Dodaj do ulubionych

Perfidia kanara!

16.09.04, 09:51
Kontrolerzy biletów znaleźli nowy sposób na łapanie gapowiczów. Szczególnie
upodobali sobie autobusy linii 70 i 70 A.



W godzinach szczytu wsiadają na przystanku przy pl. Dąbrowskiego i zrywają
się do kontroli biletów tuż przed dojazdem do krańcówki przy Dworcu
Fabrycznym. Wykorzystują fakt, że „siedemdziesiątka” skręcając z ul.
Narutowicza w Kilińskiego często tkwi w korkach. Czatują na osoby, które
skasowały bilet, ale z powodu korków stracił on ważność 2 lub 3 minuty
wcześniej. Potwierdziła to nasza prowokacja, którą przeprowadziliśmy wczoraj.
Kontrolerzy z wielkim zapałem zaczęli spisywać naszą redakcyjną koleżankę,
gdy tylko autobus skręcił w ul. Kilińskiego.

– Zawsze wystarczał mi 30-minutowy bilet. Ostatnio jednak autobus stał na
skrzyżowaniu bardzo długo. Zabrakło mi dosłownie 2 minut!, a wlepili mi
mandat – opowiada pasażerka Helena Mamcarz.

Na przystanku obok Dworca Fabrycznego nieraz rozgrywają się nieprzyjemne
sceny. Babcie zanoszą się płaczem, interweniuje policja.

– Coś z tymi kontrolerami w tym rejonie trzeba zrobić, bo naprawdę
przesadzają... – dodaje jeden z kierowców autobusu linii 70. – Mówię im, że
jechałem 5 minut dłużej, a oni i tak wlepiają emerytce mandat.

Tymczasem kontrolerzy nawet nie próbują tłumaczyć swojego zachowania.

– Musimy łapać „uczciwych”, to znaczy tych co skasowali bilet, a przekroczyli
czas przejazdu, bo wiemy, że oni zapłacą mandat. Taka babcia popłacze, ale
wpłaci pieniądze – mówią.

– Niech miasto da nam stałą pensję, to nie będzie czatowania na staruszki –
dodaje drugi kontroler.

Postawę kontrolerów krytykuje Zarząd Dróg:
– Czyhanie na staruszki nie jest w porządku – denerwuje się Radosław
Podogrodzki, kierownik Wydziału Sprzedaży Kontroli Biletów Zarządu Dróg i
Transportu Publicznego. – Wiem, że oni wsiadają na przystanku przed
krańcówką, bo to jest taka wojna: pasażer chce oszukać i jechać 15 minut na
bilecie 10-minutowym, a kontroler złapać takiego człowieka.

Osoby, które dostały mandat za przekroczenie czasu przejazdu o 2 czy 3 minuty
powinny wykazać się sprytem. Jeśli udowodnią, że czas przejazdu z przystanku,
na którym wsiadają do miejsca docelowego wynosi 30 minut, a autobus
przyjechał później, powinny złożyć reklamację. Mandat taki powinien wtedy być
anulowany.

(iwo) - Dziennik Łódzki
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/401950.html
Obserwuj wątek
    • ukalo Re: Perfidia kanara! 16.09.04, 09:53
      > Tymczasem kontrolerzy nawet nie próbują tłumaczyć swojego zachowania.
      >
      > – Musimy łapać „uczciwych”, to znaczy tych co skasowali bilet
      > , a przekroczyli
      > czas przejazdu, bo wiemy, że oni zapłacą mandat. Taka babcia popłacze, ale
      > wpłaci pieniądze – mówią.

      Tacy sk...wiele powinni być sądzeni za wyłudzenie...
    • Gość: Michał M. Re: Perfidia kanara! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 16.09.04, 10:03
      - Kontrolerzy mają płacone od UISZCZONYCH mandatów.
      - Firmy kontrolerskie nie zadają sobie trudu, żeby ściągać mandaty od tych,
      którzy wcale nie kasują biletów.
      - Kontoroler jeść musi.
      Czy w takim razie dziwicie się, że wlepiają mandaty tym, którzy przekroczyli
      czas ważności o 2 minuty i w których przypadku jest szansa, że zapłacą? Bo ja
      się nie dziwie.

