Dodaj do ulubionych

Wątek Liny i med_maxa i innych "tygrysków"

18.10.04, 18:38
...bo "tygryski potrafią latać, tylko one nie chcą";)
Compatibility of tempere...Słyszeliście o czymś takim? Nie? Nie słyszeliście?
To właśnie tutaj być może usłyszycie. O ile Lina podejmie rozmowę którą już
dawno toczymy w innych wątkach. My sobie tu będziemy gaworzyć na przeróżne
tematy ku uciesze gawiedzi i mam nadzieję, że ucieszona gawieź włączy się do
rozmowy. Ja Wam Liny nie zabieram. Lina ma na tyle bogate wnętrze, że
wystarczy dla każdego:))Zatem pytam Cię aLina co dziś ciekawego porabiasz ?
A potem powiem Ci, co ja takiego dziś robiłem i co z tego wynika :)
Obserwuj wątek
    • latajacy_rosomak Re: Wątek Liny i med_maxa i innych "tygrysków" 18.10.04, 19:49
      >Zatem pytam Cię aLina co dziś ciekawego porabiasz ?
      > A potem powiem Ci, co ja takiego dziś robiłem i co z tego wynika :)

      A może by tak jakiegoś blogaska sobie tygryski pozakładały, a?
      • pawel-strzalka Re: Wątek Liny i med_maxa i innych "tygrysków" 18.10.04, 19:51
        nie nakłaniaj do grzechu bezbożniku ty!!!!
        • latajacy_rosomak Re: Wątek Liny i med_maxa i innych "tygrysków" 18.10.04, 19:54
          Na forum dyskusyjnym się dysku.tuje (to, co, Pawle, w tym wieku wypada), zaś na
          blogu się bloguje. Zachwianie proporcji grozi siwieniem plemników.
          • pawel-strzalka Re: Wątek Liny i med_maxa i innych "tygrysków" 18.10.04, 19:57
            hmmm, hmmm, hmmm, o fuck!
    • Gość: med_max Re: Wątek Liny i med_maxa i innych "tygrysków" IP: 212.191.1.* 18.10.04, 20:10
      Jak na razie, to widzę, że pit-pitu dwa latające rosomaki a nie Lina i
      med_max.:) Poza tym my tu będziemy rozmawiać o rzeczach ważnych;) Bo czyż nie
      jest rzeczą ważną dzielenie się z ludzmi swoim optymizmem ?. Czy nie jest
      ważnym pojawienie się "alternatywnego" wątku obok niezmiernie istotnych
      problemów lennonowych snów (- naście wątków)i im podobnych;) Dowodem na
      sluszność tego sposobu myślenia jest popularność wątku surrealistycznego. Wiele
      osób traktuje forum jako odddech między krawatem a dywanikiem u szefa. Zatem
      spokojnie:)To tylko awaria. Lina! Co porabiasz?:))
      • latajacy_rosomak były to zapewne pytanie retro.ryczne 18.10.04, 20:19
        ale jednak się ośmielę zamielić: jeśli powiem, że to nie są ważne kwestie to...

        Poza tym, po pierwszy poście wnioskuję, że to miała być wymiana zdań na temat
        sposobu spędzonia dnia przez tygryski, a Ty teraz piszesz o optymizmie, więc o
        co raczkuje?
        • Gość: med_max Re: były to zapewne pytanie retro.ryczne IP: 212.191.1.* 18.10.04, 20:26
          Tygryski spędzają czas optymistycznie, nawet wtedy kiedy są smutne. A pytanie
          wywoławcze ma tylko dać impuls do dyskusji. Spoko, damy sobie radę. Jeśli to
          problem, zawsze możemy się przenieść na "bloguś" No problem.:)

    • Gość: Lina Re: Wątek Liny i med_maxa i innych "tygrysków" IP: *.toya.net.pl 18.10.04, 20:55
      Dziś wpajałam bogactwo sztuki integracji i całą masę gier w głowy moich cudnych,
      tygrysowatych interlokoutorów!
      Linowatością zabrnęłam w ich zwoje mózgowe i wstrzyknęłam endorfiny do ich
      skocznych ciałek!
      Było superliniasto!
      • Gość: med_max Re: Wątek Liny i med_maxa i innych "tygrysków" IP: 212.191.1.* 18.10.04, 21:08
        A ja tu staczam boje o obronę Linowato-maxowego wątku. Odsyłają nas na bloguś:)
        Zajrzyj do swojej skrzynki "gazetowej" a znajdziesz odpowiedni Link (ups!)do
        mojego niby-blogusia:)
        • Gość: Lina Re: Wątek Liny i med_maxa i innych "tygrysków" IP: *.toya.net.pl 18.10.04, 22:50
          Odsyłacze niechaj odsyłają...
          Obrońca med_max górą!

          Blog ma to do siebie, że skreślasz parę słów na swoim niebie...
          Kiedy w pracy mózg trenuję, to w gazecie nie pisuję. To wyjaśnia, dlaczego tak
          późno napisałam (i nie broniłam z Tobą tego wątku :). W tym tygodniu podejmę
          ostateczną decyzję dotyczącą pracy w tym miejscu, w którym teraz obecnie się
          produkuję :)
          Med_max i Lina to dzielna drużyna,
          poezji atłasy wylewają na gazeciarskie kwasy...
          Kosztują smaku gwiazd na niebie,
          nurzając pióro w duszy potrzebie!
          • Gość: med_max Re: Wątek Liny i med_maxa i innych "tygrysków" IP: 212.191.1.* 19.10.04, 07:14
            "Płomienne zorze budzą mnie ze snu"-chciałoby się rzecz. Lecz mnie obudziły
            dziś jakieś wyjące karetki, czy straż pożarna, jeszcze nie wiem, bo tylko
            słyszałem.Teraz piję kawę czarną jak smoła. Ma mnie postawić na nogi na wiele
            długich godzin. Życzę wszystkim a zwłaszcza Linie energii jej Linoskoczków.
            Choć Henry Miller mówiąc o twórczości pisał "Jesteś linoskoczkiem, lecz nie
            tracisz równowagi" Podobno by poczuć sół życia, czasem trzeba stracić równowagę
            i spaść.Życzę miękkkiego spadania (być może te syreny, to była straż pożarna
            jadąca na sygnale z poduchą do miękkkiego spadania..?;)
            • Gość: Lina Re: med_max IP: *.toya.net.pl 19.10.04, 13:18
              Widziałam wnętrze Twojej duszy. Mam na myśli blog.
              Jest poetycką nicią wrażliwości i kłębkiem ludzkich zawirowań.
              Smakuje jak słodka pomarańcza z odrobiną goździków.
              Aromatyczne słowa przesiąknięte prozą życia.
              Podoba mi się! :)
            • Gość: Lina Re: Wątek Liny i med_maxa i innych "tygrysków" IP: *.toya.net.pl 19.10.04, 16:05
              Płomień świecy- światło serca, układa różne wzory na ścianach duszy, kanciastej,
              twardej i odpornej na zarysowania.
              Czy czyjaś dusza jest miękka i okrągła?
              Czy widać w niej kręte korytarze, które wloką się do białego mózgu i otulają go
              lepką pozytywną mazią, której przekazana jest genetycznie radość istnienia?
    • aard Eye of the Tiger (dla tygrysqw) 19.10.04, 09:02
      Śpiewać na melodię Eye of the Tiger:

      Fat and weak, what a disgrace.
      Guess the champ got too lazy.
      Ain't gonna fly now, he's just takin' up space.
      Sold his gloves, threw his eggs down the drain.

      But he's no bum, he works down the street.
      He bought the neighborhood deli.
      Back on his feet, now he's choppin' up meat.
      Come inside, maybe you'll hear him say:

      Try the rye or the kaiser,
      They're on special tonight.
      If you want, you can have an appetizer.
      You might like our salami, and the liver's all right.
      And they'd really go well with the rye,
      Or the kaiser.

      Never eats while on the job.
      He heard it's good to stay hungry.
      But he makes a pretty mean shish kabob.
      Have a taste, they were made fresh today.

      Try the rye or the kaiser or the wheat or the white.
      Maybe I can suggest an appetizer.
      Stay away from the tuna, it smells funny tonight.
      But you just can't go wrong with the rye,
      Or the kaiser.

      So today, his deli comes first.
      Still he dreams of his past days of glory.
      Goes in the back and beats up on the liverwurst,
      All the while you can still hear him say:

      It's the rye or the kaiser, it's the thrill of one bite.
      Let me please be your catering advisor.
      If you want substitutions, I won't put up a fight.
      You can have your roast beef on the rye,
      Or the kaiser.

      The rye or the kaiser,
      The rye or the kaiser,
      The rye or the kaiser...
    • Gość: med_max Nie przejmuj się Lina tym co wygadują na Anty_dada IP: *.lodz.dialog.net.pl 21.10.04, 19:57
      Jak ubogi rozpustnik
      kąsa z żądzą w oku
      całując nierządnicy starej
      pierś zmęczoną,
      tak smutni pierdzielą
      puste farmazony
      ssąc je jak pomarańcze
      stare i bez soku...
      • Gość: Lina Re: Nie przejmuj się Lina tym co wygadują na Anty IP: *.toya.net.pl 22.10.04, 09:32
        Nie przejmuję się tym, co wygadują, tylko tym, jaki mają stosunek do człowieka...
        "Usunąć wszystkie niedopałki
        po papierosach ulubionej marki,
        ażeby tutaj po moim pobycie
        żaden nie został ślad.

        Usunąć wszystkie odciski palców,
        usunąć na chwilę pośród martwych,
        tuż przed snem z twarzy zetrzeć jednym gestem
        ostatnią twarz.

        Wyśnić znikanie, redukcję dokładną,
        pierzchające kolory, pozostawić na dnie
        jako jedyny wyraz. Z nim to z martwych
        po chwili wstać."

        Jeżeli agresja jest matką prostoty,
        wyssaną z dna piekieł, zlepioną w kłopoty,
        Moja dusza przez chwilę zapomnienia, może uśmiercić te wszystkie wspomnienia,
        Zamiótłszy ganek diabelskiej świty,
        Która od rana przędzie polskie mity.
        Nie, nie wiadomo, czy w jędrnej cytrynie będzie sok cierpki, świadczący o
        mojej winie,
        Gdy patrzę na przekrój pomarańczy cielistej, myślę, że tu nie trzeba walki
        krwistej
        Lecz prawa do słowa dla gawiedzi całej,
        Która nocą deszczową w liczbie swej niemałej,
        Zakrada się do wnętrz całej społeczności,
        Zajadając mięso, wypluwając kości...

        Brakowało mi med_maxa i Naszego wątku :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka