Dodaj do ulubionych

Nadajniki w Łodzi

IP: *.pai.net.pl 10.04.02, 20:44
Protesty mieszkańców ulicy Sienkiewicza przeciwko budowie nadajników telefonii
komórkowej są pewnie i uzasadnione, ale może ktoś wreszcie zająłby się innymi,
znacznie większymi i wielokrotnie bardziej niebezpiecznymi innymi nadajnikami!
Na dachach wieżowców przy ulicy Mickiewicza od Piotrkowskiej do Sienkiewicza aż
roi się od nadawczych anten różnych stacji radiowych, wysyłających w eter
nieskończenie więcej szkodliwej energii iż mikrofalowe anteny komórkowe.
Przypuszczam że w zezwoleniach na ich budowę nie uwzględniono ani tego, że
główne wiązki propagacyjne trafiają prosto w okna łódzkiego Manhattanu, ani
tego, że większość tych stacji, znanych łódzkich rozgłośni radiowych dawno po
cichu znacznie podwyższyła moc swoich nadajników a tym samym zasięg!
Koledzy z Wyborczej, porcja promieniowania radiowego, która trafia w wasze
spracowane głowy podczas ośmiogodzinnej przy biurku pracy, wielokrotnie
przewyższa dawkę Czernobylskiej kuracji! Jeżeli mi nie wierzycie, zróbcie
eksperyment!
Pożyczcie od swojego konserwatora jakiejkolwiek elektroniki zwyczajny,
najprostszy cyfrowy miernik uniwersalny, ustawcie go na pomiar napięcia,
zewrzyjcie końcówki i patrzcie na wynik pomiaru.
Powinno być zero, a jest.........
Zdrowej pracy i wypoczynku dla mieszkańców Manhattanu życzy mieszkaniec ulicy
Piotrkowskiej.
A u mnie jest dwa i pół volta!!!!
Obserwuj wątek
    • kropka. Re: Nadajniki w Łodzi 10.04.02, 21:16
      Flipy! Litości!!! Jaka jest dopuszczalna dawka takiego promieniowania?
      pozdrawiam
      • p8 Re: Nadajniki w Łodzi 10.04.02, 21:22
        kropka. napisał(a):

        > Flipy! Litości!!! Jaka jest dopuszczalna dawka takiego promieniowania?
        > pozdrawiam

        Hmm Kropko - to chyba Filip, a nie Flipy:))))))))))

        panBozia
    • Gość: Mirek Re: Nadajniki w Łodzi IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 10.04.02, 21:21
      2,5 V?! No no, a to ciekawe. Podłącz żaróweczkę i masz za darmo lampkę nocną. A
      jak kabelek będzie dłuższy to nawet lodówkę pociągnie. Nie wspominając że
      przyszłość to samochody elektryczne. Jesteś szczęściarz, bo wystawisz antenę i
      będziesz jeździł za friko :-)
      Temat jest bardzo spektakularny (szczególnie gdy go podlałeś fałszywym sosem
      czarnobylskim) - i tylko tyle. Bo wielo-, wielo-, wielokrotnie większe
      zagrożenia dla zdrowia stwarzają w naszym mieście:
      - azbestowe płyty elewacyjne m.in. właśnie Manhattanu
      - śmierdzące autobusy (i nie tylko autobusy)
      - hałas
      - dioksyny wydzielające się z pieców, kotłowni, ognisk z "wiosennych porządków"
      - zatruta woda z Pilicy
      oraz wiele innych czynników.
      A jeśli chodzi o promieniowanie elektromagnetyczne to rozejrzyj się wokół
      siebie - komputer, monitor, telewizor, cała instalacja elektryczna, telefon
      komórkowy itd.
      • kropka. Re: Nadajniki w Łodzi 10.04.02, 21:34
        No tak. Wychodzi na to, że życie jest ogólnie bardzo szkodliwe. Ale co z tym
        promieniowaniem?
        Przepraszam Filipa i flipy za pomyłkę. To z wrażenia :)
        pozdrawiam
      • Gość: Filip Re: Nadajniki w Łodzi IP: *.pai.net.pl 10.04.02, 22:33
        Oczywiscie dochodzi do tego promieniowanie kosmiczne, złe duchy i zaklęcia.
        Ale tak poważnie!
        Jeżeli tyle szumu robi się o maszt nadajnika programu 1 polskiego radia w
        Gąbinie, że taki maszt nie powstaje, mieszkańcy Nowosolnej skutecznie torpedują
        budowę masztu drugiego programu TV , bedąc i tak skutecznie podtruwani starym
        wysypiskiem śmieci, producenci telefonów komórkowych odradzają intensywne z
        nich korzystanie i kombinują jak zmniejszyć ich wpływ , to oczywiscie tylko
        pracując w RMF lub Radio MANHATTAN , bo także tych instytucji nadajniki się tam
        znajdują, można nie zauważyć kopa dosyć paskudnej dawki promieni płynącej z
        dachu wieżowców na Mickiewicza.
        A skoro niby tak nieszkodliwe jest to promieniowanie, to dlaczego pracownicy
        stacji nadawczych dostają tzw. dodatek za szkodliwe warunki pracy?
        I mieszkańcy Sienkiewicza protestują przeciw budowie stacji telefonu
        komórkowego?

        Dla jaj?
    • Gość: Mirek Re: Nadajniki w Łodzi IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 10.04.02, 23:12
      Bardzo ciekawy sposób udowadniania postawionej tezy - nadajniki są szkodliwe,
      bo wszyscy (przynajmniej Tobie tak się wydaje) protestują. Ja nie twierdzę że
      są całkowicie nieszkodliwe, tylko że powodowane przez nie (ewentualne)
      zagrożenia są pomijalne wobec innych, rzeczywiście poważnych czynników
      szkodliwych. Choćby tych, które wymieniłem. Cóż "życie jest szkodliwe dla
      zdrowia".
      Ale proponuję żebyś kontynuował eksperyment. Podłącz tę żaróweczkę - i co, nie
      świeci? Oczywiście że nie, podobnie te przykładowe 2,5 V nie wywołuje żadnego
      skutku w Twoim organiźmie. Możesz też rozejrzeć się za innym miernikiem i jedną
      końcówkę wziąć do ręki gdy masz nas sobie np. anilanową bluzkę a drugą dotknąć
      do kaloryfera. Jeśli okaże się że na wskaźniku wyskoczy dobre kilkaset V to
      raczej nie pisz o tym do GŁ. Bo sąsiedzi mogą zacząć protestować żeby i wokół
      Ciebie ustanowić strefę ochronną :-)
      P.S. Przepraszam fachowców za uproszczenia, ale to nie miejsce na naukowe
      rozprawy. A poza tym z fizyki zaliczyłem tylko szkołę podstawową (ale uważałem
      na lekcjach :-)
      P.S.II Przepraszam za kpiarski ton, ale już mnie wkurza że o naszym życiu (nie
      tylko masztach i elektrowniach atomowych) decyduje rozhisteryzowany tłum.
      • Gość: Filip Re: Nadajniki w Łodzi IP: *.pai.net.pl 10.04.02, 23:40
        To nie jest rozhisteryzowany tłum!
        Nie bardzo mam ochotę wdawać się w dyskusję technologiczną, porównywanie
        elektrostatyki z dynamiką, wpływu pola magnetycznego na nasze życie, tym
        bardziej, że na ten temat napisano tomy i paru facetów dostało Nobla!
        Chodzi tylko o to, że paru innych facetów kompletnie olewa to co się z nami, w
        tym mieście dzieje.
        To, że rano wstajesz z bólem głowy, to może być kac, ale nie tylko!
        Nieustanne przebywanie w polu elektromagnetycznym może mieć takie same objawy!
        A czy widziałeś kiedyś miejsce, w którym wszystkie odbiorniki radiowe odbierają
        właściwie tylko jedną stację?
        I w głośnikach twojego komputera nieustannie słychać radiowego rocka?
        I to miejsce nie leży w Chinach?
        To oczywiście doskonale da się obrócić w żart.
        Ale czy żartem są informacje, że żadna inspekcja radiowa, gdyby istniała na
        serio, nie ośmieliła by się wyrażić zgody na takie nagromadzenie tak silnych
        nadajników w tak dużym skupisku ludzkim jakim jest Manhattan?
        I że prasa łódzka może napisać o proteście mieszkańców przeciw stacji
        przekaźnikowej, ale czy wierzysz w to że pan J. pozwoli napisać w GAZECIE coś
        przeciw panu K. czy innemu koledze z Wigilii Vipów?
        To jest problem, a nie czy iskra przeskakuje od kaloryfera!!
        • Gość: Mirek Re: Nadajniki w Łodzi IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 11.04.02, 00:02
          Gość portalu: Filip napisał(a):

          > To nie jest rozhisteryzowany tłum!
          Jest. A dalsza część Twojego postu może wskazywać, że chcesz do niego przyłączyć.
          Na tym kończę, bo to nie jest forum o zjawiskach paranormalnych itp.
          Pozdrawiam
          ("bo zdrowie jest najważniejsze")
          P.S. Pomyśl o tym azbeście, bo to na prawdę jest bardzo groźne.
    • do_gory Re: Nadajniki w Łodzi 11.04.02, 07:58
    • Gość: Jozef Re: Nadajniki w Łodzi IP: *.pai.net.pl 14.04.02, 01:10
      Dobrze, że ktoś to zauważył!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka