Gość: Kpina
IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl
03.05.02, 19:05
Oczywiście wszystko to, co pisałem rano było prowokacją. Świadomą, zaplanowaną
i zimną. Specjalnie rozpocząłem kilkadziesiąt wątków, by uświadomić Wam dwie
sprawy - z których istnienia albo nie zdajecie sobie sprawy, albo podświadomie
nie chcecie ich dopuścić do siebie.
Po pierwsze - wykształciło się na tym forum coś w rodzaju towarzystwa wzajemnej
adoracji. Świetnie, że trzymacie się razem, stanowicie całość, macie klub.
Miejcie jednak świadomość, że w ten sposób także się sami ograniczacie.
Hermetyczność oznacza wszak brak postępu - jesteście taką Albanią forum, a nie
wszyscy marzą o wstąpieniu do KFŁ. Ewentualny nowy musi być taki sam jak Wy -
inaczej nie ma szans, bo go stłamsicie. A niech tylko ktoś spróbuje Wam wytknąć
błędy czy wady - wybaczcie, ale nie brakuje ich Wam - no to już nie ma czego tu
szukać. Choćby miał 100 procent racji - natychmiast utworzycie przeciw niemu
nieobiektywny oraz niesprawiedliwy front i huzia na Józia. A to, że pławicie
się we własnym sosie - oznacza też, że coraz więcej wątków jest niezrozumiałych
dla wszystkich poza Wami.
Po drugie - wybaczcie, ale sporo wątków i wypowiedzi jest tak infantylnych i
ekshibicjonistycznych, że czuje zażenowanie, kiedy je czytam. Celuje w tym -
przepraszam - Geograf, który czasem jak coś wymyśli i "opublikuje", to odnoszę
wrażenie, że całkiem niedawno nauczył się pisać.
Przepraszam, pozdrawiam i znikam.
Kpina
P.S. Spodziewałem się rzecz jasna morza inwektyw, ale najbardziej mi przykro za
posądzenie, że wątki o magicznych miejscach tworzyłem z mapą w rękach.
Nieprawda! Wszystkie miasta były z głowy :-)
Cześć