Dodaj do ulubionych

SIeradzki rynek

23.01.05, 17:32
No własnie, w innych miasdtach rynek jest centrum miasta, jego sercem wokoł ktorego wszystko się dzieje, JEst zagospodarowany, ludzie nie omijaja go szerokim łukiem a unas? U nas jest odwrotnie, nic sie nie dzieje tam, byla kawiarenka ale splajtowała... dlaczego się tak dzieje? Dlacze3go nasz rynek nie jest atrakcyjny, dlaczego jedyni ludzie kotrzy sie tam pojawiaja to ci kotrzy ida do pubu pod muzeum albo ci ktorzy tam pracuja? Dlavczego nie ma kawiarni, restauracji tak jak w innych miastach? Przeciez mamy ladny rynek typowo sredniowieczny.
Obserwuj wątek
    • zjk7 Sieradzki rynek 23.01.05, 18:50
      Nasz rynek - choc z zalem to przyznaje - nie bardzo moze byc centrum miasta
      bo... - nie lezy w centrum...(ale nie o geografie tu tylko chodzi).

      Jak wiadomo Sieradz z powodu rzeki i podmoklych terenow przy niej rozwija sie
      tylko na zachod. Zatem centrum przesunelo sie teraz pewnie w okolice Jana Pawla,
      choc niektorzy pewnie stwierdza ze to Pokoju, albo wskaza inne miejsce. W kazdym
      razie chyba rzadko komu chce sie np. z osiedla Jagiellonskiego wedrowac az do
      rynku (nie mowiac o dalej polozonych osiedlach). Czy chcemy czy nie nasz rynek w
      tej chwili lezy na uboczu miasta.

      Ale... wlasnie - gdyby jednak ludzie przyzwyczaili sie, ze jesli cos ciekawego
      dzieje sie (i to dzieje sie czesto) - to dzieje sie na rynku, to wtedy moze
      mialby on szanse stac sie centrum hmmm... kulturalnym, spolecznym - w kazdym
      razie wiadomo by bylo, ze warto tam isc bo zawsze sie cos ciekawego dzieje.

      Ech... w kazdym razie jesli o mnie chodzi, to bardzo chcialbym, by nasz rynek
      stal sie takim centrum, mimo ze w centum nie lezy.

      Pozdrawiam
      Zbyszek
      • smoqs Re: Sieradzki rynek 24.01.05, 09:21
        No coz ja mieszkam blisk rynku, a jednak zazwyczaj wole sie przejsc gdzies dalej bo fakt faktem jedyna atrakcja rynku to Pub (ktory zreszta jakos nie specjalnei mi odpowiada :?). Latem jest troche lepiej ogrodki i te sprawy chociaz i tak wiecej gosci maja ogrodki pod Hermesem :/ Wydaje mi sie ze wszystko to ejst spowodowane jednym: tym ze ceny wynajmu lokali w rynku sa wysokie, a wiec ciezko sie utrzymac np. takim kawiarenka, a szkoda..
        • zjk7 Popularyzujmy rynek 27.01.05, 17:34
          bo wlasciwie dlaczego nie mialaby powstac moda na chodzenie na nasz rynek? To
          zalezy tylko od nas. Takze wybor czy pojdziemy na ogrodek przy Hermesie czy tez
          na rynku. Dzieki temu zyskaja obie strony :-) - i rynek i my :-)

          Pozdrawiam
          Zbyszek
          • hajdana Re: Popularyzujmy rynek 27.01.05, 19:45
            zgadzam się i w ogóle się dziwię, że lepiej ktoś się czuje pod Hermesem niż na
            przytulnym rynku. Na nas ogródki w rynku mogą liczyć, staramy się tam bywać :).
            Szkoda, że nawet nie zauważyłam kawiarenki...Fajnie byłoby przychodzić na kawkę
            czy lody w zimowe itd. weekendy. Pozdrawiam gości starorynkowych ;)
            • samdej Re: Popularyzujmy rynek 29.01.05, 16:37
              Szkoda, że rynek nie jest miejscem spotkań sieradzan. Ale powodem tego nie jest
              chyba tylko brak kawiarni czy innych lokali gdzie można by było miło spędzić
              czas.
              Nie ma co ukrywać, nasz rynek nie jest zbyt atrakcyjnym miejscem, jest dosyć
              szary i zaniedbany. A szkoda. Nie wiem czy pamiętacie plany rewitalizacji
              rynku, jak głośno o tym było nie tylko w naszy regionie. Podziemny rynek - to
              by było coś. Ale od początku było wiadomo, że nikłe są szanse na wdrożenie w
              życie tych planów :( Teraz już tylko można sobie pooglądać wizualizacje na
              stronie urzędu miasta...
              A co do uatrakcyjnienia rynku to wystarczyło by np. postawić fontannę, stylowe
              ławki, jakieś ozdobniki typu kule ozdobne i słupki parkingowe. No i przydało by
              się też wymienić płyty z placu bo nierówności tam nie brakuje.
              Czy takie zmiany nie przyciągnęłyby sieradzan na rynek ?
              • hajdana Re: Popularyzujmy rynek 29.01.05, 16:56
                Podziemnemu rynkowi mówię nie! Fontanna tak, a reszta mogłaby być taka jak w
                Kutnie. Choć od mieszkańców wiemy, że zamiast kostki brukowej (chyba jednak
                kamiennej, naprawdę fajnie to wygląda) woleli poprzedni stan z dzikimi
                zaroślami. Nikomu nie dogodzisz;). Ale podziemia NIE:/
                • zjk7 Wystarczy zadbanie o "nadziemia" :-) 29.01.05, 19:25
                  Czyli tez glosuje przeciw podziemiom :-) Zreszta wystarczy sie popatrzec - nawet
                  stylowe lampy wiele uroku rynkowi dodaja...

                  Mamy pieknie zaznaczone na placu miejsce po ratuszu - o czym rzadko pamietamy, a
                  wiele osob nawet o tym nie wie (choc samo polozenie ratusza jest tylko
                  przyblizone, tyle wiadomo ze stal w zaznaczonej czesci rynku).

                  Wystarczy troche lawek, wiecej zieleni, naprawa nawierzchni, kilka innych
                  fajnych pomyslow (bo mysle, ze kazdy moze cos tu dodac) - i naprawde bedzie milo
                  pojsc na rynek. Aaa - no i w koncu troche policji wieczorem na nim i przyleglych
                  uliczkach...

                  Pozdrawiam
                  Zbyszek
                  • paenka Re: Wystarczy zadbanie o "nadziemia" :-) 29.01.05, 20:30
                    a widzieliscie w ogole te wizualizacje? Pomysl podziemnego rynku naprawde byl
                    ciekawy tylko tak mi sie wydaje ze metrazowo nie byl kompatybilny z
                    rzeczywistoscia no ale coz. Jednak rynek taki jak jest teraz jets ok tylko nie
                    zagospodarowany jest no i malo sie tam dzieje. Czesciej sie dzieje na placu
                    wojewodzkim niz na rynku.
                    JEjku pamietam kiedys tyle imprez udanych bylo na rynku Lato z Radiem jakies
                    festyny itp id a w tym roku nawet jak reni Jusis przyjechala to bylo to
                    niewypalem. Niestety wydaje mi sie ze to ludzie z Sieradza wszystko psuja,
                    narzekaja na wsyztsko dookola.
                    • samdej Re: Wystarczy zadbanie o "nadziemia" :-) 29.01.05, 20:38
                      Tyle że te imprezy były raz kiedyś, a na co dzień rynek i tak świecił pustkami.
                      A co do ludzi to niesety tak już jest, jak nic się nie dzieje to marudzimy. Ale
                      jak już coś się organizuje to z frekwencją bywa bardzo różnie...
                      • samdej Re: Sieradzki rynek 08.02.05, 23:11
                        A czy miasto nie mogłoby wystąpić o jakieś pieniądze do UE?
                        Zgierz stara się o kasę na renowację placu Kilińskiego. Wiadomo, że od siebie
                        też nie małą pulę będą musieli wyłożyć, ale to zawsze jakaś pomoc.
                        • langiewka Re: Sieradzki rynek 23.02.05, 15:55
                          Jestem w Sieradzu raz do roku i mam wrażenie, że nic się nie zmienia, rynek
                          rzeczywiście jest szary i smutny.Ogólne wrażenie jest takie,że centrum miasta
                          jest zaniedbane.
                    • disperse Re: Wystarczy zadbanie o "nadziemia" :-) 23.02.05, 16:11
                      Tu sie z Tobą zgodzę.
                      Z jednej strony słyszysz " nic sie nie dzieje, nie ma kawiarni w rynku". Jak
                      jest kawiarnia to ci jeden z drugim napisze " za daleko mam z jagiellońskiej,
                      nie chce mis ie tam chodzić...

                      Mógłbym zrozumieć gdyby ktoś mieszkał na Hetmańskim, nawet dojśc wieczorem za
                      bardzo nie ma jak... ale nie przesadzajmy ? ile macie z tej jagiellońskiej ? 7
                      km ? Lódzie w Łodzi jadą np z bałut czy retkinii na piotrkowską i nikt nie
                      narzeka.

                      • paenka Re: Wystarczy zadbanie o "nadziemia" :-) 23.02.05, 16:18
                        ja sie przyznam ze atmosferka mi sie podobala w kawiarni alejakos czqsu nigdy nie moglam znalezc na wypad do niej... a jak juz sie zebralam to sie okazalo ze jest zamknieta:( moze nie byla rozreklamowana?? za malo widoczne?? bo np szyldy mamma mii to trudno niezauwazyc?? juz od ronda widac te zarowiasta czerwien a tra kawiarenka nie wyrozniala sie ani oswietleniem bo byla w kolorystyce nieodbiegajacej od reszty budynków i sklepow , moze wlasnie dlatego..?
                • disperse Re: Popularyzujmy rynek 23.02.05, 16:06
                  Nie bo nie ? Dlazcego nie podziemny ? Nie widziałaś chyba planów ze strony UM.
                  To nie miało być kretowisko. Mnie sie pomysł podobał.
                  • hajdana Re: Popularyzujmy rynek 23.02.05, 16:45
                    widziałam, nie podoba mi się, więc jakbym mogła głosować w ankiecie czy chcesz
                    mieć taki rynek w S., to postawiłabym NIE. Mogę chyba. A o gustach trudno
                    dyskutować.
        • disperse Re: Sieradzki rynek 23.02.05, 16:02
          tak sie składa ze właścicelem tej kawiarenki był własciciel don vito, i on był
          jednocześnie właścicielem lokalu więc o cenach wynajmu nie rozmawiamy.
          Przyczyny upadku tego lokalu można uptarywać w ekonomii. Mało kto tam zaglądał,
          niskie dochody, za niskie żeby inwestycja byłą opłacalna.

          Inna sprawa że lokal niezbyt był zachęcający żeby tam zostać.. nie wiem
          dlaczego miałem takie odczucia. Może za mało kameralny ?
          W każdym razie szkoda bo mrożoną kawę mieli dobrą...

          • zodiak72 Re: Sieradzki rynek 04.03.05, 18:53
            Moim zdaniem na sieradzkim rynku tak długo będzie panowal marazm w dziedzinie
            inwestycji, jak długo rynek i okoliczne ulice będą zamieszkiwać - powiedzmy to
            szczerze - menele.
            Nie chcę tu obrazić nikogo z porządnych ludzi, kto mieszka w tamtej okolicy (a
            pewnie jest to niemałe grono) - ale ilekroć jestem na sieradzkim rynku,
            obojętnie o której porze - widzę meneli z czerwonymi nosami. Latem przesiadują
            na ławkach na rynku. Zimą stoją na rogach, szczególnie przy Warszawskiej i
            Kolegiackiej. Zresztą cała ul. Warszawska, Dominikańska, Kolegiacka, czy
            Zamkowa to ulice, których nie polecam do wieczornego spacerowania. Wejdźcie
            sobie w bramy na Kolegiackiej, Warszawskiej, czy Dominikańskiej - popatrzcie na
            te liszaje na ścianach, smród moczu i kiszonej kapusty - a potem idźcie na
            rynek i zobaczcie te damsko-męskie typy podpierające mury kamienic, rzucające
            na lewo i prawo 'mięsem' - a wtedy każdy sam sobie odpowie na pytanie, dlaczego
            nie chce tam iść z partnerem na kawę, czy lody. Nawet gdy była tam ta
            kawiarenka na poludniowej pierzei rynku - nie chodziłem tam z żoną, bo mnie po
            prostu brało obrzydzenie, gdy musiałem siedzieć przy stoliku, a przez okno bylo
            widać plującego typa;-)
            I jeszcze coś - gdybym inwestował w lokal, to na pewno jako właściciel nie
            wybrałbym takiej lokalizacji (otoczenia), kwestia wysokości czynszu byłaby
            dopiero na drugim miejscu.
            • disperse Re: Sieradzki rynek 04.03.05, 19:04
              Konkluzja ?

              Dajmy sobie spokój z tym sieradzem. Szkoda czasu ...
              (to nie było ironiczne)
            • paenka Re: Sieradzki rynek 04.03.05, 19:08
              Hmmm no to co z tym zrobić można?
              Moze rozwiazaniem bylaby likwidacja sklow z tanimi trunkami? :> No nie wiem nie znam się. Może prz wejsciu do rynku strazników postawić i by wszystkich kontrolowali?
              Mi sie wydaje, że jeśli chodzi o popijajacych to i tak nie jest tak źle. Przeciez straz miejska pracuje tam. Osobiście uważam ze z porzadkiem w rynku nie ejst az tak źle, bo jakoś mi nie przeszkadzaja ci menel. Jkos ich nei zauwazam. Nie zapuszczam się w kolegiacką gdy chce iśc na ogródek.
            • hajdana Re: Sieradzki rynek 05.03.05, 12:29
              O rany, chyba nie jest tak źle! Ja całe dzieciństwo przydeptywałam rynek w
              drodze do szkoły i z powrotem. Typki zawsze były, ale nigdy nie było agresji,
              chamstwa. Taki folklor. Wieczory letnie w S., kiedy tylko jesteśmy, spędzamy na
              obchodzie tras przez Kolegiacką, Sukienniczą, Tkacką itd., chodzimy na Pragę,
              pijemy piwko w rynku. Nigdy nie czułam się w niebezpieczeństwie, nigdy nikt nas
              nie zaczepił po chamsku. A mój mąż postury strongmana nie posiada :). Odrapane,
              liszaje – tak zawsze było, jak to, że bociek przylatuje na wiosnę do gniazda
              nad sama Wartą. Ale widzimy także nowe domy na Dominikańskiej, odnawiane
              kamienice przy rynku i rezydencje w budowie na Pradze - i nas to cieszy. Wydaje
              mi się, ze nic gorzej nie jest, a są zmiany na lepsze. Chociaż nie było w zimie
              takiej fajnej dekoracji lampowej nad rynkiem i chociaż kiedyś były aż 3 ogródki
              do wyboru na rynku – to wcześniej nic takiego nie było. Warto walczyć o
              utrzymanie dobrych pomysłów na funkcjonowanie rynku, nie można odpuszczać.
              Pozdrawiam
              • harry_76 Re: Sieradzki rynek 05.03.05, 21:50
                3 ogródki?? Ale uśmiałam - to musiał byc wybór:-)))
                • hajdana Re: Sieradzki rynek 06.03.05, 10:47
                  harry_76 napisała:

                  > 3 ogródki?? Ale uśmiałam - to musiał byc wybór:-)))

                  w 3 naraz nie da się usiąść, trzeba wybrać :). Naewt przy jednym jest wybór -
                  iść czy nie iść. Jak wybiera się tę drugą opcję, to wtedy liczba ogródków jest
                  bez znaczenia. Chyba o to chodziło?
                  • harry_76 Re: Sieradzki rynek 06.03.05, 21:28
                    Chodziło o coś innego:)
            • langiewka Re: Sieradzki rynek 09.03.05, 10:43
              nie zgodzę się z toba, mieszkam w Toruniu, u nas jest piękne stare miasto i też
              są ludzie o czerwonych nosach, szczególnie upodobali sobie ozdobne ławki na ul.
              Szerokiej, ale u nas zwraca się uwagę na pieknie odnowione kamienice i w
              Sieradzu gdyby one były odnowione to głownie one przyciągałyby wzrok, a mam
              wrażenie, że u was rynek niczym nie zachwyca.
              • harry_76 Re: Sieradzki rynek 09.03.05, 11:17
                To prawda, niczym, mało tego, odstrasza. Zresztą to ryneczek, ot placyk, w
                porównaniu z krakowskim:)
              • zodiak72 Re: Sieradzki rynek 09.03.05, 11:22
                Powiem Ci tak:

                Znam Toruń dobrze (mieszkałem tam jakiś czas). I wiem, jak to jest na ul.
                Szerokiej (glowny deptak Torunia).

                Owszem - są tam pięknie odrestaurowne kamienice. I zaraz powiem Ci, skąd miasto
                było stać na partycypowanie wespół z wlascicielami kamienic w kosztach odnowy
                domów. Otóż TYLKO DLATEGO, że masz szczęście mieszkac w mieście, które jako
                jedno z niewielu w Polsce ma wpisaną starówkę (CAŁĄ!) na Listę Światowego
                Dziedzictwa Kultury UNESCO. I jest to niezaprzeczalny 'plus' np. dla waszej
                partnerskiej Getyngi - dla sypnięcia groszem;-)A sieradzkiej starowce baaardzo
                daleko do listy Unesco;-)

                -Owszem - menele są również na Szerokiej w Toruniu. Owszem-nie widac ich tak
                bardzo, ale nie dlatego, że wokól są piekne kamienice, tylko dlatego, że po
                Szerokiej 24h na dobę przewalają się tłumy studentów i turystów. Jesteście
                miastem uniwersyteckim i pelnym atrakcji turystycznych. Gdybyś zrobila
                eksperyment i np. zabroniła wstepu na Stare Miasto turystom i studentom,
                szczególnie po godzinach pracy urzedów - to byś zobaczyła zupełnie inne oblicze
                ul. Szerokiej;-) Mniej więcej takie - jakie obecnie ma sieradzki Rynek,
                szczegolnie wieczorami i w niedzielne poranki;-)
                • langiewka Re: Sieradzki rynek 09.03.05, 14:17
                  a może wystarczy troche odmalować kamienice wokół rynku?
                  • zodiak72 Re: Sieradzki rynek 09.03.05, 14:56
                    langiewka napisała:

                    > a może wystarczy troche odmalować kamienice wokół rynku?

                    Tak - to by już bylo coś. Odmalowanie zawsze poprawia ogólny wizerunek - nawet
                    calkowitej rudery;-) Ale:
                    1.Obawiam się,że właścicieli domów w Rynku nie stać na to.
                    2.Gdyby nawet zechcieli wziąć się za samodzielne odmalowanie fasad - to pewnie
                    odbiliby sobie koszty remontu na czynszach lokatorów;-) Co nie ucieszyłoby tych
                    ostatnich (i wcale im się bym nie dziwił, hehe;-))

                    Problem finansowania takich 'niedochodowych' inwestycji, jak odnowa Rynku,
                    jest, moim zdaniem, szerzej powiązany z kondycją gospodarczą regionu, poziomem
                    dochodów społeczeństwa itp.

                    Dopóki będzie tak, że miasto Warszawa posiada BUDŻET na samą kulturę na
                    poziomie CAŁEGO BUDŻETU miasta Łodzi - to co tu się dziwić, że Warszawa, może
                    Kraków i Poznań - to POLSKA 'A', a cała reszta to Polska 'B';-(
                  • harry_76 Re: Sieradzki rynek 09.03.05, 15:01
                    Wystarczy, tylko nikomu się nie chce:) A wszelka inicjatywa jest duszona w
                    zarodku, nielicznym się udaje...
                    • langiewka Re: Sieradzki rynek 09.03.05, 15:21
                      no to pogadaliśmy,więc nie dziwcie się, że centralny plac miasta wygląda po
                      prostu ponuro.
                      władzom chyba też to nie przeszkadza, ponieważ oni przyzwyczaili się ze rynek
                      jest byle jaki, a przecież to trochę jest wizytówką miasta.

                      • paenka Re: Sieradzki rynek 09.03.05, 15:55
                        hehe ja to mm nadzieje ze nie dojdzie do czegos takiego jak np w Łodzi gdzie
                        mieszkaniec odmalowywuje sobie tylko swoj balkon i dwa matery sciany wokol
                        niego i tak jest kolorowa roszada albo biala plama na szarym budynku:p
    • hajdana Re: SIeradzki rynek 10.03.05, 14:42
      Może podyskutujemy o planie rewitalizacji rynku sieradzkiego przedstawionego na
      stronie UM?
      www.umsieradz.pl/umsieradz/gospodarka/rewitalizacja.htm
      Ja może nie powinnam się wypowiadać, bo jak ktoś gdzieś wczesniej napisał,
      jestem osobą nie mieszkającą na stałe w S., za to silnie sentymentalną i kazda
      zmiana wywołuje u mnie ambiwalentne uczucia (co oni mi zmienili w tym mieście,
      ta ławka stała kiedyś w innym miejscu itp. ;)).
      Jak bardzo jest ta inwestycja zaawansowana? Czy wszystko wam się podoba, czy
      wszystko jest funkcjonalne? Czy to poprawi stan rynku jako atrakcyjnego
      miejsca, czy ożywi starówkę? Po co w projekcie jest ten szkielet z betonu (
      drugie zdjęcie w lewej kolumnie od góry)? Czy nie jest paskudny?
      • harry_76 Re: SIeradzki rynek 10.03.05, 15:00
        Stronka nie działa:(
        • sbi Re: SIeradzki rynek 10.03.05, 15:03
          Mi się udało, spróbuj może jeszczer raz
          • harry_76 Re: SIeradzki rynek 10.03.05, 15:16
            w ogole strona UM nie działa
      • zodiak72 Re: SIeradzki rynek 10.03.05, 15:40
        Popatrzyłem sobie na te grafiki, również włączyłem animację. Muszę przyznać, że
        gdyby na sieradzkim rynku kiedyś było tak, jak na tym projekcie - to byłoby
        znacznie lepiej wizualnie, niż jest teraz. A i pewnie rynek jako miejsce
        zakupów i spacerów zyskałby wielu chętnych. Generalnie jestem za tym projektem,
        nawet z tym niezbyt trafionym betonowym 'Ratuszem';-)
        • hajdana Re: SIeradzki rynek 10.03.05, 16:45
          a więc narazie 1 głos za...
          • paenka Re: SIeradzki rynek 10.03.05, 18:31
            ja w sumie tez jestem za tyklo jak patrzyalm na te animacje i zdjecia to jakos
            to mis ie wydawalo niewymiarowe. Czy tu wszystko gra jesli chodzi o odleglosci?
            Dla mnie przedstawiony projekt na oko zabiera tyle miejsca co dwa obecne rynki.
            • hajdana Re: SIeradzki rynek 10.03.05, 21:04
              też wydaje mi się to jakoś nieproporcjonalne, ale może to upośledzone oko
              kobiety, podobno różnimy się od mężczyzn pod względem orientacji
              przestrzennej ;)
              są 2 głosy na tak, doliczając wcześniejsze wypowiedzi disperse i samdeja, jeśli
              nie zmienili zdania, to daje 4...
    • zodiak72 Re: Rynek na starej pocztówce ;-) 12.03.05, 19:40
      Zapraszam do obejrzenia pewnej starej pocztówki, którą ktoś wystawia na
      sprzedaż. Sieradzki Rynek - jeszcze jako Plac Świerczewskiego. Ciekawy jestem,
      z którego roku jest ta kartka? Zwracam uwagę na marki aut, stojące na Rynku;-)
      Co za super sprzęty. Może ktoś się nawet rozpozna na tym zdjęciu, a może zna
      nazwisko nadawcy tej kartki?

      www.swistak.pl/aukcje/444260.html
      • hajdana Re: Rynek na starej pocztówce ;-) 13.03.05, 17:46
        no nie wiem sama, kiedy... Zauważyłam, że nie ma już chyba
        szyldu "Sieradzanki" - to była kawiarnia w miejscu dzisiejszej poczty. Byłam
        tam raz w życiu z klasą, żeby uczcić coś... co nie pamiętam, ale jedliśmy chyba
        krem sułtański - czyli coś, co w trudnych czasach końca lat 80-tych podawano w
        każdej kawiarni w Polsce jako deser.
        Zdjęcie zdecydowanie jest po epoce Sieradzanki a w dobie sklepu AGD lub z
        meblami...
        • zodiak72 Re: Rynek na starej pocztówce ;-) 13.03.05, 18:03
          Tu bym się nie zgodził, że to zdjęcie pochodzi z końca lat 80-tych. Przecież
          wtedy ludzie już jeździli jednak trochę lepszymi samochodami, niż te syrenki i
          warszawy ze zdjęcia. No i chyba już nie było wtedy takich latarni ulicznych na
          rynku, jak te na zdjęciu...?
          • sbi Re: Rynek na starej pocztówce ;-) 13.03.05, 20:34
            Też myślę że zdjecie jest wcześniejsze, może jeszcze sprzed "Sieradzanki"
      • paenka Re: Rynek na starej pocztówce ;-) 13.03.05, 23:45
        jak to moze byc plac skoro to od zawsze byl rynek:>
      • paenka Re: Rynek na starej pocztówce ;-) 14.03.05, 11:06
        napisalam d o autora aukcji i przeklejam
        "Jeśli chodzi o widokówkę z Sieradza, tą z Wardburgiem, po odklejeniu znaczka
        z 1966r
        ukazał się nr zam. 28-965/II/1969 Więc musi być zrobione przed 1969r. lub
        w samym 69r."

        Natomiast druga pocztówka jest kopią z tej wielowidokowej na której jest rok
        1976.

        okazuje sie ze ma on kilka widkowek z sieradzem:)
        swistak.pl/szukaj.html?query=sieradz&user_id=29113
    • paenka Re: SIeradzki rynek 14.03.05, 11:47
      a jesli chodz o te konkretn widoowke to uprosilam o odklejenie znaczk i okazuje
      sie ze widokowka jest z 1975 badz sprzed(taka data byla nadrukowana(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka