topjes
15.10.04, 10:41
Rozpoczynam nowy wątek o hotelach w Łodzi i nie tylko - będzie łątwiej tu
umieszczać różne informacje na ten temat.
Póki co nius nie związany bezpośrednio z Łodzią, ale interesujący w temacie.
pzdr
topjes
=============
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2339898.html
Jak wygląda rynek hotelowy w Polsce
Marta Tylenda 14-10-2004 , ostatnia aktualizacja 14-10-2004 17:45
Jak szybko stracić duże pieniądze? Wybudować w Warszawie czterogwiazdkowy hotel
Warszawa ma za dużo hoteli, zwłaszcza luksusowych, połowa miejsc świeci
pustkami - alarmują specjaliści z branży hotelarskiej. Budowanie w stolicy
kolejnego, czterogwiazdkowego, to niemal pewne bankructwo - ostrzegają.
Ale nie oznacza to, że stolicy grozi wysyp tanich hotelików. - Na to za drogie
są tutaj działki. Poza tym do Warszawy przyjeżdża niewielu turystów, większość
to biznesmeni - tłumaczy Krzysztof Łopaciński, dyrektor Instytutu Turystyki,
jeden z autorów raportu o inwestycjach hotelarskich w Polsce. - Tanie hotele
nigdy się nie pojawią w stolicy. Jedyny ratunek w tym, że zaczniemy więcej
zarabiać i drogie hotele staną się dla nas... tanie - ocenia Łopaciński.
Zbankrutować można jednak nie tylko w Warszawie. Wystarczy wybudować hotel we
Wrocławiu, gdzie już teraz ponad połowa łóżek świeci pustkami. Aż trzy czwarte
pustych miejsc jest hotelach na Podkarpaciu.
- Ale to nie znaczy, że w Polsce w ogóle nie opłaca się stawiać hoteli -
pociesza Michael Widmann, analityk rynku. - Dobrze jest inwestować w hotele
jedno-trzygwiazdkowe. Przyszłość będą miały też motele przy autostradach.
To nie znaczy, że będzie taniej. Najtańszy pokój w hotelu musi kosztować
powyżej 25 dol. Inaczej inwestycja będzie się zwracać przez pokolenia.
Krzysztof Kaczmarczyk, analityk hotelowy, uważa, że budowa pięciogwiazdkowego
hotelu przynosi zysk po ośmiu-dziewięciu latach (stołeczni hotelarze uważają,
że kilka razy dłużej). Budowa jednego pokoju w pięciogwiazdkowym hotelu
kosztuje 150 tys. euro, a w dwugwiazdkowym - ok. 25 tys. euro (zwraca się to
po trzech-czterech latach).
Ale mimo słabych prognoz, specjaliści spodziewają się, że w Polsce będzie
powstawać sto hoteli rocznie. - Jesteśmy nastawieni na gości biznesowych i nie
wydaje mi się, żebyśmy mieli stracić na inwestycjach - zapewnia Janusz
Mitulski z Qubus Hotel, który planuje otworzyć hotele w Krakowie i Kielcach.
- Analizy to wróżenie ze szklanej kuli. Hotele będą powstawały. Głównie na
Wybrzeżu, Mazurach i w południowo-zachodniej Polsce. Bo to się opłaca już przy
30-proc. obłożeniu - twierdzi też Witold Pasek z Tishman Speyer Properties,
która chce stawiać hotele w Krakowie.