Dodaj do ulubionych

Obca w Łodzi

18.11.12, 23:01
Przyjeżdżam jutro do Waszego miasta. Będę miała chwilę czasu i chciałabym skorzystać z okazji, że będę w mieście słynącym z przemysłu odzieżowego. Gdzie warto podjechać żeby coś fajnego obejrzeć, kupić dla siebie, dzieciaków.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: x Re: Obca w Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.12, 21:17
      Miasto kiedyś słynęło z przemysłu tekstylnego teraz to jest raczej przeciętnie. Można wpaść do Centrum Ptaka ale to jest w Rzgowie pod Łodzią, no i czynne do godz. 13 chyba. W Łodzi można wpaść do Galerii Łódzkiej al. Piłsudskiego róg Sienkiewicza, samo centrum, albo do Manufaktury, którą i tak trzeba odwiedzić, tyle że w Manu drogo jest.
      Udanych zakupów :)
      • Gość: oko To były czasy! IP: *.home.aster.pl 20.11.12, 23:07
        Mama przyjechała ze mną w roku 1987 na zakupy tekstylne :) W sklepach nie było kompletnie nic, miasto wyglądało niesamowicie wręcz chędogo w porównaniu do Warszawy, obdrapane ściany, archaiczne tramwaje jeżdżące po wąskich torach (przegubowe i te jeszcze starsze, teraz wiem że to były 803N i 5N), szarzy ludzie o zaciętych twarzach. W Centralu (?) puste półki albo ten sam nędzny "asortyment" wyłożony na całym piętrze. Miałem wtedy tylko 9 lat, i od tego dnia zaczęła się moja fascynacja Łodzią. Mama była rozczarowana i z ulgą wysiadła w Warszawie z pociągu, ja chciałem wracać jak najszybciej do tego tak nieodległego a innego świata.
        • mmk9 Re: To były czasy! 21.11.12, 08:50
          oko napisał(a):

          > Mama przyjechała ze mną w roku 1987 na zakupy tekstylne :)

          W sklepach nie było
          > kompletnie nic, miasto wyglądało niesamowicie wręcz chędogo w porównaniu do War
          > szawy, obdrapane ściany, archaiczne tramwaje

          słownik mówi:
          chędogi (język polski)

          wymowa:
          [uwaga 1] IPA: [xɛ̃nˈdɔɟi], AS: [χẽndoǵi], zjawiska fonetyczne: zmięk.• nazal.• asynch. ę wymowa ?/i

          znaczenia:

          przymiotnik

          (1.1) starop. piękny, czysty, porządny

          to po jakiemu cięw tej W-wie nauczyli?
          • Gość: oko Re: To były czasy! IP: *.home.aster.pl 21.11.12, 09:01
            W "Dzienniku 1954" Tyrmand używał tego słowa w znaczeniu "biedny", myślałem że to tak trzeba?

            A co to znaczy "cięw", tak w Łodzi nauczyli, co za bzdury!
            • Gość: belfer Re: To były czasy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.12, 11:32
              W Dzienniku 1954 Tyrmand jeszcze nie dość biegle posługiwał się językiem polskim. Natomiast kiedy już dobrze polszczyznę opanował, to wyemigrował - i już nie wrócił.
              Powoływanie się na polszczyznę na przykładzie Tyrmanda trochę absurdalne.
              • Gość: oko Re: To były czasy! IP: *.home.aster.pl 21.11.12, 17:21
                Jak to: nie dość biegle? Ta książka sprawia wrażenie napisanej bardzo sprawnie, to niby dzienniki ale z ambicjami bycia czymś więcej, ponoć już za granicą poprawiał je starannie a jednocześnie chciał stworzyć wrażenie że to tekst bez poprawek.

                Nie zazdrościć że Łódź "Złego" nie ma, a może ma? Albo "Dziennik 1954"? Co by tu polecić podobnego do tych ksiąg, tylko w tle ma być Łódź a nie Warszawa?
    • nawalonych7krasnali Re: Obca w Łodzi 04.08.13, 15:59
      Na Pietrynie masz pełno "lumpeksów" - rozwijamy się :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka