Dodaj do ulubionych

W Łodzi OC najdroższe w kraju. Winna wysoka szk...

05.12.12, 08:44
OC powinno być droższe dla sprawców wypadków i kolizji a nie dla wszystkich mieszkańców miasta czy województwa. Przy takim ustalaniu stawek ukarani zostali ostrożni, doswiadczeni kierowcy, dzięki którym wypadków jest mniej oraz ofiary tych wypadków.
Poza tym trzeba zwrócić uwagę, że miejsce zarejestrowania pojazdu nie jest równoznaczne z miejscem jego użytkowania. Po naszych drogach jeździ mnóstwo pojazdów firmowych, które często są rejestrowane w mieście siedziby centrali firmy, a faktycznie nigdy w tym mieście nie jeździły. Podobnie z samochodami leasingowanymi.
Obserwuj wątek
    • Gość: dlaczego? W Łodzi OC najdroższe w kraju. Winna wysoka szk... IP: 217.153.164.* 05.12.12, 09:19
      Bo po Łodzi jeździ sporo samochodów EPA,ELA,EZG itp. Nie wiem na czym to polega ale jeżeli ktoś wywija jakiś numer na drodze to jego rejestracja w większości przypadków zaczyna się od w/w.
      • Gość: patrol Żadne statystyki nie potwierdzają twojej tezy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.12, 10:45
        Rejestracje EPA, ELA, EZG to najczęściej auta z podmiejskich dzielnic willowych, których właściciele przyjeżdżają do pracy w śródmieściu. To auta rejestrowane poza granicami miasta, bo łodzianie tak chętnie z niego uciekają, ale znajdujące się w łódzkiej aglomeracji.
        Nie ma jednak żadnych statystyk, które potwierdzałyby twoją tezę – wypadkowość jest proporcjonalna do reprezentacji tych właśnie numerów rejestracyjnych wśród ogółu łódzkich rejestracji, tzn. rejestracji zaczynających się od „E”.
        • Gość: dlaczego Re: Żadne statystyki nie potwierdzają twojej tezy IP: 217.153.164.* 05.12.12, 11:49
          Jak słusznie zauważyłeś jest to tylko teza i oparta jest wyłącznie na obserwacji własnej i kilku znajomych (również tych którzy mieszkają w owych dzielnicach willowych). Jak totalne bezmózgi zachowują się również sami Łodzianie a EL jest więcej więc się tak nie rzucają w oczy ;) Niestety większość sytuacji drogowych w których ratował mnie mój refleks i dobre hamulce była właśnie z udziałem EPA,ELA,EZG i niestety zawinili kierowcy tamtych pojazdów... i stąd ta teza
          Pozdrawiam
    • jonaszewski Pojemność silnika 05.12.12, 10:14
      Dobrze byłoby też zerwać z zależnością OC od pojemności silnika. Co ma piernik do wiatraka? Już prędzej moc się liczy. Mam diesla o pojemności 1900 ccm, ktoś inny ma doładowanego benzyniaka 1200 ccm - on płaci mniej, ale ma mocniejszy silnik niż ja, jeździ szybciej i bardziej dynamicznie. Prawdopodobieństwo stłuczki jest większe u niego, więc dlaczego to ja mam go finansować? Stare diesle bez turbo były jeszcze słabsze.
      • Gość: ja Re: Pojemność silnika IP: *.lodz.msk.pl 05.12.12, 10:52
        Kolizje mogą powodowac również gremialnie kierowcy aut o pojemności 600ccm, wymuszając pierwszeństwo lub nieostrożnie zmieniając pas ruchu. Dwie stłuczki w ostatnim roku miałem z winy kierujących escortem 1100 (wjechał w tył) i seicento (atak z boku).
        Przyłączasz się do stereotypu: duża prędkość = zagrożenie, mała prędkość = bezpieczeństwo.
        • Gość: gosc_fr Re: Pojemność silnika IP: *.leom.ec-lyon.fr 05.12.12, 12:20
          Madrzejsi od ciebie dawno udowodnili, ze to nie stereotyp. Jak ktos jedzie 150 km/h zamiast 70 km/h to kazdy kto jedzie normalnie bedzie w jego mniemaniu "zajezdzal droge". Z tego co czytam, ulubiony sport lodzkich kierowcow to dachowanie a nastepnie jazda po latarniach, plotach i torach tramwajowych - bez udzialu innych pojazdow w zdarzeniu. To tez wynik jazdy z "niebezpiecznie mala" predkoscia?
        • jonaszewski Re: Pojemność silnika 07.12.12, 13:47
          Z tego, co zrozumiałem, popierasz mój pomysł oderwania wysokości OC od pojemności silnika. Dziękuję.
    • Gość: ja Szkodowość?? IP: *.lodz.msk.pl 05.12.12, 10:46
      Dziwne, że w przypadku OC liczy się "szkodowość", a przy AC już nie.
      To za co są wypłacane ubezpieczenia z AC? Nie za szkody..?

      • Gość: . Re: Szkodowość?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.12, 12:24
        OC - jeżeli ja wyrządzę szkodę komuś. Ten ktoś korzysta z mojego OC. Dlatego też to ubezpieczenie jest obowiązkowe.

        AC - to ubezpieczenie własnego pojazdu.
        W przypadku stłuczki/wypadku zniszczeniu ulegają oba pojazdy. Sprawcy i poszkodowanego.
        Poszkodowany korzysta z OC sprawcy. Natomiast sprawca, jeżeli ma wykupione AC, korzysta z tego ubezpieczenia. AC to również zabezpieczenie w przypadku zdarzeń losowych: przewrócone drzewo, sarna/dzik na drodze, ale również i kradzież.
        AC - jest dobrowolne. Zatem jak nie masz tego AC to w ww. przypadkach koszty pokrywasz we własnym zakresie.
        • pawelekok Re: Szkodowość?? 07.12.12, 15:12
          Przedpiśca nie pytał cię co to jest OC i AC, sądzę, że zapewne to wie. Dziwił się tylko dlaczego najwyższa szkodowość nie decyduje o wysokości AC tak jak w przypadku OC.

          Moim zdaniem odpowiedź jest prosta. OC jest obowiązkowe z urzędu i jego wysokość jest regulowana w postaci zaleceń i rekomendacji przekazywanych firmom ubezpieczeniowym przez nieżyciowych urzędasów, takich jak cytowane UCK, którzy wymyślają sobie jakieś wydumane algorytmy. Natomiast ubezpieczenie AC jest dobrowolne i tu decydują już kwestie czysto biznesowe, przede wszystkim wartość ubezpieczanego auta a dopiero potem inne kwestie. Mieszkańcy Łodzi do najzamożniejszych nie należą, ich bryki do najdroższych też nie, stąd niska przeciętna wysokość składki AC w regionie.
          • pawelekok Dodam jeszcze, że 07.12.12, 15:17
            to jest zgodne z powszechną w Polsce normą. Podatek, jakim jest OC, przywala się zwykle w Polsce największy tym mniej zarabiającym, a bogatsi są pod ochroną. Inaczej jest z AC gdzie wysokość składki odpowiada wysokości odszkodowania, Łodzianom wypłaci się mniej. Poza tym w Łodzi jeździ dużo bryk leasingowanych w Warszawie a Warszawiakom wypłaca się odszkodowania najwyższe co też ma wpływ na wysokość OC.
    • Gość: pandzl W Łodzi OC najdroższe w kraju. Winna wysoka szk... IP: *.adsl.inetia.pl 05.12.12, 12:58
      i niech mi ktoś powie że stan ulic nie ma znaczenia. kierowcy lawirują pomiędzy dziurami to i stłuczek więcej. Brak też skrzyżowań bezkolizyjnych i ścieżek rowerowych. a na koniec dodam że koszt remontu zawieszenia też jest w Łodzi największy bo najczęstszy w kraju.
      • Gość: kierowca Ma znaczenie, ale nie aż takie jak sądzisz IP: 83.142.201.* 05.12.12, 13:17
        Podejrzewam, że stłuczki nie są efektem lawirowania pomiędzy dziurami, a raczej braku ostrożności, cwaniactwa na drodze, itp. Jak są dziury w drodze to jedzie się wolniej i ostrożniej i tyle. Uważasz, że przy wolniejszej i bardziej rozważnej jeździe jest więcej stłuczek? :)
        • Gość: pandzl Re: Ma znaczenie, ale nie aż takie jak sądzisz IP: *.adsl.inetia.pl 05.12.12, 21:53
          Chyba PAn kierowca mało jeździ, nieraz nie widać jaka głęboka jest dziura albo jak jest kałuża to już nic nie wiadomo. A setki razy były sytuacje gdy kierowcy jadący z przeciwka omijają dziury do środka jezdni, albo w omijasz coś a tu rower czy motor, bo nie można jechać prostym torem. Kierowcy też w różny sposób omijają dziury. Ale co ja będę kierowcy tłumaczył jak dla ciebie obecny stan dróg to poprawa bezpieczeństwa.
          • pawelekok Re: Ma znaczenie, ale nie aż takie jak sądzisz 07.12.12, 15:19
            brawo za komentarz. Pański przedpiśca powinien zmienić nick z kierowca na kierowca niedzielny.
          • tom_from_boat Re: Ma znaczenie, ale nie aż takie jak sądzisz 05.03.13, 08:49
            No jasne winę za stłuczkę ponosi dziura w jezdni a nie burak, który nie zważając na innych i omijając dziurę wjeżdża na środek drogi bo ON NIE MOŻE CZEKAĆ. Bardzo głupie to tłumaczenie usprawiedliwiające powszechne buractwo na łódzkich drogach. Zgadzam się z tezą, że dziury spowalniają ruch i co najwyżej uszkadzają samochód a nie powodują stłuczki. Tak samo dzieje się gdy spadnie pierwszy śnieg, popada deszcz albo mamy gęstą mgłę. Wszyscy natychmiast zwalniają jadą ostrożniej i jedzie się bezpieczniej. Fakt że po pierwszym szoku ze zmianą warunków pojawiają się ci co nie mogą czekać i wtedy mamy horror. Ale przez chwilę jest OK.
            PS
            Popieram w 100% spostrzeżenie, że największymi piratami na drogach w Łodzi są kierowcy pojazdów z podłódzkich miast. Do tych wymienionych wyżej dodałbym jeszcze EBE (masakra!).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka