Gość: Tom
IP: *.lnet.pl
20.09.04, 21:44
Ktoś tu kręci! Skoro pilotom zabroniono przewozić pasażerów, to dlaczego z
głośników słychać było głos zachęcający do "dogadywania" się z pilotami w
sprawie przelotów. Padały nawet numery identyfikacyjne samolotów, których
właściciele wyrazili na to zgodę. Teraz, chroniąc własne głowy organizatorzy
próbują zwalić winę na pilota, który to rzekomo wyłamał się z podpisanego
oświadczenia. Były nawet stwierdzenia, że tylko on, co oczywiście jest
nieprawdą. Można było latać kilkoma samolotami. Nie ładnie szkalować
człowieka, który nie może się bronić!