Dodaj do ulubionych

Rezygnacja z SST - wg ZDiT

IP: 79.139.34.* 09.11.12, 17:34
Jak wiemy, Łódź zrezygnowała z zamówionego Studium Systemu Transportowego. Dziś doczekaliśmy się oficjalnej wypowiedzi dyrektora ZDiT.
Uznałem, że warto uczcić ją osobnym wątkiem. Takie dzieło nie powinno przejść przez nasze forum niezauważone.

www.uml.lodz.pl/miasto/aktualnosci/?news=22065
<<<<<<<<<
Grzegorz Nita, dyrektor ZDiT wyjaśnił, że miasto odstąpiło od umowy na studium transportu z przyczyn leżących po stronie wykonawcy.

Dyrektor wyjaśnił, że studium jest ważnym dokumentem, precyzującym zasady polityki transportowej miasta. W zakres badania wejść miały pomiary natężeń ruchu na łódzkich drogach, opinie mieszkańców zebrane podczas konsultacji społecznych oraz model prognozy ruchu. Studium powinno być podstawą opracowania wielowariantowej koncepcji systemu ruchu w mieście.

- Potrzebujemy rzetelnego i dobrze opracowanego studium. Mieliśmy jednak zastrzeżenia do jakości przedstawionych nam materiałów, szczególnie do części diagnostycznej. Wnioski z badań uznaliśmy za niewłaściwe, w kontekście naszych badań - powiedział Grzegorz Nita. Dyrektor ZDiT nie podał szczegółów odstąpienia od umowy, ponieważ Zarząd i wykonawca - firma Systra będą jeszcze prowadzić formalne rozmowy na ten temat.

- Nie znaczy, że całkowicie rezygnujemy z idei studium. Chcemy je realizować, chociaż może w innej formule. Opracowanie takiego dokumentu trwa ok. jednego roku - powiedział dyrektor Grzegorz Nita. Wyjaśnił, że odstąpienie od umowy nie zagrozi najbliższym inwestycjom drogowym
/>>>>>>>>

Podkreślenia wystarczą za cały komentarz.
Obserwuj wątek
    • Gość: r Re: Rezygnacja z SST - wg ZDiT IP: *.opera-mini.net 09.11.12, 17:48
      Ścierwa.
    • Gość: gość Re: Rezygnacja z SST - wg ZDiT IP: *.opera-mini.net 09.11.12, 18:44
      > Wnioski z badań uznaliśmy za niewłaściwe,

      Przecież to jest zwykły sabotażysta.
    • Gość: Łodzianin I bardzo dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.12, 18:54
      Jeżeli w tym raporcie było napisane z grubsza to, co wygłaszają tu fundamentaliści tramwajowo-rowerowi (czyli zwężać ulice, wyrzucać samochody ze śródmieścia, tramwaje na każdej ulicy ze skrętami w każdą ulicę i wszechobecnymi krańcówkami awaryjnymi, wszędzie pasy, kontrpasy i śluzy rowerowe, deptaki z Retkini na Janów, miliony przejść dla pieszych i wszystkie koniecznie na powierzchni!) - to wcale się nie dziwię. Miasto powinno być dla ludzi, a nie dla maniaków, którym się wydaje, że połączenie Pekinu (rowery) z Zurychem (tramwaje) to szczyt urbanizacji. A kto myśli inaczej - nie jest godzien mieszkać w Łodzi.
      • Gość: gość Re: I bardzo dobrze IP: 78.8.57.* 09.11.12, 18:59
        > A kto myśli inaczej - nie jest godzien mieszkać w Łodzi.

        Ciekawe czy to sam pan Nita zstąpił tutaj do ludu, bo poziom arogancji i frustracji identyczny. I do tego to przekonanie o swej doskonałości wyrażające się w wierze, że "sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie".
        • Gość: Ja Re: I bardzo dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.12, 19:07
          Czytamy ze zrozumieniem. To był ciąg dalszy narracji fundamentalisty tramwajowo-rowerowego.
          • Gość: gość Re: I bardzo dobrze IP: 78.8.57.* 09.11.12, 19:18
            > narracji fundamentalisty tramwajowo-rowerowego.

            Myślisz, że jak będziesz próbował agresją zastąpić wiedzę i argumenty, to kogoś przekonasz?
            • Gość: xyz Re: I bardzo dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.12, 19:28
              Nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywać. Wyraziłem po prostu swoje zdanie, do czego mam takie samo prawo jak każdy tu piszący.
              • Gość: DT Re: I bardzo dobrze IP: *.toya.net.pl 09.11.12, 19:36
                Drogi xyz (do niedawna "Ja")

                > Nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywać.

                Kamień spadł mi z serca. Te przytyki o fundamentalistach były bardzo niesmaczne.

                > Wyraziłem po prostu swoje zdanie
                > , do czego mam takie samo prawo jak każdy tu piszący.

                Oczywiście masz rację. Pragnę jednak po pierwsze zauważyć, że nie jest to obowiązek, po drugie zaś nie wydaje mi się, żeby nazywanie przedmówcy "fundamentalistą" mogło uchodzić za "wyrażanie zdania" w temacie, którego tyczy się wątek. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, abyś założył wątek zatytułowany "Kto jest fundamentalistą tu na tym forum i dlaczego mam rację" - tam zdanie, które wyraziłeś będzie bardziej adekwatne i na pewno wątek stanie się bardzo poczytny.

                Pozdrawiam,
                D.
                • Gość: Ja Z ciekawości... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.12, 20:15
                  > nie wydaje mi się, żeby nazywanie przedmówcy "fundamentalistą" mogło uchodzić za "wyrażanie zdania" w temacie, którego tyczy się wątek.

                  A czy nazywanie "ścierwem" i "sabotażystą" może uchodzić za "wyrażanie zdania", czy również nie?
                  • Gość: gość Re: Z ciekawości... IP: *.opera-mini.net 09.11.12, 22:01
                    Drogi Ja,

                    Nazwanie "sabotażystą" kogoś, kto swoim działaniem powoduje storpedowanie dokumentu procedowanego zgodnie z obowiązującym prawem jest raczej stwierdzeniem faktu, niż "wyrażeniem zdania".

                    sabotaż
                    1. «forma walki z wrogiem lub protestu polegająca na uchylaniu się od pracy, wadliwym jej wykonywaniu lub na uszkadzaniu maszyn i narzędzi»
                    2. «ukryte działanie mające na celu przeszkodzenie komuś w realizacji jakiegoś planu»

                    A teraz dla porównania:
                    fundamentalizm
                    1. «tradycjonalistyczny i ortodoksyjny stosunek do wyznawanej religii»
                    2. «radykalizm w wyznawaniu jakiejś idei, odmawiający innym racjom prawa istnienia»
                    3. filoz. «pogląd, że przeświadczenia rodzące się z poznania zmysłowego są prawdami niepodważalnymi, na których opiera się wiedza o świecie»

                    Nie znam nikogo, kto by tu kiedykolwiek cokolwiek wpisał i "odmawiał prawa istnienia" innym formom transportu niż rower i tramwaj, więc użyte przez Ciebie sformułowanie "fundamentalista tramwajowo-rowerowy" było nieuprawnione. Tym samym może być traktowane jako objaw agresji w stosunku do adresatów tego określenia. No chyba, że odnosiłeś się do trzeciego znaczenia i Ty uważasz, że dokumenty dotyczące rozwoju transportu nie powinny opierać się na wiedzy i poznaniu zmysłowym. Pan dyrektor Nita (ach, macie wiele podobieństw) zdaje się stać na takim samym stanowisku i najwyraźniej uważa, że wnioski na temat organizacji transportu należy formułować na bazie jego osobistych metafizycznych doznań. Tym samym wyjaśniałoby się co kryje się pod enigmatyczną dość deklaracją "Nie znaczy, że całkowicie rezygnujemy z idei studium. Chcemy je realizować, chociaż może w innej formule." Po prostu studium będzie powstawać w oparciu o seanse spirytystyczne z udziałem dyrektora. Kontakty z mediami mu nie służą, ale kto wie, może sprawdzi się jako medium?

                    Aha. Gwoli ścisłości:
                    ścierwo
                    1. «rozkładające się ciało zwierzęcia»
                    2. pot. «nieapetyczny lub nieświeży kawałek mięsa»
                    3. pogard. «o człowieku bezwartościowym moralnie»
                    W świetle powyższej definicji określenie "ścierwo" jest niewątpliwie pogardliwym wyrażeniem swojego zdania na temat kwalifikacji moralnych konkretnej osoby bądź grupy (np. pracownicy określonej instytucji, bądź ogólniej - rządzący tym miastem). Zważywszy stan rozpadu tkanki miejskiej i społecznej Łodzi to stwierdzenie może też być metaforycznym ujęciem rozkładu sytuacji społeczno-ekonomicznej miasta.

                    Tak więc drogi Ja, bardzo cieszę się, że próbujesz dowiedzieć się czegoś o własnym języku, przypuszczalnie ojczystym. W tym celu polecałbym jednak lekturę odpowiednich podręczników i słownika, a nie zadawanie pytań na forum komunikacyjnym. Pozwoli Ci to na zdobycie wiedzy, która będzie lepiej usystematyzowana, a jednocześnie unikniesz niepotrzebnego kompromitowania się. Podobną radę miałbym zresztą dla pana dyrektora Nity - jeśli Ty nim nie jesteś bądź tak dobry i przekaż mu tę radę wraz z czułymi uściskami.

                    Uszanowanie.
            • Gość: zyx Re: I bardzo dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.12, 19:30
              Chyba że odnosisz się do przedmówców używających zwrotów "ścierwo", "sabotażysta"...
              • Gość: DT Re: I bardzo dobrze IP: *.toya.net.pl 09.11.12, 19:39
                Drogi zyx,

                Twoje nad wyraz częste zmiany nicków sugerują, że twoim podstawowym celem jest wcale nie wyrażanie zdania (które zresztą wcale nie jest ciekawe, z czym już wszyscy się tutaj zgadzamy) a zwyczajne trollowanie i cyberbullying, co jest, jak wiadomo, zabronione przez regulamin. Tylko proszę nie powołuj się na "a bo on zaczął", bo zrobisz z siebie jeszcze dodatkowo pośmiewisko.

                Best Regards,
                D.
          • Gość: DT Re: I bardzo dobrze IP: *.toya.net.pl 09.11.12, 19:30
            Gość portalu: Ja napisał(a):

            > Czytamy ze zrozumieniem.

            Gratuluję! To zapewne musi być duże osiągnięcie, skoro zdecydowałeś (zdecydowaliście? - tak by wynikało, ale to rodzi kolejne pytania) się tym pochwalić.

            > To był ciąg dalszy narracji fundamentalisty tramwajowo
            > -rowerowego.

            A to była obiektywna ocena certyfikowanego arbitra wszelkiego oświecenia. LOL!

            Best Regards,
            D.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka