lennon1
21.01.05, 10:39
Historia zaczęła się już za Palki. Pamiętam Hyundai kłuł w oczy wszystkich.
Potem Ford Czekalskiego, to już było wydarzenie. Długo się nim nie nacieszył.
Matusiak go poturbował to zachciało mu się Peugeota. Na ten temat było już
bardzo głośno. Były również docinki na temat inteligentnych wycieraczek.
Długo się tym biedaczek nie nacieszył.
Urząd Wojewódzki zasłynął zakupem terenowego Nissana. Miał służyć w przypadku
klęsk i innych nadzwyczajnych wydarzeń. Zapomniano, że w Polsce robi się
bardzo dobre Honkery ale czy tym można zaimponować. Nissan służy pewnie
głownie do szpanowania dla panów urzędników, bo taka teraz moda. Ostatnio
Urząd Marszałkowski, Woj. Insp. Weterynaryjna i MPK też sobie nie żałują.
Widać stać ich bo podatnicy zapłacą. Tak trzymać urzędasy. Samochód to
prestiż, a reszta się nie liczy. I będzie się tak dalej działo bo nikt na to
nie reaguje. Doskonale wiedzą, że jak nawet prasa zwącha, to po tygodniu
sprawa ucichnie, a samochodzikiem się jeździ.