy władz miasta i województwa, spółka otrzymała na starcie z Ministerstwa
      Gospodarki 3 mln zł kredytu.

      (pb) - Dziennik Łódzki
      lodz.naszemiasto.pl/gospodarka/406162.html
      • freeky Re: Prezesi przejęli Uniontex - pracownicy oszuka 01.10.04, 09:37
        wychodzi na to, że kilku cwaniaków znowu zarobi a ponad stu ludzi pójdzie na
        bruk bo nie znali... prawa. Tak to już jest w tym kraju. Czemu pan były prezes,
        który teraz jest wśród największych udziałowców nie robił nic wcześniej...??? a
        teraz się pcha - tam gdzie go nie chcą i gdzie się nie sprawdził????
        • hubar Re: Prezesi przejęli Uniontex - pracownicy oszuka 01.10.04, 10:12
          Najbardziej boli, że taki ogromny publiczny majątek oddano tych lichwiarzom!
    • hubar Uniontex: prezydent obiecuje pomoc 08.10.04, 13:04
      Prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki zapowiedział udzielenie pomocy prawnej
      pracownikom spółki pracowniczej „Uniontex”, tak aby doprowadzić do uzyskania
      przez nich większości udziałów w spółce. To reakcja na doniesienia, że po
      podwyższeniu kapitału firmy o 210 tys. zł, połowa udziałów znalazła się w
      rękach trzech osób, w tym dwóch prezesów.

      Pracownicy „Unionteksu” byli przekonani, że podniesienie kapitału spółki będzie
      oznaczać objęcie przez nich udziałów wartości 140 tys. zł – miały to być
      pieniądze wpłacone przez załogę, którymi spółka obracała przez pół roku. Po
      ujawnieniu wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego okazało się, że wszystkie nowe
      udziały stały się własnością prezesa Jerzego Jaworskiego, wiceprezesa Janusza
      Zielińskiego oraz Piotra Smolnika, byłego szefa spółki przejętej
      przez „Uniontex”.

      – Angażowałem się w akcję zorganizowania funduszy dla spółki, ponieważ chciałem
      wesprzeć pracowników – mówi Jerzy Kropiwnicki. – Teraz okazuje się, że kilku
      ludzi próbuje przejąć udziały w spółce.

      (pi) - Dziennik Łódzki
      lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/408908.html
      • jasam Prezydencie - nie wspieraj cwaniaków. 11.01.05, 23:51
        > mówi Jerzy Kropiwnicki. – Teraz okazuje się, że kilku ludzi próbuje przejąć
        > udziały w spółce.

        To od pierwszego dnia było wiadomo do czego dąży prywatna (!!!) spółka tak
        chętnie nazywana dla mydlenia oczu "spółką pracowniczą".
        Oddano im z budżetu, z wyceny majatku i innych środków ładnych kilka milionów -
        a teraz wystrychnęli prezydenta na dudka i oczekują dalszych dotacji. Jak nie
        to kilkadziesiąt osób straci pracę - więc będą znów senatorowie, etos
        solidarności i znów kilka milionów w błoto lub dla prywatnych właścicieli.

        Jakos ucichło w mediach co słychac u tych gazel biznesu.
        Jak oceniają miniony rok. Co się sprawdziło z biznesplanu.

        pozdr.
      • jasam Re: Uniontex: prezydent obiecuje pomoc - no i ? 16.03.05, 16:28
        > Prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki zapowiedział udzielenie pomocy prawnej
        > pracownikom spółki pracowniczej „Uniontex”, tak aby doprowadzić do
        > uzyskania
        > przez nich większości udziałów w spółce. To reakcja na doniesienia, że po
        > podwyższeniu kapitału firmy o 210 tys. zł, połowa udziałów znalazła się w
        > rękach trzech osób, w tym dwóch prezesów.


        coś wiadomo ?
        pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka