avatary
27.11.04, 12:39
cieszy, że ten festiwal żyje życiem autonomicznym. po prostu jest. chylę
czoła przed twórcami tego wydarzenia. za ? wizjonerstwo, upór, konsekwencję,
skuteczność. przekucie marzeń na utrwaloną rzeczywistość.to nie jest
jednostkowy akt, tylko cierpliwie budowana marka. brawo. to są żywe wzorce
potencji...to jest know how, które winno być wykładane na akademiach w tym
mieście studentów...pozdrawiam