Dodaj do ulubionych

Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszkod...

14.01.13, 09:15
No i bardzo dobrze, że ktoś w końcu ten temat porusza! Link 4 to już legendarna firma w kwestii niepłacenia za nic, poza reklamami w telewizji.
Ale... ci, którzy się ubezpieczają nie myślą o tym co stanie się jeśli kogoś np potrącą. Jakiś organ kontrolny powinien taką firmę zamknąć, ukarać - cokolwiek, ale na tyle poważnie, żeby następni ludzie już przez nich nie cierpieli. A chłopak super. Odważył się pokazać w gazecie, przeciwstawić oszustom i zapewne spróbował pomóc rodzinie, która za wszystko płaci.
Obserwuj wątek
    • Gość: JanPomysłowy Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszkod... IP: 194.93.124.* 14.01.13, 09:44
      Najprościej będzie zrobić fan page na facebooku typu stop oszustom z Link4 i dopiero wtedy może kierownictwo tego oszusta zacznie traktować ludzi poważniej. Swoją drogą co to za kraj, co żaden urząd czy inny organ państwowy nic nie reaguje.
      • Gość: Wolak mały Re: Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszk IP: *.180.183.128.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 14.01.13, 11:39
        Róbcie tak dalej, ostro główkujcie,
        Twórzcie komisje przy każdym wójcie,

        Róbcie sympozja i seminaria
        Na temat roli sznurka w kombajnach,

        Róbcie wystawy maszyn przy pracy,
        By chłop mógł z bliska traktór zobaczyć,

        Róbcie dożynki i cepeliady,
        Jaja, obrzędy oraz narady,
        Piszcie wytyczne i okólniki,
        Żeby były te wyniki.
        • von_seydlitz dopóki kierowca nie zostanie skazany - 0 kasy 14.01.13, 11:46
          No takie jest nasze prawo, a jeszcze bardziej - przewlekłość postępowań. Paradoksalnie prościej jest uzyskać odszkodowanie, kiedy Policja nie kieruje sprawy do sądu.....

          A tak ubezpieczyciel "nie może " (czyli nie chce) orzekać za sąd... a sąd będzie sprawę wlókł i wlókł..... bo takie jest "Państwo Prawa"...
          • Gość: Link4 Re: dopóki kierowca nie zostanie skazany - 0 kasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.13, 12:46
            A co wy nie widzicie że Julek nie jest ofiarą tylko jedną z przyczyn kolizji z samochodem ?

            Co on tam robił na tych pasach zamiast siedzieć w domu ?

            Po kiego grzyba się ubezpieczył jeśli miał pecha ?
            • tom.gorecki słuszna uwaga! 14.01.13, 13:04
              Gość portalu: Link4 napisał(a):

              > A co wy nie widzicie że Julek nie jest ofiarą tylko jedną z przyczyn kolizji z
              > samochodem ?
              >
              > Co on tam robił na tych pasach zamiast siedzieć w domu ?
              >
              > Po kiego grzyba się ubezpieczył jeśli miał pecha ?+

              I to są dobre pytania. Po co łazi po pasach. A ten, co go puszczał, po co się zatrzymał. Biedny kierowca furgonetki ma teraz kłopoty!
            • hristoforos LINK4 ,firma z Izraela... 14.01.13, 13:15
              Właścicielami są Izraelczycy ( z wiadomych przyczyn nie Żydzi) , a oni nie słyną z rozrzutności..
              Firma jest bardzo lojalna w stosunku do klientów, ale tylko tych którzy płacą nic nie wymagając w zamian.
      • Gość: gość Re: Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszk IP: *.swietochlowice.vectranet.pl 14.01.13, 12:36
        wiesz , napiszę nieładnie : weź się pierdyknij tym fun pagem w łeb! może zmądrzejesz - życie to twarzoksiążka! poza tym - większośc ubezpieczonych wali czy jego towarzystwo płaci , czy nie odszkodowania z ich polis oc - ważne , że mają tanio......i takie przeświadczenie mają do dnia trzymania pozwu z powództwa cywilnego od poszkodowanego ,bo towarzystwo odrzuciło jego roszczenia. ale tego na facie nie da rady załatwić!!!
        • Gość: Sebastian Re: Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszk IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 16:28
          No tu Cię zdziwię, kupiłem drogie OC, ale jak w kogoś kiedyś pierdyknę, to poklepę go po plecach i powiem, "spoko, mam zajebistą firmę, która Ci dobrze wypłaci" :D Ale to tak poważnie, przy wyborze OC i AC brałem to pod uwagę :)
        • pstryczek-elektryczek Re: Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszk 15.01.13, 02:54
          Gość portalu: gość napisał(a):
          > większośc ubezpieczonych wali czy
          > jego towarzystwo płaci , czy nie odszkodowania z ich polis oc - ważne , że maj
          > ą tanio
          A co mi po lepszym OC? Czy dzięki niemu potraktują mnie lepiej jak ktoś we mnie uderzy?
      • pandzl Re: Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszk 14.01.13, 12:37
        hahaha jak bym miał firmę to rzeczywiście antyfunpage by mnie załamał hahahaaha
        • Gość: Lopez Re: Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszk IP: 195.117.118.* 14.01.13, 13:05
          Nic dziwnego, że nie masz firmy, skoro jesteś ignorantem w dziedzinie wizerunku marki:) No chyba, że Twoja "firma" byłaby jednoosobowym przedsiębiorstwem skupu i sprzedaży ziemnioków. To być może faktycznie, dałbyś sobie radę bez zwracania uwagę na wizerunek, no bo gumofilce pasują do słomy z nich wystającej:)
          • vader2010 OC=najtaniej i żaden fejsbuk 14.01.13, 16:23
            tu nic nie zmieni. Nie jesteśmy narodem społecznym. To że się pozapisywaliśmy do różnych portali "społecznościowych" nie znaczy że zrobimy cokolwiek dobrowolnie dla innych.
      • Gość: OC kierowcy OC płaci właściciel samochodu, a nie kierowca! IP: *.play-internet.pl 14.01.13, 13:52
        OC płaci właściciel samochodu, a nie kierowca!

        Czyli ubezpieczeniem jest objęty samochód i jego właściciel, niezależnie od tego, czy kierował swoim samochodem, czy też nie.

        Nie uważacie, że OC powinien płacić kierujący?
        Samochód powinien jedynie być objęty ubezpieczeniem AC, czy innymi dodatkowymi - typu ASSISTANCE.
    • Gość: oddawajkasezlodzie ciekawe dlaczego cały czas sie reklamują IP: *.onninen.pl 14.01.13, 09:53
      Bo tracą klinetów! To jest szczyt chamstwa! Link4 to najgorszy ubezpieczyciel według rankingu! Ja tam już dawno nie kupuje polis bo miale 2 przypadki wsrod kolegow ze kasy nie wyplacili ale im sie nie chcialo walczyć!
      • tbernard Re: ciekawe dlaczego cały czas sie reklamują 14.01.13, 13:04
        W przypadku OC klientowi wsio ryba, czy ubezpieczyciel zapłaci poszkodowanemu. Chyba, że poszkodowany będzie od razu zakładał sprawę sprawcy i to on będzie się dopiero boksował z ubezpieczycielem, bo jak nie, to mu majątek zlicytują dla poszkodowanego.
    • fobian Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszkod... 14.01.13, 09:55
      "Gdyby jego firma tylko trochę się postarała, mogłaby ustalić, 21 grudnia 2012 do sądu został skierowany akt oskarżenia przeciw kierowcy, który potrącił pieszego, a Juliusz dostał status oskarżyciela posiłkowego. To znaczy, że drogówka uznała, że winnym spowodowania wypadku może być kierowca, który potrącił Juliusza"

      Nie chcę być adwokatem diabła, ale od zawsze wydawało mi się, że póki nie zapadnie wyrok sądu i nie nastąpi prawomocne skazanie, człowiek jest niewinny. Sam fakt skierowania sprawy na drogę sądową nie oznacza jeszcze niczego i póki sprawa sądowa się nie zakończy winy nie można przypisać nikomu, no ale media rządzą się swoimi prawami i GW już wydała wyrok przed rozstrzygnięciem sądu.
      • Gość: olo Re: Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszk IP: *.skomur.pl 14.01.13, 11:12
        Policja spisała notatkę z miejsca zdarzenia i postawiła kierowcy zarzuty. Przebieg tego wypadku jest tak oczywisty ze nie ma czego komentować. Ubezpieczyciel powinien natychmiast wypłacić odszkodowanie. Tak samo jak w wypadku spisania przez kierowców oświadczenia, jeden się przyznaje do spowodowania kolizji i na podstawie tego dokumentu wypłacane jest odszkodowanie.
        • Gość: Baca Nie mamy pańskiego płaszcza! IP: *.180.183.128.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 14.01.13, 11:38
          Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?
        • fobian Re: Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszk 14.01.13, 12:07
          >Policja spisała notatkę z miejsca zdarzenia i postawiła kierowcy zarzuty.
          Póki co sprawca ma status podejrzanego a nie winnego
          > Przebieg tego wypadku jest tak oczywisty ze nie ma czego komentować.
          Byłeś przy tym? Przebieg teraz ustali sąd i wyda wyrok. Dopiero wtedy będzie oczywisty i nie będzie czego komentować.
          > Ubezpieczyciel powinien natychmiast wypłacić odszkodowanie. Tak samo jak w wypadku >spisania przez kierowców oświadczenia, jeden się przyznaje do spowodowania kolizji i na podstawie tego dokumentu wypłacane jest odszkodowanie.
          Nie tak samo. Podpisując oświadczenie przyznajesz się się do winy świadom konsekwencji. Nie przyznając się do winy, nie przyjmując mandatu oddajesz sprawę w ręce sądu. Być może chłopak był na tyle pijany (sam przyznaje że był) że wtargnął na jezdnię. Być może kierowca dostawczaka nie omijał zatrzymujący się przed pasami, w celu przepuszczenia pieszych, samochód, ale omijał stojący akurat uszkodzony samochód na światłach awaryjnych.
          To wszystko właśnie ma ustalić sąd i póki nie ma wyroku nie można mówić o winie.
          Co innego, jeśli poszkodowany, wytoczy sprawcy proces z powództwa cywilnego o odszkodowanie za nieumyślne nawet wyrządzenie szkody, ale to inna bajka i nie ma nic wspólnego z firmą ubezpieczającą sprawcę.
          • Gość: aquanta Re: Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.13, 12:11
            Policja uznała za winnego spowodowania wypadku kierowcę. Ukarała go mandatem karnym i naliczyła pkt. Dodatkowo z powodu obrażeń grozi mu odpowiedzialność karna. Jej wysokość po procesie wyznaczy sad ale nie będzie tam rozważane kto spowodował wypadek. Czy sugerujesz że w przypadku każdej stłuczki przed wypłata odszkodowania powinien się wypowiedzieć sąd ?
            • xaliemorph Re: Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszk 14.01.13, 12:35
              Może ale powinien obciążać ubezpieczycieli 10 krotną dolą kosztów sądowych bo te pazerne hieny z premedytacją kierują sprawy na wokandę wiedząc że część ludzi machnie ręką a dla części to przeciąganie będzie zbyt uprzykrzające.
              • xaliemorph Re: Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszk 14.01.13, 12:37
                Ergo często obciążają sądy sprawami oczywistymi. Czyli świadomie zapychają system sądowniczy.
                • Gość: cv Re: Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszk IP: *.toya.net.pl 14.01.13, 22:39
                  Ponieważ mamy chory system, gdzie to się opłaca. 1000 ludzi oszukanych, trochę spraw do sądu i zapłacą. I co z tego skoro połowie nie zapłacą. W każdej sytuacji gdy nie dopełnili obowiązku i sąd wskaże że jednak powinny, odszkodowania powinny rosnąc kilka razy w górę.
            • vader2010 wskaż gdzie w treści jest że dostał i 14.01.13, 12:53
              przyjął mandat?
            • fobian Re: Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszk 14.01.13, 12:58
              A to ciekawostka, o której wiesz tylko Ty. Przeczytałem jeszcze raz 2x artykuł i nie widzę słowa na temat mandatu i punktów.
              Nie sugeruję, że w wypadku każdej stłuczki sprawa powinna trafiać do sądu, ale twierdzę, że są takie możliwości, nawet przy najdrobniejszej stłuczce, gdyż każdy może się czuć niewinny i w każdym przypadku wezwać policję by potem ewentualnie odmówić przyjęcia mandatu. Jak rozstrzygnie sąd to już inna sprawa.
          • Gość: thebigzumzum Re: Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszk IP: *.airport.gdansk.pl 14.01.13, 12:56
            Nie masz prawa ominac pojazdu stojacego przed pasami chociazby tam lezal kawalek dachu i 3 kola! Jedynie co mozesz to podjechac do pasow i upewnic sie ze nikt nie przechodzi. Az obrzydzenie bierze, ze niektorzy kierowcy uwazaja ze jak maja dokument w kieszeni to juz nic nie musza tylko gaz w podloge i jazda!! Kazdemu wydaje sie ze jest sam a inni sa tylko po to zeby przeszkadzac.
            • tbernard Re: Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszk 14.01.13, 13:15
              > Nie masz prawa ominac pojazdu stojacego przed pasami ...

              Nie jest to prawdą. Nie można ominąć pojazdu, który zatrzymał się aby pieszych przepuścić. Ale prawo nie zabrania ominąć, gdy ktoś po prostu jak burak nielegalnie zaparkował przy samych pasach. Oczywiście należy to robić wyjątkowo ostrożnie, ale zakazu nie ma.
        • mielcin1 Re: Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszk 14.01.13, 12:24
          Hmmm... Gdyby kieroca przyjął mandat, lub podpisał oświadczenie, miałbyś rację, ale jeżeli sprawa jest w sądzie, to obowiązuje zasada domniemania niewinności. Słowem, choć Link4 to kiepska firma i używa w tej sprawie absurdalnych argumentów, to winnego wskaże dopiero wyrok sądu.
        • Gość: JanKran Re: Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszk IP: *.opole.hypnet.pl 14.01.13, 12:58
          Tak samo jak w wypadku spisania p
          > rzez kierowców oświadczenia, jeden się przyznaje do spowodowania kolizji i na p
          > odstawie tego dokumentu wypłacane jest odszkodowanie.

          właśnie, że nie tak samo - tutaj kierowca się nie przyznał
      • naprawdetrzezwy Re: Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszk 14.01.13, 11:52
        fobian napisał:

        >Nie chcę być adwokatem diabła, ale od zawsze wydawało mi się, że póki nie zapad
        > nie wyrok sądu i nie nastąpi prawomocne skazanie, człowiek jest niewinny.

        To ci się źle wydaje - tu jest człowiek ubezpieczony, a ubezpieczyciel ma wypłacić poszkodowanemu w ciągu 30 dni, albo pismem powiadomić, dlaczego zwleka z wypłatą.
        Sąd tu nie ma nic do rzeczy....
        ;>
        • fobian Re: Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszk 14.01.13, 12:18
          > To ci się źle wydaje - tu jest człowiek ubezpieczony, a ubezpieczyciel ma wypła
          > cić poszkodowanemu w ciągu 30 dni, albo pismem powiadomić, dlaczego zwleka z w
          > ypłatą.
          > Sąd tu nie ma nic do rzeczy....
          Coś ci się wydaje. Wiesz, ale nie do końca.
          "Art. 14. 1. Zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie.
          2. W przypadku gdyby wyjaśnienie w terminie, o którym mowa w ust. 1, okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania okazało się niemożliwe, odszkodowanie wypłaca się w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż w terminie 90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie, chyba że ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego. "

          Sąd jak najbardziej ma tu dużo do rzeczy
          • Gość: greg0.75 Re: Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszk IP: *.ceramika.agh.edu.pl 14.01.13, 12:42
            > Sąd jak najbardziej ma tu dużo do rzeczy
            Nie nie ma - facet ma przed sądem postępowanie karne. Odpowiedzialność cywilna za szkody (udowodniona przez poszkodowanego) nie wiąże się bezpośrednio z odpowiedzialnością karną.
            • vader2010 to że jest poszkodowanym wcale nie wyklucza 14.01.13, 12:55
              że moze być tez sprawcą, czy tez współsprawcą i wtedy jak najbardzie sprawa karna będzie istotna dla sprawy cywilnej
      • Gość: Perkel Re: Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.13, 11:59
        Zgadza się. Ubezpieczyciel nie kiwnie palcem póki nie ma wyroku sądu bądź też orzeczenia sprawcy, że to jego wina. Raczej wątpie by oskarżony sam się przyznał bo to grozi mu więzieniem w najgorszym przypadku.
      • 2kotunia1 Re: Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszk 14.01.13, 12:05
        i tu się z Tobą nie zgadzam. Firma ma obowiązek przeprowadzić swoje postępowanie wyjaśniające. Skierowanie sprawy na drogę sądową może być skutkiem zagrożenia karą (wysokością) a nie nie możności wskazania winnego. Być może, a na pewno tak jest w tym przypadku, choć o winie faktycznie będzie można mówić po prawomocnym wyroku.
      • Gość: inattesa Re: Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.13, 13:33
        I tu się mylisz - w przypadku wypadków komunikacyjnych firma ubezpieczeniowa sprawcy nie ma obowiązku czekać na prawomocny wyrok sądu karnego dla sprawcy wypadku. Firma ubezpieczeń komunikacyjnych - jak mniemam - zatrudnia wybitnych specjalistów od tych spraw i jest w stanie ustalić na podstawie akt policji czy delikwent był winien czy tez nie. Poza tym pieszy przechodzący na przejściu dla pieszych może się co najwyżej przyczynić do wypadku, ale sprawcą pozostaje kierowca, który miał OBOWIĄZEK zachować ostrożność przed przejściem.

        Moi rodzice przechodzili na przejściu dla pieszych - przy ZAPALONYM ZIELONYM świetle dla nich, co więcej na pierwszym pasie przed zebrą zatrzymał się autobus komunikacji miejskiej, ale na drugim pasie jakiś debil autokarem postanowił mimo wszystko przejechać. Skutek - Ojciec zmarł, Matka połamana (pół roku leczenia) + depresja po śmierci Ojca.

        A ubezpieczyciel? I to nie link4, tylko jeden z największych i z tradycjami, zastosował dokładnie tę samą metodę, co w przypadku Pana Julka. Sprawa skończyła się w sądzie CYWILNYM - trwała ok. 5 lat - zakończyła się oczywistym wyrokiem tj. korzystnym dla mojej Mamy a PZU musiało wypłacić odszkodowanie + odsetki za te 5 lat wstecz. Aha, a jeśli chodzi o sąd KARNY to sprawca został uznany winnym (10 m-cy w zawieszeniu) z tym, że sprawa trafiła na wokandę jakiś rok po zakończeniu całej sprawy (włącznie z apelacją) w sądzie cywilnym.
        Tylko tak jak Pan Julek ja miałam przyjaciół, którzy pożyczyli mi pieniądze na adwokata i czekali kilka lat na ich oddanie.

        Panie Julku życzę zdrowia i niech się Pan nie poddaje!
        Pozdrawiam
    • pstryczek-elektryczek Nie tylko Link4 14.01.13, 09:56
      Celem każdej firmy ubezpieczeniowej jest przyjmować składki, a nie wypłacać odszkodowania. A jeśli już człowiek próbuje coś odzyskać to nie dość że robią kłopoty formalne to jeszcze wypłata odszkodowania jest zaniżona.
      • Gość: mario Re: Nie tylko Link4 IP: *.4web.pl 14.01.13, 11:49
        Do tego towarzystwa ubezpieczeniowe nazywają wypłaty odszkodowań stratami. Normalny człowiek uznałby to za koszt wynikający z ich statutu. To tak jakbym ja uznał wydatki na jedzenie stratami
        • xaliemorph Re: Nie tylko Link4 14.01.13, 12:32
          To jest najlepsze podsumowanie. Lepiej tego złodziejskiego procederu firm ubezpieczeniowych nie idzie ująć. Wypłata ubezpieczenia jak mówisz to KOSZT a nie strata.
      • Gość: Zdzisław Re: Nie tylko Link4 IP: 79.162.226.* 14.01.13, 13:17
        No i ja się pytam, czy w takiej sytuacji nie lepiej zapłacić 100 -150 zł więcej na składkę OC w bardziej wiarygodnej firmie i mieć czyste sumienie? Z własnego doświadczenia - uderzył we mnie kierowca z ubezpieczeniem w Liberty. Pierwsze co zrobiłem to telefon na policję. Dostał 200 mandatu i tyle zaoszczędził. A od nich z ubezpieczalni pierwsze czego żądali to notatka policyjna, gdybym tego nie miał pewnie do tej pory upominałbym się o pieniądze. Pamiętajcie ŻADNEGO dogadywania się czy oświadczeń z takimi "firmami krzak".
        • pstryczek-elektryczek Re: Nie tylko Link4 15.01.13, 02:56
          Gość portalu: Zdzisław napisał(a):
          > No i ja się pytam, czy w takiej sytuacji nie lepiej zapłacić 100 -150 zł więcej
          > na składkę OC w bardziej wiarygodnej firmie i mieć czyste sumienie?
          No i co lepsze (droższe) OC zmienia w Twojej sytuacji jak ktoś w Ciebie uderza? Nic Ci nie daje. A w momencie kiedy Ty uderzasz to może jest szansa że ten drugi będzie miał lepiej, ale "może" bo w końcu jest on klientem konkurencji a nie "swój".
    • Gość: praktyk Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszkod... IP: *.grs-k0.g1.pl 14.01.13, 10:48
      Brawa dla chłopaka, że pokazał wszystkim sposób działania ubezpieczyciela. To nie jest jednostkowy przypadek.
      Chłopaku Poszkodowany - uważaj - zapewne za chwilę otrzymasz propozycję "ugody". Nie zawieraj jej, idź do Sądu Cywilnego, walcz o swoje do końca. Przedstawiony sposób działania link4 jest nie tylko perfidny, ale zwyczajnie odbiega od ustawy z dnia 22.05.2003r., która wyraźnie precyzuje sposób procedowania i likwidacji szkody, a która w opisywanym casusie została pogwałcona.
      Zajmuję się tematyką zawodowo, znam sposób działania tego ubezpieczyciela bardzo dobrze. Z tak wielką szkodą jak Twoja - nie gódź się na żadne proponowane na etapie likwidacji szkody ugody. Warto walczyć o całość. Jeśli jesteś zainteresowany walką o maksymalne odszkodowanie, w tym przypadku zapewne w Sądzie Cywilnym, i chcesz być godnie reprezentowany, pisz do mnie.
      Pozdrawiam!
      • Gość: Gosc Link4 to typowe polskie cwaniaczki IP: 195.124.114.* 14.01.13, 11:41
        na niemieckim rynku po pierwszym takim numerze dostaliby taka grzywne od nadzoru zeby sie prezes zesral a tutaj cwaniakuja bo panstwo slabe, przepisy dziurawe a sady w dupie maja
      • Gość: 2kotunia1 Re: Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.13, 12:08
        no ładnie się Pan praktyk promuje, no brawo, darmowa reklama. To się nazywa przedsiębiorczość
    • folwark_polski Link4 czy axa direct 14.01.13, 11:38
      największy syf w ubezpieczeniach
    • zewszad_i_znikad Re: Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszk 14.01.13, 11:41
      Wyprzedzanie i omijanie przed przejściem dla pieszych to ZBRODNIA.
      Tak, jestem za zaostrzeniem kodeksu i chronieniem pieszych kosztem zamordyzmu w stosunku do kierowców. Jak się nie da po dobroci, to trzeba nad nimi stać z batem.
    • Gość: Tomek Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszkod... IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 11:42

      zaraz na fun page FB LINK 4 NAPISZE,napisze, co o nich mysle. Zona chciala ubezpieczyc u nich. Pewnie jak jej pokaze te wiadomosc, to juz tego nie zrobi. LINK 4 RUSZ DUPE i zalatw to jak nalezy. A wszystkich czytajacych ZAPRASZAM do wyrazenia swojej opinii na stronie FACEBOOKA LINK 4
      www.facebook.com/link4?ref=ts&fref=ts
    • Gość: Tomek Napiszmy na FB co sadzimy o Link4 -link IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 11:43
      zaraz na fun page FB LINK 4 NAPISZE,napisze, co o nich mysle. Zona chciala ubezpieczyc u nich. Pewnie jak jej pokaze te wiadomosc, to juz tego nie zrobi. LINK 4 RUSZ DUPE i zalatw to jak nalezy. A wszystkich czytajacych ZAPRASZAM do wyrazenia swojej opinii na stronie FACEBOOKA LINK 4
      www.facebook.com/link4?ref=ts&fref=ts
      • Gość: lobbysta Re: Napiszmy na FB co sadzimy o Link4 -link IP: *.c201.msk.pl 14.01.13, 11:46
        Człowieku, najpierw sprawdz na i-polisa to ci szczena opadnie jak zobaczysz wysokość składki
    • Gość: lobbysta Link4 na reklamy ma miliony IP: *.c201.msk.pl 14.01.13, 11:44
      a OC traktuje jako obowiązkowy podatek na własne potrzeby a zwłaszcza wynagrodzenia prezesów. Łatwo można ustalić, że mają jedną z najwyższych stawek OC.
    • Gość: anna ubezpieczyciele to dranie ale w tym przypadku.. IP: *.tktelekom.pl 14.01.13, 11:44
      zapytam tak, bo nigdzie nie jest to a artykule napisane a jest to najwazniejsze : czy sprawca został ukarany mandatem czy nie ? a moze został sporządzony wniosek do sądu ? może ten chłopak był pijany( jak sam mówi wstawiony) i wtargnął lub wbiegł na pasy a kierowca który go potrącił nie przyjął mandatu i dopiero sąd określi odpowiedzialność ? bez wskazania sprawcy - towarzystwo ubezpieczeniowe nie musi niczego wypłacać. Swoją drogą PTU, LINK4 to nie sa dobre ubezpieczalnie
      • naprawdetrzezwy Re: ubezpieczyciele to dranie ale w tym przypadku 14.01.13, 11:53
        Gość portalu: anna napisał(a):

        > zapytam tak, bo nigdzie nie jest to a artykule napisane a jest to najwazniejsze
        > : czy sprawca został ukarany mandatem czy nie ? a moze został sporządzony wnio
        > sek do sądu ?

        To przeczytaj raz jeszcze...
        • Gość: anna LInk czeka na wyrok sądu, to normalne. IP: *.tktelekom.pl 14.01.13, 12:18
          skoro poszedł wniosek do sądu do towarzystwo przyjmie odpowiedzialnośc po wyroku skazującym. Nie ma wyroku skazującego - nie ma odpowiedzialności Link. Koniec kropka. Chyba że sąd uzna współsprawstwo przechodnia.
      • Gość: greg0.75 Re: ubezpieczyciele to dranie ale w tym przypadku IP: *.ceramika.agh.edu.pl 14.01.13, 12:48
        > zapytam tak, bo nigdzie nie jest to a artykule napisane a jest to najwazniejsze
        > : czy sprawca został ukarany mandatem czy nie ?

        Odpowiedzialność cywilna (w konsekwencji wypłata odszkodowania przez ubezpieczyciela) nijak nie wiąże się z odpowiedzialnością karną. Tj. Spowodowanie szkód nie koniecznie występuje na skutek przestępstwa czy wykroczenia (no, tu akurat tak).

        > może ten chłopak był pijany( jak sam mówi wstawiony) i wtargnął

        Znaczy się wtargnął od razu na wewnętrzny pas? Bo kierowca taksówki z prawego pasa jakoś w niego nie wjechał...
        • lolik52 Re: ubezpieczyciele to dranie ale w tym przypadku 14.01.13, 14:28
          > > może ten chłopak był pijany( jak sam mówi wstawiony) i wtargnął
          >
          > Znaczy się wtargnął od razu na wewnętrzny pas? Bo kierowca taksówki z prawego p
          > asa jakoś w niego nie wjechał...


          -nie obowiązkowo,mógł wtargnąć tak że kierowca taksówki w ostatniej chwili zahamował a busem już nie dał rady i był zmuszony ostro dać w lewo aby w kufer złotówce nie wjechać,lub jechał lewym pasem i nie miał szans na zatrzymanie.Taksówkarze jeżdżą 20/h w poszukiwaniu klienta,a tu tym bardziej pewnie liczył na podpitego więc uniknięcie najazdu na pieszego nie sprawiało problemu.Może kierowca busa myślał że taksówka bierze klienta i nie hamował?(kiepski argument w sądzie,ale w rzeczywistości tak mogło być)
          Pijany kierowca jest de facto zawsze uważany za winnego,a pijany pieszy?i jeden i drugi to uczestnicy ruchu drogowego...
          To moje dywagacje,ale jak jest sąd to wszelkie warianty mają prawo bycia.nie wiem jak mają ubezpieczalnie ale przed prawomocnym wyrokiem sądu nikt palcem w bucie nie ruszy bo faktycznie może się okazać że poszkodowany jest winny czy współwinny ,a wtedy z odszkodowaniem mogą być problemy.
          Artykuł pisze strona poszkodowana i podaje swoją wersję wydarzeń i nie brałbym się jednoznacznie brać czyjąś stronę.

          Współczuje obydwu,bo zdrowie nadszarpnięte i fizycznie i psychicznie,z jednej strony uciążliwe i długotrwałe leczenie a ślad pozostanie do końca życia,z drugiej potężny stres,perspektywa odsiadki nie mówiąc o kosztach z pozwu cywilnego itd.
          Szanujmy na drodze siebie wzajemnie,kierowca prowadzi środek transportu o podwyższonym stopniu niebezpieczeństwa dla pieszego i na nim leży odpowiedzialność za skutki tego kierowania,pieszy na przejściu ma bezwzględne pierwszeństwo,ale dla własnego zdrowia i życia lepiej się upewnić że kierowca nas widzi i reaguje w celu ustąpienia drogi bo żadna przyjemność z tego że nasza racja jak można być inwalidą do końca życia lub je stracić.
          Kierowca może zasłabnąć w tym momencie,mogą hamulce nie zadziałać,to nie wszechwładna osoba, stanąć dęba,wyparować,wzlecieć aby uniknąć wypadku raczej nie mogą.

          Sam jestem kierowcą ale i pieszym też bywa się,nie wejdę na pasy zanim nie widzę że hamują i patrzę na kierowcę a nie na koła samochodu ,taki kontakt wzrokowy daje większą gwarnację że się widzimy.
    • Gość: gość Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszkod... IP: *.limes.com.pl 14.01.13, 11:46
      Wszystkie firmy ubezpieczeniowe działają w podobny sposób, w taki sam jak w książce Grishama "Rainmaker". Działają na zwłokę, pod byle pretekstem odmawiają wypłaty odszkodowania liczą że poszkodowany się zniechęci. Nawet jeżeli jakiś odsetek poszkodowanych idzie do sądu to i tak są do przodu na tych którzy odpuścili.
    • Gość: Janek Re: Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszk IP: 217.153.137.* 14.01.13, 11:46
      Nie tylko w niewypłacaniu odszkodowań, ale i robieniu z klientów złodziei.
      Sam niestety zostałem przez siebie ukarany. W 2007 sprzedałem samochód, zapłaciłem składkę do końca umowy, poinformowałem ich o tym faksem wysyłając również umowę sprzedaży.
      Jakież moje było zdziwienie, jak 3,5 roku później dostałem wezwanie do zapłaty od firmy windykacyjnej, która... kupiła od l4 mój rzekomy dług.
      Najlepsze jest to, że w sądzie, gdzie sprawa się znalazła, a teraz między różnymi wędruje, z nimi wygram bo przedawnione, ale wg prawa dłużnikiem jestem nadal i mogą mnie wpisać do BIK. Potwierdzeń wysłania faksów nie trzymam 5 lat, bo po 3 już to niepotrzebne.
      Wiem jedno, niska składka to nie wszystko...
    • Gość: far from over Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszkod... IP: *.6-183-91.adsl-fix.isp.belgacom.be 14.01.13, 11:49
      No,kolejny super ubezpieczyciel w tym kraju. Kolejny przyklad a tysiace osob zmienia i szuka szczescia w linkach czy innych avivach. Ja mam samochód ubezpieczony za granica, mieszkam i pracuje w polsce a za rok place 187 euro za pelny pakiet ubezpieczeniowy + fullassistance itp . Nie bede podawal firmy zeby nie bylo ze jakas reklama. Kto chce ten znajdzie. W naszym kraju tylko zadaja zaplacty w razie tragedii nic .... za takie postepowanie powinno sie strzelac gdzie sie tylko da i to do wlascicieli takich firm.Wole łamac poniekad prawo i jezdzic na obcych blachach i nie martwic sie o przyszlosc niz sie oplacac byle jakim pseudoubezpieczycielom.
    • Gość: max Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszkod... IP: 87.113.202.* 14.01.13, 11:50
      jedyny kraj w europie gdzie pieszy nie ma pierwszenstwa na pasach przed pojazdem - III swiat to miejsce gdzie plasuje sie polska, prawo pisane pod tych co wkladaja koperty i ogolny nierzad, wspolczuje chlopakowi ktory potracil ciezarowke bo na to wynika - pewnie firmie transportowej nalezy sie odszkodowanie ze zniszczony lakier na karoserii - w polsce czlowiek to smiec - no chyba ze jest politykiem lub urzednikiem to po smieciu jezdzi samochodem
    • comax Link4 kontra połamany julek. a jak, kolejni 14.01.13, 11:55
      No,kolejny super ubezpieczyciel w tym kraju. Kolejny przyklad a tysiace osob zmienia i szuka szczescia w linkach czy innych avivach. Ja mam samochód ubezpieczony za granica, mieszkam i pracuje w polsce a za rok place 187 euro za pelny pakiet ubezpieczeniowy + fullassistance itp . Nie bede podawal firmy zeby nie bylo ze jakas reklama. Kto chce ten znajdzie. W naszym kraju tylko zadaja zaplacty w razie tragedii nic .... za takie postepowanie powinno sie strzelac gdzie sie tylko da i to do wlascicieli takich firm.Wole łamac poniekad prawo i jezdzic na obcych blachach i nie martwic sie o przyszlosc niz sie oplacac byle jakim pseudoubezpieczycielom.
    • Gość: tomo Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszkod... IP: *.lukman.pl 14.01.13, 11:56
      Może się nie znam, ale to nie ma znaczenia kto "był dumny ze swojej niezależności" tylko kto spowodował wypadek. Prawda?
    • Gość: Link5 Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszkod... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.13, 11:57
      Niestety z T.U. rozmawiać trzeba tylko za pośrednictwem prawników.
    • Gość: anna nie ciężarówka i nie potrąciła a wtargnął na pasy IP: *.tktelekom.pl 14.01.13, 11:59
      i został uznany współwinnym - dlatego nie ma wyplaty odszkodowania. Trochę merytoryki dziennikarzu.
      • belle.du.jour Re: nie ciężarówka i nie potrąciła a wtargnął na 14.01.13, 12:09
        Pieszy "wtargnął" na pasy?? A od czego są pasy jeśli nie od tego by po nich chodzili piesi? Sama prowadzę w mieście ale jak widzę rozpędzone buractwo (szczególnie to w różnych furgonetkach, które do nich nie należą a kierowcami są zwykle w pierwszym pokoleniu), ktore NIGDY nie ustąpi pieszemu na pasach to szlag mnie trafia. Numery typu jeden samochód się zatrzyma, pieszy wejdzie (sorry, "wtargnie") na pasy a drugi przeleci mu przed nosem są na porządku dziennym. Wg. anny pieszy powinien się skradać na pasach modląc się by nie trafił mu się jakiś burak z obniżonym IQ ale za to z dużą ilością koni mechanicznych. W każdym normalnym kraju za takie coś zostałby na jakiś czas pozbawiony prawa jazdy. Pieszy na pasach do świętość.
        • vader2010 Art 14 Ustawy o ruchu drogowym 14.01.13, 12:12
          poczytaj sobie.
          • belle.du.jour Re: Art 14 Ustawy o ruchu drogowym 14.01.13, 12:24
            vader2010 napisała:

            > poczytaj sobie.

            To ty sobie poczytaj. W tym przepisie jest mowa o wejściu "bezpośrednio przed jadący pojazd".. a Julek wszedł na przejście po zatrzymaniu się przed nim taksówki. Za to kierowca dostawczaka nie zatrzymał się przed przejściem, na którym już przebywał pieszy i przed którym zatrzymał się inny pojazd.

            pooglądaj sobie podobną sytuację, buraczku pastewny. To przez takich jak ty i jak niejaka anna (pieszy "wtargnął" na pasy) w Polsce jeździ się jak w Bangladeszu
            kontakt24.tvn.pl/temat,prokuratura-ciagle-czeka-na-nagrania,66346,html?categoryId=496
            • vader2010 byłeś świadkiem? buraku pastweny 14.01.13, 12:59
              skoro wolisz po imieniu - ja nie byłem i raczej dzennikarzom nie wierzę - tym bardziej w tekstach pisanych z jednej strony
              • Gość: y.y Re: byłeś świadkiem? buraku pastweny IP: 195.117.118.* 14.01.13, 13:09
                Ty także świadkiem nie byłeś, a jakieś opowiadasz farmazony o artykule 14 PoRD. Policja go nie zastosowała, więc co to - poza insynuacjami z Twojej strony - ma wspólnego z tym gościem? Nic. Ale Ty oczywiście "wiesz" lepiej:) Wierzyć sobie możesz lub nie. W Mzimu też. Tylko co to ma do rzeczy w co Ty sobie wierzysz, skoro Policja potwierdza, że koleś jest oskarżycielem posiłkowym? To już nie jest kwestia interpretacji dziennikarza, to prosty fakt, który można łatwo sprawdzić. A zatem czytanie ze zrozumieniem sie kłania.
                • vader2010 przecież napisałem że nie byłem świadkiem 14.01.13, 13:18
                  a to że policja o coś wnioskuje wcale nie znaczy że tak ustali sąd. A to że nie wierzę dziennikarzom to juz zupełnie inna sprawa. Moja odpowiedź była do tego że przedmówca "nie uznaje czegoś takiego jak wtargnięcie".
              • Gość: horacy Re: byłeś świadkiem? buraku pastweny IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.01.13, 13:17
                polecałeś art 14 ustawy o ruchu drogowym, zgadzając się tym samym z argumentacją intarnautki nickiem anna, która pisała o "wtargnięciu na pasy".... Abstrahując już od tego skąd u niej ten definitywny ton postu (powinien być co najwyżej przypuszczający) to mam pytanie do Ciebie: skoro polecałeś rzeczony art 14 rzeczonej ustawy to zacytuj mi proszę gdzie w tym art. jest użyte określenie "wtargnięcie na pasy"? a może jakikolwiek inny art ustawy o ruchu drogowym zawiera takie określenie?
                Tylko nie pisz, że "wchodzenie na pasy bezpośrednio przed jadący pojazd" jak mówi ustawa to jest to samo bo skoro sam polecasz do poczytania artykuł i ustawę to powinieneś być tym, który zna i szanuje literę prawa - jako podstawę do wszelkich ocen. A skoro tak to trzeba ją traktować i stosować zgodnie ze sformułowaniami, które w ustawie są użyte a nie wymyślać jakieś potoczne, własne określenia, które nie dość, że głupie same w sobie to jeszcze ogłupiają ludzi, w efekcie czego Ci jak barany stosuje te fałszywe, potoczne określenia i gadają coś o "wtargnięciach na pasy". Takie określenie nie funkcjonuje w polskim prawodawstwie a jeśli mamy rozmawiać poważnie na ten temat to używając "ustawowych" określeń, cytując artykuły i paragrafy. Inaczej to jest gadka dwóch bab na straganie.
                • vader2010 ok, masz rację 14.01.13, 13:24
                  nie ma tam określenia "wtargnięcie" - ale nie znalazłem też np określenia "kolizja" - czyli też nie istnieje? Ale co do literalnego zapisu masz rację.
                  • Gość: horacy Re: ok, masz rację IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.01.13, 13:42
                    już Co odpowiadam: pojęcie "kolizja" według polskiego prawa drogowego nie istnieje, ponieważ jest to znów potoczna nazwa terminu z ustawy o ruchu drogowym "wypadku, w którym nie ma ofiar" (w przeciwieństwie do wypadku drogowego z ofiarą/ami, czy to śmiertelnymi czy to rannymi lub inną szkodą mienia) więc jeśli mamy poważnie rozmawiać to odpowiadam: tak, pojęcie "kolizja" nie istnieje. Możemy go sobie używać potocznie, przy stole ze znajomymi czy nawet w rozmowie rozpoznawczej bo policjanci sami go używają na skrócenia i prostego rozróżnienia jednego zdarzenia od drugiego ale jeśli mamy już precyzyjnie orzekać o danej sytuacji pod kątem winy, ofiary a przede wszystkim sądu to "kolizja" już nie istnieje.
      • darek_radom Re: nie ciężarówka i nie potrąciła a wtargnął na 14.01.13, 12:12
        Gość portalu: anna napisał(a):
        > i został uznany współwinnym - dlatego nie ma wyplaty odszkodowania. Trochę mery
        > toryki dziennikarzu.

        Nie istnieje takie pojęcie jak "wtargnięcie pieszego na przejście dla pieszych". W linku poniżej znajdziesz film, w którym nawet policjanci to potwierdzają...


        Gość portalu: Tomek napisał(a):
        > zaraz na fun page FB LINK 4 NAPISZE,napisze, co o nich mysle. (...) A wszystkich czytajacych ZAPRASZAM do wy
        > razenia swojej opinii na stronie FACEBOOKA LINK 4
        > www.facebook.com/link4?ref=ts&fref=ts

        Próbujcie, jednak moderator PR w Link4 już czuwa...
      • resident_troll Re: nie ciężarówka i nie potrąciła a wtargnął na 14.01.13, 12:16
        Gość portalu: anna napisał(a):

        > i został uznany współwinnym - dlatego nie ma wyplaty odszkodowania. Trochę mery
        > toryki dziennikarzu.

        To, że jesteś głupolem i nie potrafisz czytać ze zrozumieniem samo w sobie nie jest zbrodnią. Ale czy naprawdę musisz się z tym aż tak obnosić?
        • Gość: anna Re: nie ciężarówka i nie potrąciła a wtargnął na IP: *.tktelekom.pl 14.01.13, 12:20
          urodziłeś się idiota czy brałeś jakieś specjalne lekcje ?
          • resident_troll Re: nie ciężarówka i nie potrąciła a wtargnął na 14.01.13, 13:08
            Gość portalu: anna napisał(a):

            > urodziłeś się idiota czy brałeś jakieś specjalne lekcje ?

            Siła powyższej argumentacji zbiła mnie z nóg.
            Proponuję układ: ty się nauczysz czytać ze zrozumieniem, ja w rewanżu opowiem coś o sobie.
            Co ty na to?

            PS. Co, czyżby to ktoś z rodziny był tym bandziorem za kierownicą, mającym za nic przepisy ruchu drogowego i okaleczającym pieszego prawidłowo przekraczającego ulicę? Życzę surowego wyroku.
          • Gość: horacy Re: nie ciężarówka i nie potrąciła a wtargnął na IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.01.13, 13:32
            Mam pytanie odnośnie wcześniejszego Twojego posta, mówiącego o tym, że nie ciężarówka i że wtargnął na jezdnie: abstrahując już od tego skąd u Ciebie ten definitywny ton postu (powinien być co najwyżej przypuszczający) to mam pytanie do Ciebie: zacytuj mi proszę gdzie w polskiej ustawie o ruchu drogowym jest użyte określenie "wtargnięcie na pasy", którego tak z lubością używasz?
            Tylko nie pisz, że "wchodzenie na pasy bezpośrednio przed jadący pojazd" jak mówi 14 art. tejże ustawy to jest to samo bo prawo ma użyte takie a nie inne sformułowania nie przez przypadek i widzimisię i chcemy czy nie chcemy, musimy go stosować zgodnie z jego zapisami jako podstawę do wszelkich ocen. A skoro tak to trzeba ją traktować i stosować zgodnie ze sformułowaniami, które w ustawie są użyte a nie wymyślać jakieś potoczne, własne określenia, które nie dość, że głupie same w sobie to jeszcze ogłupiają ludzi, w efekcie czego Ci jak barany stosuje te fałszywe, potoczne określenia i gadają coś o "wtargnięciach na pasy". Takie określenie nie funkcjonuje w polskim prawodawstwie a jeśli mamy rozmawiać poważnie na ten temat to używając "ustawowych" określeń, cytując artykuły i paragrafy. Inaczej to jest gadka dwóch bab na straganie o burakach pastewnych i idiotach biorących lekcje...
      • xaliemorph Re: nie ciężarówka i nie potrąciła a wtargnął na 14.01.13, 12:45
        Nie życzę by Twoje dziecko kiedyś tak nie "wtargnęło na pasy" gdzie uczy się je że tylko tam wolno przechodzić.

        Pojecie "wtargnięcia na pasy przejścia dla pieszych" NIE ISTNIEJE I wbij to sobie do głowy zanim sama prędzej kogoś nie zabijesz !!!

        (no chyba że ktoś wejdzie na czerwonym a my jadąc mamy zielone, to co innego)
        • vader2010 obyś nie musiał/musiała tak argumentować 14.01.13, 13:02
          św Piotrowi jak Cię jednak potrąci ktoś na pasach po Twoim wtargnięciu...
    • kuma1 Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszkod... 14.01.13, 11:59
      Sędzia za takie postępowanie ubezpieczyciela powinien podnieść kilkakrotnie stawkę odszkodowania a w przypadku zwłoki komornik wystawić drani na licytację.
    • 2kotunia1 Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszkod... 14.01.13, 12:00
      Bardzo współczuję Panu Julkowi, że musiał trafić na jednego z najgorszych płatników wśród ubezpieczycieli. Link nawet w przypadku niekorzystnego dla SIEBIE WYROKU potrafi "wyczyniać rożne figury akrobatyczne" by móc odwlec wypłatę. Ich tzw. prawo ubezpieczeniowe nie interesuje, oni postępują według własnych zbójeckich zasad.
    • corpus_delicti Link4 kontra połamany Julek. Ofiara bez odszkod... 14.01.13, 12:01
      wydali pieniądze na reklamy w TV więc teraz im brakuje na odszkodowania... kogos to dziwi?
    • Gość: lupo Sprawa nie jest oczywista IP: 95.108.119.* 14.01.13, 12:02
      - nie wiemy ile promili stwierdzono u pieszego
      - nie wiemy czy pieszy nie wtargnął na jazdnię
      - czy kierowca dostawczaka był trzeźwy
      - notatka policyjna to dopiero początek
      - o winie zdecyduje sąd
      I dopiero mając prawomocny(!) wyrok, pokrzywdzony może zgłosić się do ubezpieczyciela o wypłatę odszkodowania. To nie koniec, bo ubezpieczyciel na 100% poprosi swojego lekarza o zbadanie pacjenta i stwierdzenie jaki poniósł uszczerbek na zdrowiu. Dopiero wtedy zostanie wypłacone odszkodowanie. W przypadku stwierdzenia winy pieszego, sąd może zobowiązać go pokrycia kosztów sądowych, a ubezpieczyciel nie wypłaci nic.
      • senpai-michael Re: Sprawa nie jest oczywista 14.01.13, 12:08
        Mylisz się, o winie decyduje policja, w sądzie to już tylko dogrywka. W artykule masz wszystko napisane, a jeśli policja nie ustaliła trzeźwości pieszego, to już tego nie zrobi więc przyjmie się że był trzeźwy. Kierowcę na pewno zbadali, a taksówkarz który puszczała pieszego na pewno jest świadkiem....
        • Gość: lupo Re: Sprawa nie jest oczywista IP: 95.108.119.* 14.01.13, 12:12
          chłopak cwaniakuje i nie jest szczery. Poza tym nadmienił, że wracal z imprezy i na pewno nie był trzeźwy jak niemowlę, a to wystarczy żeby nie przesądzać o winie kierującego pojazdem.
          • xaliemorph Re: Sprawa nie jest oczywista 14.01.13, 12:48
            Mógłby się nawet czołgać na tym przejściu dla pieszych. To jest święte miejsce i każdy kierowca winien na nie uważać. Koniec kropka. Chyba że światła nas częściowo rozgrzeszają (choć też nie w 100% bo i tak powinniśmy zachować "szczególną ostrożność").
            • Gość: Tirinti Re: Sprawa nie jest oczywista IP: 78.8.207.* 14.01.13, 13:35
              Dokładnie.
              A tu jeszcze wyprzedzał samochód, który się zatrzymał by przepuścić pieszego co by było poważnym wykroczeniem nawet jakby nikogo nie potrącił. I w takiej sytuacji nie można mówić o wtargnięciu na jezdnię, bo zanim wszedł na pas, którym jechał dostawczak, przeszedł przez pas, na którym stała taksówka, która się zatrzymała by ustąpić pierwszemu.
              • Gość: lupo Re: Sprawa nie jest oczywista IP: 95.108.119.* 14.01.13, 13:46
                Bez znajomości notatek policyjnych i zeznań świadków, możesz tylko gdybać.
                • Gość: ab aeterno Re: Sprawa nie jest oczywista IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.01.13, 13:57
                  gdybanie....? a to wtedy gdy pisałeś, że sprawa jest nieoczywista bo nie wiesz tego i tamtego. Za to bardzo wiedziałeś, że dopiero sąd orzeka winę co inni internauci Ci już wytknęli.
                  Więc gdy ty piszesz swoje przypuszczenia i wątpliwości to jest OK ale gdy inni piszą o swoich to już gdybanie.... Byłby z Ciebie polityk jak ulał:)
        • droch Re: Sprawa nie jest oczywista 14.01.13, 12:46
          > o winie decyduje policja

          O, ciekawe? Na Białorusi czy w Kazachstanie?
      • Gość: Tirinti Re: Sprawa nie jest oczywista IP: 78.8.207.* 14.01.13, 12:11
        O ile w tekście jest napisana prawda to sprawa jest oczywista.
        Kierowca wyprzedzał samochód, który zatrzymał się przed pasami. To jest ewidentna wina kierowcy i trzeźwość pieszego nie ma tu znaczenia. Nie można wtargnąć na drugi pas jezdni.
        Jeżeli kierowca przyznał siędo winy przy policji to sąd nie decyduje o winie tylko o karze.
        • Gość: lupo Re: Sprawa nie jest oczywista IP: 95.108.119.* 14.01.13, 12:13
          Jeśli się przyznal, ale w artykule nie ma o tym ani słowa.
          • Gość: Tirinti Re: Sprawa nie jest oczywista IP: 78.8.207.* 14.01.13, 13:31
            W takiej sytuacji lepiej się przyznać, bo wówczas proces trwa krócej a sąd jes skłonny do ożeczenia niższej kary. Jak będzie sprawiał kłopoty to proces będzie się ciągnął ale na koniec zamiast zawieszenia dostanie bezwzględne więzienie.
            • Gość: lupo Re: Sprawa nie jest oczywista IP: 95.108.119.* 14.01.13, 13:44
              Jeszce jedna kwestia za dostawczakiem pewnie stoi firma i pewnie zawodowe prawo jazdy kierowcy, w zwiazku z tym przewiduję, ze spraw będzie sie ślimaczyć. I zapamiętaj sobie, o winie będź niewinności decyduje sąd a nie "publiczka".
      • Gość: Piotr Nowak Re: Sprawa nie jest oczywista IP: *.adsl.inetia.pl 14.01.13, 12:15
        Nie opowiadaj bzdur. To jest pieszy. Nawet gdyby wtargnął na jezdnie i byłaby ewidentnie jego wina , to kierowca pojazdu odpowiada na zasadzie ryzyka i odszkodowanie się należy. Różnica poelga na tym, że jeżeli jego wina, to właściciel auta ma prawo pozwać w drodze cywilnej sprawcę za szkody na mieniu czy na samochodzie.
        Ubezpieczyciel ma obowiązek w ciągu 30 dni wypłacić bezsporną kwotę odszkodowania. Natomiast co poszkodowanego obchodzi czy dostał ubezpieczyciel notatkę itp. sprawy. To problem link 4 aby dostać na czas dokumentację.
        • Gość: Prawnik Sam bzdury pleciesz. IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.01.13, 12:39
          Każde ubezpieczenie to tak na prawdę umowa cywilno-prawna i w warunkach ubezpieczenia jest dokładnie opisane co się należy i na jakich warunkach.
          Pamiętaj, że umowa ta jest zawierana z kierowcą, a nie z pieszym i w związku z tym ubezpieczalnia może odmówić wypłaty odszkodowania jeśli:
          - nie stwierdza winy kierowcy
          - kierowca nie spełnił warunków umowy ( np. jechał po pijaku, albo nie sprawnym autem itp... trzeba by przeczytać dokładnie co było w umowie )
          • darek_radom Re: Sam bzdury pleciesz. 14.01.13, 12:43
            Gość portalu: Prawnik napisał(a):

            > Pamiętaj, że umowa ta jest zawierana z kierowcą, a nie z pieszym i w związku z
            > tym ubezpieczalnia może odmówić wypłaty odszkodowania jeśli:
            > - kierowca nie spełnił warunków umowy ( np. jechał po pijaku, albo nie sprawnym
            > autem itp... trzeba by przeczytać dokładnie co było w umowie )

            Mylisz się. W przypadku ubezpieczenia OC firma ma OBOWIĄZEK wypłacenia odszkodowania poszkodowanemu, a do sprawcy może zażądać regresu...
            • Gość: Bezsenna Re: Sam bzdury pleciesz. IP: *.home.aster.pl 14.01.13, 13:40
              W przypadku ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel ma obowiązek wypłacić odszkodowanie za szkodę o ile sprawca wypadku ponosi tą odpowiedzialność cywilną.

              Jeśli chodzi o regres, to przy OC "komunikacyjnym" ubezpieczyciel może wystąpić z nim tylko w ściśle określonych w ustawie sytuacjach (np. kiedy sprawca był pod wpływem alkoholu, narkotyków).

              To są elementarne zasady w tym temacie.

              A tak ogólnie: jak się nie zna podstaw, to się nie powinno wypowiadać, a tym bardziej doradzać w temacie. Wtedy przynajmniej człowiek nie robi z siebie idioty/nie pokazuje jakim jest ignorantem.
          • Gość: greg0.75 Re: Sam bzdury pleciesz. IP: *.ceramika.agh.edu.pl 14.01.13, 13:12
            Akurat w obowiązkowych ubezpieczeniach OC "posiadacza pojazdu mechanicznego za szkody wyrządzone w związku z ruchem pojazdu" nie mamy doczynienia z odpowiedzialnością kontraktową a deliktową
      • Gość: 2kotunia1 Re: Sprawa nie jest oczywista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.13, 12:18
        Jeżeli były promile to możne to być tylko okolicznością towarzyszącą, ale przyczyną może być: nieustąpienie pierwszeństwa przez kierującego lub pieszego (wtargnięcie na jezdnię), który wbrew oburzeniu co niektórych nie jest świętą krową której wszystko wolno bo wlazła na łąkę (jezdnia)
        • Gość: lupo Re: Sprawa nie jest oczywista IP: 95.108.119.* 14.01.13, 12:25
          A jeżeli pijany wtargnął to sama wiesz jakie są konsekwencje. I wbrew temu co myślisz istnieje pojęcie "wtargnięcia na pasy" (póki co).
          • jaqbek2 Re: Sprawa nie jest oczywista 14.01.13, 12:28
            Jeśli kierowca ciężarówki wyprzedzał na przejściu - a fakt ten potwierdziła policja - to raczej o wtargnięciu pieszego nie ma mowy. Tym bardziej, że wcześniej wyprzedzany samochód jakoś bez problemu się zatrzymał.
          • belle.du.jour Re: Sprawa nie jest oczywista 14.01.13, 12:33
            Gość portalu: lupo napisał(a):

            > A jeżeli pijany wtargnął to sama wiesz jakie są konsekwencje. I wbrew temu co
            > myślisz istnieje pojęcie "wtargnięcia na pasy" (póki co).

            Nie ma mowy o wtargnięciu na pasy jeśli pierwszy kierowca się zatrzymał by przepuścić pieszego na pasach (niezależnie od jego stanu trzeżwości, który tutaj nie ma nic do rzeczy) a kierowca na drugim pasie potrącił wtedy przechodzącego pieszego. Nauczcie się jeżdzić, dzieci rolników. Ewidentna wina buraczka za kierownicą drugiego samochodu. Mam nadzieję, że pójdzie z torbami w osobnym procesie cywilnym. Takich trzeba edukować a najlepszą edukacją jest uderzenie po kieszeni. Dopiero to dociera.
          • Gość: ab aeterno Re: Sprawa nie jest oczywista IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.01.13, 14:05
            W takim razie bardzo proszę o odnośnik lub cytat: gdzie w polskim prawie o ruchu drogowym występuje pojęcie "wtargnięcia na jezdnie", bardzo poproszę o konkretny paragraf, artykuł, cokolwiek z polskiego "prawodawstwa drogowego".
            • Gość: ab aeterno Re: Sprawa nie jest oczywista IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.01.13, 14:08
              oczywiście miejsce gdzie występuje pojęcie "wtargnięcie NA PASY" też chętnie poznam...:)
            • Gość: lupo Re: Sprawa nie jest oczywista IP: 95.108.119.* 14.01.13, 14:34
              KRD
              Art.14
              Zabrania się:
              1. wchodzenia na jezdnię:
              a. bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla
              pieszych,
              b. spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi

              polecam podpunkt b, który pozostawia pole do interpretacji.
              • Gość: ab aeterno Re: Sprawa nie jest oczywista IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.01.13, 14:49
                hola, hola przypomnijmy co pisałeś w poprzednim swoim poście, cytuje:
                "I wbrew temu co myślisz istnieje pojęcie "wtargnięcia na pasy" (póki co)".
                Nie pisałeś nic o interpretacjach i jego polach tylko wprost i dosłownie, że ISTNIEJE POJĘCIE WTARGNIĘCIA NA PASY!
                Ja Ci odpowiedziałem, że piszesz nieprawdę bo takowe pojęcie nie istnieje a Ty mi polecasz podpunkt b który mówi o wchodzeniu na jezdnię bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd. Czyli, rozumiem, przyznajesz tym samym, że pojęcie WTARGNIĘCIE NA PASY nie istnieje i wcześniej pisałeś głupoty, tak?:)
                • Gość: lupo Re: Sprawa nie jest oczywista IP: 95.108.119.* 14.01.13, 15:20
                  Podpunkt a zwykle jest nazywany wtargnięciem na pasy, a podpunkt b(pewnie Cię zaskoczę) może być (znam taką sprawę) rozwinięciem a(!) w momencie kiedy pieszy mija pojazd na pierwszym pasie i wchodzi na drugi (wyjście zza przeszkody!).
                  • Gość: ab aeterno Re: Sprawa nie jest oczywista IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.01.13, 15:29
                    "zwykle jest nazywany..." "może być rozwinięciem..."

                    Jak te powyższe Twoje słowotwórcze kombinowanie ma się do Twojego JEDNOZNACZNEGO STWIERDZENIA, że pojęcie wtargnięcia na pasy istnieje? Cokolwiek nie napiszesz teraz tutaj na forum, nie wpiszesz tego pojęcia do ustawy więc może zamiast się pogrążać odpowiedz ostatecznie: istnieje pojęcie wtargnięcia na pasy czy nie istnieje?
                    Do pomocy przesyłam edukacyjny link z życia, tak a propos wszelkich rozwinięć i interpretacji pojęcia "wtargnięcia na pasy":
                    www.youtube.com/watch?v=mScNASZHEVk&feature=player_embedded
                    • darek_radom Re: Sprawa nie jest oczywista 14.01.13, 15:37
                      Dodam, o czym wielu "kierowców" nie wie, że Polska jest sygnatariuszem Konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym, a zapisy w niej zawarte są nadrzędne w stosunku do zapisów PoRD.
                      Art. 21 Konwencji stwierdza:
                      jeżeli ruch pojazdów na przejściu nie jest kierowany sygnałami świetlnymi ruchu lub przez funkcjonariusza kierującego ruchem, kierujący powinni zbliżać się do tego przejścia tylko z odpowiednio zmniejszoną szybkością, aby nie narażać na niebezpieczeństwo pieszych, którzy znajdują się na przejściu lub wchodzą na nie; w razie potrzeby powinni zatrzymać się w celu przepuszczenia pieszych.
      • Gość: Prawnik Dokładnie tak ! IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.01.13, 12:33
        Pieszy oczywiście może pozwać ubezpieczalnię na drodze cywilnej, ale najprawdopodobniej tylko straci czas i pieniądze. Skoro poszedł z tym do prasy, to pewnie jest świadomy tego, że nic nie wskóra i próbuje tą drogą naciskać na link4.
        Dużo mądrzej by zrobił, gdyby wystąpił o odszkodowanie od kierowcy który go potrącił.
        W końcu OC to TYLKO takie "zabezpieczenie" które ma chronić posiadacza polisy (w tym przypadku kierowcę) przed różnego rodzaju kosztami na jakie naraził innych.
        Jeśli sąsiad mnie zaleje, to chcę pieniędzy na naprawę sufitu i nie powinno mnie interesować czy sąsiad ma OC oraz czy jego ubezpieczalnia działa opieszale i wskazuje punkt w umowie, że nie wymieniał uszczelek w kranach 2 razy do roku :)
        Ogólnie racja jest po stronie ubezpieczyciela, na ich minus można tylko wskazać niedostateczną komunikację i być może mało empatii w wykonaniu pana rzecznika.
        Jeśli mamy do czynienia ze stłuczką, policja wystawia mandat sprawcy i jeżeli sprawca się zgadza - sprawa "kto jest winny" jest oczywista. Gdy sprawca się nie zgadza to ubezpieczalnia też czeka na wyrok sądu w takiej sprawie.
        Tutaj policja musiała skierować sprawę do sądu, więc póki co nie ma winnego.
        Mogłoby się okazać, że pieszy był współwinny, np. wtargnął na pasy gwałtownie, był nietrzeźwy więc być może przechodził w nietypowy sposób itp.
        A co jeśli kierowca który go potrącił jechał po pijaku, za szybko albo niesprawnym autem?
        Ubezpieczalnia wtedy może w pewnych sytuacjach odmówić ochrony takiego kierowcy i to kierowca (sprawca) musi wtedy pokryć całość szkody z własnej kieszeni.
        Niech prawnicy pieszego wytoczą kierowcy proces o odszkodowanie, mają pełne prawo do tego, a Sąd może nawet nakazać zabezpieczenie majątku tego kierowcy.
      • Gość: greg0.75 Re: Sprawa nie jest oczywista IP: *.ceramika.agh.edu.pl 14.01.13, 13:00
        > - nie wiemy ile promili stwierdzono u pieszego
        ale też jest to zupełnie nieistotne dla sprawy

        > - nie wiemy czy pieszy nie wtargnął na jazdnię
        od razu na wewnętrzny pas?

        > - czy kierowca dostawczaka był trzeźwy
        z punktu widzenia poniesionej szkody nieważne; istotne tylko dla kierowcy w sprwie karnej

        > - notatka policyjna to dopiero początek
        ??? dokumentuje - razem z papierami od lekarza - poniesienie szkody

        > - o winie zdecyduje sąd
        o winie, w sensie odpowiedzialności karnej, jak najbardziej. ale przecież nie o winie w znaczeniu "spowodowania szkody"
    • Gość: Tirinti Link to oszuści IP: 78.8.207.* 14.01.13, 12:02
      Ta firemka ma niskie ceny polis, bo nie wypaca należytych odszkodowań i skandalem jest rze nasze pańśtwo jeszcze ich nie zdelegalizowało.
      Znajomemu wjechał w samochód gość ubezpieczony w tej żałosnej firmie i w efekcie znajomy musiał samemu płacić za naprawę bo się link wykręcił.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka