Dodaj do ulubionych

Pomóżcie, muszę rzucić palenie!!!

08.10.04, 12:57
Ze względów zdrowotnych muszę rzucić palenie. Stan palenia jest tak
zaawansowany, że nie umiem zrobić tego w ciągu chwili, powiedzieć sobie, ze
już nie palę i nie palić. Sądzę, że lepiej dla mojego zdrowia jak i dla w
miarę niskiego stresu byłoby łatwiej ograniczać je i zlikwidować do zera.
Próba rzucenia od "już" kończy się na sięganiu po tabletki uspokajające. Może
znacie jakieś dobre metody rzucenia palenia, co powinnam wybrać tabletki,
gumę do żucia, plastry. Potrzebuję pomocy kogoś komu udało się to zrobić a
był nałogowym palaczem. Pozdrawiam, trzymajcie za mnie kciuki!!!
Obserwuj wątek
    • szprota expertem to ja nie jestem 08.10.04, 13:17
      mnie się palenia rzucić nie udało...
      ale jeśli faktycznie chcesz rzucić palenie, to jednak sugeruję zaglądnięcie na
      terapię uzależnień (polecam Fundację "Uwolnienie" na Chrobrego 16 - jeśli jesteś
      ubezpieczona, nic za terapię nie zapłacisz, a do terapeutów w tym ośrodku mam
      gigantyczne zaufanie)
    • Gość: micin Re: Pomóżcie, muszę rzucić palenie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 15:11
      Mnie się nie udało rzucić palenia, tzn. nie kopciłam przez 2 miesiące, ale
      wróciłam do nałogu, tłumacząc to sobie faktem, że za dużo przytyłam i muszę
      znowu schudnąć, a jak schudnę, to znowu rzucę:-)))
      Ale powiem Ci szczerze, że jeśli chodzi o farmaceutyki, to polecam TABEX. Jest
      to lek na receptę, ale każdy lekarz pierwszego kontaktu powinien Ci go
      przepisać. Ja chyba nie rzuciłabym bez tabexu, a co najważniejsze (widzę, że
      również dla Ciebie), przy tabexie nie trzeba rzucać od razu, tylko ograniczyć.
      Jeszcze przez 5 dni od rozpoczęcia kuracji można palić. 6-go dnia należy
      całkowicie odstawić szlugi.
      Kolejnym plusem Tabexu jest cena- naprawdę przystępna, nie pamiętam już
      dokładnie, ale na terapię miesięczną nie wydasz więcej niż 25 złotych (ale tak,
      jak mówię- już nie pamiętam).
      Kurde, chyba znowu spróbuję rzucić...
      • Gość: micin Należałoby jeszcze dodać, że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 15:14
        niezależnie jaki lek zastosujesz, to jeśli nie będziesz miała silnej woli i
        chęci rzucenia palenia- to żadne farmaceutyki nie pomogą. To tak na marginesie:-
        )))
      • szprota [prv] MICINEK!!! :* 08.10.04, 15:20
        Micinku kochany, a z czego ty chcesz chudnąć?????
        • asiuchna Re: [prv] MICINEK!!! :* 08.10.04, 15:23
          Dziękuję Wam za rady, w moim przypadku nie istnieje chęć rzucenia, tylko
          przymus - zdrowie!!!
          Było się kiedyś młodym i głupim a teraz płaci się za to w ten sposób.
          Zresztą zobaczymy co dzisiaj powie lekarz...
          Oby było wszystko ok...
          • aard Ale z picia nie zrezygnujesz, co? 08.10.04, 16:06
            Co by było z obrotami nowego stoiska w Makro... ;-)
            • asiuchna Re: Ale z picia nie zrezygnujesz, co? 08.10.04, 16:09
              Ile razy mam zaznaczać, że nie piję?
              • aard Ile chcesz 08.10.04, 16:18
                Postawisz kolejkę, pogadamy, uwierzymy ;-)
                • szprota ffffffffuuuuu! 08.10.04, 16:23
                  Aardzie, to było bardzo motłohowate :/
                  • aard Taki mam nastój dzisiaj :-) 08.10.04, 16:27
                    Albo i nie, ale dziękuję
                • aard Szprotka ma rację, przepraszam. /Nyi! 11.10.04, 10:15

        • Gość: micin Szprotko:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 10:14
          Ano znalazłoby się parę zbędnych kilogramów tu i ówdzie:-)))
          Nie mówię, że jakoś drastycznie przytyłam, ale wystarczająco, żeby mi to dećko
          przeszkadzało. Serio serio:-)))
          • zamek Micinq... <eee_tam_mode=on> ;))) /ależ skądże! 09.10.04, 19:09

            • szprota o, to, to, to! <no kilo> 11.10.04, 19:33

              • Gość: micin E tam, e tam...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 20:17
                a szalka wyraźnie chwieje się nie w tę stronę co trza! Idę na faję.

                PS. Jestem słaba, wiem, wiem! Sroot rzucił, a także dwójka naszych klientów-
                solidaryzując się z nami. I tylko ja nie zdzierżyłam, oni trwają... Jestem
                cienias! :-(
                • szprota tam, tam! (i dzika mrówka) 11.10.04, 20:23
                  to nie kwestia słabości :)
                  nie będę robić wykładów z terapii uzależnień, ale wiem z własnego grzbietu, ze
                  łatwo nie jest.
                  • micin Re: tam, tam! (i dzika mrówka) 11.10.04, 21:17
                    Czy ja wiem... Ze mną rzucały jeszcze 3 osoby- w tym gościu, który palił 2 paki
                    czerwonych carmenów (tfu) dziennie- i wszyscy wytrwali. Ja chyba też bym
                    wytrwała, gdyby nie ten przyrost wagi:( A teraz...Jest mi głupio, że w ogóle
                    zaczęłam, bo nic-a-nic nie schudłam:((( Mam w planach drugie podejście, ale
                    jeszcze troszkę, jeszcze się muszę, że tak to ujmę- NAPALIĆ;-D
                    • aard No proszę... 12.10.04, 08:52
                      Brzmi znajomo :)
                      Ja kiedyś stwierdziłem cóś takigo (vide szprotokoły): "Muszę sobie znaleźć
                      niepalącą dizewczynę, bo się rozpalam" :p
    • artur_lodz Re: Pomóżcie, muszę rzucić palenie!!! 09.10.04, 10:44
      Tableteczki...?
      Plastereczki...?
      Kochani nie żartujcie!
      Tylko silna wola, i nie żadne ograniczanie się typu:
      DZIŚ 4, JUTRO 2, A W ŚRODĘ JEST PO KLOPOCIE.
      Podejmij konkretne kroki i wywal to za okno, TERAZ, NATYCHMIAST.
      Tak zrobił ktoś, kogo znam bardzo dobrze, a gościu popalał ponad 30 LAT!!!
      Próby powolnego zrywania z nałogiem kończyły się jego porażką.
      "współpraca" z poradniami też Mu nie pomogła.
      To Ty musisz zdecydować, w tym przypadku nikt tego za Ciebie nie zrobi.
      Jeśli naprawdę stawiasz na swoje zdrowie, to dasz radę, czego życzę!!!!!!!!
    • Gość: nona Re: Pomóżcie, muszę rzucić palenie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 19:21
      Możesz sobie trochę pomóc sposobami naturalnymi. Można żuć kłącze tataraku,
      gorzkie jak piołun, ale zniechęca do palenia - trzeba chyba jednak dużego
      samozaparcia. Można pić napar z niedojrzałego owsa, gotuje się czubatą łyżkę
      kilka minut, wody tyle, żeby została szklanka po tym gotowaniu, i pije się taką
      porcję kilka razy dziennie. Taki owies na palenie kupuje się w zdrowych
      sklepach, widziałam ostatnio na Piotrkowskiej 123 w bramie. Ponoć
      pomaga.Powodzenia w ogóle!
    • mak_bis Re: Pomóżcie, muszę rzucić palenie!!! 11.10.04, 12:26
      rzucaj i niedywaguj! próbuj!
      sposoby...hmmm, nie znam skutecznych, nie orientuję się
      wiem, że najistotniejsza jest w tym psychologia - czyli motywacja i wsparcie
      bliskich
    • Gość: blenda Re: Pomóżcie, muszę rzucić palenie!!! IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 11.10.04, 12:35
      Nigdy nie paliłam nałoowo więc z doświadczenia Ci nic nie podpowiem ale... moj
      dziejk poalił przez 40 lat po 3 paczki dziennie.
      Gdy odezwało sie serce i astma rzucił.. i to nie po paru miesiacach tylko z
      dnia na dzien.
      Nikt nie mowi że jest to proste, dla niektorych graniczy to nawet z cudem, ale
      nigdy nie mow że rzucisz jutro... bo to nigdy nie nastapi.
      ALBO TERAZ ALBO W OGÓLE!


      powodzenia! :)

      pozdrówki
      blenda
      • the_borg A dziejk... 11.10.04, 12:58
        to taki starszy pan, który mówi "panioe dziejku"?
        • neochuan A panioe 11.10.04, 12:59
          to taka indiańska arka płci przeciwnej :)
          • asiuchna Re: A panioe 11.10.04, 20:55
            Prześwietlenie wykryło zrosty na płucach po przebytym obustronnym zapaleniu
            płuc. Nawet nie wiedziałam, że na to chorowałam, ale wizyta u lekarza mnie nie
            ominie...
            • dziad_borowy Wybacz ale... 11.10.04, 21:15
              zrosty na plucach brzmia obrzydliwie:-)) Taka obrzydliwosc na pewno zmobilizuje
              Cie do rzucenia palenia. Ja az boje sie isc do lekarza, zeby mnie tez cos
              rownie mobilizujacego i rownie ochydnego nie dopadlo:-))
              Zycze duzo samozaparcia, mi sie nie udaje.
              Dzierżbór!!!
            • neochuan Asiu, trzymam kciuki 11.10.04, 21:19
              czy Krzyś też kopci ciągle??
              • asiuchna Re: Asiu, trzymam kciuki 11.10.04, 21:48
                Niestety Krzysiek nadal pali, ale jakby miał rzucić, to poszłoby to Jemu o
                wiele prościej, on chyba nie jest takim nałogowcem jak widać
        • Gość: blenda Tak tak wiem IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 11.10.04, 21:14
          powinnam pisac wolniej a potem przeczytac to co napisałam, niestety nie zawsze
          jest na to czas...

          wybaczcie jesli godzi to w wasz.. hmm co to wam właściwie przeszkadza?
          • the_borg Zaraz, zaraz, jak to przeszkadza? 12.10.04, 08:35
            Czy to było złośliwe bądź niestosowne? (na stronie: odasymilować mi natychmiast
            tę dronę, która to napisała!) Jeśli tak, to przepraszamy. Miało li tylko być
            zabawne.
            • Gość: blenda Re: Zaraz, zaraz, jak to przeszkadza? IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 12.10.04, 16:58
              oki skoro nie ma w tym złosliwości to no problem :))
    • Gość: luko skutecznie IP: *.toya.net.pl 12.10.04, 09:07
      Polecam 5 dniową terapię odwykową u adwentystów. Nic nie kosztuje a jest
      naprawdę skuteczna. Kilku moich znajomych w ten sposób rzuciło palenie - skutecznie.
      • neochuan Re: skutecznie 12.10.04, 11:59
        Gość portalu: luko napisał(a):

        > Polecam 5 dniową terapię odwykową u adwentystów.

        a dnia siódmego?
        • aard Jak to? 12.10.04, 12:22
          neochuan napisał:

          > a dnia siódmego?

          Zmartwychwstał!
          • neochuan takt,o! 12.10.04, 12:34
            pytam, czy chodzi o adwentystów dnia siódmego, czy o jakichś może innych
            adwentystów!
            • Gość: micin Re: takt,o! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 12:54
              A propos Adwentystów Dnia Siódmego, to oni mają fioła na punkcie tych siódemek.
              Np. mój znajomy kupował od nich (w Łodzi) samochód i musiał zapłacić dajmy na
              to: 27.777 ;-)))
              PS. Nr rej. auta też z jakimiś siódemkami były;-)
              • neochuan Re: takt,o! 12.10.04, 13:19
                a balują pod siódemkami... tia... :)
            • aard Taaa... 12.10.04, 14:02
              Toya chiba nie zrozumiałem ;-)
              Psiesrasiam :p
              • terra-magica Re: powodzenia - rzucic zawsze mozna 13.10.04, 19:16
                No od dwoch lat pisze poradnik dla tych, co chca sie rozstac z paleniem. Idzie
                mi opornie. Ale moje doswiadczenia po "twardym", trzydziestoletnim paleniu -
                latwo nie jest ale rzucic mozna. Nie pale 8 lat.
                • Gość: lidka I tak nie zapalę !! IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 13.10.04, 23:38
                  Nie korzystam z żadnego wspomagania w postaci plastrów, gumy, cukierków, itp.
                  Jak na razie sama silna wola wystarczy - nie palę dopiero miesiąc.
                  Dodatkowo,co mnie strasznie zaskoczyło, nie jestem bardziej złośliwa niż
                  zazwyczaj. Chociaż tutaj zdania mogą być podzielone.Tak jak całe moje życie
                  jest podzielone. Pomiędzy wirtualny świat marzeń i realną walkę o
                  przetrwanie.:)
                  O lepsze, godne życie.
                  O pokój na całym świecie.
                  O żywność dla głodujących w Afryce.
                  Znowu straciłam wątek, zresztą nie tylko wątek.
                  Parę rzeczy również straciłam. Także czucie w górnych kończynach.
                  Nic to! I tak nie zapalę!
        • Gość: luko Re: skutecznie IP: *.toya.net.pl 13.10.04, 23:44
          Tak, dnia siódmego. O odwykach u innych nie słyszałem. W każdym razie, są
          skuteczni - sprawdzone.
    • Gość: tempus Re: Pomóżcie, muszę rzucić palenie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 22:56
      Polecam:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=176
      To forum a uzaleznieniach, a nie o Łodzi.
    • Gość: ..letnia Re: Pomóżcie, muszę rzucić palenie!!! IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 15.10.04, 10:59
      paliłam 26 lat - z papierosami nie rostawałam się od 14 roku życia i żeby
      wszystko było jasne, nie ma nic przyjemniejszego niż kawa rano z
      papierosem.nikt kto tego nie przeżył nie ma zielonego pojęcia ile jest w tym
      frajdy.zdecydowanie tabax - chociaz lekarz w poradni odwykowej powiedział mi że
      dzięki temu środkowi nikt nigdy nie rzucił .Nieprawda - ja - tak.nie palę 5
      rok !!!!!!! przypłaciłam to tylko 16 kilogramami które systematycznie zrzucam -
      nigdy niestety nie wrócę do swojej wagi bo zaczarowana 40 zrobiła swoje.ale --
      wczytaj się dokładnie w instrukcję tabax-u,i skup się na godzinach w których
      masz brać tabletki,niestety zrobisz się podła i złośliwa - to nie czary ale
      usiądz wygodnie w miejscu w którym lubisz i pomyśl jak koszmarnie śmierdzą
      firanki po imprezie gdzie wszyscy palili !- czujesz jak śmierdzą! i ten
      koszmarny smród zapamiętaj (aż mnie wykrzywiło) kiedy będziesz chciała zapalić
      POWĄCHAJ!!!!!!nie da rady.z czasem będzie śmierdzieć coraz bardziej.no i ci
      którzy jeszcze palą będą się z ciebie nabijać,złośliwości pod dostatkiem.no i
      głodówa !!! - rzucało mnie jak narkomana -dziś wiem że gdyby przyjechało
      pogotowie dali by mi papierosa ( rzucało mną na wszystkie strony,bóle
      mięśni,głowa - gorzała dla uśmierzenia bółu(rozsądnie),kąpiel i do łózka!)
      zapamiętaj SMRÓD - mózg zrobi resztę.prawie zemdlałam kiedy ktoś przeszedł obok
      mnie paląc,nawet pisząc to mam zaciśnięte gardło sugestia - firanki śmierdzą
      okropnie jak wkładasz je do wody SPRÓBUJ nic nie tracisz powodzenia - a
      właściwie jak nie znasz swojej wartości to po co próbować?
    • Gość: Jurek Re: Pomóżcie, muszę rzucić palenie!!! IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 18.10.04, 12:25
      Byłem w podobnej sytuacji. Po jednej z rozmów u lekarza poradzono mi abym, przy
      prasgnieniu "zapalenia" wypił szklaneczkę wody sodowej. Pomyślałem a co mi to
      może zaszkodzić. Zaszkodzić nie zaszkodziło, ale bardzo pomogło. U mnie w domu
      od tej chwili zawsze stała w pogotowiu woda sodowa gazowana z jakimś
      kubeczkiem. Przestałem palić naprawdę z dnia na dzień. Już nie palę ponad sześć
      lat., a czyjeś palenie mnie bardzo przeszkadza. Życzę powodzenia, naprawdę
      warto podobno woda gazowana daje podobny efekt jak nikotyna lecz zdrowo.
      • asiuchna Re: Pomóżcie, muszę rzucić palenie!!! 19.10.04, 14:37
        Było blisko! Nie paliłam 4 godziny i nawet mnie nie ciągnęło aż tak bardzo, bo
        zajęłam się pracą. Jednak po pewnej poważnej kłótni znowu się zaczęło -
        pierwsza myśl - papieros i skończyło się. Na początku nawet ten papieros mi nie
        smakował ale teraz po wypalonej połowie paczki znowu jest to samo. Miejmy
        nadzieję, że trochę się ta sprawa uspokoi to może wreszcie rzucę ten ochydny
        nałóg. Dobrze by było jakby jeszcze był przy mnie ktoś, kto podtrzymywałby mnie
        na duchu w takich chwilach jak ta. Pozdrawiam
        • Gość: micin Re: Pomóżcie, muszę rzucić palenie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 16:42
          A próbowałaś tego tabexu? Naprawdę warto, zresztą tak, jak pisałam- inwestycja
          niewielka, a znam wiele wiele osób, którym on pomógł, może Tobie również.
          Powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka