Dodaj do ulubionych

Problem bezdomnych zwierząt w Łodzi

04.10.04, 20:37
"- Jestem stanowczym przeciwnikiem usypiania bezdomnych zwierząt, a problem
bezdomności powinien zainteresować przede wszystkim władze miasta."
"Może dałoby się powiększyć schronisko?"
"Uważam, że należałoby raczej stworzyć w Łodzi kolejne schronisko, niż
ograniczać przyjęcia w jedynym istniejącym."

Pewnie że należałoby stworzyć kolejne schronisko. Powiem więcej, w każdej
dzielnicy powinno być schronisko. I jeszcze przedszkola dla psów, noclegownie
a zimą posiłki z kotła na ulicy. Oczywiście z wkładką mięsną. A najlepiej
zrównać psy w prawach z ludźmi. W obowiązkach już są zrównani - ludzie do
psów. Na przykład w myśleniu, hałasowaniu, szczaniu po bramach. Na razie nie
widziałem tylko żeby srali w piaskownicach i zagryzali dzieci, ale wszystko
idzie w tym kierunku.
Puki jednak są tacy, którzy myślą bardziej niż psy, proponuję proste
rozwiązanie. Prawo unijne stanowi, że w cenę samochodu musi być wliczony
koszt jego utylizacji. Każdy właściciel "nowego" psa powinien płacić opłatę
rejestracyjną pokrywający koszt jego złapania i utylizacji. Miasto w drodze
przetargu powinno wyłonić hycli zatrudnianych za te opłaty. Opłata powinna
być zwracana (albo zaliczana na poczet następnego "nowego") gdy pies
zdechnie, a właściciel przedstawi kwit z firmy zajmującej się fachową i
bezpieczną utylizacją.
Obserwuj wątek
    • Gość: Michał Drab Re: Problem bezdomnych zwierząt w Łodzi IP: *.astral.lodz.pl 04.10.04, 21:36
      Mądry tekst, tylko jeden problem, gdyby chodziło tylko o utylizację zwierząt, które się „zużyły” czyli brutalnie mówiąc zdechły same ze starości wszystko byłoby okej. Ale problem jest zupełnie inny. Ludzie niecącą hycli, którzy będą wyłapywali bezdomne kotki i pieski. Ludzie chcą aby biedne kotki i pieski żyły do końca ich pieskiego życia w takich miłych i sympatycznych miejscach jak schroniska. Nie dociera do nich brutalna prawda, że starsze, brzydsze, schorowane zwierzątka, których na pewno nikt ze schroniska nie weźmie po prostu przechodzą tam takie katusze jak ludzie w Oświęcimiu. Zwierze doskonale wyczuwa, że jego pobratymcom dzieje się krzywda każde zwierze które zostanie przywiezione w okolicę ulicy Marmurowej chce jak najszybciej stamtąd uciec. A niestety psy w schronisku w ciasnych klatkach muszą tam cały czas przebywać. Moim zdaniem powinno się w humanitarny sposób zwierzęta usypiać aby te które mają jeszcze szansę znaleźć normalnego właściciela mogły żyć w miarę normalnych warunkach. warunkach nie mówcie mi, że właśnie usypianie nie jest humanitarne. Sam zawiozłem tam swojego psa kiedy po kilku operacjach ledwo mógł się sam poruszać i płacząc trzymałem go do jego ostatnich chwili. Natomiast wiedziałem, że na pewno w jakimś psim niebie jeżeli takie gdzieś jest na pewno mu będzie lepiej niż w schronisku czy na ulicy.
      • Gość: KT Re: Problem bezdomnych zwierząt w Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 23:02
        oooo po dluzszym okresie milczenia pojawia sie znow M.A. Drab z sAMOOBRONY, jak
        milo. A juz myslelismy ze to koniec kariery internetowej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka