Gość: Arkowiec od 1973
IP: 195.117.159.*
02.08.04, 14:29
Widzew ,oprocz jednej akcji na poczatku meczu,
nie pokazal w Gdyni nic godnego uwagi.
Bramkarz Kapsa nie ma racji - przed rzutem roznym, po ktorym Arka strzelila
gola, prawie wrzucil sobie pilke "za kolnierz" pod poprzeczke...
Arka zagrala bez rewelacji, aczkolwiek to + 5 tys. kibicow wystarczylo na
dawna legende polskiego futbolu...
Pozdrawiam.
KN