Pałac dla łódzkich studentów

IP: *.infkat / *.uni.lodz.pl 06.08.04, 08:58
No pewnie, po co studentom świeżo odremontowane budynki, przecież mogą
słuchać wykładów w namiotach albo barakach, a najlepiej to niech się
przeniosą do lasu. To jakaś paranoja, przecież po to odrestaurowano te
budynki, żeby z nich korzystać, a nie tylko po to, by je podziwiać, ale może
się mylę...
    • Gość: gnuś Butne głosy starych pryków IP: *.lodz-wschod.sdi.tpnet.pl 06.08.04, 10:03
      Nie rozumiem dlaczego ci ludzie uzurpują sobie prawo do oceniania studentów
      (lub jakiejkolwie grupy innych obywateli) w taki chamski sposób? Debilem można
      być mając lat 11, 15, 20, 30, 40, 50, 60, 70, 80 itd.
    • Gość: gnuś Studenci to obecnie największy skarb Łodzi IP: *.lodz-wschod.sdi.tpnet.pl 06.08.04, 10:11
      Studenci to obecnie największy skarb Łodzi w przeciwieństwie do niektórych
      dyrektorów i różnych ludzi na świecznikach mianujących samych siebie "elitą" z
      zupełnie niezrozumiałych przyczyn. Może lepiej byłoby oddać pałac emerytom,
      rencistom, matkom z dziećmi i berobotnym? Przynajmniej dostaliby "decydenci"
      więcej głosów w wyborach, he, he. Studenci! Bądźcie masowo aktywni i nie dajcie
      zawłaszczać życia publicznego garstce karierowiczów. Niech głupotę zaleje
      społeczna aktywność studenckich mas!!!!!!!
      • Gość: Kawa Re: Studenci to obecnie największy skarb Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 16:13
        Skarb - skarbem,ale problem konserwatora zabytków polega na obawie, by
        wspomniany skarb w samouwielbieniu nie spowodował uszczerbku skarbów
        powierzonych jego opiece, a praktyka mówi, ze tak czasami bywa. Na szczęscie
        nie jest to klęska zywiołowa, tylko działalnośc przedstawicieli niewielkiej
        grupy debili, a "Debilem można być mając lat 11, 15, 20, 30, 40, 50, 60, 70, 80
        itd." (To cytat z poprzedniej wypowiedzi).

        • Gość: MarcinK bzdety! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 20:17
          Sorry, ale przedpiscy wypisali kupę bzdur!!!

          Nie chodzi o to, że studenci coś specjalnie zdewastują. Chodzi głównie o to, że
          zwiększony ruch ludzi, którzy chodzą, wydychają parę wodną, przeciskają się
          przy ścianach itp może spowodować niezamierzoną dewastację starego i cennego
          budynku. I tyle.

          MK
          • kuubaa Re: bzdety! 06.08.04, 23:10
            To jest raczej kupa bzdur! Wyobraź sobie że znacznie większe tłumy chodzą po
            Wawelu, a nawet grobowcach faraonów. Nie przesadzaj z nabożnością, ten budynek
            to nie jest klasa "0", ma stoparę lat i jeśli coś się w nim nieco wcześniej
            zużyje wskutek wydychania pary wodnej lub naciskania na ścianę, to należy to
            wymienić po prostu. Myślę że skoro masz taki sentyment do np. kawałka tynku do
            którego Biederman dociskał służącą a teraz dociśnie student i odpadnie,
            konserwator nie zaprotesuje jak go sobie weźmiesz i schowasz w kryształowej
            szkatułce.
            • Gość: MarcinK Re: bzdety! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.04, 12:03
              Widzę, że jak zwykle piszesz bardzo autorytatywnie o czyms o czym nie masz
              pojęcia. Otóż na Wawel są wpuszczani turyści, ale wszelkie prace
              konserwatorskie były tam prowadzone mając za cel udostępnić budynek
              zwiedzającym. Uwzględnia się wtedy odpowiednią wentylację, temperaturę i
              wilgotność i już. Tyle, że to kosztuje. Poza tym Wawel jest ciut mocniejszą
              konstrukcją.
              Jeśli remont pałacu był robiony z uwzględnieniem dużej liczby osób na stałe
              przebywających w budynku i np. zadbano, o to, żeby schody to wytrzymały to OK.
              Ale z tego co wiem remont był robiony z założeniem małej liczby osób
              przebywających tam na stałe.
              A sprawy nie są banalne. Weźmy za przykład takie I LO. Budynek został
              postawiony ładnych parę lat temu. W okresie międzywojnia, kilkanaście lat po
              oddaniu budynku do eksploatacji zaczęła się rysować ściana od strony obecnej
              ulicy Żeromskiego. Przeprowadzono ekspertyzę budowlaną i stwierdzono, że może
              to grozić zawaleniem budynku. Jako powód poano 2 rzeczy:
              a) gimnastykę śródlekcyjną - mniej więcej o tej samej porze w klasach dzieci
              zaczynały rytmiczne ćwiczenia celem zrelaksowania umysłu
              b) przerwy - o tej samej porze dzieci wychodziły z klas na schody i korytarze
              co gwałtownie zmieniało obciążenia w budynku.

              Jako remedium zastosowano zamurowanie części okien w wymienionej ścianie (widać
              obecnie ślady po tych oknach). Nadal obserwowano budynek ale dalsze pękanie nie
              nastąpiło.

              Oczywiście, że młodzież nie dewastowała celowo budynku. Jednak masa ludzi w
              podobnych porach przemieszczająca się takimi samymi ciągami komunikacyjnymi
              spowodowała zachwianie konstrukcji. Dzieci tych nie było kilka tysięcy tylko
              max 400 osób. Budynek w odróżnieniu od pałacu był prawie nowy.

              Oczywiście zaraz powiesz, że w razie co można i w pałacu zamurować okna.

              Weźmy też pod uwagę, że w budynkach fabrykanckich wiele elementów jest
              gipsowych. Gips świetnie chłonie wilgoć. Mokry gips po prostu się rozsypuje. W
              powietrzy wydychanym przez tłum ludzi jest mnóstwo pary wodnej... Oczywiście
              gips można zabezpieczyć, ale w pałącu tego nie zrobiono, bo były inne
              założenia, a impregnacja kosztuje...

              MK
              • kuubaa Re: bzdety! 07.08.04, 15:24
                To ty piszesz autorytatywnie, zamiast logicznie pomyśleć. Nie kwestionuję że
                intesywnie eksploatowany budynek będzie się szybciej zużywał. Ale:
                1. Zabytki są dla ludzi, a już na pewno dla ludzi którzy studiują dziedziny
                pokrewne. Jak można nie wyczuć twórczej relacji: sudenci kulturoznawstwa -
                zajęcia w zabytkowym budynku? Nie chce mi się rozwijać tego, bo gdy ktoś
                intuicyjnie nie wyczuwa sensu takiego rozwiązania, żadne argumenty nie pomogą.
                Słuszałem, że jednym z ważnych elementów prestiżu i atmosfery szacownych
                uczelni angielskich, amerykańskich i innych są właśnie zabytkowe, obrośnięte
                bluszczem gmachy.
                2. Podkreślam - to nie jest zabytek "0", jak gips szybciej odpadnie to trzeba
                go będzie szybciej wymienić, może tym razem na trwalszy, z dodatkami
                zabezpieczającymi. Porządne odnawianie zabytkowych budynków, szczególnie takich
                króre mają walory bardziej estetyczne i użytkowe niż historyczne, w praktyce
                polega na ich wybudowaniu od podstaw.
                > Oczywiście zaraz powiesz, że w razie co można i w pałacu zamurować okna.
                Jaki jasnowidz! Nie, powiem to, co oczywiste:
                3. Konserwator zabytków jest właśnie od tego, żeby uniemożliwić zamurowanie
                okien w zabytku albo nakazać naprawę tynków. A nie od tego żeby pilnować, czy
                po ledwie stuletnich schodach chodzą nadęci oficjele czy studenci.
                4. Nie bez znaczenia są też prawa właściciela, o czym pisałem w pokrewnym wątku.
                Piszesz bzdety, których nie potrafisz obronić, bo nie ma w nich ani odrobiny
                logiki.
                • Gość: MarcinK Re: bzdety! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.04, 16:28
                  Jasne - gips odpadnie to się da nowy. Ściana się zawali to się odbuduje. A
                  potem zabytek będzie taki jak warszawska starówka.
                  Jeśli zaś chodzi o prawa właścicielskie to właściciel nabył ten budynek pod
                  warunkiem określonego wykorzystania od poprzedniego właściciela - nie musiał
                  się zgadzać...


                  MK
                  • kuubaa Re: bzdety! 07.08.04, 22:53
                    Naprawdę z braku argumentów chwytasz się brzytwy.
                    > Jasne - gips odpadnie to się da nowy. Ściana się zawali to się odbuduje. A
                    > potem zabytek będzie taki jak warszawska starówka.
                    Dokładnie tak. Jak by warszawska starówka wyglądała łatwo można sobie
                    wyobrazić. Rozumiem że wolisz zabytki saute. Można to zrozumieć w przypadku
                    np. całunu turyńskiego, ale nie w odniesieniu do stuletniego dość pospolitego
                    gmachu. A masz pewność, że gips do którego czujesz taki sentyment ma sto lat a
                    nie 60, bo budynek był już wcześniej remontowany?
                    > Jeśli zaś chodzi o prawa właścicielskie to właściciel nabył ten budynek pod
                    > warunkiem określonego wykorzystania od poprzedniego właściciela - nie musiał
                    > się zgadzać...
                    Tylko i wyłącznie w przypadku, gdy ograniczenie w dysponowaniu jest dokładnie
                    wpisane w księgę wieczystą. Nie wyobrażam sobie żeby był w księdze wpis, że nie
                    wolno prowadzić zajęć ze studentami. Wiesz coś konkretnego czy tylko
                    fantazjujesz?
                    Chłopie, nie po raz pierwszy brniesz w niedorzeczności i śmieszność, żeby tylko
                    nie wycofać się z wcześniejszego zdania.
                    EOT
                    • Gość: MarcinK Re: bzdety! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.04, 23:04
                      Babo! Lubię zabytki oruginalne, a nie zbudowane od nowa. Wolę oryginał od nawet
                      świetnej kopii. Ale widać jest to dla ciebie zbyt skomplikowane zby zrozumieć.
                      Przecież i oryginał i dobra kopia wyglądają tak samo... więc po co przepłacać
                      jeśli nie widać różnicy. Ano czasem warto. Myśl o tym codziennie raono to może
                      kiedyś zrozumiesz o co chodzi (za jakieś 50 lat patrząc na twój obecny,
                      infantylny sposób postrzegania świata).

                      MK
                      • Gość: łażej Re: bzdety! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.08.04, 23:38
                        Gość portalu: MarcinK napisał(a):

                        > Babo! Lubię zabytki oruginalne, a nie zbudowane od nowa. Wolę oryginał od
                        nawet
                        >
                        > świetnej kopii. Ale widać jest to dla ciebie zbyt skomplikowane zby
                        zrozumieć.
                        > Przecież i oryginał i dobra kopia wyglądają tak samo... więc po co przepłacać
                        > jeśli nie widać różnicy. Ano czasem warto. Myśl o tym codziennie raono to
                        może
                        > kiedyś zrozumiesz o co chodzi (za jakieś 50 lat patrząc na twój obecny,
                        > infantylny sposób postrzegania świata).
                        >
                        > MK

                        Pytanie tylko co z oryginału zachowało się do czasu remontu Pałacu
                        sfinansowanego przez Uniwersytet Łódzki. Jakie części oryginalnego pałacu i
                        jego wystroju, potencjalnie narażone na zniszczenie poprzez eksploatację przez
                        studentów kulturoznawstwa i historii sztuki, zachowały się do naszych czasów.
                        Śmiem twierdzić że żadne.

                        W sytuacji gdyby fundusze konserwatorskie pozwalały na odnowienie Pałacu
                        Biedermana z przeznaczeniem "na oglądanie" byłbym przeciwny działaniom
                        Uniwersytetu. Ale prawda jest taka, że gdyby nie fundusze Uniwersytetu Pałac
                        teraz spokojnie by sobie rozpadał się cegła po cegle, być może wspomagany w tym
                        procesie przez okolicznych złomiarzy.

                        Niepokój podniesiony przez konserwatora zabytków dziwi mnie jeszcze z jednego
                        powodu. Wydaje mi się, że gdyby pałac pełnił funkcje rektoratu byłby bardziej
                        narażony na zniszczenie niż wykorzystany przez studentów kulturoznawstwa i
                        historii sztuki. Przez rektorat przewala się rzesza, często przypadkowych i
                        jednorazowych użytkowników co, według mnie bardziej naraża budynek na
                        zniszczenie niż obecność studentów kierunków związanych z kulturą.
                        • Gość: MarcinK Re: bzdety! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.04, 23:45
                          Witam

                          No tak. Jeśli wystrój pałacu (sztukaterie itp.) nie jest oryginalny to cofam
                          zastrzeżenia.

                          Pozdrawiam, Marcin
                • out_to_lunch ekhm... 07.08.04, 22:25
                  kuubaa napisała:


                  > 1. Zabytki są dla ludzi, a już na pewno dla ludzi którzy studiują dziedziny
                  > pokrewne. Jak można nie wyczuć twórczej relacji: sudenci kulturoznawstwa -
                  > zajęcia w zabytkowym budynku? Nie chce mi się rozwijać tego, bo gdy ktoś
                  > intuicyjnie nie wyczuwa sensu takiego rozwiązania, żadne argumenty nie
                  pomogą.

                  ##

                  A ja właśnie 'intuicyjnie nie wyczuwam sensu takiego rozwiązania'. Ani
                  tej 'twórczej relacji'.

                  studentka kulturoznawstwa
        • Gość: pudeleczko Re: Studenci to obecnie największy skarb Łodzi IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 06.08.04, 21:08
          ram tam tam
    • bozenka1 Re: Pałac dla łódzkich studentów 09.08.04, 13:00
      Studenci Politechniki Łódzkiej też mają zajęcia w zabytkowym budynku (patrz
      IFE - dawny pałacyk ślubów) i mam nadzieję, że są z tego zadowoleni.
    • hubar Re: Pałac dla łódzkich studentów 09.08.04, 20:06
      A czy przypadkiem argumentacja o braku odpowiedniego rektoratu i konieczności
      zrobienia takiego miejsca nie była argumentem przy zdobywaniu funduszy z
      budżetu ta ten kosztowny remont?
      Ja jestem przeciwny aby tam wpuszczać taka liczbę osób. Budynek powinien być
      otwarty dla zwiedzających, ale nie jako zwykłe sale wykładowe. Mam nadzieję, że
      UŁ zmieni zdanie i nie będzie w dalszym ciągu domagać sie dotacji "na rektorat,
      bo ten obecny jest za mały i nie jest reprezentacyjny".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja