Gość: erni
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.01.05, 10:58
Warszawa będzie miała trzy lotniska
bi.gazeta.pl/im/2518/m2518786.jpg
Krzysztof Śmietana 29-01-2005 , ostatnia aktualizacja 28-01-2005 22:56
Mszczonów ma największe szanse na budowę nowego centralnego lotniska.Rząd
planuje je między Warszawą i Łodzią. Modlin ma obsługiwać tylko tanie linie
Najnowsze plany rządu potwierdził w piątek "Gazecie" minister infrastruktury
Krzysztof Opawski. Uważa, że przyszłe centralne lotnisko w Polsce powinno
powstać między Warszawą i Łodzią. A to oznacza, że największe szanse na
budowę portu ma Mszczonów oddalony od stolicy o 50 km.
To była jedna z dwóch lokalizacji, które rok temu komisja ekspertów uznała za
najlepsze. Druga to Modlin. Teraz jego szanse spadły do zera.
Burmistrz znajdzie inwestora
Burmistrz Mszczonowa Józef Kurek nie kryje radości. - Zawsze mówiłem, że mamy
najlepsze tereny na lotnisko. Tu zbiegają się dwie linie kolejowe, obok jest
trasa katowicka - wylicza. I zapowiada, że rząd nie musi się nawet martwić o
pieniądze. To on znajdzie inwestora, który sam wszystko zbuduje. Ponoć już
zgłaszają się do niego duże, międzynarodowe firmy. Wystarczy, by państwo
skupiło od rolników grunty.
Ręce powinni też zacierać najbogatszy Polak Jan Kulczyk i Hubert Jagieliński
(syn Romana, posła Partii Ludowo-Demokratycznej). To do nich należy ponad pół
tysiąca hektarów w Babsku, zaledwie kilkanaście kilometrów od Mszczonowa. W
sam raz na inwestycje towarzyszące portowi lotniczemu, np. hotele.
W Modlinie nie tracą jednak nadziei na wygraną. - Ministrowie się zmieniają -
komentuje Jacek Kowalski, burmistrz Nowego Dworu Mazowieckiego.
Lotnisko dla milionów
Dlaczego nowe lotnisko ma się znaleźć w połowie drogi między największymi
polskimi miastami? Bo na tym obszarze mieszka 3,5 mln osób. A rządowi zależy,
by jak najwięcej ludzi miało szybki dostęp do portu. W przyszłości Łódź i
Warszawa mają zaś tworzyć tzw. duopolis połączone szybką koleją i autostradą.
Deklaracje Ministerstwa krytykuje poseł Artur Zawisza (PiS). - Przecież to
niezależni eksperci z Hiszpanii mieli zdecydować, które miejsce jest lepsze:
Modlin czy Mszczonów. Skoro teraz wykluczono tę pierwszą lokalizację, to po
co ta zabawa z ich analizami? - dziwi się.
Adam Borkowski z Urzędu Lotnictwa Cywilnego potwierdził "Gazecie", że jedna z
firm za pieniądze hiszpańskiego rządu badania zacznie dopiero w lutym. Wyboru
Ministerstwa nie chciał komentować.
Z Mszczonowa za dziesięć lat?
Kiedy rząd ostatecznie wskaże miejsce pod Okęcie bis? Wciąż nie wiadomo. Jak
twierdzi wiceminister infrastruktury Ryszard Krystek, "nie jest to teraz
pilne". A przecież rząd obiecywał prezydentowi Warszawy Lechowi Kaczyńskiemu,
że miejsce pod nowe lotnisko poznamy w połowie zeszłego roku! To był warunek
władz stolicy, by mogła się zacząć rozbudowa zatłoczonego terminalu na
Okęciu. Według prognoz całkowicie zapcha się on w latach 2012-2015. I to
wtedy musiałoby być gotowe nowe lotnisko między Warszawą a Łodzią.
Według ministra Krystka teraz trzeba jak najszybciej przystosować do obsługi
tanich linii powojskowy port w Modlinie. Tam w połowie roku mają być też
przeniesione z Okęcia czartery i loty towarowe.