Dodaj do ulubionych

Ranking Łodzkich Uczelni - UŁ

IP: *.mofnet.gov.pl 10.04.02, 14:48
24 miejsce UŁ to za dużo jak na tą uczelnię. Miałam (nie)przyjemność ukonczenia
Wydziału Prawa UŁ. Nabór kadry na studia doktoranckie odbywał się nie według
jej wiedzy, lecz ZNAJOMOŚCI. Zajęcia - ćwiczenia - prowadzone przez kadrę
pochodzącą z takiego naboru - były czasami na tak niskim poziomie, że szkoda
było na nie czasu. Teraz mamy efekty owej polityki w postaci żenującej lokaty
UŁ w rankingu szkół wyższych. A propos moich doświadczeń - z oceną bdb na
dyplomie i innymi osiągnięciami nie miałam żadnych szans na studia
doktoranckie, nawet zaoczne, mojej pracy mgr nikt nie przeczytał. Przeniosłam
się do innego miasta, gdzie na innej uczelni właśnie kończę doktorat i robię
karierę zawodową. Załuje tylko, iż od razu nie zdecydowałam się studiować w
innym mieście.
Obserwuj wątek
    • Gość: MarcinK Re: Ranking Łodzkich Uczelni - UŁ IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 10.04.02, 15:03
      Witam

      A czy jestes pewna, ze korupcja na jednym wydziale swiadczy o poziomie uczelni?
      Ja znam wiele osob z eko-soca i zarzadzania, ktore bez zadnych znajomosci robily
      doktoraty, czy dostawaly sie na studia doktoranckie. A robienie doktoratu na UW, czy
      kariery w MinFinie, bo ja wiem?

      MarcinK
    • yaa Re: Ranking Łodzkich Uczelni - UŁ 10.04.02, 15:32
      Po pierwsze jak to już kiedyś zostało powiedziane, forum nie uleczy z
      rozdwojenia jaźni, nie musisz więc na różnych wątkach podpisywać się różnymi
      nickami.
      Po drugie i ważniejsze to może przestałabyś obrażać ludzi, co? Bo tak się
      składa, że yaa robie doktorat na WPiA UŁ i prowadzę zajęcia ze studentami. I
      jakoś nie miałem szczególnych znajomości, też szukałem przez długi czas
      katedry, która mogłaby mnie przyjąć, bo zakład w którym robiłem mgr nie maił
      miejsc. Też kończyłem ten wydział. I znam trochę inne wydziały prawa na innych
      uczelniach, w tym też Uniwersytet Warszawski.I muszę powiedzieć, że UŁ nie ma
      się czego wstydzić. A to że zdarzają się nadużycia ? to oczywiście źle ale
      znajdź taką uczelnię gdzie tak nie jest. Bo UW z pewnością do świętych
      instytucji nie należy. (Ministerstwo Finansów też zresztą nie ;-) )
      Pozdrawiam
      Yaa
      • Gość: absolw Re: Ranking Łodzkich Uczelni - UŁ IP: *.mofnet.gov.pl 10.04.02, 16:43
        Ja niestety nie miałam żadnych znajomości, nawet zwykłych. Uważam,że system
        naboru na studia doktoranckie winien być obiektywny. Obecny system, gdy
        warunkiem przyjęcia na studia doktoranckie jest przedstawienie zgody profesora,
        a niektórzy prof. nawet nie czytają prac swoich studentów (więc trudno prosić
        kogoś takiego i myśleć o pracy pod jego kierunkiem w przyszłości )można
        określić jako oparty na "znajomościach", a nie wiedzy. A propos pracy,
        grzecznościowo korzytam z komputera koleżanki, pracuje w kancelarii prawnej i
        zostałam tam przyjęta z ogłoszenia.Cieszę się z tego, bo wielu moich znajomych,
        którzy zostali w Łodzi nie ma pracy.
        Jest mi przykro, że taką złą renomą cieszy się WPIA UŁ.Mi również po tym
        wydziale w Warszawie trudno było znaleźć pracę.
        Biorąc pod uwagę moje doswiadczenia (zapisy na egzaminy o godz. 3.00 rano, a
        następnie czekanie, aby ktoś łaskawie zechciał mnie zapytać; często ćwiczenia z
        mało kompetentnymi osobami, a do tego nic nowego nie wnoszące; lektoraty na
        miernym poziomie etc.) na pewno nie zdecyduję się wysłać moje dzieci na WPIA UŁ.
        • Gość: MarcinK Re: Ranking Łodzkich Uczelni - UŁ IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.02, 20:42
          Wiesz co? Moze bede przykry ale trudno, mam zly dzien i wale prawde miedzy oczy.
          Owszem widac wydzial jest kiepski jesli ktos z takim sposobem myslenia jak Ty w
          ogole ten wydzial skonczyl. Okazal sie niezly, skoro nie przyjeli Cie na studia doktoranckie
          i za to powinien UL dosta ekstra punkty w rankingu.
          Pomijam opowiadanie o kolezance z kancelarii pokazujacej sie pod internetowym
          adresem MinFinu, ale opowiadanie o posylaniu dzieci na jakis wydzial uczelni.
          Czy Ciebie rodzice poslali na studia? Na uniwerek (jesli nie wiesz) idzie sie po
          skonczeniu liceum/technikum, zdaniu matury, i w wieku przynajmniej 19 lat. Czlowiek
          wybierajacy sobie studia wybiera sobie droge zyciowa, jest dorosly i moze sie
          rodzicow radzic, ale to NIE rodzice posylaja dzieci na studia.
          A poza tym jak Ci tak dobrze w tej Warszawie to siedz sobie na warszawskim forum
          i piej peany na czesc stolicy. Aha i nie zapomnij poslac tam dzieci.

          Ciesze sie, ze mogle Ci cos wyjasnic, MarcinK
    • Gość: cumella Re: Ranking Łodzkich Uczelni - UŁ IP: *.uni.lodz.pl 10.04.02, 21:28
      Uniwersytet Łódzki (chyba dwa lata temu) spadł do rangi „uczelni drugiej
      kategorii” i to jest bardzo smutny fakt. Na marginesie dodam, że do uczelni
      pierwszej kategorii należą bodajże trzy uniwersytety (wiadomo które). Warto
      jednak podkreślić, co decyduje o takiej ocenie. Otóż składa się na to wiele
      czynników, ale (o ile mi dobrze wiadomo najistotniejsza jest: liczba profesorów
      belwedrskich, liczba pracowników samodzielnych, liczba wypromowanych
      doktoratów, kontakty naukowe z ośrodkami zagranicznymi i z pewnością wydane
      książki, monografie i publikacje z tzw. listy filadelfijskiej. Pewno gdzieś na
      tej liście jest także liczba absolwentów i prac magisterskich. Natomiast
      napewno nie ma na niej wskaźnika oceniającego korupcję, czy możliwości
      znalezienia pracy przez absolwentów! A że korupcja w uczelniach wyższych
      istnieje to wiadomo. I Uniwersytet Łódzki nie jest tu wyjątkiem, tak jak nie
      jest wyjątkiem WPiA.

      Tak się złożyło, że za przykład w tym wątku posłużył WPiA UŁ . Nie będę się
      wypowiadała, czy jest to wydział skorumpowany czy nie, bo byłyby to uogólnienia
      krzywdzące „tych uczciwych”. A prawda jest taka, że ZAWSZE znajdzie się jakiś
      dureń – buraczysko (także wśród grona profesorskiego!), który psuje opinię i
      robi złą robotę pozostałym.

      Na każdej uczelni są katedry, zakłady, pracownie (im mniejsza jednostka, tym
      trafniejsza ocena) cieszące się BARDZO dobrą opinią i doskonałymi
      osiągnięciami. Są także miernoty. Wszystko zależy od szefa jednostki i tego,
      jakich ludzi potrafi wokół siebie zgromadzić. ALE w rankingu oczywiście tego
      nie dostrzeżemy. I tu pojawia się pewne błędne koło (przynajmniej w kierunkach
      eksperymentalnych, które wymagają sporych nakładów finansowych). Uniwersytet
      spada do rangi drugiej kategorii („dzięki” miernotom). Automatycznie topnieje
      jego budżet w roku kolejnym. Mniej pieniędzy – mniejsze możliwości rozwoju.
      Efekt jasny. Za chwile będziemy w trzeciej kategorii.... oczywiście dzięki
      miernotom.

      Jaki z tego wniosek? Na każdej uczelni są BARDZO DOBRE jednostki i MIERNOTY. Na
      każdej uczelni można zrobić karierę. Warunkiem jest tu jednak uczciwy promotor
      i dobry pomysł na pracę. Natomiast możliwości zatrudnienia po ukończeniu
      studiów przy obecnym bezrobociu, na dobrą sprawę niewiele mają do rzeczy!

      Dyskusyjny pozostaje fakt, co powinno decydować o możliwości przyjęcia na
      studia doktoranckie: ocena bardzo dobra na dyplomie, czy decyzja promotora o
      tym, kogo przyjmuje do swojego zespołu? Moim zdaniem to drugie jest
      istotniejsze. W końcu każdy pracodawca ma prawo decydować o wyborze pracownika
      i nie zawsze decydującym czynnikiem są tu kwalifikacje.

      Pozdrawiam,

      Cumella
      • jasam Uczelnie - ranking - ludzie 11.04.02, 16:02
        Popieram Cumellę i Yaa
        W rankingu nie ma ocen postaw ludzkich - natomiast tak mi się wydaje, że jakby
        jakiś trafem coniektórzy (piszący z komputera koleżanki w Ministerstwie)
        zostali doktorami - to właśnie zanizaliby jeszcze ten poziom etyczny
        pracowników uczelni. A z pewnością każda uczelnia sama proponuje współpracę
        wybitnie uzdolnionym - trzeba mieć tylko wynik. A wśród "średniaków" zawsze
        będzie wyścig i przepychanki.
        A akurat dziedzina prawa była od zawsze "skorumpowana" (w bardzo szerokim
        znaczeniu - nie tylko finansowym). Zawsze lepszą aspiranturę uzyskiwały dzieci
        znanych prawników. Lepszy start kancelarii notarialnych był u dzieci notariuszy
        itd. Ale też dzieci lekarzy miały zawsze łatwiejszą drogę.
        W niektórych zawodach o wysokim prestiżu lub wysokich zarobkach są ci lepsi i
        ci przeciętni. A i uznaję, że dziecko wychowujące się w środowisku prawniczym
        moze mieć łatwiejszy start. Koledzy rodziców znaja je. I nie będą udawać że tak
        nie jest, gdy wszystkim trudno o dobrą pracę.
        Takie czasy, tacy ludzie, takie warunki życia.
        A to nie powód aby wszystkich obrzucać błotem.
        pozdr. studentów, absolwentów UŁ a chcący sie tam wybrać - niech nie maja
        obiekcji. Szkoła jak szkoła.
    • do_gory Re: Ranking Łodzkich Uczelni - UŁ 11.04.02, 07:53
    • yaa Re: Ranking Łodzkich Uczelni - UŁ 11.04.02, 08:57
      Jest dokładnie tak jak pisze Cumellka. Ocena na dyplomie jest tylko jednym z
      wielu i to wcale nie najważniejszym czynnikiem, które się rozważa przy
      przyjmowaniu na studia doktoranckie. I tak powinno być. Trzeba pamiętać, że
      studia doktoranckie to nie jest tylko kształcenie się i to nie jest
      podstawówka, którą skończyć trzeba. To jest praca i to traca odpowiedzialna -
      bo ma służyć nie tylko poszeżaniu wiedzy doktoranta ale także przekazywaniu
      wiedzy studentom poprzez zajęcia dydaktyczne oraz rozwojowi naukowemu
      dziedziny, którą doktorant reprezentuje. Ponadto doktoratu nie pisze się
      samemu - to kwestia współpracy z mądrzejszymi, od których się można uczyć -
      przede wszystkim z promotorem, ale też z innymi pracownikami katedry, wydziału
      oraz innych uczelni. I doktorant, który przychodzi aby się czegoś dowiedzieć do
      innego pracownika naukowego zawsze jest postrzegany jako uczeń swojego
      promotora a poziom doktorantów i ich dobór zawsze świadczy o promotorze.Dlatego
      też profesor musi mieć głos decydujący jeśli chodzi o wybór współpracowników. I
      dlatego nie można traktować naboru na studia doktoranckie jak naboru do
      gimnazjum.
      Jasne jest, że czasem przy tym zdarzają się nadużycia - ale jak już wspomniałem
      nie są one ani domeną WPiA ani UŁ, bo zdarzają się wszędzie.
      Co do peanów na cześć UW tro tylko tyle powiem, że za żadne skarby nie
      chciałbym tam ani studiować ani pracować. Piszesz, że w Łodzi musiałaś
      zapisywać się na egzamin o 3 rano ? A jak jest na UW ? Ja wiem jak tam jest i
      jeśli masz coś wspólnego z UW to wiesz że jest znacznie gorzej. Poza tym w
      Łodzi nie ma walki o miejsca na ćwiczeniach - a w Warszawie to się zdarza. A
      prowadzenie ćwiczeń na marnym poziomie? Może rzeczywiście tak się zdarza ale to
      jest sprawa zupełnie marginalna. I dziwi mnie trochę, że cały ten koszmar,
      który podobno przeszłaś studiując na wydziale, mnie jakoś przez studia i pracę
      na tym samym wydziale nie spotkał. Trochę to dziwne.
      A co do pracy w Warszwie to yaa jakoś nie miałem problemów ze znalezieniem
      takowej po skończeniu WPiA UŁ. Co więcej jest tu jeszcze kilka osób po tym
      wydziale i są one postrzegane jako dobrzy fachowcy. Bo tak się składa, że WPiA
      UŁ jest znany jako wydział kształcący na wysokim poziomie. Taka jest opinia
      środowiska a rankingi dziennikarzy nie są w stanie wiele zmienić, choć
      oczywiście są działaniem chwytliwym, spektakularnym i pozwalającym zwiększyć
      nakłady gazet.
      Pozdrawiam
      Yaa
    • Gość: exlodzia Re: Ranking Łodzkich Uczelni - UŁ IP: *.studio.tpi.pl 11.04.02, 13:15
      moja żonę wyrzucili z prawa dziennego, bo nie mogla zdać rzymu9 u niejakiego
      inwalidy). a ty się skarżysz ze nie moglas dostać się na studia doktoranckie.
      kto ciebie przyjmie , żeby robil sobie konkurencje, bez ukladów. tez moglas
      komus sie nie spodobac lub za pozno oddac indeks, bo ktos nie przlazil na
      dyzury aby dac wpis i bulic kase za przeniesienie na zaoczene. policz sobie ile
      zaoszczedzilas. ciesz się, ze jako te studia - zakladajac ze nie mialas plechow
      skonczylas. naucz sie zycia. tera nie czasy dla marzycieli. szkoda, ze nie
      zgnoli ciebie jak moja zonke na aplikacjach w naszym mniescie.
      • Gość: Andrew Re: Ranking Łodzkich Uczelni - UŁ IP: *.wshe.lodz.pl 11.04.02, 15:39
        przeciez tego nie da sie czytac. Zwracaj chociaz minimalną uwagę na formę
        twojej wypowiedzi bo w ten sposób nie szanujesz forumowiczów.
      • yaa Re: Ranking Łodzkich Uczelni - UŁ 11.04.02, 16:21
        Bez komentarza. Jeśli żona uczyła się tak jak Ty piszesz to dziwię się że
        wogóle skończyła studia.
        Yaa
    • mofnet mala poprawka 11.04.02, 17:24
      adres: *.mofnet.gov.pl to nie tylko ministerstwo
      finansow ale takze wszystkie organy podlegajace temuz
      np. urzedy skarbowe w calej polsce.

      czuj czuj czuwaj!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka