Gość: absolw
IP: *.mofnet.gov.pl
10.04.02, 14:48
24 miejsce UŁ to za dużo jak na tą uczelnię. Miałam (nie)przyjemność ukonczenia
Wydziału Prawa UŁ. Nabór kadry na studia doktoranckie odbywał się nie według
jej wiedzy, lecz ZNAJOMOŚCI. Zajęcia - ćwiczenia - prowadzone przez kadrę
pochodzącą z takiego naboru - były czasami na tak niskim poziomie, że szkoda
było na nie czasu. Teraz mamy efekty owej polityki w postaci żenującej lokaty
UŁ w rankingu szkół wyższych. A propos moich doświadczeń - z oceną bdb na
dyplomie i innymi osiągnięciami nie miałam żadnych szans na studia
doktoranckie, nawet zaoczne, mojej pracy mgr nikt nie przeczytał. Przeniosłam
się do innego miasta, gdzie na innej uczelni właśnie kończę doktorat i robię
karierę zawodową. Załuje tylko, iż od razu nie zdecydowałam się studiować w
innym mieście.