      Poza tym, co by nie mówić, prawo jest po stronie kanarów. Jeśli bilet jest
      ważny 10 minut, a wydrukowano na nim na przykład godzinę 10:04, to o godzinie
      10:15 jest już NIEWAŻNY. Tak samo nieważny jak o 11:04 i następnego dnia i za
      miesiąc.

      Jeśli powiemy że na 10-minutowym można jechać 13, a na półgodzinnym 33 minuty,
      to następnym razem burzyć się będą ludzie, którzy jechali 14 albo abo 34 minuty
      (bo ich zdaniem przekroczyli ważność tylko o minutę).
      • ukalo Re: Perfidia kanara! 16.09.04, 10:05
        Gość portalu: Michał M. napisał:

        > Jeśli powiemy że na 10-minutowym można jechać 13, a na półgodzinnym 33 minuty,
        > to następnym razem burzyć się będą ludzie, którzy jechali 14 albo abo 34 minuty
        >
        > (bo ich zdaniem przekroczyli ważność tylko o minutę).

        Ależ tu nie o to chodzi! jeżeli autobus dany odcinek powinien wg. rozkładu przejechać w 29 minut, to nawet jeśli jechałby godzinę, to bilet JEST WAŻNY. Ot, co.

        Pozdrawiam,
        Łukasz
        • michal.ch Re: Perfidia kanara! 16.09.04, 10:33
          Tym bardziej, że opuszczenie opóźnionego autobusu w połowie drogi między dwoma przystankami jest niemożliwe, więc nawet gdybyś chciał być super uczciwy i wysiąść wraz z końcem ważności biletu, to nie możesz.
          • Gość: Michał M. Re: Perfidia kanara! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 16.09.04, 10:41
            A czy jak jedziesz na wakacje i skończą Ci się w głuszy pieniądze, to czy do
            najbliższego bankomatu możesz dojechać za darmo? Nie możesz.

            Jeśli na trasę 10-11-minutową wsiadasz z 1 biletem na 10 minut, to jesteś po
            prostu nieprzygotowany do podróży ;-)

            Jak dobrze mieć migawkę.
            • michal.ch Re: Perfidia kanara! 16.09.04, 10:48
              Gość portalu: Michał M. napisał(a):

              > Jeśli na trasę 10-11-minutową wsiadasz z 1 biletem na 10 minut, to jesteś po
              > prostu nieprzygotowany do podróży ;-)


              Z kogo próbujesz zrobić idiotę? Czy jak kupisz bilet na 10 minut, żeby przejechac jeden przystanek, który rozkładowo autobus powinien pokonać załóżmy w około 5 minut, to też jesteś nieprzygotowany do podróży? A z artykułu wyraźnie wynika, że bilet 30-minutowy powinien zgodnie z rozkładem wystarczyć (przy czym nie wiem, czy redakcja i podrózni wzięli pod uwagę tolerancję + 4 minuty, ale nie to jest meritum sprawy).
              • Gość: Michał M. Re: Perfidia kanara! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 16.09.04, 10:56
                Ja z nikogo nie robię idioty mój imienniku, nie unoś się niepotrzebnie.

                Jeśli w przepisach jest napisane, że liczy się czas "rozkładowy", to masz
                rację, EOD. Jeśli jednak tego zapisu nie ma i obowiązuje czas zegarowy, to TAK -
                byłeś nieprzygotowany do przejazdu wsiadając na 1 przystanek z biletem 10-
                minutowym. Pokaż mi zresztą w Łodzi taki przystanek, którego bus nie pokona w
                10 minut! No może 57 na Kilińskiego przy wykolejeniu się tramwaju ;-)

                Równie dobrze możesz zapytać, czy wolno jechać na gapę w nocy, kiedy nie ma
                gdzie kupić biletu. NIE, nie można.

                4-minutowa tolerancja dotyczy czasu dotarcia pojazdu do przystanku a nie czasu
                ważności biletu (znowu powrót do pytania który czas się liczy).
                • Gość: łażej Re: Perfidia kanara! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 16.09.04, 11:11
                  Paragraf 2 punkt trzeci przepisów taryfowych MPK

                  Skasowany bilet uprawnia do przesiadania się do dowolnie wybranego przez
                  pasażera środka komunikacji miejskiej w ramach opłacanego przedziału czasowego.
                  Czas przeznaczony na przesiadanie wlicza się do czasu podróży. Okres ważności
                  biletu przedłuża się odpowiednio, o stwierdzony podczas kontroli wydłużony czas
                  podróży, spowodowany opóźnieniem się pojazdu, w stosunku do obowiązującego
                  rozkładu jazdy.
                  • Gość: Michał M. EOD w takim razie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 16.09.04, 11:16
                    Ok, nie mam więcej pytań, a z części tego co napisałem - wycofuję się.
        • Gość: Michał M. Re: Perfidia kanara! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 16.09.04, 10:38
          Ale jak udowodnisz gdzie bilet został skasowany? Stało się to powiedzmy 11
          minut temu. Wsiadłem 2 przystanki temu (każdy po 2 minuty) i stałem w korku
          przez 7 minut, czy też nie było korków, a ja jadę już szósty przystanek?
          Zapytać kierowcę? Pasażerów? Przeprowadzić jakieś dochodzenie?

          Ja wiem, że w pracy kanara potrzebny jest rozsądek. Sam też nie wlepiłbym
          mandatu straszej pani której bilet skończył się przed minutą. Serce jeszcze
          mam. Ale jakby na mnie zaczęli wykrzykiwać pasażerowie (i sama zainteresowana),
          że się czepiam, że oni mają prawo do samowolnego przedłużenia biletu itd -
          byłbym bezwględny.

          Czy w przepisach jest wyraźnie napisane, że stanie w korkach dolicza się do
          czasu ważności biletu? I jaki w ogóle czas obowiązuje? Ten, który jest na
          zegarze (rzeczywisty) czy ten który jest na przystanku na rozkładzie (mówiący o
          której tramwaj tu powinien być).

          Zauważ, że nawet na rozkładach jest 2 lub więcej alternatywnych czasów
          przejazdu do wyboru, właśnie dlatego że są korki. Jeżdżenie tramwajami w
          godzinach szczytu jest po prostu droższe.

          Równie dobrze pasażer może mieć pretensje do innych pasażerów: "Oni tak wolno
          wsiadali i wysiadali, że motorniczy musiał czekać na następne zielone światło,
          trwało to minutę i dlatego mój bilet jest już nieważny!"
          • michal.ch Re: Perfidia kanara! 16.09.04, 10:52
            Gość portalu: Michał M. napisał(a):

            > Ja wiem, że w pracy kanara potrzebny jest rozsądek. Sam też nie wlepiłbym
            > mandatu straszej pani której bilet skończył się przed minutą. Serce jeszcze
            > mam.


            Pitu pitu, srali muchy bedzie wiosna, jad dawniej mawiano. Kanar nie ma stałej pensji bazowej i utrzymuje się tylko z wystawionych mandatów. Gdyby to była twoja jedyna praca i jedyne źródło utrzymania, to inaczej byś śpiewał. Bo tak łatwo to się tylko pisze na forum. I prawda jest taka, że niezaleznie od naszej krytyki kanarów, takie sytuacje wciąż będa miały miejsce. Z czegoś trzeba żyć...
            • michal.ch Re: Perfidia kanara! 16.09.04, 10:55
              michal.ch napisał:


              > Pitu pitu, srali muchy bedzie wiosna, jad dawniej mawiano. Kanar nie ma stałej
              > pensji bazowej i utrzymuje się tylko z wystawionych mandatów. Gdyby to była two
              > ja jedyna praca i jedyne źródło utrzymania, to inaczej byś śpiewał. Bo tak łatw
              > o to się tylko pisze na forum. I prawda jest taka, że niezaleznie od naszej kry
              > tyki kanarów, takie sytuacje wciąż będa miały miejsce. Z czegoś trzeba żyć...
              >
              >

              ...Kontynuując, jeśli takich anulowań mandatów jak proponuje ZDiT będzie więcej, to kanary w końcu sami zrezygnują widząc, że zysku z tego nie będzie.
              • Gość: Michał M. Re: Perfidia kanara! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 16.09.04, 11:01
                Pozostanie nam jedno: Każdy pasażer będzie miał wszczepionego RFID'a pod skórę.

                To taki maleńki układ elektroniczny, który w przyszłości ma ułatwić na przykład
                liczenie towaru w magazynie. W wejściu do tego magazynu będzie czytnik, towar
                koło niego przejeżdża i już jest wszystko zaksięgowane.

                Każde wejście do tramwaju będzie oznaczało odjęcie 2 złotych z konta bankowego.
                Jednocześnie ten stały monitoring tego gdzie jestem, z kim się spotykam - po
                prostu piękne. Niech żyje Wielki Brat ;-)
    • geograf Re: Perfidia kanara! 16.09.04, 18:06
      1. Po to podobno drukowane są czasy przejazdów między przystankami,aby nie było takich sytuacji.aby można było mieć podstawę do reklamacji.
      2. Jak udowodnić,że wsiadłem na danym przysatanku,a nie na przystanku wcześniej (punktualnością MPK nie grzeszy,więc problemu dowodzenia spóźnienia.przyspieszenia w niektórych przypadkach mogłoby nie być).

      3. Perfidia.Fakt. Czy naprawdę nie można dać im jakiejś podstawy pensji,ale zapewnić że większą częścią pensji będzie "premia za łapanie"?
      • Gość: magazynio Re: Perfidia kanara! IP: 157.25.164.* 16.09.04, 22:19
        Redaktorka pisząca ten beznadziejny tekst nie pofatygowała się aby sprawdzić
        najprostszą rzecz a mianowicie czas przejazdu 70 od pętli do pętli a jest to w
        godż. szczytu około 37 min więc te kanary nie łapią tych co czas na 30 min
        bilecie skończył im się 2 min wcześniej tylko jak wynika z obliczeń około 7 min
        wcześniej a z tego co się orientuję to na 10 min bilecie nie można jechać nawet
        min dłużej a na 30 min tolerancja to około 3 min .zresztą szkoda rostrząsać się
        nad tekstem z takiego brukowca jak express.a pozatym to co oni robią to nie
        jest perfidia tylko ich praca a żeby żyć i utrzymać rodzinę to trzeba pracować
        choćby jako kanar a nie stać pod budką z piwem
        • Gość: J.S. Re: Perfidia kanara! IP: *.pai.net.pl 16.09.04, 22:36
          > Redaktorka pisząca ten beznadziejny tekst nie pofatygowała się aby sprawdzić
          > najprostszą rzecz a mianowicie czas przejazdu 70 od pętli do pętli a jest to
          w
          > godż. szczytu około 37 min więc te kanary nie łapią tych co czas na 30 min
          > bilecie skończył im się 2 min wcześniej tylko jak wynika z obliczeń około 7
          min


          Pokaz mi gdzie w tym artykule jest napisane, ze ktos jedzie 70 z petli do petli
          • Gość: magazynio Re: Perfidia kanara! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.04, 19:16
            tu się rozchodzi o sam fakt a nie o to czy ktos jedzie z pętli do pętli
            • Gość: J.S. Re: Perfidia kanara! IP: *.pai.net.pl / 195.69.80.* 24.09.04, 16:27
              > tu się rozchodzi o sam fakt

              ktory nie ma nic do rzeczy
    • Gość: Michał M. Dziś widziałem w tramwaju IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 17.09.04, 16:36
      Linia 8, wagon 1703. Na poręczy przy oknie wisi tekturowa tabliczka, a na niej
      przyklejony wczorajszy artykuł z "Expressu". Ktoś to starannie wyciął, nakleił.

      Pytanie po co? Żeby robić nagonkę na kontrolerów, twierdzić że to wredni
      oszuści? Żeby cały wagon jak jeden mąż stawał w obronie uciśniśnionych
      gapowiczów?

      Moim zdaniem przegięcie. Szanowni wczorajsi moi oponenci - chyba nawet Wy to
      przyznacie!
    • Gość: Ja Re: Perfidia kanara! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.04, 11:39
      Ludzie kochani, redaktorzy, pasażerowie. Nie róbcie ślepej nagonki na kanarów.
      Sprawa jest prosta. Cytowany tu już powyżej paragraf2 pkt. 3 mówi wyraźnie, iż
      ważność biletu przedłuża się o opóźnienie WZGLĘDEM ROZKŁADU JAZDY!!! Zasada
      jest prosta - pokazuje się kanarom tenże paragraf, wysiada tam gdzie ma się
      ochotę i sprawdza o której na przystanku powinien być autobus/tramwaj. Nie jest
      ważne "że zwykle bilet starczał" jeśli autobus przyjechał za wcześnie i jechał
      15, by po drodze "zgubić" nadwyżkę a my mieliśmy bilet na 10 minut - to nasz
      problem. Zyskujemy z kolei, gdy kierowca się spóźni i nadrobi. I tyle. De facto
      obowiązuje nas godzina o której pojazd powinien pojawić się na przystanku.
      I niechże ludzie z ZDiT przeczytają kiedyś ten regulamin, do jasnej Anielci!
      Nie ma znaczenia, czy przekroczony jest czas o 2-3 czy 20-30 minut, jeśli tylko
      jest to wynikiem opoźnienia pojazdu
      • Gość: mat28 Re: Perfidia kanara! IP: *.profiline.com.pl 24.09.04, 16:19
        To powiedz mi jeszcze, jak udwowodnić, na którym przystanku wsiadałem!
        • Gość: Ja Re: Perfidia kanara! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.04, 18:34
          Przecież napisałem! Nie jest ważne gdzie wsiadłeś!!!! Ważne jest o której
          autobus powienien być na przystanku docelowym i jak to się ma do Twojego biletu.
          Np.:
          Wsiadasz na pętli Wyszyńskiego do tramwaju(10). Kasujesz bilet o 12.06. Do
          przystanku przy Śmigłego Rydza tramwaj powinien dojechać w 25 minut. Z
          jakiejśtam przyczyny (zgodnie z przepisami - nie jest ważne jakiej) tramwaj
          spóźnił się 7 minut. Przy Przędzalnianej wsiadają kontrolerzy i mówią Ci, że
          masz nieważny bilet. Wysiadasz tam gdzie miałeś wysiąść i pokazujesz im na
          rozkładzie, że ten tramwaj miał tu być o 12.31 i zgodnie z paragrafem 2 pkt.3.
          Przepisów taryfowych LTZŁ ważność Twojego biletu wydłużyła się. Koniec kwestii.
          Swój bilet mogłeś jednakże skasować w każdym innym punkcie miasta - grunt, że
          tramwaj powienien być o 12.31, kiedy Twój bilet byłby jeszcze "dobry"
    • Gość: amrita Re: Perfidia kanara! IP: 195.69.80.* 23.09.04, 20:30
      zawód kontrolera jest chyba (wbrew pozorom)jedną z najniewdzięczniejszych prac,
      min. dlatego że w naszym porypanym społeczenstwie jazda na gape to wciąż nie
      przestępstwo, dlatego nie dziwię sie, że biedne kanarki robią co mogą, żeby
      zarobić.

    • Gość: jarek-antykanarek Re: Perfidia kanara! IP: *.toya.net.pl 28.09.04, 22:47
      no..i apeluję do wszystkich: NIE PŁAĆMY!
      • Gość: Michał M. Re: Perfidia kanara! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 29.09.04, 09:31
        I apeluję do sądów: wysyłajcie komorników do niepłacących gapowiczów.
        • Gość: Aleksej Re: Perfidia kanara! IP: *.lodz.dialog.net.pl 29.09.04, 13:37
          I zabierac im kompy, aby nie mieli czym pisac na forum :)

          Pozdrawiam,
          Aleksej
    • wodniczka13 Re: Perfidia kanara! 12.08.17, 11:53
      Kanary kradną pasażerom dobrze skasowane bilety po to aby wypisać mandat.Pasażer prosi kanara o zwrot swojego biletu, a kanar na to - dać mi dowód osobisty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka