Dodaj do ulubionych

wybitni lodzianie?

IP: *.spa.sc.charter.com 07.11.04, 04:39
kto dla was jest wybitnym ulubionym lodzianinem?
dla mnie
Julian Tuwim
Obserwuj wątek
    • topjes Sławomir Lachowski (nt) 07.11.04, 09:19
    • Gość: helga Re: wybitni lodzianie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 10:37
      Max Factor.
    • zamek Wszyscy powyższi plus jeszcze wielu, w tym... 07.11.04, 10:53
      ...Aleksander Tansman
    • jasam Re: wybitni lodzianie? 07.11.04, 11:51
      Jaka jest definicja łodzianina ?

      Czy np. tu się urodził a później był sławny i cieszymy sie z niego - choc nie
      przyznawał się do pochodzenia i tylko my wiemy, że pochodził z Łodzi ?
      Czy też np. przyjechał, przez kilka lat zrobił tu cos ważnego i efekty jego
      działania rozsławiają Łódź ?

      Trudno porównywać - więc robi się groch z kapustą:
      zob. www.uml.lodz.pl/indeksik.php3?menu2=2&zapytanie=2,04,01

      pozdr.
    • Gość: ja Re: wybitni lodzianie? IP: *.unislaw.sdi.tpnet.pl 07.11.04, 12:00
      Pomyślałem o Janku Machulskim ........i uchu śledzia:)
    • Gość: marK Re: wybitni lodzianie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 12:45
      Astronom prof.Andrzej Udalski, Marcel Szytenchelm
    • pawel-strzalka Re: wybitni lodzianie? 07.11.04, 12:50
      i ja, ja też jestem bardzo wybitny łodzianin
    • Gość: byłylogowany Re: wybitni lodzianie? IP: *.arise.pl / *.radogoszcz.arise.pl 07.11.04, 13:05
      A co jest w tym wątku miarą wybitności?
      • Gość: marta Re: wybitni lodzianie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 13:16
        A.Szternfeld,Tuwim Kosiński
      • pawel-strzalka Re: wybitni lodzianie? 11.11.04, 13:21
        Gość portalu: byłylogowany napisał(a):

        > A co jest w tym wątku miarą wybitności?


        A co jest miarą "łodziactwa"? czy łodzianin to ten który sie tu urodził, ten
        który tu mieszkał przez jakiś czas, czy ten który tylko mowił ze jest związany
        z Łodzią?
        • Gość: byłylogowany Re: wybitni lodzianie? IP: *.arise.pl / *.radogoszcz.arise.pl 11.11.04, 13:25
          Twoje pytanie, mam nadzieję, jest skierowane do autora wątku, nie do mnie?
          • terenia.nasweter Re: wybitni lodzianie? 11.11.04, 13:33
            W środę sejmowa komisja finansów zadecyduje, czy wydać z budżetu pięć milionów
            złotych na budowę Świątyni Opatrzności.
            Budowa Świątyni zaczęła się w październiku 2002 r. Dziś miała już być gotowa w
            stanie surowym. Osiągnęła go jednak tylko dolna część do parteru włącznie.
            Prace na budowie stanęły latem, bo fundacji odpowiadającej za inwestycję
            skończyły się pieniądze. Sytuacja jest o tyle trudna, że ze względów
            konstrukcyjnych dalsze prace trzeba wykonywać równocześnie. Ale na to potrzeba
            tylko 18 mln zł.

            W sierpniu Teresa Nitkiewicz z zarządu Fundacji Budowy Świątyni Opatrzności
            Bożej i główny inspektor nadzoru koordynująca prace zaapelowała, by budowę
            wsparł Sejm, przeznaczając na ten cel "choćby 20 mln zł". Jak dotąd budowa
            świątyni pochłonęła tylko 25 mln zł.
            Do tego trzeba doliczyć kolejne 2 mln zł, które wydano na projekty budynku.
            • dziadek72 Re: wybitni lodzianie? 11.11.04, 14:46
              A co ma piernik do świątyni???
          • Gość: tempest Re: wybitni lodzianie? IP: *.spa.sc.charter.com 14.11.04, 01:35
            nie ma jednej definicji "wybitnego lodzianina"
            jest ich tak niewielu, ze nalezy sie zdac bardziej
            na intuicje przeczucie moment
            niz starac sie zidentyfikowac te osoby uzywajac oficjalnych kryteriow
            racjonalnie sztywno i bezplciowo
            masz sekunde czasu, kto przychodzi ci na mysl?
            strzelaj zgaduj z glebi duszy ;)

            a jezeli mozesz i chcesz, prosze podaj swoja wlasna defnicje
    • dziadek72 Re: wybitni lodzianie? 11.11.04, 14:49
      Piotr Pustelnik, Izrael Kalmanowicz Poznański, Karol Scheibler, Ludwik Geyer...
    • Gość: byłylogowany Moje Typy: IP: *.arise.pl / *.radogoszcz.arise.pl 11.11.04, 16:53
      Mimo tego, a właściwie właśnie dlatego, że nie doczekałem się od założyciela
      wątku odpowiedzi na pytanie, co ma być miarą wybitności w tym wypadku,
      przedstawiam własną listę ulubionych łodzian:

      1. Wikingowie.
      To proste: skonstruowali szybkie łodzie, dzięki którym podbili pół świata.
      Dzięki długim łodziom Wikingów, Łódź znana jest na całym globie.

      2. Jezus.
      Wprawdzie niejaki Jezus z Nazaretu paradoksalnie nie ma nic do roboty w tym
      miejscu, ale to właśnie tylko złudzenie. Otóż tenże Jezus nakarmił w swoim
      czasie pewnych gości rybami. Chętnych było sporo, ryb też. Choć mówi się, że
      Jezus posiadał umiejętność spacerowania po wodzie, to już nikt rozsądny nie
      uwierzy, że przytargał te ryby na plecach. Musiał mieć łódź! Wobec tego, że
      facio znany jest już od ponad dwóch tysięcy lat właściwie we wszelkich kręgach,
      również Jemu należy się mój szacunek.

      3. Władek Jagiełło.
      Koleś przysiadł kiedyś zmęczony pod jakimś drzewem w lesie Łagiewnickim. Tyłek
      bolał Go od wielogodzinnej jazdy na koniu okrutnie. Miał wszystkiego dość.
      Wkurzali króla nawet jejmościowie z lektyką. Więc leży tak na boku pod sosną,
      patrzy na płynącą z wolna jedną z wielu okolicznych rzeczek i marzy o jakimś nie
      dokuczliwym transporcie. Wtem wyłonił się na wodzie poczciwy flisak. - "Moje
      uszanowanie dla Jaśnie Wielmożnego Pana" - przywitał króla. - "Może gdzieś
      podrzucić Ukochanego Władcę moją wygodną łodzią?" - spytał widząc styranego
      Jagiełłę. - "A skądże płyniecie dobry człeku" - spytał nasz Władek. - "Ano z
      osady co to w pobliżu tego boru się znajduje. Łodzia ją nazywamy" - odparł
      poddany. Dalej sprawy potoczyły się szybko. Natychmiast po powrocie do Krakowa,
      Jagiełło, dla uczczenia tego wydarzenia, nadał prawa miejskie Łodzi.

      4. Sienkiewicz, Miłosz, Szymborska.
      Polscy Laureaci Literackiej Nagrody Nobla. Żadno z nich, w odróżnieniu od
      niejakiego W. Reymonta, nie napisało paszkwilu na moje ukochane miasto. Tenże
      Reymont, z nie wyjaśnionych do dzisiaj pobudek, spłodził potworka zatytułowanego
      "Ziemia obiecana". Po krótce wyjaśnię w czym rzecz. Nie dość, że w tytule brak
      Łodzi (i tak dobrze, że nie napisał np. Eldorado), to w dodatku szkaluje nasze
      miasto co się zowie. Że niby wyzysk człowieka, że Niemcy, że Żydzi, podpalenia,
      orgie, że Kalina Jędrusik z Olbrychskim (i w Helenowie i w pociągu) i w ogóle ta
      cała Łódź to Sodoma i Gomora. Aha, zapomniałbym o Siemionie w roli krwiopijcy
      Wilczka. Wreszcie napisał też "Chłopów", jakby mu było mało. Nie dość, że to
      romansidło traktuje o wiochach pod Łowiczem, to jeszcze dali Mu też za to Nobla.
      Gdybyś Imć Reymont lepiej przyłożył się do sportretowania Łodzi, to Nagroda
      byłaby za miasto włókniarek. A tak, jesteś godzien jedynie wzgardy. Chwała
      wymienionym na początku, że nie poszli utartym szlakiem.

      5. Jurij Gagarin.
      Jak sam wspominał po powrocie ze swojego dziewiczego lotu, już w pierwszej
      minucie po starcie zadał sobie pytanie: "Co ja tu do k...y nędzy robię?!". I
      natychmiast sobie odpowiedział: "Wiele dałbym teraz za to, żeby nie siedzieć w
      tej głupiej rakiecie, tylko np. w Łodzi". Co prawda są tacy, którzy już po
      śmierci Pierwszego Kosmonauty próbowali tłumaczyć, że Jurijemu wcale nie
      chodziło o Łódź, lecz o zwykłą łódkę, ale okazało się, że tymi, którzy tak
      objaśniali słowa Gagarina, byli nienawistni warszawiacy. Tak więc czczę Gagarina.

      6. Maniek Kowalski.
      Jest to ze wszech miar postać godna spopularyzowania. Otóż Maniek, żeby nie wiem
      co i jak, zawsze chętnie pożycza mi do pierwszego. I nie bierze odsetek! Gdyby
      więcej takich Mańków było w Łodzi, a wywodzi się On z prastarej łódzkiej rodziny
      Kowalskich, to wszelkie imperialistyczne banki, których tak się w Łodzi
      namnożyło i tak się zakorzeniły, zwijałyby czym prędzej swoje interesy. Maniek
      Kowalski na Prezesa Banku Narodowego! Łodzianin!

      To tyle, jeżeli chodzi o moje Typy na osobę Wybitnego Ulubionego Łodzianina.
      • Gość: marta Re: Moje Typy: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 09:09
        jeśli tak to ja dorzucam jeszcze Gierka dzięki którego genialnymj inwestycją
        wiele osób znalazło darmową cegłę do budowy własnych domów-po co miała niszczeć
        w tych niedokończonych molochach?
        • Gość: Skw Re: Moje Typy: IP: *.toya.net.pl 12.11.04, 20:16
          Ja bym dorzucił jeszcze niejakiego Jaruzelskiego Wojciecha, dzieki którego
          genialnym koncepcjom rozwiązywania trudnych i nabrzmiałych problemów
          społecznych w styczniu 1982 r. stałem 45 min. na mrozie jak cholera po pół
          kila słonego amerykańskiego ?!! masła
          • Gość: oja Re: Moje Typy: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 21:04
            albo np IJ Singer autor ;;Braci Aszkenazy'' takiej żydowskiej ''Ziemi
            Obiecanej'''
            • Gość: axx Re: Moje Typy: IP: 207.191.243.* 16.11.04, 00:15
              Mam takie typy. Jerzy Urban lubie Go, Mieczyslaw Moczar chlopiec z ul.Balonowej co robil w Lodzi nie musze chyba opisywac
              Zreszta Moczar mial dobrego porzednika ktory zaszedl wysoko jako drugi po Dzierzynskim. Byl nim Jagoda podobno zyd z Balut.
              Szkoda tylko ze Moczar nie skonczyl tak jak Jagoda ale zszedl z tego swiata normalnie umozliwiajac wielu nienormalne zejscie.
              • Gość: tempest Re: Moje Typy: IP: *.spa.sc.charter.com 16.11.04, 01:24
                axx,

                chyba zle zrozumiales ten watek, to nie mialo byc
                miejsce do cynicznego wylewanie politycznych frustracji
                moze masz kogos kogo lubisz i szanujesz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka