Gość: KWZ
IP: 212.191.32.*
25.04.01, 09:21
Horror ten jest wynikiem indolencji Dziekana i
dziekanatu. Istnieje taka instytucja jak "startosta
(starościni) roku", wybierana na przez studentów pod
koniec pierwszewgo semestru studiów. Obowiązkiem tej
osoby jest wynegocjowanie z poszczególnymi
egzaminatorami (w porozumieniu z Dziekanem)
optymalnych terminów zdawania egzaminów dla
poszczególnych grup studenckich. Terminy te są
obligatoryyjne dla dla wszystkich studentów danej
grupy, a karty egzaminacyjne są przekazywane przez
dziekanat bezposrednio egzaminatorówi (student
przynosi tylko indeks). Nieprzystąpienie w wyznaczonym
terminie do egzaminu jest równozanczne z oceną
niedostateczną. Terminy "zerowe" są wyróżnieniem dla
najlepszych studentów i możliwość zdawania egzaminóW w
terminie "zerowym" jest wyróżnieniem. Maja je tylko
najlepsi studenci z danego przedmiotu. Listę osob
dopuszczonych do terminu "zerowego" ustala i ogłasza
egzaminator na podstawie wyników z ćwiczeń i kolokwiów
z danego przedmiotu osiągnietych przez studentów
podczas zajęć. Wymaga to oczywiście analizy postępów
wszystkich studentów, dokonanych przez zespól
nauczający katedry (zakładu) i szefa danej placówki
dydaktycznej.Instytucją odwoławczą i forum dyskusyjnym
są tzw Rady Redagogiczne na poszczególnych latach
studiów, obligowane decyzją Rektora do przedasatwiania
analitycznych sprawozdań ze swoich posiedzeń (z reguły
dwa razy w roku) System taki funkcjonował doskonale
podczas moich czasów studenckich oraz podczas
pełnieneia róznych funkcji akademickich w mojej
Uczelni. Dyscyplinuje to tok studiów, zmusza do
regularnej analizy procesu dydaktycznego w
poszczególnych placówkach nauczających wszyskich
przedmiotów, umozliwai Dziekanowi ulepszanie procesu
dydaktycznego.