13.11.04, 13:14
Mam pytanie jak to jest z nadbagażem, kombinuję ale torba nada ma ponad 20 kg :| W związku z tym mam pytnaie ile płaci się za nadbagaż (nie wiem czy opłata jest pobierana przez linię czy lotnisko) i czy jest szansa na jakąś niewielką tolerancję (powiedzmy 1kg).
Obserwuj wątek
    • Gość: Zagłoba Re: Nadbagaż IP: *.toya.net.pl 13.11.04, 14:29
      Parametry bagażu regulują odrębne przepisy linii lotniczych. Sprecyzuj może,
      jaką linią chcesz lecieć a najlepiej pobuszuj bezpośrednio na stronce
      internetowej swojego przewoźnika. Dodam, że moi rodzice wracali w ostatnią
      środę z Malmo liniami WizzAir i na tamtejszym lotnisku pomimo przekroczonej
      wagi bagażu o prawie 3 kg nikt wstrętów im nie robił i dopłacać nic nie
      musieli. Może to zbieg okoliczności bo z kolei przy wylocie z Warszawy waga
      była skrupulatnie sprawdzana (wtedy mieściła się w normie 20 kg).
      • adamco Re: Nadbagaż 13.11.04, 21:41
        Lecę (mam nadzieję) w poniedziałek Cimberem. Podejżewam że ich normy są takie same jak w SAS, ale poniewż nie jestem pewien chciałem się upewnić/dowiedzieć.
        • topjes Re: Nadbagaż 14.11.04, 13:51
          Przecież na bilecie powinno być napisane. Zazwyczaj na lotach europejskich to
          jest 20 kilo.
          Co do nadwagi - to jest zazwyczaj loteria. Zależy od:
          - lotniska
          - osoby przyjmującej bagaż
          - Twojego nastawienia :)
          - i innych
          Ja np nie lubię nadawać bagażu na Heathrow bo tam takie małpy siedzą, że o 1-2
          kilo trzeba się nieźle gimnastykować, żeby puściły. Musisz pamiętać, że po
          drugiej stronie siedzi człowiek - i jeśli będzie chciał to Cię puści, jeśli nie
          to nie. I już masz odpowiedź :)
          Jak odpowiednio zagadasz i podejdziesz do sprawy to da się nawet 5 i więcej kilo
          przepchać :) Strategia już zależy od Twoich umiejętności i od tego kto jest po
          drugiej stronie - możesz na playboya (jak młoda, niepewna kobitka), na sierotę,
          na chama (kiedyś na Okęciu na chama przyjęli mi 34 kilo!!! :) itp itd.

          I jeszcze jedno proste rozwiązanie. Masz np do przewiezienia 35 kilo. Nadajesz
          bagaż z lekkimi rzeczami w dużej torbie o wadze np 22-23 kilo - powinno być
          spoko. (w razie problemów zawsze możesz wyjąć).
          Masz też przy sobie podręczny bagaż i w nim kilka kilo. Nadajesz wszystko,
          bierzesz kwit na bagaż podręczny.
          Teraz najważniejsze :) Wracasz do rodziny/znajomych/whatsoever i brakujące 10
          kilo bagażu (które oni dotychczas mieli) upychasz do torby podręcznej. Pamiętaj
          aby w torbie podręcznej mieć tylko rzeczy o dużej masie właściwej (czyli
          największa waga przy najmniejszej objętości). Pakujecie to do torby podręcznej i
          po bólu. Można też wozić ze sobą dodatkowo torbę a la "na laptopa" i ja
          wypychać. Nie spotkałem się nigdy na żadnym lotnisku by ktokolwiek się czepiał
          laptopa. A w środku możesz wozić ciężkie inne rzeczy :)

          Ja tak zawsze robię na Heathrow bo zawsze przywożę do Polski masę prezentów od
          rodziny stamtąd dla całej gromady tutaj. Jest tego sporo i zazwyczaj sumarycznie
          przewożę grubo ponad 30 kilo. Kiedyś się denerwowałem, stresowałem. A teraz
          kulturka. Idę na odprawę, potem dopiero pakuję bagaż ręczny :)))

          pzdr
          topjes
          • Gość: spottt Re: Nadbagaż IP: *.pai.net.pl / 195.69.80.* 14.11.04, 20:15
            No uwaga bo to forum czytaja tez pracownicy lotniski :)) i ten numer moze juz
            niewypalic.
            Pozdrowionka i milego lotu koledze do CPH.
            • adamco Re: Nadbagaż 14.11.04, 20:44
              Wiedziałem że tak to się skończy :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka