Dodaj do ulubionych

Policja kontra piraci na motocyklach

12.08.04, 23:56
W KOŃCU!!!!!!!!!!!

Ileż można żyć w ten sposób, że na noc w lato trzeba zamykać okna w mieszkaniu
- taki jest huk w nocy na całym Olechowie :(((

Krzysiek
Obserwuj wątek
    • Gość: m Re: Policja IP: *.astral.lodz.pl / *.Astral.Lodz.PL 13.08.04, 07:36
      cieszy, że jednak policja coś zaczęła robić
      dotychczas na telefony z prośbą o interwencję odpowiadali "a co my możemy
      zrobić?"
      • Gość: mono Re: Policja IP: 62.233.181.* 13.08.04, 17:42
        ale to prawda,że niewiele mogą, bo:
        -jak zatrzymać takiego 'przecinaka' (i go nie zabić po np.
        rozłożeniu 'kolczatki')?
        -mniejszy problem (przy większym zarobku) przyłapać "szaleńca", który
        przekroczył dozwoloną prędkość o 10-15km/h
        ps. zapraszam na ul.Warszawską ok. godz. 23:30 (codziennie, niemal z
        dokładnością szwajcarskiego zegarka ktoś śpieszy się do domu :)) )
        • Gość: Kaaw Re: Policja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 02:12
          Gość portalu: mono napisał(a):
          > ps. zapraszam na ul.Warszawską ok. godz. 23:30 (codziennie, niemal z
          > dokładnością szwajcarskiego zegarka ktoś śpieszy się do domu :)) )
          Podobnie było na Murarskiej rok temu co noc o 2.3o. Motocyklista zamilkł po
          ciężkim wypadku. Może Warszawska też będzie miała podobne szczęscie.
        • Gość: Michał M. Re: Policja IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 16.08.04, 13:34
          Gość portalu: mono napisał(a):

          > ale to prawda,że niewiele mogą, bo:
          > -jak zatrzymać takiego 'przecinaka' (i go nie zabić po np.
          > rozłożeniu 'kolczatki')?

          A możesz mi podać rozsądny powód dla którego nie rozłożyć kolczatki? Ja nie
          widzę takiego. Jak się zabije, to się zabije, dla innych będzie nauczka. To
          lepsze niz tolerowanie tego, że zagrażają wszystkim dookoła.
          • Gość: mono Re: Policja IP: 62.233.181.* 16.08.04, 15:27
            jest jeden powód - szpitale poszukują dawców różnych organów, ale nie zależy im
            na oczach (a najczęściej tyle pozostaje w dobrym stanie). A jak na siodle będą
            2 osoby??
            I raczej innych niczego to nie nauczy, stwierdzą, że koleś miał pecha lub
            był 'za cienki w te klocki', a oni są THE BEST !!
        • tomik62 Re: Policja 25.08.04, 00:58
          Gość portalu: mono napisał(a):

          > ale to prawda,że niewiele mogą, bo:
          > -jak zatrzymać takiego 'przecinaka' (i go nie zabić po np.
          > rozłożeniu 'kolczatki')?Od kiedy do zatrzymywania pojazdów jednosladowych
          u|ywa sie kolczatek????
          > -mniejszy problem (przy większym zarobku) przyłapać "szaleńca", który
          > przekroczył dozwoloną prędkość o 10-15km/h
          > ps. zapraszam na ul.Warszawską ok. godz. 23:30 (codziennie, niemal z
          > dokładnością szwajcarskiego zegarka ktoś śpieszy się do domu :)) )
    • Gość: Piotr Zapraszam Policję do Grotnik! Koło północy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 12:36
      Ścigacze bez tłumików to jeszcze nic. Quady, choppery, enduro szaleją po
      lasach, i to w nocy! Ostatnio widziałem dwudziestoletniego malucha bez tylnej
      szyby a w jej miejscu trzech pasażerów - taki kabriolet dla ubogich.
      Plus "kogut" na dachu, zapłon stukowy co 10 sekund i rzucanie pustymi już
      butelkami po piwie. Zabawa przednia!
      • camelot Re: Zapraszam Policję do Grotnik! Koło północy! 13.08.04, 23:33
        W Gdańsku widziałem też takiego kretyna jadącego na jednym kole.
        • Gość: Rzecznik Prasowy Re: Zapraszam Policję do Grotnik! Koło północy! IP: *.astral.lodz.pl 18.08.04, 12:00
          ...a to kretyn dopiero no??!!! w Gdansku...???!!! i to na jednym kole???!!!!
          no tak... na monitor nie da sie wsiasc okrakiem i pojechac chocby metra, to
          jest dopiero widowisko!!!!
          jak postawisz juz monitor na gume daj znac, przyjedziemy popatrzec ;-)
          Rzecznik Prasowy
      • Gość: szalonaanka polska policja nich sie pierd***! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 20:01
        polska policja nich sie pierdo**!!!to sa jeba** hu**!!i nic pozatym!!!wy
        umicie zabijac przez przypadek niewinnych ludzi,umicie jexdzic pod wpływem
        alkoholu,a motocyklista zabraniacie jeździc!!pałujcie się!!!!
        • tomik62 Re: polska policja nich sie pierd***! 25.08.04, 01:04
          Gość portalu: szalonaanka napisał(a):

          > polska policja nich sie pierdo**!!!to sa jeba** hu**!!i nic pozatym!!!wy
          > umicie zabijac przez przypadek niewinnych ludzi,umicie jexdzic pod wpływem
          > alkoholu,a motocyklista zabraniacie jeździc!!pałujcie się!!!!
          szkoda ze ciebie nie bylo na juvenaliach,moze tez bys oberwal debilu!!!
    • Gość: wkur.... Re: Policja kontra piraci na motocyklach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 11:53
      Sroda M1, zawsze od 20 = popis oraz zapisy do sw. Piotra, chodzi o dawcow, czy jak kto woli motocykilstow,
      czwartki zlot tuningowcow,samochodziazy, ale ci to chyba maja mozgi raczej ztuningowane, ,
      zwykle potem jada na Techniczna,
      kuzwa ludzi na tory a nie na nasze dziurawe ulice z taka jazda,
      kuzwa Skrzydleskiego chcecie dorobic, on tylko rece zaciera
    • Gość: Michał M. Re: Policja kontra piraci na motocyklach IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 15.08.04, 16:14
      Znajomy z Limanki żalił się, że zawsze około 16-ej jakis kretyn gna koło niego
      na motorze. Któregoś dnia przywiozłem mu radosną wiadomość: Już nie będzie
      gnał, rozpieprzył się na Aleksandrowskiej przy Wareckiej.
    • kuubaa Re: Policja kontra piraci na motocyklach 15.08.04, 21:33
      Zgadzam się że motocykle (może nie wszystkie) hałasują. Podobnie jak psy,
      nieznośne dzieci, śmieciarki, tramwaje itd. Ale czy nie zauważyliście że
      motocykliści, myślę że właśnie dla nieuprzykrzania życia mieszkańcom, ze swoim
      hobby spotykają się w miejscach maksymalnie oddalonych od domów? W odróżnieniu
      od innych zakłócaczy ciszy, np. psów wyprowadzanych na spacer na... balkon.
      Wymieniacie M1, Selgrosa, Techniczną. Przecież tam w pobliżu nie ma żadnych
      domów mieszkalnych. Chodzi wam rzeczywiście o hałas czy po prostu, z jakichś
      niujawnionych przyczyn, w ogóle nie lubicie motocykli? Czy ktoś normalny może
      się cieszyć, że wskutek wypadku ktoś inny już nie będzie jeździł po ulicach?
      • zamek Re: Policja kontra piraci na motocyklach 16.08.04, 01:46
        Zauważ, że w artykule wspomniana jest ulica Hetmańska, która przebiega całkiem
        blisko budynków. Dodatkowo gdy jadę dajmy na to Rokicińską o północy, to mam
        ochotę przeżyć, a nie będę zmieniał trasy podróży dlatego, że ktoś chce się
        pościgać motorem. Ponadto nie podejrzewam ćwierćgłówków na ścigaczach o
        delikatność i wzgląd na spokój mieszkańców.
        PS. Lubię mądrych ludzi, np. motocyklistów. Do motocykli mam stosunek obojętny,
        jak to do sprzętów.
      • krzykowal Re: Policja kontra piraci na motocyklach 16.08.04, 14:33
        > Przecież tam w pobliżu nie ma żadnych
        > domów mieszkalnych. Chodzi wam rzeczywiście o hałas czy po prostu, z jakichś
        > niujawnionych przyczyn, w ogóle nie lubicie motocykli?

        Buhahahahahaha!!! Nie masz chyba pojęcia jak niesie się ryk motorów. Nieważne
        czy jeżdzą na Hetmańskiej, Rokicińskiej przy Selgrosie czy koło Ronda Inwalidów
        - ryk się niesie kilometrami. Powtarzam Ci człowieku - ja na Olechowie nie
        potrafię usnąć przy otwartym oknie. Bardzo miło, prawda? Muszę latem zamykać
        okno bo kilku gości musi kilka godzin jeździć tam i spowrotem na motorze.

        Krzysiek
        • Gość: gene Re: Policja kontra piraci na motocyklach IP: *.toya.net.pl 16.08.04, 16:17
          No to sie wyprowadz za maisto! Tak jest w miescie, a co maja mowic ludzie w
          centrum, przy tramwajach, pgotowiu utd.
          • Gość: gene Re: Policja kontra piraci na motocyklach IP: *.toya.net.pl 16.08.04, 16:27
            dodam jeszcze bo sie wkurzylem ze mieszkam na Kosciuszki i motocykle to
            ostatnia rzecz jaka mi przeszkadza. Sie we lbach delikatnym przewraca, moze
            jeszcz kolyske Ci zaspiewac?
            • krzykowal Re: Policja kontra piraci na motocyklach 16.08.04, 19:50
              Nie wiem jak się śpiewa kołyski - mi śpiewano kołysanki. Za Twoje dziękuje -
              jeśli mają mieć tyle jadu ile Twój list.
              Czym innym jest NORMALNY ruch motocykli a czym innym IDIOTA jeżdżący przez
              TRZY-CZTERY godziny W KÓŁKO tam i spowrotem w godzinach np 22-2 w nocy. Powiedz
              gdzie mieszkasz, przyjdę pod tom z piłą tarczową i będę Ci przez cztery godziny
              ją odpalał i gasił - efekt będzie podobny.
              A potem Ci powiem, że mieszkasz w mieście...

              Krzysiek
              • Gość: iLL Krzykowal to debil jakich mało IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 17.08.04, 09:12
                Ty pseudointeligentny tępaku. Jak można powiedzieć, że ktoś "nareszcie" zginął.
                Jak chcesz to możesz do mnie przyjechać. Z dużą przyjemnością Cię połamę. Może
                ktoś powie wtedy, że "nareszcie" ktoś obił Twój głupi pysk.
                • krzykowal Re: Krzykowal to debil jakich mało 17.08.04, 12:01
                  Podaj adres tępaku. Ale wpierw mi pokaż gdzie napisałem, że nareszcie ktoś zginął???

                  A do redakcji: tak to jest jak się zmienia treść artykułu do starych komentarzy :(

                  Krzysiek
            • Gość: Gomez Re: Policja kontra piraci na motocyklach IP: *.bremultibank.com.pl 17.08.04, 16:00
              Ja mieszkam przy Radiostacji: chyba zaczne pisac o kretynach w tramwajach,
              ktorzy nie daja mi spac ;)
        • kuubaa Nie pochwalam uporczywego hałasowania. 16.08.04, 22:58
          Do najbliższych bloków jest kilometr. Ale nie kwestionuję że nie możesz usnąć.
          Ludzie cierpią na bezsenność z najrozmaitszych powodów, w nowych blokach ze
          ścianami z tektury słychać chrapanie (i nie tylko:-) zza ściany. Po prostu
          powodem nie jest obiektywny poziom natężenia hałasu (1 km!) tylko jego
          subiektywne odczuwanie. Czy inne hałasy nie przeszkadzają Ci? A czy masz
          pewność, że gdy motory znikną z Widzewa bezsenności nie spowoduje np. zegar z
          kukułką w sąsiednim bloku lub inne licho?
          A może w ogóle jest odwrotnie?! Może masz nieuświadomioną chęć jazdy takim
          motocyklem i podświadomość ciągnie Cię do tych rzeczy - Ty musisz spać gdy
          inni, szczęśliwi ludzie mogą rozkoszować się jazdą! Spróbuj tego, Twoje życie
          może się całkowicie odmienić. Czytałem np. że najzagorzalej z pedalstwem
          walczą... homoseksualiści z zahamowaniami, nie mogący spełnić się w swoich
          preferencjach seksualnych. Hitler organicznie nienawidził Żydów bo ponoć jego
          ojciec był Żydem. Itd.
          • Gość: GRUSZKA Re: Nie pochwalam uporczywego hałasowania. IP: *.lodz.msk.pl / 217.97.160.* 16.08.04, 23:05
            Wiesz co - zamienię się z tobą. Ty mi dasz swój motor, a ja dam mieszkanie -
            100 metrów od ALeksandrowskiej. A w nocy codziennie gwarantuję arię operową w
            wykonaniu silnika. Uwierz mi, że ciebie też prędzej czy później szlag trafi, a
            po roku czy dwóch mieszkania tutaj nie będziesz mógł patrzyć na motocykle. To
            co, zamieniamy się ?
          • krzykowal Re: Nie pochwalam uporczywego hałasowania. 17.08.04, 12:03
            Stary, Twoje potrzeby homoseksualne odłóżmy na bok. Mnie nadal rajcują
            dziewczyny. Dziwne, że moi sąsiedzi też narzekają na motory a nie na kukułki.
            Mam teraz pewność - nie masz bladego pojęcia jaki to kilugodzinny okropny huk
            jest. Więc nie teoretyzuj.

            Krzysiek
            • Gość: MarcinK Re: Nie pochwalam uporczywego hałasowania. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 12:27
              Hej

              Krzykowal - szkoda dyskutować z Kuuubaaa - to znany teoretyk morderca psów. A
              po prostu wolność (szczególnie ekonomiczna) pomyliła mu się z paroma innymi
              sprawami.

              Tak to jest jak się wolności od samowoli nie odróznia.

              Pozdrawiam, MarcinK
            • kuubaa Re: Nie pochwalam uporczywego hałasowania. 17.08.04, 13:13
              I tu też czytasz niedokładnie. Nie pisałem o swoich potrzebach seksualnych
              tylko w ogóle podałem to jako znany przykład autoagersji. A co do sąsiadów -
              nie masz lepszego autorytetu do wsparcia? Moi sąsiedzi bardzo lubią dźwięk
              motocykli a nie lubią szczekania psów.
      • Gość: Michał M. Re: Policja kontra piraci na motocyklach IP: *.lodz.msk.pl / 217.97.160.* 16.08.04, 21:01
        kuubaa napisał:

        > Ale czy nie zauważyliście że
        > motocykliści, myślę że właśnie dla nieuprzykrzania życia mieszkańcom, ze
        > swoim hobby spotykają się w miejscach maksymalnie oddalonych od domów?

        Tak? Podejrzewasz tych ludzi o myślenie i nie uprzykrzanie życia?
        Aleksandrowska między Szczecińską i Rydzową to jest według Ciebie
        miejsce "maksymalnie odległe od domów"?


        > odróżnieniu
        > od innych zakłócaczy ciszy, np. psów wyprowadzanych na spacer na... balkon.
        > Wymieniacie M1, Selgrosa, Techniczną. Przecież tam w pobliżu nie ma żadnych
        > domów mieszkalnych.

        I co z tego? To są drogi publiczne na terenie zabudowanym, o 23:00 obowiązuje
        tam ograniczenie prędkości do 60 km/h. Jak się komuś nie podoba, to niech
        poszuka miejsca na świecie gdzie są inne zasady.


        > Czy ktoś normalny może
        > się cieszyć, że wskutek wypadku ktoś inny już nie będzie jeździł po ulicach?

        Mylisz pojęcia. Każdy rozbity motocyklista cieszy mnie nie dlatego, że on nie
        może już jeździć tylko dlatego, że inni mogą jeździć i chodzić ulicami
        bezpiecznie. Chcę żeby wąchali kwiatki od spodu, bo ja chcę być bezpieczny na
        chodniku i żeby bezpieczni byli moi bliscy.
        • kuubaa Re: Policja kontra piraci na motocyklach 16.08.04, 22:44
          > Aleksandrowska między Szczecińską i Rydzową to jest według Ciebie
          > miejsce "maksymalnie odległe od domów"?
          Odniosłem się do innych, podawanych tutaj lokalizacji. Czytaj uważniej.
          > Każdy rozbity motocyklista cieszy mnie nie dlatego, że on nie
          > może już jeździć tylko dlatego, że inni mogą jeździć i chodzić ulicami
          > bezpiecznie. Chcę żeby wąchali kwiatki od spodu, bo ja chcę być bezpieczny na
          > chodniku i żeby bezpieczni byli moi bliscy.
          Statystycznie rzecz biorąc w ostatnich kilku latach w Łodzi przeciętny
          mieszkaniec miał taką samą szansę, że stanie się ofiarą motocyklisty na ulicy
          jak samochodziarza w sklepie na Piotrkowskiej. A osoby wychylające się poza
          obręb tych sklepów miały szansę na wypadek spowodowany samochodem KILKA TYSIĘCY
          razy większy niż motocyklem. W związku z tym, jeśli myślisz racjonalnie,
          powinieneś cieszyć się ze śmierci każdego kierowcy samochodu (w szczególności
          przekwitających kobiet z zielonym listkiem w Yarisach) kilka tysięcy razy
          bardziej niż ze śmierci motocyklisty. Idąc dalej tym tropem, powinieneś być
          człowiekiem nieprawdopodobnie ucieszonym. Z takiej uciechy (trudno ją sobie
          nawet wyobrazić, gdy się czyta kroniki wypadków czy ogląda tiwi) po prostu sam
          powinieneś umrzeć. Co mnie by... no nie ucieszyło.
          Ponieważ jednak żyjesz, a z tonu wypowiedzi wynika że nie jesteś w ogóle
          ucieszony (choć przecież tyko w ostatni weekend zginęło kilkunastu kierowców
          samochodów). Więc jest oczywiste że Twój lęk nie ma podstaw racjonalnych, a
          jeżeli już to są one pomijalnie małe. Powinieneś coś z tym zrobić, choć nie
          jest to jakoś szczególnie odosobnione, może tkwi w dzieciństwie? Ludzie
          panicznie boją się np. samolotów (ostatnia katastrofa kilkanaście lat temu),
          HIV (kilkadziesiąt ofiar rocznie, najczęściej nieprzypadkowych), BSE (nikt nie
          zachorował) a i tak umrą na serce lub raka (chyba po 100.000 każdego roku) lub
          chociaż wyrostek robaczkowy (w XXI wieku ok. 1.000 osób). 5.000 ludzi rocznie
          skutecznie popełnia samobójstwo! I tę liczbę podaję tutaj nieprzypadkowo:-)
          Rozpisałem się, chociaż wiem że jest to bezskuteczne. Ale myślę że przeczyta to
          wielu innych ludzi, którzy potrafią myśleć.
          • Gość: GRUSZKA Re: Policja kontra piraci na motocyklach IP: *.lodz.msk.pl / 217.97.160.* 16.08.04, 22:58
            Ale co te dane mają udowodnić? Twój intelekt? Koleś zastanów się - jeśli się
            zarażę HIV to umrę, ale nie umrze przeze mnie kilka innych osób (chyba, że mimo
            tego , że jestem chory będę uprawiał miłóść ze wszystkim co popadnie) A właśnie
            coś takiego uskuteczniają motocykliści! Poza tym jeśli jest ograniczenie do
            60 - to to cię obowiązuje tak jak każdego innego - i również z każdego idioty
            za kółkiem który zginie w wypadku bo przekroczył dwukrotnie prędkość dla nas
            będzie tylko pożytek. Bo społeczeństwu nie są potrzebni idioci!
            • kuubaa Re: Policja kontra piraci na motocyklach 16.08.04, 23:12
              Nie jestem KOLEŚ. Bo nie jestem z Tobą pod budką z piwem. Tyle wystarczy, bo
              reszty i tak nie zrozumiałeś.
              • Gość: GRUSZKA Re: Policja kontra piraci na motocyklach IP: *.lodz.msk.pl / 217.97.160.* 16.08.04, 23:15
                POzostawię Twój tekst bez komentarza, bo jest zarówno chamski jak i ukazuje
                dobitnie, że Twoja merytoryka jest nic nie warta - wsiadaj na motor i pozdrów
                ode nie św. Piotra.
                • kuubaa Re: Policja kontra piraci na motocyklach 17.08.04, 13:07
                  Chamskie to jest zwracanie się do kogoś nieznajomego per "koleś".
              • Gość: Michał M. Re: Policja kontra piraci na motocyklach IP: *.lodz.msk.pl / 217.97.160.* 17.08.04, 17:30
                Agumenty się Waszej Ekscelencji skończyły i nerwy puszczają?
          • Gość: Michał M. Re: Policja kontra piraci na motocyklach IP: *.lodz.msk.pl / 217.97.160.* 17.08.04, 17:28
            kuubaa napisała:

            > > Aleksandrowska między Szczecińską i Rydzową to jest według Ciebie
            > > miejsce "maksymalnie odległe od domów"?
            > Odniosłem się do innych, podawanych tutaj lokalizacji. Czytaj uważniej.

            I uważasz że problem jest tylko tam? Jeżdzą TAKŻE daleko od domów więc jest
            wszystko ok. Gówno prawda.


            > Statystycznie rzecz biorąc w ostatnich kilku latach w Łodzi przeciętny
            > mieszkaniec miał taką samą szansę, że stanie się ofiarą motocyklisty na ulicy
            > jak samochodziarza w sklepie na Piotrkowskiej.

            Tu akurat mógłbyś napisać, że kiedyś była ofiara uderzenie meteoru. Ale nie
            miałoby to nic do rzeczy.

            Ofiar motocyklistów jest względnie mało nie dlatego, że to tacy mistrzowie
            kierownicy tylko dlatego, że osób jeżdżących samochodami jest znacznie więcej.
            Statystyka. Jeśli być porównał co ile kilometrów zabija się kierowca samochodu
            a co ile kierowca motocykla-pirat (nie "każdy motocyklista"), to pewnie by
            wyszło, że samochodem jest bezpieczniej.

            Pozwole sobie zakończyć Twoi cytatem używając go jako mojej opinii.

            Rozpisałem się, chociaż wiem że jest to bezskuteczne. Ale myślę że przeczyta to
            wielu innych ludzi, którzy potrafią myśleć.
            • kuubaa Re: Policja kontra piraci na motocyklach 17.08.04, 19:02
              > Gówno prawda.
              Argumenty się Waszej Ekstremencji skończyły? :-)))
              > Tu akurat mógłbyś napisać, że kiedyś była ofiara uderzenie meteoru. Ale nie
              > miałoby to nic do rzeczy.
              No więc boisz się meteorytu (nie meteoru)? Nosisz chełm czy w ogóle nie
              wychodzisz z domu? Oczywiście że nie, ponieważ intuicyjnie wiesz, że uderzenie
              pewnie byłoby śmiertelne ale jest bardzo mało prawdpopodobne. Ale gdyby
              meteroryty warczały, i gdybyś sam nie mógł być meteortytem, o to walczył byś z
              nimi!
              > Ofiar motocyklistów jest względnie mało nie dlatego, że to tacy mistrzowie
              > kierownicy tylko dlatego, że osób jeżdżących samochodami jest znacznie
              > więcej.
              > Statystyka.
              No jak pięknie? A jeszcze piękniej że sam do tego doszedłeś, pewnie gdy
              przyszło Ci do głowy porównanie z meteorytem. A ja tak długo starałem się to
              wyjaśnić... a tu olśnienie samo Ci przyszło. Więc mniej bój się spadających
              meteorytów a bardziej spadających gzymsów na zabytkowej Piotrkowskiej. Tak samo
              mniej bój się warczących motocykli a bardziej rozklekotanych autobusów i
              przekwitających panienek w Yarisach.
              > Rozpisałem się, chociaż wiem że jest to bezskuteczne.
              I tu się myliłem! Nawet tak odporne osoby da się przekonać. Lubię Cię!
              • Gość: Michał M. Re: Policja kontra piraci na motocyklach IP: *.lodz.msk.pl / 217.97.160.* 17.08.04, 20:36
                kuubaa napisała:

                > No więc boisz się meteorytu (nie meteoru)?

                Wiem czym się różni meteor od meteorytu, nawet bardzo dobrze wiem. Jak uderza
                mnie w głowę, z meteoru staje sie meteorytem ;-)


                > mniej bój się warczących motocykli a bardziej rozklekotanych autobusów i
                > przekwitających panienek w Yarisach.

                Dzięki za rady, bez złośliwości dzięki ;-) Meteorów się nie boję, motocyklistów
                trochę, a samochodów w sumie bardziej niż motocykli. Tylko że piractwo
                samochodowe będzie znacznie trudniej zwalczyć.
              • Gość: Kaaw Halas i tory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 02:33
                W tej dyskusji nie jest problemem sama jazda, tylko jej odgłosy. Wprowadzno
                pojęcie ciszy nocneji wypadałoby tego przestrzegać.Kodeks ruchu drogowego też
                przewiduje ograniczenia prędkości z określonych powodów. Powinno sie utworzyć i
                udostepniać tory wyścigowe amatorom takich zawodów,ale w dzień,
                niewykluczone,ze za opłatą. Znaleźliby sie inwestorzy .
      • Gość: GRUSZKA Re: Policja kontra piraci na motocyklach IP: *.lodz.msk.pl / 217.97.160.* 16.08.04, 22:51
        To ja Ciebie zapraszam na ulicę Aleksandrowską - pędzą 100 metrów od bloków w
        środku nocy...
        • kuubaa Re: Policja kontra piraci na motocyklach 16.08.04, 23:06
          Gość portalu: GRUSZKA napisał(a):

          > To ja Ciebie zapraszam na ulicę Aleksandrowską - pędzą 100 metrów od bloków
          A gdzie mają jeździć? Jakby jeździli po uliczkach osiedlowych byłoby lepiej?
          Przecież komuś tutaj nawet przeszkadza że jeżdzą na Technicznej.
          > w
          > środku nocy...
          Chyba lepiej niż w dzień - wiadomo, staruszki i ciężarne zakonnice na pasach.

          A tramwaje, TIR-y, psy, dzieciory, pijaczki, śmieciarki itd. nie hałasują? Jaki
          ułamek promilla miejskiego hałasu wywołują motocykle? A byłeś np. w Londynie,
          Paryżu i słyszałeś tam motocykle? Jest ich tam przynajmniej kilkaset razy
          więcej.
          • Gość: GRUSZKA Re: Policja kontra piraci na motocyklach IP: *.lodz.msk.pl / 217.97.160.* 16.08.04, 23:18
            Tramwaje w nocy nie jeżdzą, podobnie zresztą jak TIRy. Również dzieciory nie
            bawią się w nocy (najwyraźniej tego nie rozumiesz bo w twoim przypadku było
            inaczej - musiałeś bardzo wcześnie dostać motor) a co do spacerowiczów z psami,
            to raczej też nigdy się w nocy nie zdarzają (tak, ten wyraz pisze się
            przez "rz"). Jedynie sympatyczni motocykliści, którzy w dodatku trzykrotnie
            przeraczają prędkość, są tutaj w nocy słyszalni.
          • krzykowal Re: Policja kontra piraci na motocyklach 17.08.04, 12:10
            > A tramwaje, TIR-y, psy, dzieciory, pijaczki, śmieciarki itd. nie hałasują? Jaki
            >
            > ułamek promilla miejskiego hałasu wywołują motocykle? A byłeś np. w Londynie,
            > Paryżu i słyszałeś tam motocykle? Jest ich tam przynajmniej kilkaset razy
            > więcej.

            Teoreto - pojęcia nie masz jak widać w czym jest problem. Właśnie piszę to z
            Londynu - i co ma piernik do wiatraka?
            Gdyby mi 4 godziny pijaczek śpiewał pod oknem to też bym się wkurzał, gdyby
            przeszła grupa pijaków idąc gdzieś dalej to było by ok.
            I ANALOGICZNIE - skup się! Gdyby po Rokicińskiej PRZEJECHAŁ motor to by po
            prostu zahałasował i pojechał dalej - ok. Ale one jeżdżą W KÓŁKO godzinami! W
            środku nocy! Rozumiesz już w czym jest problem?

            Krzysiek
            • kuubaa Re: Policja kontra piraci na motocyklach 17.08.04, 13:06
              To Ty się skup! Przeczytałeś tytuł mojego posta? NIE POCHWALAM... Chyba złość
              zacmiła Ci już nawet wzrok.
              A skoro piszesz to z Londynu to czy nie przeszkadzają Ci motocykle jeżdżące nie
              w kólko tylko jeden za drugim? Jaka to różnica?
              • krzykowal Re: Policja kontra piraci na motocyklach 17.08.04, 20:49
                PLONK
                przestaję czytać tę idiotyczną dyskusję z Tobą
          • Gość: Michał M. Re: Policja kontra piraci na motocyklach IP: *.lodz.msk.pl / 217.97.160.* 17.08.04, 17:34
            kuubaa napisała:

            > A gdzie mają jeździć? Jakby jeździli po uliczkach osiedlowych byłoby lepiej?
            > Przecież komuś tutaj nawet przeszkadza że jeżdzą na Technicznej.

            Nigdzie na publicznych drogach mają nie jeździć. Niech sobie wynajmą pas
            lotniska, ogrodzą i pilnują. A z ulic i szos niech się wynoszą, w dzień i w
            nocy. Dotarło? Nie tolerujemy ich nigdzie i nigdy tam, gdzie obowiązuje
            ograniczenie prędkości.


            > A tramwaje, TIR-y, psy, dzieciory, pijaczki, śmieciarki itd. nie hałasują? ?
            > Jaki

            Póki co śmieciarki są legalne i nie stwarzają zagrożenia dla ludzi. Hałasują
            ale jest z nich pożytek. A motocyklista-szaleniec nie nadaje się nawet na
            przeszczepy.
            • kuubaa Re: Policja kontra piraci na motocyklach 17.08.04, 19:10
              > Nigdzie na publicznych drogach mają nie jeździć.
              Wyprowadź się do Korei Północnej, tam motocykle chyba nie jeżdżą. Albo na
              księżyc.
              > A z ulic i szos niech się wynoszą, w dzień i w
              > nocy. Dotarło?
              Tatusiu nie bij!
              > Nie tolerujemy ich nigdzie i nigdy tam, gdzie obowiązuje
              > ograniczenie prędkości.
              A my to mamy w nosie.
              > Póki co śmieciarki są legalne
              Póki co motocykle też.
              > i nie stwarzają zagrożenia dla ludzi.
              Kilka tygodni temu cofająca śmieciarka zmiażdżyła dziecko. Przystąp do walki ze
              śmieciarkami.
              > Hałasują
              > ale jest z nich pożytek.
              Taki sam jak z motocykli, jedne i drugie służą dla przyjemności lub wspomagania
              egzystencji.
              > A motocyklista-szaleniec nie nadaje się nawet na
              > przeszczepy.
              A to już moja sprawa. Osobiście czyhasz na czyjeś nerki czy tak żałujesz za
              ogół narodu?

              • Gość: Michał M. Re: Policja kontra piraci na motocyklach IP: *.lodz.msk.pl / 217.97.160.* 17.08.04, 20:40
                kuubaa napisała:

                > > Nigdzie na publicznych drogach mają nie jeździć.
                > Wyprowadź się do Korei Północnej, tam motocykle chyba nie jeżdżą. Albo na
                > księżyc.

                Nigdzie nie muszę się wyprowadzać. Podoba mi się Polska, w Polsce nie wolno
                jechać 200 na godzinę w mieście. I oczekuję egzekwowania tego przepisu.
                Dlaczego ja mam się wyprowadzać? Niech piraci wyprowadzą się tam, gdzie wolno
                tak jeździć jak im się polskie prawo nie podoba.

                A Księżyc piszemy wielką literą :-) No chyba że myślisz o którymś księżycu
                Saturna ;-)


                > > Póki co śmieciarki są legalne
                > Póki co motocykle też.

                Tak, pod warunkiem że jadą zgodnie z przepisami.


                > > i nie stwarzają zagrożenia dla ludzi.
                > Kilka tygodni temu cofająca śmieciarka zmiażdżyła dziecko. Przystąp do walki
                > ze śmieciarkami.

                Żródło!


                > > Hałasują
                > > ale jest z nich pożytek.
                > Taki sam jak z motocykli, jedne i drugie służą dla przyjemności lub
                > wspomagania egzystencji.

                Tak, motocykle wspomagają egzystencję biorców nerek.
              • Gość: anty kuubaa Re: Policja kontra piraci na motocyklach IP: *.makolab.pl / 193.28.230.* 25.08.04, 14:05
                Kurcze, czytam to forum i stwierdzam że gość Kuubaa zupełnie nie rozumie o co
                nam, przeciętnym zjadaczom chleba chodzi. Ten facet to po prostu albo bezmyślny
                pochlebca motocyklistów-bezmózgów albo egoista, któremu zależy tylko na własnej
                przyjemności, nawet jeśli będzie to kosztem innych...

                Dla mnie również problemem są wszelcy głupcy, którzy nie zastanowią się że
                hałas w miejscach publicznych dotyka większej grupy osób. I nie chodzi tu tylko
                o ścigacze jeżdzące na 10000 obrotów, a to właśnie te wysokie obroty
                najbardziej sie noszą między blokami. To że ludzie piszą na tym forum o
                problemie motorów wynika z komentarza do artykułu - nie będą pisać o problemie
                śmieciarek czy psów przy okazji akcji policji względem motocyklowych szaleńców.

                Sam lubie motory chociaż takiego nie mam, ale urwawszy rurę wydechową w aucie
                nie podjechałbym o północy pod blok bo bym umarł z wstydu i czułbym się
                beznadziejnie wiedząc że pobudziłem pewnie większość ludzi. Większość piratów,
                nie tylko motocyklowych nie myśli o tym żyłując na maxa obroty silnika.

                Motocykle są legalne, ale już jazda w mieście powyżej 100km/h nie, nie tylko w
                świetle prawa ale z uwagi na bezpieczeństwo. A że w nocy jest bezpieczniej
                jeździj sobie i 250km/h skoro nie masz dla kogo żyć. Tylko rób to myśląc o
                innych, że możesz kogoś przy okazji zabić, okaleczyć albo chociażby wybudzić go
                w nocy ze snu.

                Ale czy Cię to obchodzi? To już inna kwestia
      • Gość: Gomez Re: Policja kontra piraci na motocyklach IP: *.bremultibank.com.pl 17.08.04, 15:54
        Widzisz, problem nie lezy w tym, ze motocyklisci sa szczegolnie niebezpieczni
        dla otoczenia. A to dlatego, ze sa iloscia sladowa wsrod uzytkownikow drog.
        Statystycznie zagrozeniem sa glownie sami dla siebie, a tu ciezko za
        motocyklistow decydowac.

        W "problemie" motocyklisci vs. Glos Ludu chodzi o to, ze motocyklisci sa
        cholernie widoczni (i slyszalni). A wiec to swietny temat na lato, na ktory
        kazdy bedzie mial cos do powiedzenia. Druga rzecz: ludzie nie lubia, gdy ktos
        jest bardziej widoczny, "na topie" itd. W glebi duszy chcialbys chociaz raz
        przeleciec na scigaczu w super skorze. Bo wiesz, ze Lud patrzy i wzdycha -
        niskie ale prawdziwe. Ale poniewaz nie mozesz, zaczniesz krzyczec "kretyn,
        dawca, mi zycie mile, oby sie zabil". Przeciez taki koles na motocyklu jest
        zakałą: dziewczyny na niego patrza (nawet jesli tylko dlatego ze halasuje),
        dzieci pokazuja palcami. Wiec trzeba go wyeliminowac :) Chlop zywemu nie
        przepusci ;)

        BTW: nie podwazam faktu, ze jest czesc jezdzaca jak kretyni - analogicznie jak
        kierowcy samochodow. Ale nalezy znalezc rozroznienie kretynska jazda w ruchu
        miejskim, a halasowaniem w odludnych okolicach o minimalnym natezeniu ruchu -
        wlasnie dlatego wiekszosc spotyka sie wlasnie tam.

        Pozdr,

        G
        • Gość: Rzecznik Prasowy DEMENTI !!! IP: *.astral.lodz.pl 18.08.04, 11:39
          Tak trzymaj Gomez! Najwiecej krzyku i zamętu sieja zdewociałe stare baby,
          sfrustrowani kolesie z małymi siurkami, całe życie spędzający przed ekranem
          komputera i dziennikarzyny jak autor tego artykułu w gazecie czy innych
          szmatławcach, szukający sezonowej sensacji. Jak przestaniemy jeżdzić, zima będą
          pisać o hałasujących w nocy pługopiaskarkach, których jest podobna ilość do
          jeżdźących w lecie motocykli. Policja jest OK - ich prawo i zadanie nas
          kontrolować, nasze jeździć. Tych, którzy chcą nam rzucać kolczatki pod koła
          zapraszam w wiadome miejsca (wiecie wszyscy gdzie nas szukać...) razem z tymi
          kolczatkami i pampersem na wymianę, niech nam powiedzą w oczy co ich gniecie w
          dołku. Nie chodzi tu o zadne podjudzanie, ale internetowych krzykaczy, jak i
          dziennikarzyn, robiących nam zdjęcia z ukrycia z krzaczorów ogarnia smród
          tchórza. A ja powiem jedno - czy policja będzie nas nękać czy nie - nie ma
          znaczenia - jeżdzić będziemy, czy to się komuś podoba czy nie, a wszystkim
          leczącym swoje frustracje małego siurka polecam wyjazd na zieloną trawkę.
          Z motocyklowym pozdrowieniem,
          Rzecznik Prasowy.
          • Gość: mono Re: DEMENTI !!! IP: 62.233.181.* 18.08.04, 15:55
            Gość portalu: Rzecznik Prasowy napisał(a):
            >czy to się komuś podoba czy nie, a wszystkim leczącym swoje frustracje małego
            siurka polecam wyjazd na zieloną trawkę.

            Oczywiście masz na myśli wyjazd ścigaczem?!
            Co do leczenia kompleksów - czasem odnoszę wrażenie,że im mniejszy siurek tym
            szybszy motor :-))
            Przecież czymś trzeba "zaimponować" !

            >mozesz sobie dzwonic po policje, moga nas kontrolowac, a toczyc sie z
            dozwolona predkoscia wolno nam o kazdej porze dnia i nocy, nawet dookola
            twojego domu - to jak to jest chcesz posluchac arii na 1000koni mechanicznych???
            Z motocyklowym pozdrowieniem

            No comment !!
            I jeszcze dobra rada - do jazdy na motorze zakładaj luźniejsze spodnie, bo
            chyba ucisk na siurka blokuje dpoływ krwi do mózgu.
          • drhorror Re: DEMENTI !!! 19.12.04, 21:10
            Jeździsz jeszcze na motocyklu?
    • Gość: RAPTor Re: Policja kontra piraci na motocyklach IP: 213.76.132.* 17.08.04, 00:35
      Czyli wszystko w zgodzie z odwiecznymi prawami natury. Dzięki naturalnej
      selekcji jednostki słabe i bezmyślne same doprowadzają do swojej destrukcji.
      Jego śmierć zapewne uratowała życie jakiegoś przechodnia. Szkoda tylko rodziny
      takiego bezmózgowca. Idioci na motorach, rozpieprzajcie się ile wlezie, tylko
      nie celujcie w ludzi. Do tego celu polecam drzewa, mury (w domach
      przeznaczonych do rozbiórki, bo nowych to na Was szkoda, a przy okazji do
      czegoś się przyczynicie), a przede wszystkim czołowe zderzenia z innym idiotą
      jadącym z na przeciwka (szybciej się miasto oczyści z takich kretynów).
    • Gość: RAPTor Re: Policja kontra piraci na motocyklach IP: 213.76.132.* 17.08.04, 00:45
      I jeszcze jedno. Z artykułu wynika raczej, że wypadek zdarzył się w dzień. To
      już chyba wystarczająco świadczy o śladowej ilości inteligencji owego
      motocyklisty. Apel do pozostałych idiotów: idźcie (jedźcie) jego śladem, a żyć
      nam się będzie lepiej (czyt. bezpieczniej). Pozdrawiam wszystkich pieszych,
      którzy dzięki jego śmierci mogą nadal cieszyć się życiem.
    • Gość: GRUSZKA Re: Policja kontra piraci na motocyklach IP: *.lodz.msk.pl / 217.97.160.* 17.08.04, 09:03
      Wbrew obiegowej opinii, której głównym promotorem na tym forum jest kubaaa (ten
      nick chyba dlatego jest taki, że tylko to aaa słychać, kiedy jedzie swoim
      motorem:P - mniejsza o to), że jestem przeciwny motocyklom, a i tak wszyscy
      narzekają na motocyklistów dlatego, że sami marzą o dostaniu się na ich
      miejsce. Sorry Vinetou- ja do motorów nic nie mam. Z pewnością od czasu do
      czasu też bym z chęcią wsiadł na rumaka i pognał w siną dal. Tylko jedna
      istotna kwestia - robiłbym to z dala od miasta - dobrym miejscem jest chociazby
      jedynka za Centrum Zdrowia Matki Polski - tam mógłbym z prędkością 200
      kilometrów na godzine pędzić do samego Piotrkowa (oczywiście nocą), i nikomu
      nic by się nie stało - a przynajmniej było by mniejsze prawdopodobieństwo, niż
      w mieście. A co do twoich statrystyk, to zapomniałeś jeszcze wziąć pod uwagę
      ilości użytkowników motorów w Łodzi - bo mówisz, że motocykliści sprawiają
      nikłe zagrożenie dla ruchu w porównaniu z samochodami. Zauważ jednak, że
      samochodów w Łodzi jest kilkaset tysięcy + ludzie spod Łodzi, którzy pracują
      tutaj + tranzyt. Słowem około miliona samochodów dziennie przejeżdża po
      łódzkich drogach, powodując kilkaset do kilku tysiecy wypadków rocznie. Dla
      porównania - motorów jest w Łodzi kilkadziesiąt i powodują kilka wypadków w
      skali roku. Skoro jesteś tak dobrym statystykiem to nie powinna ci byćobca
      znajomość proporcji. A ta przemawia przeciwko motocyklistom w mieście.
      • kuubaa Re: Policja kontra piraci na motocyklach 17.08.04, 13:28
        Gość portalu: GRUSZKA napisał(a):

        > w mieście. A co do twoich statrystyk, to zapomniałeś jeszcze wziąć pod uwagę
        > ilości użytkowników motorów w Łodzi - bo mówisz, że motocykliści sprawiają
        > nikłe zagrożenie dla ruchu w porównaniu z samochodami. Zauważ jednak, że
        > samochodów w Łodzi jest kilkaset tysięcy + ludzie spod Łodzi, którzy pracują
        > tutaj + tranzyt. Słowem około miliona samochodów dziennie przejeżdża po
        > łódzkich drogach, powodując kilkaset do kilku tysiecy wypadków rocznie. Dla
        > porównania - motorów jest w Łodzi kilkadziesiąt i powodują kilka wypadków w
        > skali roku. Skoro jesteś tak dobrym statystykiem to nie powinna ci byćobca
        > znajomość proporcji. A ta przemawia przeciwko motocyklistom w mieście.

        Jak się cieszę że wreszcie samodzielnie(?) doszedłeś do tego wniosku. Lubię
        Cię! No przecież dokładnie o to mi chodzi!!! To właśnie po to poświęcam swój
        czas (oczywiście w wolnych chwilach między przelotami po mieście 260-300 km/h
        na jednym kole) żeby zwrócić uwagę na PROPORCJE. Że zagrożenie ze strony
        motocykli jest kilkaset razy mniejsze niż ze strony samochodów. I że uwaga,
        kontrole, lęki też, przy racjonalnym podejściu, powinny być PROPORCJONALNE. Że
        te kilkanaście radiowozów tropiących zawzięcie motocyklistów w tym czasie
        mogłoby np. wyłapywać pijanych kierowców samochodów, którzy w znacznie większej
        liczbie niż motocykliści chyłkiem, nocą przemykają do domów. I nieporównanie
        częściej robią krzywdę innym.
        Ale ludzie tacy są że boją się lecieć samolotem a nie jechać autem. Mimo że
        szansa iż zabiją się lecąc samolotem jest kilka tysięcy razy mniejsza niż że
        ulegną śmiertelnemu wypadkowi jadąc na/z lotniska. Tłem tego jest wyjątkowość,
        odmienność zdarzenia. Przecież wypadkowi motocyklisty dużą uwagę poświęciły
        wszystkie gazety, forumowicze nie mniejszą. Gdy zdarzy się "zwykły" wypadek
        najczęściej nie będzie nawet małej notki, zginie w statystyce. Tak samo jest
        gdy ktoś zachoruje na malarię, spadnie motolotnia, w butelce z piwem znajdzie
        się papieros. Z tego żyją media i zacierają ręce że np. w Tobie znalazły
        czytelinika sensacji.
        • Gość: GRUSZKA Re: Policja kontra piraci na motocyklach IP: *.lodz.msk.pl / 217.97.160.* 17.08.04, 20:30
          Uwierz mi, że we mnie żadnego poszukiwacza sensacji nie znalazły, bo po
          pierwsze na codzień mam do czynienia z większymi sensacjami i szczerze mówiąc
          gówno mnie obchodzi ten wypadek - w gazecie pewnie nie zwróciłbym na taki
          artykuł uwagi, a sprawdziłem tą stronę tylko daltego, że nie miałem nic
          ciekawszego do roboty i chciałem się dowiedzieć jak wygląda forum, z którego
          zazwyczaj nie korzystam. A po drugie - wchodzę na to forum po raz pierwszy - i
          tylko dlatego tu piszę, że razi mnie twój absolutny debilizm. Może i jesteś
          krasomówca, ale uwierz mi, że do tego na serio nie trzeba być inteligentem.
          P.S. Proponuję przeczytać definicję słowa proporcja. A co do mnie- raczej już
          na tym forum nie zagoszczę.
          • kuubaa Re: Policja kontra piraci na motocyklach 17.08.04, 20:45
            I ta wypowiedź, na pożegnanie jak zrozumiałem, najlepiej Cię charakteryzuje.
            Nie powiem nawet do widzenia, bo na żadne już słowo nie zasługujesz.
            • Gość: GRUSZKA Re: Policja kontra piraci na motocyklach IP: *.lodz.msk.pl / 217.97.160.* 17.08.04, 21:34
              A jednak ciągnie wilka do lasu...nadal bardzo mnie ciekawiło, co mądrego
              odpiszesz... No cóż - jeżeli dla ciebie wyznacznikiem charakteru i intelektu
              człowieka jest to, jak często bywa na forum wśród intelektualnych frustratów,
              życiowych nieudaczników, z których Polska "A" się śmieje - to szczerze
              gratuluję. Niektórzy jednak wolą poczytać książkę, niż siedzieć w necie i
              udowadniac wszystkim "jakim to ja móżgiem jestem, i w dodatku z jakim fajnym
              hobby". Moje życie nie ogranicza się do jazdy motocyklem i forumowania. A to,
              że byłem ciekawy jak wygląda forum - ujmy mi nie przynosi. Żegnam się w
              niesmaku, bo do tej pory czytając w gazecie wyborczej przedruki dyskusji z
              forum zazwyczaj widywałem tam ludzi uprzejmych i inteligentnych. Ty na takie
              określenie nie zasługujesz bez wzgledu na to, ile czasu spędzisz nad słownikiem
              by wzbogacić swoją wypowiedź do granic możliwości "mądrymi słowami". A może źle
              cię oceniłem. Może na serio jesteś inteligentnym człowiekiem, tylko czujesz się
              niedowartościowany, i dlatego starasz się na forum wylać swoje frustracje i
              zaznaczyć wartośc siebie jako indywiduum. Jeśli tak - to przepraszam za całą tą
              dyskusję - jednak wydaje mi się, że twoje miejsce w takim wypadku byłoby u
              psychologa a nie na forum. Życzę powodzenia w udowadianiu wszystkim, że to ty
              jesteś najkulturalnijeszy, najmądrzejszy i najciekawszy (ze wzgledu na hobby).
              Reszcie życzę miłych dyskusji z panem Kubąąą... (to nie pierwszy idywidualista
              o tym imieniu, którego znam) I obiecuję, że nic już tutaj nie wypocę - no moze
              jeszcze kiedyś w przyszłosci :P Wszak poziom dyskusji jest tu wbrew temu, co
              napisałem kilka linijek wyżej dosyć wysoki, a i temu koledze imieniem Jakub
              trzeba mimo wszystko przyznać, że merytorycznie nie jest wcale takim zerem -
              poprostu ma inne poglądy, ale to nie wyklucza słuszności głoszonych tez. Panie
              Jakubie - nie gniewaj się już :P
              • kuubaa Re: Policja kontra piraci na motocyklach 17.08.04, 23:35
                Boszzzzz! Jesteś Wielki, nieprawdpodobnie mądry, całkowicie wyluzowany i
                niesfrustrowany. Masz charakter i intelekt, a przy tym jesteś udaczny (nie wiem
                co to znaczy, ale skoro tak piszesz to tak na pewno jest) i nikt w Polsce A
                (oraz B, C, D i chyba €) się z Ciebie nie śmieje. Jesteś wolący poczytać
                książkę, jesteś fajnym móŻgiem, zaś Twoje życie nie ogranicza się do jazdy
                motocyklem (jakim żelazem jeździsz? pościgamy się?) i forumowania. Zachwycasz
                mnie, że jesteś absolutnie dowartościowany oraz nic nie wylewasz ani nie
                zaznaczasz. Nie masz miejsca u psychologa (chodzi o to że nie nadajesz się już
                do molestowania?), jesteś najkulturalniejszy i najmądrzejszy (było chyba, ale
                wolę powtórzyć żeby nie wyszło że czytam nieuważnie). Do tego najciekawszy ze
                względu na hobby (poczytywanie książek?). Nie jesteś indywidualistą (myślałem
                że to nie ujma, ale dzięki Ci Mistrzu, człowiek całe życie się uczy).
                Dotychczas niejedno wypociłeś, ale obiecujesz że nic już nie wypocisz, a
                przecież słowa dotrzymujesz. No i na koniec - merytorycznie jesteś
                nieskończonością! Boszzzz! A można by pomyśleć, że to tylko zwykła gruszka.
    • Gość: WUJEK NARESZCIE!!! IP: 62.233.229.* 17.08.04, 09:25
      Może się trochę opamiętają...
    • Gość: dk należałoby obciążać kosztami leczenia ryzykantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 11:39
      kilkugodzinna akcja ratunkowa na pewno sporo kosztowała szkoda że nie
      wystawiono rachunku może niektórzy rodzice przestaliby rozpieszczać swoje
      nierozsądne dzieciaki..
      • kuubaa Re: należałoby obciążać kosztami leczenia ryzykan 17.08.04, 13:32
        Rozszerzmy tę propozycję na rowerzystów, narciarzy, kąpiących się... Oraz
        nadmiernie jedzących, palaczy, nadużywających alkoholu, nie gimnastykujących
        się. No i niepotrzebnie stresujących się - na tym forum przynajmniej.
    • Gość: TK Niebezpieczni są ludzie którzy piszą pierdoły IP: 217.153.8.* 17.08.04, 13:34
      Niebezpieczni są ludzie którzy piszą pierdoły nie mając pojęcia o czym piszą.
      Szkoda że nie ma specjalnej akcji Policji dotyczącej Pieszych którzy
      przekraczają jezdnie w niedozwolonych miejscach lub na czerwonym świetle. A
      może akcja przeciwko właścicielom czworonogów którzy uporczywie łamią przepisy
      zagrażając reszcie społeczeństwa. Oczywiście nie należy zapominać o karach dla
      rodziców którzy nie umieją wychować swoich dzieci które to są sprawcami tych
      wszystkich przykrych sytuacji
    • kuubaa Nieprzekonanych nic nie przekona, ale ... 17.08.04, 13:42
      dla ciekawych, z konkretami a nie Wybiórczymi sensacjami.

      www.punio.w.tkb.pl/3.jpg
      • Gość: Long Re: Nieprzekonanych nic nie przekona, ale ... IP: *.saint / 195.117.38.* 17.08.04, 15:12
        "Fakt" raczej nie kojarzy mi się z rzetelnymi informacjami, a raczej jak jak to
        formułujesz z wybiórczymi sensacjami.
        Moim zdaniem problem dotyczy w mniejszym stopniu środka transportu, niż wieku
        kierowców. Na moim osiedlu, na drogach zdarza mi się widywać zarówna
        szarżujących motocyklistów jak i samochodziarzy, z których 99% nie ma więcej
        niż ok 25 lat. A swoją drogą to motocykle (tzw ścigacze) są o wiele
        głośniejsze co wywiera dodatkowy efekt na przypadkowym widzu.
        • Gość: drabski sorry ... IP: *.astral.lodz.pl 17.08.04, 17:54
          Do wszystkich, którzy nie lubią motorów. Bardzo mi przykro ale ilosć motorów bedzie z każdym rokiem rosła. W samym Berlinie jest więcej motocykli niż w całej Polsce. Dwie noce spałem przy autostradzie w motelu i to dopiero był czad. 4 godziny w środę to nic z każdą nocą przez 365 dni w roku. Tiry, samochody, motocykle ryk niesamowity nawet plastikowe okna ledwo to tłumiły. Więc albo się z tym pogodzicie i przyzwyczaicie albo cóz ..... macie pecha.
        • kuubaa Re: Nieprzekonanych nic nie przekona, ale ... 17.08.04, 18:49
          > "Fakt" raczej nie kojarzy mi się z rzetelnymi informacjami, a raczej jak jak
          > formułujesz z wybiórczymi sensacjami.
          W tym artykule akurat nie ma sensacji, GŁ może czuć się zwycięzcą. A ponadto
          artykuł jest w zasadzie przedrukiem z Auto Świata/AutoBilda i powstał (jak
          zaznaczono na wstępie) na podstawie badań towarzystwa ubezpieczeniowego i firmy
          certyfikacyjnej. Takie są konkretne fakty, ale jak widać, ponieważ nie są one
          zgodne z tzw. powszechnym odczuciem - tym gorzej dla faktów!
          > Moim zdaniem problem dotyczy w mniejszym stopniu środka transportu, niż wieku
          > kierowców.
          I z tym się oczywiście zgadzam.
          > A swoją drogą to motocykle (tzw ścigacze) są o wiele
          > głośniejsze co wywiera dodatkowy efekt na przypadkowym widzu.
          No to w końcu chodzi o realne niebezpieczeństwa czy o efekt? Odpowiedź jest
          oczywista. Z tego samego powodu przeciętnie ludzie znacznie bardziej boją się
          pająków (czy w Polsce kiedykolwiek ktoś umarł od ukąszenia pająka?) niż piesków
          (kilka śmiertelnych ofiar co roku, kilka-kilkanaście pogryzień dziennie w samej
          Łodzi).

      • Gość: GRUSZKA Re: Nieprzekonanych nic nie przekona, ale ... IP: *.lodz.msk.pl / 217.97.160.* 17.08.04, 20:33
        TAK TAK - FAKT TO BARDZO DOBRA GAZETA NA NIEZWYKLE WYSOKIM POZIOMIE
        INTELEKTUALNYM. PRZEWRÓĆ STRONĘ, ZNAJDZIESZ INFORMACJĘ O ROMANSIE MARKA BELKI Z
        GUNTHEREM VERHEUGENEM.
        • kuubaa Re: Nieprzekonanych nic nie przekona, ale ... 17.08.04, 20:41
          Przedrukowali wyniki badań (symulacji) wielkiego towarzystwa ubezpieczeniowego
          i niemieckiej firmy certyfikacyjnej bezpieczeństwa ruchu drogowego. Ale jak już
          powiedziałem, ponieważ jest to niezgodne z Twoją wizją otaczającego świata, nie
          przyjmujesz faktów. I nie ma nic do rzeczy że zostały wydrukowane w Fakcie. Dla
          mnie są one bardziej wiarygodne niż amatorskie wypociny w lokalnej wkładce
          jakiejś wybiórczej gazety.
          (nie pisze się z capsem, bo to w necie prostactwo, oznacza krzyk; poza tym źle
          się czyta)
    • kuubaa A to niestety jeden z wielu, wczoraj: 17.08.04, 20:35
      www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=45556

      Gdzieś mała notka w lokalnej gazecie, żadnych komentarzy. Po prostu dla
      wszystkich normalka, dzień powszedni, jedna z 5.000 ofiar wypadków w Polsce. A
      gdyby tak odwrotnie, przez motocyklistę zginął kierowca samochodu? Na listach
      dyskusyjnych gotowałoby się, różne Michały, Gruszki i inne Krzykowały
      wrzeszczałyby w niebogłosy. Gazety, TVN-y czy Orłosie z lubością pokazywałyby w
      kółko krwawe obrazki. Pan Patora z GŁ w ojcowskim tonie grzmiałby na policję.
      Może teraz chwilkę się zadumiecie, że motocyklista najczęściej nie jest winien
      i że najczęściej jest tym słabszym?

      • Gość: Michał M. Re: A to niestety jeden z wielu, wczoraj: IP: *.lodz.msk.pl / 217.97.160.* 17.08.04, 20:42
        Długo tej informacji szukałeś?

        Zrozum wreszcie: Jazda 200 na godzinę jest nielegalna. I tu nie jest ważne
        zdanie Michała, Gruszki i Krzykowała. Takie jest prawo. Prawa masz przestrzegać
        nawet jeśli ci się nie podoba.
        • kuubaa Re: A to niestety jeden z wielu, wczoraj: 17.08.04, 20:51
          > Długo tej informacji szukałeś?
          Ty byś jej nie znalazł. Bo nie takich szukasz, a poza tym media jej nie
          wyeksponowały, z przyczyn jak wyżej. Tj. że Ty i Tobie podobni takich
          informacji nie szukają. Szukają sensacji o motocyklistach-terrorystach, żmijach
          które uciekły z ZOO, wpływie anten nadawczych na niesienie się kur itd.
          > Zrozum wreszcie: Jazda 200 na godzinę jest nielegalna.
          Czy-taj-u-waż-nie! Czy ja gdzieś napisałem że jest legalna? Tak samo nielegalna
          jak zajeżdżanie drogi motocykliście.
          • Gość: Życzliwy Re: A to niestety jeden z wielu, wczoraj: IP: *.gazeta.pl / 195.181.48.* 17.08.04, 23:14
            Skoro zgadasz się z tezą, że przekraczanie dozwolonej prędkości (przez
            motocyklistę, kierowcę samochodu, furmanki czy czegokolwiek) jest niezgodne z
            prawem to o co Ci chodzi??
            Jest nielegalne zatem wniosek: trzeba wykryć, udowdnić i ukarać zgodnie z
            obowiązującym prawem.
            Sprawy hałasu, zagrożenia innych uczestników ruchu są wtórne w stosunku do
            przekraczania dozwolonej prędkości.
            • Gość: Michał M. Re: A to niestety jeden z wielu, wczoraj: IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 18.08.04, 12:05
              Jakby ktoś nie wiedział: Kodeks Ruchu Drogowego mówi też o maksymalnym
              dopuszczalnym poziomie hałasu i zanieczyszczeń. Ten pierwszy warunek na pewno
              motocykle rajdowców łamią. Ale to jeden z tych przepisów, których się nie
              przestrzega. Drugi to zgoda na jeżdżenie aut tuningowanych. Tu przepisy mówią:
              Tylko na rajdach! A na rajdy dowieźć lawetą ;-)
    • Gość: Rzecznik Prasowy Re: Policja kontra piraci na motocyklach IP: *.astral.lodz.pl 18.08.04, 11:48
      no widzisz, zawsze mozemy sobie wjechac miedzy bloki na Olechowie czy Janowie
      (doprecyzuj, oszczedzisz nam szukania) i pojezdzic z dozwolona predkoscia
      20km/h pomiedzy blokami, przepisowo, na 1szym biegu, z pieeeeknymi
      przegazowkami, nie stwarzajac zagrozenia dla ruchu, tak powiedzmy o 1-2giej w
      nocy, w srodku tygodnia - i powiedz mi frustracie, ze robimy cos niezgodnego z
      przepisami ;-) mozesz sobie dzwonic po policje, moga nas kontrolowac, a toczyc
      sie z dozwolona predkoscia wolno nam o kazdej porze dnia i nocy, nawet dookola
      twojego domu - to jak to jest chcesz posluchac arii na 1000koni mechanicznych???
      Z motocyklowym pozdrowieniem
      Rzecznik Prasowy
      • Gość: M.E. Re: Policja kontra piraci na motocyklach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 17:38
        Właśnie przed chwilą (17.30) na jednej z centralnych ulic Bełchatowa wśród
        normalnie jadących samochodów widziałem bezmózgowca jadącego na motocyklu na
        tylnym kole. Głupich nie sieją, sami się rodzą.
    • Gość: Aga Re: Policja kontra piraci na motocyklach IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.04, 14:20
      Z motorami jest tak samo jak z prostytutkami czy npiasami antyjude. Wkurzja
      wrazliwych i nawiedzonych ale dla bezpieczenstwa jest tysiac innych spraw
      wazniejszych. Ale policja w Lodzi ostatnio robi pod publiczke.
      • Gość: Gomez Re: Policja kontra piraci na motocyklach IP: *.bremultibank.com.pl 18.08.04, 16:00
        Milo ze ktos zauwazyl :( Niestety pochlania to pieniadze/zasoby, ktore powinny
        byc wykorzystane na sprawy rzeczywiscie wazne dla bezpieczenstwa. A wiecie ile
        sie czeka na policje przy zgloszeniu napadu? No ale policja wtedy musi
        kontrolowac motocyklistow, bo wtedy napisza o ich akcji w gazecie. A za sprawne
        dzialanie w prawdziwym zagrozeniu, czyli o wypelnianiu prawdziwych obowiazkow
        nikt nie wspomni. Niestety zrodlem winy sa szmatlawe artykuly, produkty sezonu
        ogorkowego (we wrzesniu znikna, chociaz motocyklisci beda aktywni w tym samym
        stopniu). Szkoda ze policja wybiera dzialania "pod publiczke".
    • kuubaa Już jest ofiara, staruszka! A dzisiaj środa :-)) 18.08.04, 19:41
      info.onet.pl/966535,69,item.html
      Ktoś tu na forum wykrakał. Lepiej wychodźcie z domu w chełmach. Albo wezwijcie
      policję, dziennikarzy i egzorcystów. Tyle że i tak umrzecie na raka, serce lub
      żółć Was zaleje. A nie piękniej dostać w głowę? W gazetach by Was pokazali.

      (Grucha, walenie gruchy... gdzieś to było, nie pamiętam. "Wielki Szu"? Ee,
      może "Iliada")
      • Gość: Życzliwy Re: Już jest ofiara, staruszka! A dzisiaj środa : IP: 202.125.129.* 19.08.04, 16:59
        No pewnie, że lepiej w hełmie (tak przy okazji "chełm" to co najwyżej miasto:-
        ). Ale ten (info.onet.pl/967108,11,item.html) nie miał ani hełmu
        ani "chełmu" ani nawet kasku, co prawda pewnie i tak by mu nie pomógł.
        Wyjaśnijcie mi drodzy użytkownicy ścigaczy: dlaczego 95% chopper'ów mi nie
        przeszkadza i nie stwarza zagrożenia natomiast 95% ścigaczy stwarza zagrożenie
        i mi przeszkadza? A czy wiecie, że wyprzedzając samochodem inny pojazd już
        kilka razy "zajechałem" drogę mądrali na ścigaczu bo grzał ile fabryka dała i
        przy rozpoczynaniu manewru wyprzedzania nie było go w lusterku a kiedy już
        byłem na lewym pasie taki cwaniaczek też tam był? A manewr zjechania z pasa
        prawego na lewy trwał krócej niż pisanie tego zdania. Sami sobie bat kręcicie.
        Przy 200 km/h w ciągu 2 sek. przejeżdża sie ok.110 m, tj. od słupka do słupka i
        jeszcze trochę.
        • Gość: Życzliwy Re: Już jest ofiara, staruszka! A dzisiaj środa : IP: 202.125.129.* 19.08.04, 17:00
          Jeszcze raz link: info.onet.pl/967108,11,item.html
        • kuubaa Re: Już jest ofiara, staruszka! A dzisiaj środa : 19.08.04, 18:19
          Wiadmość jakich wiele, ale miła oczom łowców sensacji. Dlatego oczywiste, że
          żaden dziennikarz nie dostałby wierszówki za opis jakiegokolwiek innego wypadku
          które dziś się wydarzyły, choć znaczna część z nich była wynikim niemniejszej
          nierozwagi. Dwa dni temu niedaleko mojego domu bardzo ostro strzeliły się dwie
          kobity samochodami, obie ciężko ranne. Jedna wyjechała z podporządkowanej nie
          ustępując pierwszeństwa, druga (sądząc po śladach hamowania i szczątkach
          samochodów) musiała ostro grzać na ograniczeniu do 40 km/h. Obie równie głupie
          jak ten chłopak, ale żadna gazeta, choćby lokalna, czy TVN nawet nie wspomniały
          o tej katastrofie.
          Co do posta. Zgadzam się z każdym słowem, od błędu zaczynając (aż mi głupio,
          chyba z gorąca) na obrazowym wyliczeniu kończąc. Może tylko w tych procentach
          przesadziłeś. I nie bardzo rozumiem w czym motocykl samochodom może
          przeszkadzać? Przecież zajmuje mniej miejsca w czasoprzestrzeni drogowej.
          Motocykl to bardzo specyficzna zabawka (ale żebyś wiedział jaka to zabawka!) i
          wymaga specyficznego traktowania. Trzeba myśleć za siebie ale PRZEDE WSZYSTKIM
          za innych. Bo inni użytkownicy dróg, przeciętnie dużo mniej sprawni od
          motocyklistów, często motocykla nie są w stanie dostrzec, nie spodziewają się
          go (dlatego niektórzy jeżdżą w dzień na "długich"). I motocyklista musi to
          wkalkulować w taktykę jazdy. W zasadzie motocykliści życzyliby sobie od
          samochodziarzy tylko jednego: żeby nie wykonywali gwałtownych manewrów, do tego
          bez odpowiednio wczesnego zasygnalizowania. Przy spełnieniu tego życzenia
          samochody dla motocykla są po prostu nieruchomą przeszkodą :-)
          Tak czy owak uporczywie wracam do punktu wyjścia tj. realności zagrożeń. 50%
          kierujących sportami jeździ stwarzając zagrożenie. Motocykle sportowe stanowią
          30% wszystkich motocykli. Zagrożenie to w 10% jest skierowane w osoby
          postronne. Motocykli na ulicach jest 1%. 30% kierujących samochodami jeździ
          stwarzając zagrożenie. Zagrożenie to jest w 50% skierowane w osoby postronne.
          Samochody stanowią pozostałe 99% pojazdów silnikowych na ulicach.
          Nawet gdybym się nieco mylił w przyjętych współczynnikach to i tak zagrożenie
          dla osób postronnych ze strony samochodów jest około tysiąca razy większe niż
          ze strony motocykli. Co oczywiście nie zmienia faktu, że wielu ludzi boi się
          jednak motocykli. Tak samo jak pająków a nie psów. Tak samo jak że ze względu
          na panikę C-J nie jada wołowiny, ale pali papierosy i nadmiernie się objada.
          Itd.
          • Gość: Życzliwy Re: Już jest ofiara, staruszka! A dzisiaj środa : IP: 202.125.129.* 19.08.04, 22:29
            Motocykli się nie boję, mam zresztą parę znajomych ścigaczy :-)
            Ale problem jest tu innej natury - uważam po prostu, że pomimo całej sympatii
            jaką darzę środek transportu pn. motocykl zasady nie są po to by je łamać tylko
            przestrzegać, nawet wtedy kiedy ograniczenia nakładane przez znaki lub przepisy
            wydają nam się bezsensowne i bzdurne. Czasami być może mamy nawet rację (np.
            nie usunięte znaki po remoncie nawierzchni) ale w większości przypadków to nie
            my mamy rację tylko przepis. Działa to na zasadzie - 10x się uda ale 11 wcale
            nie musi.
            Z tego samego, wyżej wymienionego powodu, nie toleruję np. wyprzedzania na
            przejściu, na ciągłej a za wyprzedzanie tramwaju z lewej strony urywałbym różne
            ciała. Oczywiście ja też czuję dreszczyk emocji, kiedy prędkościomierz
            przekracza np. 150 km/h ale wierz mi - nigdy w mieście, nigdy na
            jednojezdniowej, nigdy na ciągłej i pod górkę. Tu wcale nie chodzi o mnie (bo
            właściwie to moja prywatna sprawa) tylko o innych, którym można wyrządzić
            krzywdę. Pamiętasz na pewno wypadek na Aleksandrowskiej kiedy ścigacz był
            ścigany przez policję - zginęła wtedy niewinna, młoda kobieta. I tylko nie mów
            mi, że była to wina policji. Słowem - chodzi mi o odpowiedzialność za innych.
            Sam chyba przyznasz,że możliwość reakcji przy 150 czy 200 km/h jest bardzo
            ograniczona (wszytko jedno czy to samochód czy ścigacz).
            Z jednym się zgadzam na pewno - Honda CBR wyprzedzająca przy 200 km/h wygląda
            zdecydowanie efektowniej niż np. Honda S2000 wyprzedzająca przy tej samej
            prędkości ;-).
            Pozdrawiam.
            PS.
            Jeśli chodzi o prawdopodobienstwo to właściwie też masz rację ale ja wołowiny
            nie jadam....
    • Gość: szalonaanka Re: Policja kontra piraci na motocyklach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 19:55
      HWDP!!!!!!!
      Policja jest głupia i tyle!!myślicie,ze sobie poradzicie z motocyklistami??
      grubo sie mylicie!!!Tylko byscie nażekali na motocyklistów i wypisywali
      mandaty!!a nie pomyśleliscie sobie ze oni tez sie chca gdzieś wyszaleć??powinny
      w polsce byc drogi specjalne dla nas motocyklistów!!wy policjanci jestescie nie
      sprawiedliwi!!!wy jako władza jeździcie pod wpływem alkoholu samochodami,przez
      przypadek zabijacie niewnnych ludzi,wasze dzieci moga wszystko,bo wy rzadzicie-
      a gówno prawda!!!my motocykliści tez chcemy sie wyszaleć,ale za to napewno
      madrzej niz wy!!!
      • tomik62 Re: Policja kontra piraci na motocyklach 25.08.04, 01:24
        czy tobie kto[ broni jezdzi po pijaku. wsiadaj i jedz.jeszcze dla ciebie
        znajdzie sie mijesce na zarzewie lub doBach.widac |e masz powa|ne kompleksy bo
        jad z twojego art.a|kapie. co do wypaBowania mo|e by ci si przydaBo, ale w
        stosunku do osób upo[ledzonych nie wolno u|ywac [rodka w postaci paBy a szkoda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka