Dodaj do ulubionych

Pledge of Allegiance

09.02.26, 10:47
Co to jest ten pledge of allegiance?
www.youtube.com/watch?v=gA9Dw-cRP_k
Na uczelniach też to jest?
Obserwuj wątek
    • dobrycy Re: Pledge of Allegiance 09.02.26, 10:57
      To też jest ciekawe: www.youtube.com/watch?v=0bP0-WgwBRE
      u nas też w sumie jest już no student left behind, tylko takie bardziej nieformalne.
      • trzy.14 Re: Pledge of Allegiance 09.02.26, 16:38
        Free College: How can Germany afford it? (And not the USA)

        www.youtube.com/watch?v=2Uc-ga6pYx4
        • dobrycy Re: Pledge of Allegiance 09.02.26, 19:51
          Ciekawe te 32000 euro, u nas to szacuje że bedzie z 20000 zł rocznie, czyli 15000 euro za całe studia undergraduate - licencjat.
        • pan.toranaga Re: Pledge of Allegiance 10.02.26, 17:46
          Na razie jestem za połową. Ale bardzo ciekawe. Ktoś z jakiegoś uniwersytetu stanowego mówił, że u nich dotacja ze stanu to 8% czyli połowa tego co w Missouri.
          Urocza jest transkrypcja Baden-Wuertemberg: Baton verberg :-)
          • trzy.14 Re: Pledge of Allegiance 10.02.26, 21:16
            Dla mnie najciekawsze są różnice kulturowe. Że np. edukację wyższą można traktować jak biznes a nie jedną z usług publicznych. Albo że każdy stan, dystrykt, wręcz szkoła mogą mieć własny program nauczania i że to norma.

            Jeśli przenieść to na nasze reformy i reformatorów, to znów - nie liczy się to, co widać, tylko to niezapisane i niedopowiedziane, co jest w głowach. To nie habilitacja lub jej brak decyduje o różnicy między nauką USA i Polską, tylko właśnie ten "mental". Chcąc wzorować się na USA i z USA się ścigać (!?), najpierw za cel trzeba sobie postawić zmianę zapatrywania społeczeństwa na Akademię - i zdobywaną w niej edukację wyższą. Jeśli przyjmiemy, że to pieniądze są główną miarą sukcesu Akademii i Badacza, to wtedy faktycznie nie potrzeba nic powyżej doktoratu ani żadnej ewaluacji, bo mamy prostą, obiektywną miarę sukcesu. Potrzeba za to Zarządu i Administracji. I sportowców, bo przecież, jak usłyszałem na innym filmie, wpływy z biletów na akademickie imprezy sportowe są w USA nieopodatkowane.

            Tylko że wtedy wraz z usunięciem habilitacji wypadałoby też zmniejszyć podatki, a jednocześnie wprowadzić czesne za studia i zabrać z 90% dotacji ministerialnej, a wraz z tym rozporządzenie z minimalnymi stawkami, niech uczonki i Zarządy same szukają kasy. Co na to czesne powiedziałby typowy Kowalski - chyba łatwo przewidzieć.
            • trzy.14 Re: Pledge of Allegiance 10.02.26, 21:25
              Z tym że te różnice sięgają głębiej. Amerykańskie uczelnie wydają się być znacznie lepiej zintegrowane ze społeczeństwem, w tym z gospodarką. U nas zapotrzebowania ze strony gospodarki na jakąkolwiek współpracę z Akademią nie ma żadnego.
          • pan.toranaga Re: Pledge of Allegiance 12.02.26, 08:41
            Znów zaskoczenie:
            60% stanowisk pracy w USA wymaga wyższego wykształcenia. Zastanawiam się, czy to jednak nie jest jakaś dewaluacja. Że od sekretarza/sekretarki oczekujemy studiów (w Polsce chyba tak), a kiedyś umiejętności pisania na maszynie, ogólnej ogłady i zorganizowania. Może jest tak, że w ogólnym poczuciu ogładę zapewniają dopiero studia. No i nie bez znaczenia jest podaż. Jeśli jest dość chętnych z kwalifikacjami nieco za wysokimi, to czemu ich nie wymagać?
            • trzy.14 Re: Pledge of Allegiance 12.02.26, 12:14
              Skąd te dane i co to jest wyższe wykształcenie w USA?

              • pan.toranaga Re: Pledge of Allegiance 13.02.26, 07:30
                Linkowany film minuta 19.20.
    • katriel Re: Pledge of Allegiance 11.02.26, 14:13
      dobrycy napisał:
      > Co to jest ten pledge of allegiance?

      Nigdy nie słyszałeś? Tak wygląda w naturze:


      > Na uczelniach też to jest?

      Nie. Ale w Polsce też tak jest (przynajmniej ja tak miałam), że na rozpoczęciu roku w szkole śpiewa się hymn państwowy, a na uczelni Gaudeamus igitur. Szkoły mają w obowiązkach wychowywanie uczniów, w tym w szczególności wpajanie im patriotyzmu, a studenci są dorośli, więc już się ich nie wychowuje.

      Amerykańska Pledge of allegiance jest dziwaczna o tyle, że się ją recytuje codziennie, a nie przy ważniejszych uroczystościach. I może jeszcze o tyle, że jest skierowana najpierw bezpośrednio do flagi, jako materialnego obiektu, a dopiero w drugiej kolejności do idei ojczyzny, którą ona reprezentuje.

      Off topic językowy:
      Rzeczowniki angielskie nie mają rodzaju gramatycznego, więc jeśli chce się użyć słowa pledge pisząc po polsku, trzeba mu arbitralnie przypisać jakiś rodzaj. U Dobrycego padło na męski - "ten pledge" - co ma sens, zwłaszcza że w wymowie słowo to kończy się na spółgłoskę i nawet można by je odmieniać jak polski rzeczownik rodzaju męskiego: ten pledż, tego pledża... A jednak ja, kiedy pisałam poprzedni akapit, odruchowo użyłam formy żeńskiej. To nie była przemyślana decyzja, po prostu tak mi się wydało naturalnie. Ciekawa jestem, od czego to zależy. (Jeden czynnik, który na pewno miałby wpływ, to gdybym traktowała pledge jako bezpośredni odpowiednik jakiegoś polskiego słowa, które akurat jest rodzaju żeńskiego. Przysięga? Obietnica? Deklaracja? Ale nie jestem przekonana, że to o to chodzi, bo możliwych tłumaczeń jest wiele i mają różne rodzaje gramatyczne.)
      • dobrycy Re: Pledge of Allegiance 11.02.26, 16:03
        katriel napisała:

        > dobrycy napisał:
        > > Co to jest ten pledge of allegiance?
        >
        > Nigdy nie słyszałeś? Tak wygląda w naturze:

        Nie, zbieram szczękę z podłogi. I w każdej szkole codziennie? Wow.



        >
        >
        > > Na uczelniach też to jest?
        >
        > Nie. Ale w Polsce też tak jest (przynajmniej ja tak miałam), że na rozpoczęciu
        > roku w szkole śpiewa się hymn państwowy, a na uczelni Gaudeamus igitur.
        > Szkoły mają w obowiązkach wychowywanie uczniów, w tym w szczególności wpajanie
        > im patriotyzmu, a studenci są dorośli, więc już się ich nie wychowuje.
        No ale to jest co innego, wg sztucznego:
        Zwrotka I:
        Radujmy się więc, dopókiśmy młodzi!
        Po radosnej młodości, po uciążliwej starości
        posiądzie nas ziemia.
        Zwrotka II:
        Życie nasze krótkie jest, wkrótce się zakończy.
        Śmierć przychodzi szybko, porywa nas okrutnie,
        nikomu nie przepuści.
        Zwrotka III:
        Niech żyje Akademia, niech żyją profesorowie!
        Niech żyje każdy z osobna, niech żyją wszyscy razem,
        niechaj kwitną zawsze!
        Zwrotka IV:
        Niech żyją wszystkie dziewczęta, gładkie i nadobne!
        Niech żyją i mężatki, czułe i miłe,
        dobre i pracowite.
        Zwrotka V:
        Niechaj żyje i państwo, i ten, kto nim rządzi!
        Niech żyje nasze miasto, mecenasów łaskawość,
        która nas tu chroni!

        Musze powiedzieć, że nie zastanawiałem sie nigdy nad tekstem, ale jest całkiem w porządku.
        To jednak coś innego niż manifest religijny. Ciekawe, czy za komuny gdzieś mieli codzienne hymny ku
        czci przewodniczącego rady państwa czy innego stalina. Ja pamiętam akademie z okazji rewolucji październikowej ze szkoły, no ale to było raz do roku.

        >
        > Amerykańska Pledge of allegiance jest dziwaczna o tyle, że się ją recytu
        > je codziennie, a nie przy ważniejszych uroczystościach. I może jeszcze o tyle,
        > że jest skierowana najpierw bezpośrednio do flagi, jako materialnego obiektu, a
        > dopiero w drugiej kolejności do idei ojczyzny, którą ona reprezentuje.
        Czyli np spalenie flagi u nich, to jak u nas obraza uczuć religijnych lub prezydenta?

        >
        > Off topic językowy:
        > Rzeczowniki angielskie nie mają rodzaju gramatycznego, więc jeśli chce się użyć
        > słowa pledge pisząc po polsku, trzeba mu arbitralnie przypisać jakiś ro
        > dzaj.
        Nie jestem anglistą więc mogę sie mylić ale mają rodzaj, np ship jest rodzaju żeńskiego.


        • trzy.14 Re: Pledge of Allegiance 11.02.26, 20:25
          Dobrycy, tu masz wytłumaczone:

          www.youtube.com/watch?v=qK2DzVkpUyY

          A ja dopiero w dość późnym wieku zaczynam rozumieć, dlaczego w rozmowach z obcokrajowcami mogłem z nimi od razu znaleźć wspólny język, z wyjątkiem dwóch nacji (meta-nacji?): Rosjan i obywateli USA.
          • trzy.14 Re: Pledge of Allegiance 11.02.26, 20:29
            W szczególności to są chyba jedyne (meta)nacje, w których powszechnie występuje przekonanie, że II WŚ wybuchła w 1941 roku.
          • sendivigius Re: Pledge of Allegiance 11.02.26, 21:47
            trzy.14 napisał:


            > A ja dopiero w dość późnym wieku zaczynam rozumieć, dlaczego w rozmowach z obco
            > krajowcami mogłem z nimi od razu znaleźć wspólny język, z wyjątkiem dwóch nacji
            > (meta-nacji?): Rosjan i obywateli USA.

            Ano. Nie zmieniaj tego forum w polityczne. Ale jak już musisz...

            Amerykanie nie maja historii ani wspólnego pochodzenia. Trzeba jakoś trzymać towarzystwo razem bo im większy kraj tym większe siły odśrodkowe (panie fizyku). Nie może to być nic dyskryminującego a wiec nie może odwoływać się ani do religii ani do historii bowiem jest od razu pytanie czyjej. Tej z kotliny Kongo? Itd. Itp. Więc w to miejsce metodą Barei wchodzi "nowa świecka tradycja". Zamiast paciorka na dobranoc. "pledge..." na dzień dobry. A które dziecko w PL nie mówiło paciorka? Tak samo najważniejszym świętem jest Thanksgiving, neutralne bo przecież każdemu należy się jakieś podziękowanie, a np. Christmas stało się tylko festiwalem prezentowym obchodzonym nawet przez muzułmanów (sam widziałem).

            A co do ZSRR i USA - to nic dziwnego bo to bardzo podobne kraje które się zawsze lubiły, bo więcej miały cech wspólnych niż różnic. Dopiero w US zobaczyłem co to znaczy żyć w dużym kraju. Byleś w Warszawie? A znajdź Amerykanina co był w Wash. DC.? Może był raz na patriotycznej wycieczce szkolonej albo i nie.
            • trzy.14 Re: Pledge of Allegiance 12.02.26, 12:23
              sendivigius napisał:

              > Ano. Nie zmieniaj tego forum w polityczne. Ale jak już musisz...

              Tylko w zakresie dotyczącym innowacyjności, nauki, szkolnictwa wyższego, habilitacji, szkolnictwa powszechnego i takich tam.

              Gowinowi spodobały się amerykańskie rady regentów. U nas nikt nie rozumie, co to jest, podobnie jak na czym polega rugby czy baseball. W konsekwencji, mamy potworka legislacyjnego, który albo nic nie robi, albo - co obecnie najczęstsze - "stanowi zbrojne ramię rektora".

              Nic nie da przenoszenie pojedynczych struktur administracyjnych bez przeniesienia ich kontekstu cywilizacyjnego. I tyle. Mamy już i granty, i postdoków, i prekariat, i NCN, i NCBiR, i habilitowanych zarabiających tyle, co niehabilitowani. I co? Wiaderko!

              A swoją drogą, posłuchałem kilku Jankesów opowiadających o swoich wrażeniach po kilkuletnim pobycie w Europie i wyszło mi, że MAGA to samo jądro Ameryki. Że my się tu łudzimy, że Trump to wypadek przy pracy, że za chwilę wszystko wróci w stare koleiny. Nie. To "liberalne elity" Waszyngtonu zdają się być w Ameryce odstępstwem od normy. Ciekawych czasów dożyliśmy.
              • dobrycy Re: Pledge of Allegiance 12.02.26, 14:39
                trzy.14 napisał:


                >
                > Nic nie da przenoszenie pojedynczych struktur administracyjnych bez przeniesien
                > ia ich kontekstu cywilizacyjnego. I tyle. Mamy już i granty, i postdoków, i pre
                > kariat, i NCN, i NCBiR, i habilitowanych zarabiających tyle, co niehabilitowan
                > i. I co? Wiaderko!
                Przenoszą zawsze selektywnie, jak im wygodnie. A jak ktoś pyta po co, dlaczego
                to za odpowiedź Polakom wystarcza - bo tak jest na zachodzie!
                Już pomijając, że zachód to nie monolit, nawet w obrębie jednego kraju (jak np USA,
                ale też Niemcy, które są federacją). Po wtóre te struktury, tam powstały w okreśłonych
                okolicznościach i mają okręślony sens. No ale w pl ludzie są jak mieszkańcy wyspy
                z której się wziął kult cargo. W USA nigdy Polaków nie traktowano jak białych. Na YT jest fajny materiał
                który pokazuje że KKK wcale nie był skierowany przeciwko czarnoskórym, tylko przeciwko
                imigrantom, białym tylko z nazwy - Polakom, Włochom, Irlandczykom (ogółnie katolikom).
                Ciekawie opowiada, ja schodzącym ze statków robiono test na inteligencje, nie uwzględniając
                tego że nie znają języka i kwalifikowano ich jako - 'moron'. W Polsce bardzo dużo sie nie wie
                o USA. Ja dopiero teraz usłyszałem o tym całym
                Pledge of Allegiance. W sumie ciekawy jest też prezydent witający
                na lotnisku - jest to jeszcze teraz?


                >
                > A swoją drogą, posłuchałem kilku Jankesów opowiadających o swoich wrażeniach po
                > kilkuletnim pobycie w Europie i wyszło mi, że MAGA to samo jądro Ameryki. Że m
                > y się tu łudzimy, że Trump to wypadek przy pracy, że za chwilę wszystko wróci
                > w stare koleiny. Nie. To "liberalne elity" Waszyngtonu zdają się być w Ameryce
                > odstępstwem od normy. Ciekawych czasów dożyliśmy.

                To akurat mnie wcale nie dziwi. Odkąd jest YT oglądam sobie rózne ich kanały,
                i sporo idzie wydedukować. Zresztą jak ktoś ma rodzinę tam, to też wie jak jest.
                To nie znaczy, że MAGA to 100%. Ale też myślę, że koło połowy. Poza tym MAGA
                z ich punktu widzenia ma uzasadnienie. USA zawsze huśtało się między izolacjonizmem
                a ekspansjonizmem. Jak sie troche wie o ich prezydentach, np z wczesnego XXw
                to nic nie dziwi.
              • pan.toranaga Re: Pledge of Allegiance 13.02.26, 18:21
                >Nie. To "liberalne elity" Waszyngtonu zdają się być w Ameryce odstępstwem od normy.



                Jest taka uczona praca, której tytuł uwielbiam 2006
                Talking Right: How Conservatives Turned Liberalism into a Tax-Raising, Latte-Drinking, Sushi-Eating, Volvo-Driving, New York Times-reading, Body-Piercing, Hollywood-Loving, Left-Wing Freak Show
                . Nb zdaje się, że w drugim wydaniu Volvo zmieniło się w Priusa.
    • trzy.14 Re: Pledge of Allegiance 14.02.26, 17:02
      Zdaniem Amerykanów, Polska ma bardzo prestiżowe uczelnie:

      youtu.be/UK02u3MQN2g?t=455

      (cały film bardzo ciekawy)
    • trzy.14 Re: Pledge of Allegiance 05.03.26, 23:55
      No, Dobrycy, usiądź w bezpiecznym miejscu, zanim to klikniesz: www.youtube.com/watch?v=6Uy-JN68IEE

      Wersja artystyczna:
      www.youtube.com/watch?v=CP3YHKghs_4

      Tego nie da się odzobaczyć.
      • sendivigius Re: Pledge of Allegiance 06.03.26, 21:01
        trzy.14 napisał:

        > No, Dobrycy, usiądź w bezpiecznym miejscu, zanim to klikniesz: www.youtube.com/watch?v=6Uy-JN68IEE


        Easy. Są kanały na których takie kawałki lecą jeden po drugim.


        > Tego nie da się odzobaczyć.

        Ani w ogóle Ameryki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka