Dodaj do ulubionych

Trochę wiedzy o Lublinku ze źródła

IP: 217.153.156.* 27.07.04, 14:18
Ponieważ na forum zauważyłem ostatnio pytania o sens istnienia lotniska w
Łodzi, chciałbym przedstawić w tym miejscu własną wersję.

Jest to moja prywatna wypowiedź, uprzejmie proszę o nie traktowanie jej jako
oficjalnego stanowiska Spółki.

Spośród wszystkich lotnisk w Polsce, tylko dwa są dochodowe. Pozostałe
przynoszą straty - sięgające nawet 8-10 mln złotych. W tej statystyce Łódź
Lublinek ma stosunkowo najmniejszą stratę.

Porównywalnie: straty sięgające kilku milionów euro ma również Port Lotniczy
w Charleroi - baza Ryan Air.

Celem Spółki zarządzającej Portem Lotniczym jest zapewnienie obsługi
pasażerów i towarów w Regionie, a nie samo osiąganie zysku (nie chodzi przy
tym o tworzenie strat - proszę o życzliwe zrozumienie tej kwestii).

Korzyści z tytułu posiadania lotniska przekładają się w pierwszej kolejności
na Region. Widać to doskonale po Charleroi.

Przyjmuje się, że każde 100 tys.pasażerów zostawia w Regionie co najmniej 10
mln euro. Są to pieniądze na hotel, restauracje, taxi, upominki, a ponieważ z
reguły przyjeżdża się na dłużej niż 1 dzień, kwota 100 euro jest wielkością
zdecydowanie minimalną.

Polskim przykładem jest tutaj Wrocław. Dzisiaj wydaje się to nieomal
niemożliwe, ale jeszcze na początku lat 90-tych po Rynku we Wrocławiu można
było jeździć tramwajami i autobusami, po 19-tej nie było żadnej
otwartej "knajpki" a na Rynek po zmroku strach było w ogóle wejść. Pierwszy
międzynarodowy lot z Wrocławia do Frankfurtu odbył się tam w lutym 1993 r.
Boom inwestycyjny we Wrocławiu zaczął się właśnie od tego momentu - od
uruchomienia międzynarodowych połączeń lotniczych.

Na lotnisko w Łodzi można również spojrzeć z innego punktu widzenia. Rocznie
na dotację dla komunikacji miejskiej w Łodzi Miasto wydaje 208 mln zł. Ta
kwota starczyłaby na 100 lat utrzymania lotniska, które dotychczas
potrzebowało mniej więcej 2 mln zł dotacji rocznie.

Komunikacja miejska jest bardzo ważna, bo wozi ludzi do pracy. Tymczasem
komunikacja lotnicza - oprócz ruchu turystycznego - wozi tych, którzy tą
pracę organizują.

Jest sprawą oczywistą, że tam gdzie nie można dojechać tam nie powstają
inwestycje i nowe miejsca pracy.

Władze Miasta pozyskały ostatnio dla Łodzi wiele imponujacych inwestycji.
Ulgi dla inwestorów prędzej czy później jednak się skończą. Jeżeli nie
zostanie przygotowana infrastruktura komunikacyjna (w tym lotnicza), to za
kilka lat, z chwilą przstąpienia do Unii Europejskiej Bułgarii, Rumunii czy
Ukrainy - inwestorzy pójdą tam gdzie po pierwsze będzie taniej, a po drugie
gdzie będzie można dolecieć/dojechać.

Ewentualne lotnisko międzykontynentalne pomiędzy Łodzią, a Warszawą nie
stanowi żadnego zagrożenia dla Lublinka.

Przede wszystkim Lublinek nigdy nie będzie obsługiwał lotów
międzykontynentalnych, a jedynie loty wewnątrzeuropejskie.

Zresztą można porównywalnie popatrzeć na Niemcy. Lotniska w Kolonii,
Duesseldorfie, Dortmundzie są od siebie w odległości niecałej godziny
samochodem, a rozwijają się doskonale.

Tyle w wielkim skrócie w sprawie sensu istnienia lotniska w Łodzi.

Pozdrawiam wszystkich forumowiczów,

W.Błasiak
W-ce Prezes Lublinka
Obserwuj wątek
    • Gość: MarcinK Re: Trochę wiedzy o Lublinku ze źródła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 14:53
      Powiem tak:

      nic dodać nic ująć!

      Ale pewnie malkontenci typu axx i tak się znajdą.

      Pozdrawiam, MarcinK
      • Gość: Protz Re: Trochę wiedzy o Lublinku ze źródła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.04, 15:38
        > Ale pewnie malkontenci typu axx i tak się znajdą.

        Nicka tego trolla naprawde nie warto wspominac, bo wlasnie o to, i tylko o to
        mu chodzi.

        Protz
        • protz Re: Trochę wiedzy o Lublinku ze źródła 27.07.04, 18:17
          Gość portalu: Protz napisał(a):

          > Nicka tego trolla naprawde nie warto wspominac, bo wlasnie o to, i tylko o to
          > mu chodzi.

          chodzi mu o to, zeby ktos zwracal na niego uwage, oczywiscie. Dopisalem, bo
          taki niejasny mi sie moj poprzedni post po pewnym czasie wydał. :)
    • krzykowal Re: Trochę wiedzy o Lublinku ze źródła 27.07.04, 15:18
      Gratulacje za pojawienie się na tym forum! Zwięźle i bardzo treściwie.

      Co do Wrocławia - pamiętam Wrocław z początku lat 90, bywałem tam wielokrotnie i
      rzeczywiście rozwinął się niesamowicie z szarego PRLowskiego miasta w dziś -
      europejską metropolię - chyba najwspanialsze miasto w Polsce. I mam nadzieję, że
      stałe połączenia lotnicze z hubami europejskimi prez znanych przewoźników (LH,
      SAS itd) tak samo rozwiną Łódź - w co wierzę bo to miasto ma potencjał.

      Pozdrawiam
      Krzysiek
    • Gość: SSS Re: Trochę wiedzy o Lublinku ze źródła IP: *.softomasz.pl 27.07.04, 16:10
      Szanowny Panie Prezesie
      Nie ukrywam, że od dawna czekałem na taki głos. Mam nadzieję, że on uporządkuje
      w znacznym stopniu debatę na temat lotniska na tym forum. Przy okazji podzielę
      się pewnym spostrzeżeniem z własnego zawodowego podwórka. W roku 1998 władze
      Warszawy nie były w stanie wygenerować środków na badanie ruchu w mieście.
      Koszt tego przedsięwzięcia wg ówczesnych cen nie przekraczał wartości jednego
      miejskiego autobusu, których miasto rocznie kupowało znacznie więcej niż jeden
      egzemplaż. Z trudem do ówczesnych władców docierało, że ten wydatek pozwoli na
      wieloletnie profesjonalne planowanie komunikacji w mieście. Ostatecznie
      pieniądze się znalazły i do dzisiaj we wszystkich miejskich przetargach
      dotyczących komunikacji rekomenduje się korzystanie z wyników tego badania.
      Dziękuję za Pańską wypowiedź i życzę sukcesów całemu Zarządowi i wszystkim
      pracownikom Portu Lotniczego.
    • dziadek72 Re: Trochę wiedzy o Lublinku ze źródła 27.07.04, 17:34
      Brawo!!!
      Nareszcie odezwał się Lublinek.
      Świetny tekst. Mam nadzieję, że zrozumiały dla wszystich przeciwników lotniska.
      Patron i założyciel aeroklubu może byc z Was dumny. Przecież dobre lotnisko to
      również silniejszy klub.
      Gorące pozdrowienia.
      Krzysztof.
      • protz Re: Trochę wiedzy o Lublinku ze źródła 27.07.04, 18:16
        dziadek72 napisał:

        > Brawo!!!
        > Nareszcie odezwał się Lublinek.
        > Świetny tekst. Mam nadzieję, że zrozumiały dla wszystich przeciwników
        >lotniska.

        Oczywisice, ze swietny. Tylko ze tutaj nie trzeba wyważac otwartych drzwi, bo
        przeciez znakomita wiekszosc forumowiczow rozumie role lotniska w miescie.
        Dobrze zeby koniecznisc rozbudowy była jasna do przeciwnikow lotniska, ktorzy
        tutaj pewnie nie zagladaja.

        --
        Protz
        Skargi i wnioski składać na: GG - 2186383
        • dziadek72 Re: Trochę wiedzy o Lublinku ze źródła 27.07.04, 18:22
          Niestety zaglądają.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=390&w=14367465
    • teufel Re: Trochę wiedzy o Lublinku ze źródła 28.07.04, 11:10
      TAK trzymać:]
    • default_user Re: Trochę wiedzy o Lublinku ze źródła 28.07.04, 12:58
      Gość portalu: Wicek napisał(a):


      > Przyjmuje się, że każde 100 tys.pasażerów zostawia w Regionie co najmniej 10
      > mln euro.

      Czyli lekko licząc, od 1992 roku, kiedy to zawiązała się spółka do dzisiejszego
      dnia, przy założeniu 300.000 łodzian korzystających z połączeń lotniczych,
      dzięki opieszalości władz miasta straciliśmy 360 mln Euro!. Co przy dzisiejszym
      kursie daje nam 1 miliard 591 milionów 200 tysięcy nowych złotych!!

      ODDAJCIE NASZE PIENIĄDZE!!!


      > Pozdrawiam wszystkich forumowiczów,
      >
      > W.Błasiak
      > W-ce Prezes Lublinka

      kłaniam sie nisko
      M..M
      • Gość: HH Re: pomalutku,pomalutku IP: 195.143.166.* 28.07.04, 14:53
        100tys pasazerow to ci ktorzy przyjada z zagranicy i zostawia po 100 Euro.
        Lodzianie w ilosci 300tys. nie beda zostawiac w hotelach i knajpach u siebie.
        100tys cudzoziemcow na lodzkim lotnisku ? - pobozne zyczenie nawet dla dobrze
        prosperujacych polskich lotnisk regionalnych.
        • Gość: MarcinK Re: pomalutku,pomalutku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 15:35
          Całkiem pomału.

          Pieniądze zostawią nie tylko turyści i biznesmeni (!) z innych krajó, ale także
          mieszkańcy innych miast, którzy przyjadą do Łodzi, aby stąd wylecieć np.
          Ryanairem. To raz.

          To nie jest tak, że każdy podróżny zostawia 100 euro, tylko średno wypada 100
          euro na jednego, w tym są mieszkańcy, którzy nic nie zostawią i biznesmeni,
          którzy zostawią kilka tysięcy euro. To dwa.

          MK
          • Gość: HH Re: pomalutku,pomalutku IP: 195.143.166.* 29.07.04, 13:46
            > Pieniądze zostawią nie tylko turyści i biznesmeni (!) z innych krajó, ale
            także
            >
            > mieszkańcy innych miast, którzy przyjadą do Łodzi, aby stąd wylecieć np.
            > Ryanairem. To raz.

            Mieszkancy z innych miast na razie otrzymuja zlotoweczki i to nie tak wielkie
            ilosci jak cudzoziemcy . Tanimi liniami lataja niezamozne osoby a napewno juz
            nie lataja biznesmeni . Sluzbowy wyjazd wyglada tak : jezeli ma sie
            bezposrednie polaczenie to leci sie rano i popoludniowym jezeli taki jest wraca
            sie do swojej firmy . A jezeli nie ma popoludniowego bezposredniego polaczenia
            to zostaje sie do nastepnego dnia albo tego samego dnia wraca sie z przesiadka
            np. przez Wawe. Kazdy kto pracuje i musi latac w sprawach sluzbowych potwierdzi
            to.
            Tak wiec biznesmeni nie maja czasu na latanie po sklepach i wydawanie kasy na
            zakupy. To raczej Lodzianie beda latc do Mediolanu i tam wydawac kase na zakupy
            jak to jest w Europie przyjete . Zanim dojdzie do tego ,ze tanie linie beda
            latac z Lodzi to zaczna rowniez latac z innych portow regionalnych. Tak wiec
            nie ma co liczyc na podrozujacych przez Lodz ( slabe polaczenia kolejowe z
            reszta kraju) - w wyjatkowych wypadkach ktos moze zdecydowac sie podrozowyc
            przez Lodz jak juz zadnego innego wyjscia nie bedzie mial. Najwieksza szanse
            widze w podrozowaniu z Lodzi czarterami do miejscowosci nadmorskich - sa to
            jednak polaczenia poza planem. Planowe polaczenia beda sie tez rozwijac ale to
            jest daleka pespektywa . Na turystow przylatujacych do Lodzi nie ma co liczyc
            tak jak jest to w przypadku Krakowa i Gdanska gdzie przajezdza sie na kilka dni
            i wowczas wydaje sie te 100E na osobe srednio.
            • Gość: Albert Re: pomalutku,pomalutku IP: *.toya.net.pl 29.07.04, 14:29
              Wypisujesz kompletne bzdety! Myślisz, ze tanie linie wystawiają tabliczkę o
              treści: "Zakaz wstępu biznesmenom". Tanimi liniami podróżują w EU także
              biznesmeni. Jest to istotna grupa docelowa tych linii. Zaręczam Cię, że tanią
              linią lotniczą Germanwings można w znacznie większym komforcie podróżować do
              Kolonii niż biznesową EAE. Przytoczę tutaj powszechnie znany przykład rozkwitu
              francuskiego miasteczka Pau, które po uzyskaniu taniego połączenia z Londynem
              stało się centrum biznesowo-kongresowym. Tu ulokowały się liczne centra
              księgowe i banki. Według moich wyliczeń Łódź (około 1,5 mln aglomeracja) po
              uwzględnieniu relatywnie niskich dochodów i bezrobocia ma potencjał w zakresie
              pasażerskich przewozów lotniczych, który można porównać do 500 tysięcznego
              miasta w średniozamożnym kraju Europy Zachodniej. A takie miasta posiadają
              lotniska, obsługujące często znacznie więcej niż 500.000 pasażerów rocznie.
              Sama więc aglomeracja łódzka wygeneruje wystarczającą ilość pasażerów do wielu
              tanich połączeń. Co do biznesmenów to nie mają tu przyjeżdżać, aby robić tu
              zakupy (zaproponujesz im Ptaka?), ale aby inwestować i tworzyć nowe miejsca
              pracy. Nowe inwestycje tworzą dopiero dochód regionu. A przeliczenia typu 1 pax
              = x Euro nie można traktować dosłownie, to jest tylko uproszczenie, które tylko
              schematycznie myślący ludzie traktują jako ilość pieniędzy zostawioną w
              sklepie, hotelu czy taksówce.
              • Gość: HH Re: pomalutku,pomalutku IP: 195.143.166.* 29.07.04, 15:39
                Gość portalu: Albert napisał(a):

                > Wypisujesz kompletne bzdety! Myślisz, ze tanie linie wystawiają tabliczkę o
                > treści: "Zakaz wstępu biznesmenom".

                Pewna czesc biznesmenow pewnie korzysta z takiej mozliwosci jak tanie linie
                jezeli innej mozliwosci nie maja . Zwykle ci panowie maja tak duzo punktow
                uzbieranych na roznych destynacjach ze nie musza sie martwic o cene biletu.
                Zreszta jezeli maja gdziekolwiek sluzbowo leciec to daja polecenie sekretarce
                o rezerwacje biletu na konkretny dzien zwykle powrot tego samego dnia lub
                nastepnego . Chce powiedziec ze nikogo z tych panow nie interesuje jaka linia
                beda leciec. Np. chce leciec z zachodniej Europy do GDN . Bezposredniego
                polaczenia nie ma -(tam gdzie znajduje sie firma) . Sekretarka otrzynmuje
                rezerwacje np. przez Frankfurt, Wawe,Kopenhage czy cos jeszcze .Lot powrotny
                moze byc zupelnie inny niz pierwotny . Wielokrotnie tak przybywam do Polski i
                nie interesuje mnie cena ale data i czas wylotu i data powrotu . Niestety tak
                to wyglada a ilosc punktow uzbierana w ciagu roku mozna sobie juz prywatnie
                wykorzystac i poleciec np.: do Lodzi ale niestety nie tania linia .

                >A przeliczenia typu 1 pax
                >
                > = x Euro nie można traktować dosłownie, to jest tylko uproszczenie, które
                tylko
                >

                Oczywiscie ze to jest jakas srednia .

                Nie nalezy jednak oczekiwac ze przyjezdzajacy sluzbowo wydaja wiecej jak
                dopuszczalna dieta na 1 dzien .

                Tylko turysci zostawiaja wiecej od sredniej .
                To co napislem to nie sa bzdety ale realia . Z lotniska lodzkiego na poczatku
                beda korzystac lodzianie a dopiero kiedys zaczna przyjezdzac turysci jezeli
                miasto bedzie mialo cos atrakcyjnego do zaoferowania .
                Zycze Lodzi tego upragnionego lotniska bo pewnie kiedys sie tam wybiore ale
                koniecznie turystycznie.
    • jasam Łódź z Lublinkiem - Lublinek z Łodzią 05.08.04, 10:00
      Jak wynika z powyższej dyskusji strategia dla lotniska musi byc w silnej
      korelacji ze strategią miasta.

      Tanie linie (nawet w większej ilości) nie wygeneruja samoczynnie rozwoju
      miasta, które np. nie ma na dzis "żadnych" polączeń z resztą kraju, co
      zdecydowanie ogranicza w wyliczeniach ile zostanie pieniedzy w tym mieście w
      przeliczeniu na 1 pasażera.
      Co najwyżej przy "tanim" lotnisku powstaną "tanie" hotele z "tanim" wyżywieniem
      dla przesiadających się.

      Jest mowa że lotnisko pomogło w rozwoju centrum kongresowego. Czyli połączenie
      komunikacji i celu tej komunikacji. Musi być widoczna perspektywa - po co ci
      pasażerowie mają lecieć na Lublinek. Sformułowanie - aby organizować nowe
      inwestycje, jest naszą chęcią, ale nie stanowi samo w sobie silnej zachęty do
      lotów dla dużej grupy potencjalnych pasażerów. Takich "celów podróży" musi byc
      wiele dla różnych grup docelowych, aby zarówno przewoźnicy jak i ich
      potencjalni klienci widzieli celowość przylotu bezpośrednio do Łodzi.

      Bizesmeni oprócz lotów tanimi liniami najczęście lecą linią która w ciągu 2-3
      dni oferuje wolne miejsca z dogodnym rozkładem i wiarygodną, łatwą rezerwacją,
      bo często w takiej perspektywie są organizowane przejazdy pomiedzy firmami.
      Wygoda sekretariatu (w załatwianiu biletów) i pasażera (rozkład i dojazdy)
      często jest ważniejsza od różnicy w cenie.
      Więc na tę grupę można liczyć dopiero od jakiejś fazy rozoju komunikacji
      lotniczej w Łodzi.

      Czy miasto jest przygotowane wesprzeć strategię rozwoju Lublinka (w innych
      dziedzinach niż mozliwości w dawaniu ulg inwestycyjnych) ?
      Jak widać silna motywacja w zorganizowaniu dużej imprezy rocznicowej - wiele
      spraw popchnęła do przodu w sprawie Lublinka. Nie były to bezpośrednie
      inwestycje, a wydarzenie ze sfery emocjonalno-kulturalno-promocyjnej. Takich
      różnorodnych działań musi byc ze strony miasta wiele w perspektywie kilku
      najbliższych lat, a wówczas lotnisko bedzie się rozwijało bez teoretycznych
      rozważań czy jest ono potrzebne i w jakim zakresie.
      No i oczywiście rozwój komunikacji poza Łódź - nie tylko autostrada do Niemiec.

      pozdr
      • Gość: Detleff Re: Łódź z Lublinkiem - Lublinek z Łodzią IP: 5.5R* / *.red.bezeqint.net 05.08.04, 23:21
        List p. Błasiaka wygląda jak obrona administracji opłacanej z kieszeni
        podatnika przed faktami. Ruch na Piotrkowskiej nie zwiększy się wraz ze
        wzrostem połączeń Łodzi z innymi miastami. To mogą zrobić tylko mieszkańcy,
        Mieszkańcom skutecznie zabrano możliwości zarobkowania np. w handlu. UW i SLD
        skutecznie wykończyły miasto przyznając ulgi zagranicznym firmom inwestującym w
        markety. W czsie okupacji jak juz nie było żadnej nadziei, ludzie brali sie za
        handel. Teraz im to odebrano. Nadzieją Łodzi nie są inwestorzy zagraniczni ale
        ludzi tu mieszkający i pracujący co nawet jak się dorobią to nie wywiozą
        majątku za granicę ale dadzą dotację na szkołe, bo tu się wychowuje ich dziecko
        a nie w Paryżu. Jak tu będzie życie i handel to niebo nad Łodzią się zrobi
        czarne od samolotów bez łaski p. Błasiaka, zarządu Miasta i władz Województwa.

        • kriku Re: Łódź z Lublinkiem - Lublinek z Łodzią 06.08.04, 09:21
          Gość portalu: Detleff napisał(a):
          > Mieszkańcom skutecznie zabrano możliwości zarobkowania np. w handlu. UW i SLD
          > skutecznie wykończyły miasto przyznając ulgi zagranicznym firmom inwestującym
          w
          >
          > markety. W czsie okupacji jak juz nie było żadnej nadziei, ludzie brali sie
          za
          >
          > handel. Teraz im to odebrano.
          Jasne ;)
          Przywrocmy "nasz" komunizm i ceny detaliczne i umowne (co to w ogole jest???) -
          wszyscy beda miec tak samo (ch....wo)!!!

          > Jak tu będzie życie i handel to niebo nad Łodzią się zrobi
          > czarne od samolotów bez łaski p. Błasiaka, zarządu Miasta i władz Województwa.
          Zycie jest - szczegolnie wieczorami/nocami na piotrkowskiej - czasem nawet za
          duzo, a handel tez ostatnio widzialem: na gorniaku z bmw ktos sprzedawal
          telefony i radia ;)
          A powaznie - ostatnio to nawet na malym targowisku na retce naprzeciwko Leader
          Price widzialem jak kobieta dowozila towar mercedesem w124, wiec az tak zle
          chyba nie jest.

          Troszke optymizmu, ale z umiarem
          pozdrowionka
    • Gość: krk Re: Trochę wiedzy o Lublinku ze źródła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 12:42
      Porównując wydatki gminy na utrzymanie Lublinka i komunikację miejską spójrzmy
      jak się mają do ilości świadczonych usług. Gmina wydaje 208 mln zł na przewóz
      227 mln pasażerów (rok 2002- tak na stronie WWW mpk)- to jest 92 grosze na
      pasażera.
      Dotacja do lotniska wynosi, jak podaje "wicek" ca 2,0 mln. Co prawda spółka
      nie chwali się liczbą pasażerów, ale nawet zakładając 10.000 rocznie (co jest
      pewnie liczbą grubo przesadzoną) wydatki miasta sięgają 200,00 (dwustu) złotych
      na pasażera. Zestawianie ze sobą wydatków miasta na dwa cele wyraźnie pokazuje
      czyim kosztem "bawi się" Lublinek. Kosztem milionów pasażerów MPK. A prawdziwe
      wydatki dopiero się zaczynają. Zdaje się, że ambicją Władz Spółki Lublinek jest
      zająć znaczącą pozycję w rubryce "wydatki stałe" w kolejnych budżetach miasta.
      Chyba, że wymyślą emisję obligacji "pożyczki lotniczej". Albo "cegiełek".
      Sądząc po euforycznym tonie publikacji GW oraz głosach niektórych forumowiczów -
      cegiełki powinny się cieszyć olbrzymią popularnością.
      • Gość: MarcinK Re: Trochę wiedzy o Lublinku ze źródła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 12:47
        Wyprowadź się z tego Rokicia, a nie siej demagogii, z powodu "a bo mi hałasuje".

        "Pan Krk jest oburzony. Panie, co to się wyrabia. Lotnisko jakieś chcą budować,
        może drogę dojazdową. Co to ma być, miasto?"

        MK
    • Gość: 1101Smith Re: Trochę wiedzy o Lublinku ze źródła IP: *.ericsson.net 06.08.04, 13:54
      Chcialbym podzielic sie swoimi uwagami nt. Lublinka, przy czym na wstepie
      pragne zaznaczyc, iz nie jestem przeciwnikiem lotniska, natomiast dosc
      sceptycznie oceniam pewne kroki podjete dot. jego rozwoju, jak rozwniez jego -
      ujmujac ogolnie - funkcjonowanie.

      Na poczatek cytat:

      "> Przyjmuje się, że każde 100 tys.pasażerów zostawia w Regionie co najmniej 10
      > mln euro. Są to pieniądze na hotel, restauracje, taxi, upominki, a ponieważ z
      > reguły przyjeżdża się na dłużej niż 1 dzień, kwota 100 euro jest wielkością
      > zdecydowanie minimalną. "

      To jest zalozenie az nadto na wyrost i nawet w kategorii oczekiwan przy
      jakimkolwiek prognozowaniu dochodu jest zalozeniem wrecz blednym.

      Teraz na temat lotniska. Uwazam, iz nalezaloby popracowac nad jego profilem
      tak, aby stalo sie ono mimo wszystko konkurencyjne dla Warszawy. Oczywiscie,
      Lublinek nie obsluzy takiego ruchu jak Okecie, ale moze skutecznie wyeliminowac
      potrzebe podrozy pasazerow z regionu do Warszawy i stamtad w swiat. Jestem za
      calkowitym odwolaniem lotow do/z Warszawy. W wiekszosci przypadkow obecnie te
      kursy to "puste przeloty" - jest wiec to strata. Co w zamian? Zwiekszenie lotow
      do portow-hubow w Europie - jak np. Kopenhaga, Londyn, itd. I tak wieszkosc
      lotow z Warszawy odbywa sie do tych portow i dopiero stamtad odbywaja sie
      dalsza czesc podrozy. Zdaje sobie sprawe, ze podjete sa juz kroki w celu
      umozliwienia rozpoczenia takich lotow (system naprowadzania samolotow,
      wydluzenie pasa), jednakze w zwiazku z tymi krokami nie widze sensu istnienia
      polaczen lokalnych z Warszawa. Najprostrze uzasadnienie: biznesmen lecacy do
      Warszawy nie bedzie lecial z przesiadka w Lodzi, nawet jesli bedzie go to
      kosztowalo polowe taniej - ten argument juz z reszta byl przytaczany na tym
      forum.
      Poza tym nie da sie niestety ukryc iz tak bliskie sasiedztwo lotniska Lublinek
      z miastem jest raczej jego wada niz zaleta. Bardzo prosze, nie przytaczac mi
      przykladow Heathrow czy lotniska we Frankfurcie - sa one na prawde polozone z
      dala od aglomeracji i halas nie jest juz tak uciazliwy. Natomiast z Lublinkiem
      jest tak, ze wiekszosc samolotow leci na b. niskim pulapie nad lodzkimi
      blokowiskami. Obecnie tych lotow nie jest duzo, ale co sie stanie, kiedy
      nastapi - nazwijmy to "boom" - i minimum co godzina halasujace maszyny beda
      przelatywaly nad osiedlami? Jestem za tym, aby ruch w powietrzu zorganizowac
      tak, aby bezwzglednie wszystkie samoloty podchodzily do ladowania/startowaly
      od/z poludniowo-zachodniej czesci pasa.
      Co poza tym ? Nie wiem jak uklada sie wspolpraca zarzadu Lublinka z wladzami
      miasta. Chcialbym poruszyc temat komunikacji z/na lotnisko. Poza linia 55 i
      taksowkami nie ma zadnej mozliwosci szybkiego dojazdu na lotnisko, z mozliwosci
      przesiadki na pociag/autobus (chodzi o polaczenia Lublinek-miasta w regionie).
      To jednak jest juz nie tyle zalezne od wladz lotniska co od wladz miasta itd. -
      tak wiec z checia przeczytam wypodziedz p.Błasiaka w tej sprawie na tym forum
      (o ile ktos nam nie zrobil glupiego kawalu).
      Pozdrawiam
      pasazer z Lublinka
      • Gość: spott Re: Trochę wiedzy o Lublinku ze źródła IP: 217.153.156.* 06.08.04, 15:51
        "Porównując wydatki gminy na utrzymanie Lublinka i komunikację miejską spójrzmy
        jak się mają do ilości świadczonych usług. Gmina wydaje 208 mln zł na przewóz
        227 mln pasażerów (rok 2002- tak na stronie WWW mpk)- to jest 92 grosze na
        pasażera.
        Dotacja do lotniska wynosi, jak podaje "wicek" ca 2,0 mln. Co prawda spółka
        nie chwali się liczbą pasażerów, ale nawet zakładając 10.000 rocznie (co jest
        pewnie liczbą grubo przesadzoną) wydatki miasta sięgają 200,00 (dwustu) złotych
        na pasażera"

        Prosze porownac cene biletu MPK i biletu lotniczego to tak troche zartem
        odnosnie wyliczenia kosztow jakie miasto ponosi na jedengo pasazera MPK a
        jednego pasazera Lublinka. A teraz na powaznie MPK wiadomo ze nie bedzie raczej
        dochodowe a co innego lotnisko, ktore niedosc ze bedzie dochodowe (mam
        nadzieje) to jeszcze da troche miejsc pracy na samym lotnisku oraz umozliwi
        rozwoj miasta. To do kolegi KRK.

        A teraz do kolegi 1101Smith:

        Zwiekszenie lotow
        >
        > do portow-hubow w Europie - jak np. Kopenhaga, Londyn, itd. I tak wieszkosc
        > lotow z Warszawy odbywa sie do tych portow i dopiero stamtad odbywaja sie
        > dalsza czesc podrozy."

        Dokladnie w tym kierunku ida starania.

        > Poza tym nie da sie niestety ukryc iz tak bliskie sasiedztwo lotniska
        Lublinek
        > z miastem jest raczej jego wada niz zaleta. Bardzo prosze, nie przytaczac mi
        > przykladow Heathrow czy lotniska we Frankfurcie - sa one na prawde polozone z
        > dala od aglomeracji i halas nie jest juz tak uciazliwy.

        A tu sie nie zgodze Heathrow wcale nie ejst tak daleko od miasta i ladujace
        samoloty z kierunku wschodniego przelatuja na niskiej wysokosci nad
        poludniowymi dzielnicami miasta. Aha mozna tu dodac jeszcze LONDON CITY AIRPORT
        ktore jest polozone w samym centrum miasta i prosze mi nie mowic ze sa tam same
        biurowce bo w dzielnicy DOCKLANDS sasiadujace z lotniskiem budowane sa
        luksusowe apartamenty.

        Jestem za tym, aby ruch w powietrzu zorganizowac
        > tak, aby bezwzglednie wszystkie samoloty podchodzily do ladowania/startowaly
        > od/z poludniowo-zachodniej czesci pasa.

        I tak sie dzieje kiedy wiatr wieje z kierunku wschodniego w innym przypadku
        jest to fizycznie i technicznie niemozliwe no chyba ze da sie zalatwic jedynie
        wschodnie wiatry w Lodzi.

        Poza linia 55 i
        > taksowkami nie ma zadnej mozliwosci szybkiego dojazdu na lotnisko, z
        mozliwosci

        Jest jeszcze autobus linii 65.





        • krzykowal Bez komentarza... 09.08.04, 14:33
          > > Poza tym nie da sie niestety ukryc iz tak bliskie sasiedztwo lotniska
          > Lublinek
          > > z miastem jest raczej jego wada niz zaleta. Bardzo prosze, nie przytaczac
          > mi
          > > przykladow Heathrow czy lotniska we Frankfurcie - sa one na prawde polozo
          > ne z
          > > dala od aglomeracji i halas nie jest juz tak uciazliwy.

          Wierutna bzdura. Właśnie siedzę kilka kilometrów od LHR - co siedemdziesiąt
          sekund huk samolotu. Zdjęcia i krótki rys poniżej w linku.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=390&w=13577379
          pzdr
          Krzysiek
      • Gość: Wicek Re: Trochę wiedzy o Lublinku ze źródła IP: 217.153.156.* 09.08.04, 19:32
        Z przyjemnością ustosunkuję się do poniższych zagadnień.

        "> To jest zalozenie (100 euro/na osobę przylatującą) az nadto na wyrost i
        nawet w kategorii oczekiwan przy
        > jakimkolwiek prognozowaniu dochodu jest zalozeniem wrecz blednym."

        Po pierwsze to nie jest "prognozowanie dochodu", a jedynie wielkość, która
        funkcjonuje w opracowaniach z branży lotniczej, mówiących o wpływie lotniska na
        rozwój otaczającego regionu.

        Po drugie, są to opracowania dotyczące rynku europejskiego, ale policzmy jak to
        wygląda w Łodzi: pokój 1 osobowy w Grandzie kosztuje 362 zł (po remoncie) lub
        268 zł (przed remontem). W delegację jedzie się raczej na dłużej niż 1 dzień.
        Ile kosztuje obiad/kolacja w dobrej restauracji (np. 97/Esplenada/Anatewka) ?
        A ile kosztuje tam butelka wina ? Ile można zapłacić za wieczór np w Irish
        Pubie lub w Łodzi Kaliskiej ? A koszt Taxi ? Ile mogą kosztować upominki ?

        Myślę, że ta średnia da się obronić.

        Oczywiście, są miejsca na ziemi, gdzie nawet trawa rośnie w poprzek, żadne
        prognozy nie pasują i nic się nie udaje. Tam nawet lotnisko nie pomoże. Mam
        szczerą nadzieję, że nie dotyczy to Łodzi.


        "> Teraz na temat lotniska. Uwazam, iz nalezaloby popracowac nad jego profilem
        > tak, aby stalo sie ono mimo wszystko konkurencyjne dla Warszawy. Oczywiscie,
        > Lublinek nie obsluzy takiego ruchu jak Okecie, ale moze skutecznie
        > wyeliminowac potrzebe podrozy pasazerow z regionu do Warszawy i stamtad w
        > swiat."

        A po co Lublinek miałby konkurować z Okęciem, kiedy może być zwyczajnie
        komplementarny. Z Lublinka nie będą odbywały się loty długodystansowe, a
        jedynie regionalne, do miast, leżących w sferze zainteresowania Łodzian lub
        biznesu ulokowanego w Łodzi.


        ">Jestem za calkowitym odwolaniem lotow do/z Warszawy. W wiekszosci przypadkow
        >obecnie te kursy to "puste przeloty" - jest wiec to strata."

        Nie są puste, natomiast prawdą jest, że niepewność przelotu (częste odwołania)
        i zmmniejszenie połączeń do 4x w tygodniu, oraz same godziny połączeń, bardzo
        psuje rynek pasażerski na tej trasie. Przed zmianami było dużo lepiej...


        "> Co w zamian? Zwiekszenie lotow
        > do portow-hubow w Europie - jak np. Kopenhaga, Londyn, itd. I tak wieszkosc
        > lotow z Warszawy odbywa sie do tych portow i dopiero stamtad odbywaja sie
        > dalsza czesc podrozy."

        Pracujemy nad tym.... Nie jest to proste, ale co jest w życiu proste ?


        "> Poza tym nie da sie niestety ukryc iz tak bliskie sasiedztwo lotniska
        > Lublinek
        > z miastem jest raczej jego wada niz zaleta. Bardzo prosze, nie przytaczac mi
        > przykladow Heathrow czy lotniska we Frankfurcie - sa one na prawde polozone z
        > dala od aglomeracji i halas nie jest juz tak uciazliwy. Natomiast z
        > Lublinkiem
        > jest tak, ze wiekszosc samolotow leci na b. niskim pulapie nad lodzkimi
        > blokowiskami. Obecnie tych lotow nie jest duzo, ale co sie stanie, kiedy
        > nastapi - nazwijmy to "boom" - i minimum co godzina halasujace maszyny beda
        > przelatywaly nad osiedlami?

        Well.... dyskusja na ten temat przypomina mi dusputy toczone ponad 100 lat temu
        na temat wyższości zaprzęgu końskiego nad automobilem. To prawda, że z koniem
        można pogadać, ale każdy chciałby szybko i w miarę komfortowo dostać się na
        miejsce.

        Lublinek nie, ale samolot tak ? Tutaj trzeba wybrać albo jedno albo drugie.
        Do Łasku trudno jest dojechać nawet z Łodzi, nie wspominając o regionie (na
        marginesie: ile czasu jedzie sie teraz ze Zgierza do Łasku w ciągu dnia ?), a
        lotniska cywilne robi się tam, gdzie albo mieszka dużo ludzi albo gdzie można
        łatwo dojechać. To raczej nie dotyczy Łasku.

        Cywilizacja wiąże się z hałasem i od tego są normy, żeby stwierdzić, czy w tym
        hałasie da się jeszcze żyć. Chcę podkreślić, że zrobiono raport dotyczący
        hałasu dla ruchu planowanego w przyszłości i żadne normy na Lublinku nie są
        przekraczane.

        Pomimo tego zawsze znajdzie się ktoś, kto niczym Pawlak z "Nie Ma Mocnych" nie
        lubi żeby mu inny "na jego niebo wlatał"... tak jest nie tylko u Nas.
        Byle tylko nie okazało się potem, że Ci, którzy chcą najwięcej protestować w
        Łodzi, tak naprawdę lobbują na rzecz lotniska np w Radomiu...

        Myślę, że więcej jest plusów przemawiających za lotniskiem niż minusów
        związanyc z jego funkcjonowaniem, ale na to pytanie proszę sobie samemu
        odpowiedzieć.

        Według mnie większy hałas robią rozpędzone tramwaje o 4 rano - i jest on
        bardziej dokuczliwy.
        Dla mnie silniki B737 brzmią niczym Mozart w wykonaniu orkiestry Filharmonii
        Wiedeńskiej w koncercie noworocznym ....

        "> Jestem za tym, aby ruch w powietrzu zorganizowac
        > tak, aby bezwzglednie wszystkie samoloty podchodzily do ladowania/startowaly
        > od/z poludniowo-zachodniej czesci pasa."

        To zależy tylko od kierunku wiatu. Pomimo obecności Ojca Świętego na Lublinku,
        jeszcze takich "chodów" nie mamy, żeby to załatwić ...


        > Co poza tym ? Nie wiem jak uklada sie wspolpraca zarzadu Lublinka z wladzami
        > miasta.

        Miasto ma 99.98% głosów w Spółce. Decyzję o rozbudowie podjął Prezydent. Miasto
        dało pieniądze, wykupiło grunty pod rozbudowę, lobbuje w Parlamencie. Prezydent
        spotykał się w tej sprawie z Premierem, Wiceprezydent negocjuje
        z "protestantami", a co ważniejsze (dotyczy to mnie bezpośrednio), Miasto
        zatrudniło Nas do rozbudowy Lublinka.

        Prezes Lublinka - Leszek Krawczyk, był przez 12 lat Prezesem na lotnisku we
        Wrocławiu i zbudował Wrocław od podstaw. Myślę, że decyzja Prezydenta o
        zatrudnieniu Krawczyka w Łodzi, jest najlepszym dowodem na intencje Miasta w
        tej sprawie. Przypomnę tutaj, że na nasze powitanie w Łodzi, w miejscowych
        gazetach ukazały się w prasie artykuły krytykujące tą decyzję ....

        >Chcialbym poruszyc temat komunikacji z/na lotnisko. Poza linia 55 i taksowkami
        > nie ma zadnej mozliwosci szybkiego dojazdu na lotnisko, z mozliwosci
        > przesiadki na pociag/autobus (chodzi o polaczenia Lublinek-miasta w
        regionie).
        > To jednak jest juz nie tyle zalezne od wladz lotniska co od wladz miasta
        itd. -

        Wiem, że przy okazji budowy nowego terminalu planuje się polepszenie dojazdu do
        lotniska i jego lepsze oznakowanie. Mam nadzieję, że nastąpi to prędzj niż
        później.

        Pozdrawiam,
        Wojciech BŁASIAK

    • maxxman Re: Trochę wiedzy o Lublinku ze źródła 06.08.04, 17:07
      Miód na serce artykuł!!!

      Nareszcie konkrety ze sprawdzonego źródła. I właśnie takich informacji nam
      tutaj potrzeba, puste gadanie (często pseudoamatorów) odtąd nic na tym forum
      nie znaczy.

      Najważniejszy jest rozwój równomierny a rozwój Lublinka jest tylko jednym ale
      ważnym elementem w tej układance miasta całego.

      Pozdrawiam i proszę o częstszy miód - maxxman :)))
      • Gość: el matador Re: Trochę wiedzy o Lublinku ze źródła IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.08.04, 18:45
        lotnisko łódzkie od razu powinno być lotniskiem wielkim,pas startowy winien
        (3200m)od razu umożliwiać starty i lądowania tanich linii typu turystyczne
        linie czarterów lotniczych CONDOR czy GERMANIA AIRWAYS lub amerykańskie FLYsky
        na trasach już nie europejskich acz interkontynentalnych typu Łódż-Hawana,
        Łódż-Santo Domingo(Dominikana), Łódż- Cancun(Meksyk), Łódż-Kanton(Chiny)( loty
        z nowego lotniska w Łodzi na oddany dwa dni temu nowy, największy i najdroższy
        port lotniczy świata wybudowany za 3,5 miliarda USD o przepustowości 80-90
        milionów pasażerów),Tragedią"mysich Polaczków"jest to ,że nigdy nie myślą
        perspektywicznie i nie wybiegają myśłą daleko wprzód tylko drepczą w miejscu i
        zawsze obstają przy tak zwanym idiotycznym"programie minimum"który wykańcza ich
        i ich gospodarkęi generuje przez tą ich piorunującą głupotę
        katastrofalne,narastające niejako w rytmie astronomicznym bezrobocie.
        Przecież już dawno stwierdzono empirycznie że 95% wzrostu zatrudnienia w dużych
        strefach miejskich(aglomeracjach) generuje przede wszystkim prężny i szybko
        rozwijający się port lotniczy.Lecz ta naukowo wyliczona w USA i w Europie
        Zachodniej prosta prawda z trudem przedziera się do zakutych,zapijaczonych łbów
        tłustych jak sprośne wieprze polskich decydentów gospodarczych.Ich ciemnota i
        tępota nie znają doprawdy żadnych rozsądnych granic.
        • Gość: HH Re: Trochę wiedzy o Lublinku ze źródła IP: *.arcor-ip.net 06.08.04, 20:53
          HH Fulsbuettel 10 mln pasazerow - 20 tys. miejsc pracy . Frankfurt prawie 50
          mln 200 tys miejsc pracy . W HH jest jeszcze stocznia Airbusa wszystkilch typow
          lacznie z najnowszym A380 , zatrudnia ok. 20 tys. osob.
    • maxxman Pytanie 07.08.04, 19:07
      A czy prawdą jest, że spółka PPL uniemożliwia rozwój lotniczej Łodzi z powodu
      możliwych strat z tego tytułu w przyszłości???
      • Gość: res Re: Pytanie IP: 82.177.98.* 09.08.04, 23:02
        Dlaczego tak wszyscy boja sie lotnisk. co sie dzieje przytaczanie kolejnych
        argumentow za jest zbedne, prawda jest taka ze lotnisko przynosi korzysci
        miastu i juz, nie od razu Rzym zbudowano a wiec i nie od razu porty regionalne
        obslugiwac beda miliony. Tak jak w dawnych czasach miasta kwitly dzieki portom
        morskim( przyklad Gdanska ) tak dzisiaj rozwijaja sie dzieki lotniskom.
        Poazdowienia z Rzeszowa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka