Dodaj do ulubionych

Łódź bez perspektyw ... :(

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 22:09
Zaszokowała mnie informacja... w 1 połowie lutego samolot LOT lecący z Wawy
do Rzeszowa musiał awaryjnie lądować z powodu inforacji o bąbie...
ewakułowano 40-kilku(dokładnej liczby nie pamiętam, ale chyba było 43)
pasażerów... 40-kilku ???!!!??? Rzeszów jest trochę Większy od Zgierza, a
poleciało 40-kilku pasażerów. Ile zatem powinno latać z Łodzi ??? Czy
naprawdę Łódź jest tak bardzo biedna, że informację o Rzeszowie powaliły
mnie??? Może ktoś z was szanowni forumowicze wie dlaczego do Rzeszowa lata aż
tyle osób, a do Łodzi wodzi się powietrze???

Czy zatem Łódź jest miastem bez perspektyw ??? !!! ???

Pozdr,
P.L.
Obserwuj wątek
    • geograf Re: Łódź bez perspektyw ... :( 25.02.05, 23:15
      Rzeszów ma ok. 160 tys. mieszkańców.
      więc to taki Zgierz razy 3.

      poza tym leży dalej od Warszawy
      no i najwidoczniej ma lepszą i pewniejszą (w sensie odwoływania lotów) ofertę przewozową,aniżeli to było swego czasu na Lublinku...

      zanim wyciągniesz pochopne wnioski- postaraj się zanalizować temat...
    • ander_epll Re: Łódź bez perspektyw ... :( 25.02.05, 23:22
      Dobrze, że `bąba` nie wybuchła i była `ewakułacja`... ;))

      Rzeszów i okolice są zamieszkiwane przez dość zamożnych ludzi często
      podróżujących na trasach transatlantyckich. Dlatego duży ruch na trasie do
      Warszawy. Szczecin ma 4 razy dziennie połączenie do WAW: 3x ATR72 i raz EMB145,
      a Szczecin przecież mniejszy... Jestem pewien, że z Łodzi można wygenerować ruch
      na przynajmniej 3 Jetstreamy dziennie. Jednak najpierw trzeba inteligentnie
      ułożyć godziny wylotów i zaoferować rozsądną cenę (nie wspominając o
      regularności lotów). A z tym LOT różnie wychodzi...

      Pozdrawiam,
      Robert aka Ander
      • Gość: axx Re: Łódź bez perspektyw ... :( IP: *.155.popsite.net 25.02.05, 23:42
        Sprawe dobija bezrobocie. Lodzianie nie maja pieniedzy na zakupy w Londynie a
        dobrzy kierownicy zagraniczni zwykle maja wlasne samoloty i olewaja Lodz.
        Jak bezrobocie zostanie zlikwidowane to ludzie beda latac.
        Tylko kiedy to nastapi , tego nie wiadomo.Prawdopodobnie wcale bo kapitalizm w
        Polsce a w Lodzi w szczegolnosci ma morde wilka,nieprawdaz?
        • geograf Re: Łódź bez perspektyw ... :( 25.02.05, 23:50
          sugerujesz,że Rzeszowianie latają do Londynu na zakupy?:>
          • Gość: res Re: Łódź bez perspektyw ... :( IP: 82.177.98.* 26.02.05, 11:10
            Myśle, tak naprawde najwiekszym problemem jest bliskość łODZI do WAW. Z RZE
            jest około 350 kilometrow do stolicy, a kiepski drogi sprawiaja ze jezeli ktos
            lata LOT`em woli zamiast jechac samochodem i z WAW leciec, zaplacic troszke
            wiecej i leciec z RZE z przesiadka w WAW.
        • Gość: Marek Re: Łódź bez perspektyw ... :( IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.05, 12:33
          Mordę wilka na kapitalizm i na wypisywanie propagandy i sianie fermentu na tym
          forum to masz ty Axx i ten twój park rozrywki to ci chyba niebawem na głowie
          wyrośnie bo na Lublinku to już nie ma miejsca i nie będzie bo pas jednak w 2006
          roku ma być wydłużony do 2800 metrów.
        • Gość: Wilczy Pytanie techniczne o soft ;-) IP: *.p.lodz.pl 28.02.05, 11:06
          > bo kapitalizm w Polsce a w Lodzi w szczegolnosci ma morde wilka,nieprawdaz?

          Axxie, zdradź proszę, jakiego softu używasz do automatycznego wstawiania tej
          złotej myśli do postów? Czy jest to jakiś plugin do przeglądarki, czy może
          chodzi raczej o zmieniony sterownik do klawiatury? Czy uruchamiasz go skrótem
          klawiszowym, czy działa to automatycznie?

          Ciekawi mnie też, jak często swoje posty piszesz sam, bo chyba większość
          pochodzi z generatora wiadomości, który ustawiłeś tak, żeby wstawiał Twoje
          słynne hasło i do tego dopisywał kilka zdań zawierających takie słowa jak
          "bieda", "bezrobocie" i "park rozrywki". Soft musi być niezły, bo tak
          wygenerowane wiadomości na pierwszy rzut oka brzmią całkiem sensownie!
      • Gość: Ingo Re: Łódź bez perspektyw ... :( IP: 213.17.170.* 01.03.05, 09:32
        Rzeszów leży na Podkarpaciu, które jest zaliczane do najbiedniejszych regionów
        w kraju. Zapewniam was, że nie jest to obszar bogatszy od łodzi i województwa.
        Natomiast oferta przewozowa w tym regionie jest beznadziejna. I tak PKP daje 2
        połaczenia na dobę do W-wy i parę do Krakowa. Więc jak musisz sie dostac do W-
        wy bardzo często zostaje Ci samolot albo dojazd do Krakowa i stamtąd na IC lub
        EX, które super tanie nie są (ok. 100 zł w jedną stronę). I jeszcze jedno
        Rzeszów i okolice to miejsce skąd wiele osób migruje do innych miast Polski
        albo za granicę (do USA). To generuje ruch bo jak musisz kupic bilet do USA to
        pewnie przelot do W-wy masz już gratis.
        • Gość: res Re: Łódź bez perspektyw ... :( IP: 82.177.98.* 01.03.05, 12:02
          Coś o Rzeszowie bo wszyscy pewnie myslicie ze tu wrony zawracaja, a tak nie
          jest!

          Za Kurierem Lubelskim!!!!!!:

          PORÓWNALIŚMY NAJWIĘKSZE MIASTA NA TZW. ŚCIANIE WSCHODNIEJ

          Kto wygra walkę o przejęcie palmy pierwszeństwa na ścianie wschodniej? Bój
          toczy się między Rzeszowem, Lublinem i Białymstokiem. Najlepszą pozycję ma na
          razie najmniejszy Rzeszów, który wypada najlepiej wśród rywali we wszystkich
          rankingach porównujących jakość życia czy potencjał gospodarczy miast w
          Polsce.

          Dotarliśmy do najnowszego — jeszcze niepublikowanego — rankingu potencjału
          gospodarczego miast polskich, które opracowało Centrum Badań Regionalnych.
          Wśród 65 największych miast Rzeszów plasuje się pod tym względem na 3.
          miejscu.
          Znacząco wyprzedza zarówno Lublin (17. miejsce), jak i Białystok (19.).
          — Różnice są spore, ale wszystkie duże miasta na wschodzie Polski znajdują
          się
          w tej samej — pierwszej kategorii. Żadne nie przekroczyło bariery i nie
          weszło
          do miast z grona ekstraklasy — mówi Wisła Surażska, szefowa Centrum Badań
          Regionalnych w Warszawie. — Warto jednak zwrócić uwagę na silną pozycję miast
          województwa podkarpackiego. Lublin i Białystok wyprzedza nie tylko Rzeszów,
          ale
          również Krosno, które znalazło się na siódmym miejscu.
          Jaka jest waga takich rankingów? — To bardzo subiektywne zestawienie, pozycja
          na liście zależy w końcu od arbitralnie przyjętych kryteriów. Ważniejsze niż
          miejsce na liście jest odczucie mieszkańców: czy żyje im się dobrze czy źle —
          przekonuje Marcin Stopa, rzecznik prezydenta Rzeszowa. Nie ukrywa jednak
          satysfakcji z wysokich notowań Rzeszowa. — Dobre miejsce w takich
          zestawieniach
          ma swoje przełożenie na większe zainteresowanie inwestorów. W końcu warto
          zwrócić uwagę na miasto, które plasuje się w gronie najlepiej ocenianych w
          kraju.

          – Rzeszów nam ucieka w rankingach – przyznaje Wiesław Perdeus, zastępca
          prezydenta Lublina. — Nie znaczy to jednak, że tracimy swoją pozycję. Rzeszów
          to raczej krótkodystansowiec, Lublin porównałbym do
          długodystansowca. „Odległość”, którą teraz tracimy w rankingach, nadrobimy w
          najbliższym czasie.
          Ranking CBR brał pod uwagę cztery podstawowe kategorie: aktywność
          gospodarczą,
          infrastrukturę miejską, przyciąganie nowych mieszkańców oraz aktywność
          obywatelską.
          W każdej kategorii zrobiono odrębny ranking. Suma punktów w poszczególnych
          klasach wyznaczyła ostatecznie miejsce w całościowym zestawieniu.
          Pod względem aktywności gospodarczej (liczba prywatnych firm, w tym spółek z
          kapitałem zagranicznym, wielkość sektora otoczenia biznesu, dochody
          mieszkańców) Rzeszów znalazł się na 7. miejscu, Lublin dopiero na 23, o trzy
          miejsca wyżej niż Białystok.
          Lublin zdecydowanie odstaje od pozostałych miast ze wschodu Polski w
          kategorii „miejska infrastruktura” (dostęp do wodociągów i kanalizacji,
          oczyszczanie ścieków, procent dróg ulepszonych). Rzeszów zajmuje w tym
          zestawieniu bardzo wysoką 2. pozycję. — Stawiamy na drogi, budujemy m.in.
          obwodnice z częścią autostrady — twierdzi Stopa. — W tym roku na same
          inwestycje drogowe wydamy 60 mln zł.
          Tymczasem Lublin na inwestycje drogowe wyda w 2005 r. dwa razy mniej niż
          Rzeszów. A w kategorii infrastruktury miejskiej zajmuje w rankingu CBR
          dopiero
          39. miejsce. Oddając pole nie tylko Rzeszowowi, ale i Białemustokowi (12.
          pozycja).
          — Po 1990 roku w Białymstoku było kilkaset kilometrów ulic gruntowych, teraz
          zostało ich tylko kilka kilometrów. Obecnie jedną z największych inwestycji
          drogowych jest budowa tunelu, który udrożni komunikację w mieście — wylicza
          powody wysokiej pozycji Białegostoku Tadeusz Arłukowicz, rzecznik prezydenta
          Białegostoku.

          Spośród trzech miast „Polski B” tylko Białystok w ciągu ostatnich trzech lat
          zwiększył liczbę mieszkańców. Przyrost mieszkańców w stolicy Podlaskiego
          wyniósł 0,6 proc. Z pozostałych miast mieszkańcy uciekają (Lublin — minus 0,3
          proc., Rzeszów — minus 0,7 proc). — Tracicie najbardziej aktywnych, którzy
          wyprowadzają się szukając lepszej szansy na życie — tłumaczy Surażska.
          Zdaniem Surażskiej wyjaśnieniem wysokiej pozycji Rzeszowa w rankingach jest
          znaczna aktywność obywatelska mieszkańców Podkarpacia.
          — Tu rządzący muszą się bardzo starać, aby w oczach wyborców zapisać się jako
          dobrzy gospodarze — tłumaczy Surażska. — To zmusza radnych, władze miasta
          oraz
          parlamentarzystów do współpracy. Na Lubelszczyźnie, gdzie np. frekwencja
          wyborcza jest prawie dwa razy niższa niż na Podkarpaciu, osoby, które
          dochodzą
          do władzy, nie są praktycznie kontrolowane przez nikogo. To nie zmusza ich do
          żadnego wysiłku podczas sprawowania kadencji.

          – Lobbyng posłów na rzecz województwa jest bardzo istotnym elementem naszego
          rozwoju — nie ukrywa Stopa.
          — My tymczasem nie umiemy współpracować. Nie potrafimy wspólnym głosem
          krzyczeć
          o przyznanie nam większej puli pieniędzy — stwierdza Perdeus. — Rzeszów
          potrafi. Przykłady? Na rozbudowę lotniska w Jasionce przeznaczono 61 mln zł z
          pieniędzy centralnych. Te pieniądze trzeba było wychodzić w Warszawie.
          Na Lubelszczyźnie zamiast wspólnego frontu na rzecz powstania dużego lotniska
          mamy walkę między samorządami o to, gdzie powinno być ono zlokalizowane.
          Władze
          Lublina stawiają na rozbudowę lotniska w Świdniku. Samorząd województwa
          forsuje
          tymczasem koncepcję budowy od podstaw lotniska w Niedźwiadzie.
          Rzeszów skorzystał też na umowie „offsetowej”, czyli środkach, jakie
          Amerykanie
          zobowiązali się zainwestować w Polsce w związku z zakupem przez Polskę
          samolotów F16. Z rzeszowską Wytwórnią Sprzętu Komunikacyjnego szeroką
          współpracę rozpoczął koncern Lockhead Martin. — A to pociąga za sobą kolejne
          inwestycje amerykańskie — stwierdza Stopa.

          W Lublinie tymczasem największe inwestycje ostatnich lat są związane głównie
          z
          budową centrów handlowych. — To nienaturalna sytuacja — przyznaje Perdeus. —
          Podobnie jak to, że największym inwestorem w Lublinie jest samo miasto.
          Lublin
          może rozwijać się tylko dzięki inwestorom zewnętrznym, za pieniądze z budżetu
          miasta nie jesteśmy w stanie wybudować wszystkiego.
          Zdaniem Perdeusa dominująca pozycja Lublina na wschodzie Polski, mimo niskich
          notowań w rankingach, jest niezagrożona. — Jesteśmy największym miastem w tej
          części kraju, nasz potencjał ludzki jest najsilniejszy — wyjaśnia Perdeus.
          — Ale nie możecie czekać, aż manna spadnie z nieba — ostrzega Surażska. — Dla
          mnie Lublin i jego słabe notowania są zagadką. Wydaje mi się, że miastu po
          prostu brakuje wizji.

          Artur Jurkowski


          STATYSTYCZNIE

          Gdzie żyje się najlepiej?

          W ostatnim rankingu tygodnika „Polityka” (czerwiec 2004 r.) Lublin znalazł
          się
          na 25. miejscu
          (905 punktów) wśród 66 badanych miast. Wyprzedziły nas zarówno Białystok (21.
          miejsce – 939 punktów), jak i plasujący się w czołówce Rzeszów (7. miejsce –
          1047 punktów). Pierwsze miejsce w rankingu zajął Sopot (1174 punkty), drugie –

          Warszawa – 1158 punktów.
          W badaniach uwzględniono kilkadziesiąt czynników decydujących o jakości życia
          mieszkańców. M.in. stopa bezrobocia, średnie wynagrodzenie brutto, dochody
          miasta czy liczba firm działających na terenie aglomeracji. Pod uwagę wzięto
          też sytuację mieszkaniową, np. powierzchnię zajmowanych lokali, wyposażenie
          techniczne oraz warunki życia w mieście: gęstość zaludnienia, sieci handlowe,
          liczbę kin, bibliotek.


          INWESTYCJE SAMORZĄDóW

          W latach 2001-2003 najwięcej z dużych miast na wschodzie Polski inwestował
          Rzeszów, w przeliczeniu na jednego mieszkańca wydatki wyniosły 248,76 zł.
          Dało
          to stolicy Podkarpacia 8. miejsce w kraju. Białystok był na pozycji 14. –
          średnia w
    • Gość: matej Re: Łódź bez perspektyw ... :( IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 27.02.05, 14:14
      alez co za bzdury zobacz sobie odległosc rzeszowa do wawy 400 km a zgierza do wawy 140 km Łodz bez perspektyw ? Własnie Łódz zdecydowanie lepiej sie rozwija niż rzeszów przyjedz do Łodzi i zobacz ile jest dzwigów nad miastem i ile ludzi maszeruje ulicami.
      • geograf Re: Łódź bez perspektyw ... :( 27.02.05, 14:47
        ile jest tych dźwigów nad miastem?
        Bo ja widze tylko ten nad Manufakturą...:/

        Rzeszów gorzej się rozwija? Może, ale tam jest dodatni przyrost naturalny (u nich 1,7 a u nas -5,2), no i znacznie niższe bezrobocie (w Rzeszowie 9,4%; u nas 17,9%; III kwartał).
        Tyle,że w łódzkiem mamy większą średnią płacę w sektorze przedsiębiorstw (nie znalazłem danych z Podkapacia ze stycznia), no i mamy większą siłę nabywczą..

        Zatem perspektywy są. Trzeba je tylko odpowiednio wykorzystac, a to pole do popisu władz miasta i lotniska...
        • topjes Re: Łódź bez perspektyw ... :( 27.02.05, 16:52
          > ile jest tych dźwigów nad miastem?
          > Bo ja widze tylko ten nad Manufakturą...:/

          To żeś teraz palnął... Kto jak kto - ale Ty??? :)

          pzdr
          topjes
          • geograf Re: Łódź bez perspektyw ... :( 27.02.05, 17:00
            ja już od dawna patrzę na Łódź przez nieco przyćmione okulary.

            no dobrze, gdzie te dźwigi ?
            • topjes Re: Łódź bez perspektyw ... :( 28.02.05, 11:09
              > no dobrze, gdzie te dźwigi ?

              - Nawrot (TBS)
              - Tymienieckiego (JW)
              - Gillette :)

              pzdr
              topjes
    • Gość: wiewiór Re: Łódź bez perspektyw ... :( IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 27.02.05, 18:31
      dlaczego latają z rzeszowa a z łodzi nie, ja widze kilka powodów ceny przelotów
      nie dostosowane do łodzi, dobra komunikacja kolejowa z w-wą, polski ekspres
      który zawozi bezpośrednio na okęcie, kilka busów pks-łódź, cena z łodzi do w-wy
      była wyższa niż z w-wy do londynu tanimi liniamii a nie ukruywajmy że w łodzi
      klasa średnia zaczyna przechodzić do historii a ci którzy mają kase to czasami
      wolą pojechać swoim mesiem 500 albo bmw 740 albo czym innym na lotnisko
      • Gość: MarcinK Re: Łódź bez perspektyw ... :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 18:52
        Polecam przemyślenie takiej tabeli dotyczącej Warszawy i Katowic:

        (za forum Jumbopics)

        Warszawa - Katowice od 1969 do 1990 r. Przez krótki okres sezonu lato 89
        odbywały się loty KTW-GDN. Lata 90-te znaczny spadek liczby pasażerów.
        W 1991 r. WAW-KTW nie było.
        W 1992 r. 2597 pax.
        W 1993 r. 2543 pax.
        W 1994 r. 586 pax.
        W 1995 r. 10808 pax. /taki wynik był związany z remontem Balic. Pyrzowice w 95'
        dodatkowo przyjęło 86 tys. pax/
        W 1996 r. 5069 pax.
        W 1997 r. 1842 pax. /loty jedynie w piątki WAW-KTW-Frankfurt/
        W 1998 r. 5517 pax. /Jeatrstream J31/
        W 1999 r. 11000 pax.

        Proszę spojrzeć na rok 1994. Jak widać bardzo dużo robi rozkład dostosowany lub
        nie do potrzeb klientów. Poza tym nowe połączenie na zupełnie nowe lotnisko
        należy rozpoczynać małymi samolotami, a nie od razu 46 osób.
        Specyfika odległości Łodzi i Warszawy też powoduje, że więcej chętnych
        przewiezie się 3x dziennie samolot na 19 osób niż raz dziennie na 46 osób.
        A mit o zanikaniu w Łodzi klasy średniej...
        Powtrórzę za badaniami - jeśli chodzi o zapotrzebowanie na podróże samoloten to
        w Łodzi nie jest niższe niż w Poznaniu czy Wrocławiu (w przeliczeniu na 1.000
        mieszkańców). Jak zauważył Geo w Łodzi dochód do dyspozycji jest większy niż
        np. w Rzeszowie.
        O takich "objawach" zanikania klasy średniej jak powstające w Łodzi i pod
        Łodzią, na potęgę, osiedlach domków jednorodzinnych nie wspomnę.

        W Łodzi jest inny problem - bieda, bezrobocie i zrujnowane domy usadowiły się
        (a raczej zostały usadowione) w centrum i dlatego tak bardzo rzucają się w oczy.

        MK
        • protz Re: Łódź bez perspektyw ... :( 27.02.05, 19:34

          Zgadza sie, znikającą klase średnią najlepiej zauważyć próbując zaparkować
          samochód pod którymkolwiek z marketów w sobotnie popołudnie.

          --
          Protz
          Skargi i wnioski składać na: GG - 2186383
          • Gość: wiewiór Re: Łódź bez perspektyw ... :( IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 27.02.05, 21:42
            wiesz ja już przestałem patrzyć na zamożność ludzi przez samochód albo
            mieszkanie, wiadomo specjalność polska to "zastaw się a postaw się" to że ktoś
            jeździ super furom w niedziele do sklepu nie oznacza że ma na paliwo aby jeździć
            nim w tygodniu, to że większość aut jest na kredyt (tak samo mieszkania) a
            ludzie wpierprzają "zalewaje" żeby mieć za co spłacać raty. powiedz mi gdzie tu
            jest klasa średnia. teraz klasa średnia albo kombinuje i idzie "pienterko" w
            góre, albo powija jej się łapa ponieważ robi coś uczciwie i spada do piwnicy. to
            że w łodzi jest coraz więcej osób żyjących w nędzy,
            • Gość: MarcinK Re: Łódź bez perspektyw ... :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 21:48
              Przestań już dorabiać na siłę teorię do swojej fałszywej tezy.

              1) Jeśli ktoś kupił dom/samochód za gotówkę no to faktycznie jest biedny. Tak
              sobie odłożył jakieś 200.000 tysiecy na dom bo przez 5 lat "wsuwał zalewaję"
              czyli na zalewajce odkładał jakieś 4.000zł miesięcznie do skarpety...

              2) Jeśli kupił na kredyt to pewnie dla tego, że zarabiał minimalną pensję.
              Tylko czy słyszałeś o czymś takim jak zabezpieczenie kredytu i zdolność
              kredytowa - czyli udokumentowany dochód pozwalający wnieść miesięczne opłaty,
              zapewnić sobie i rodzinie wyżywienie oraz spłacić ratę. Banki tak to liczą.

              3) A te tłumy eleganckich samochodów przed marketami to pewnie dlatego, że ich
              biedni właściciele przyjechali po jedną bułeczkę i żurek... tylko coś sporo
              rzeczy mają w koszykach. Ale to pewnie z biedy.

              Pozdrawiam, MarcinK - miłośnik zalewajki!
              • Gość: Zagłoba Re: Łódź bez perspektyw ... :( IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 10:50
                > 2) Jeśli kupił na kredyt to pewnie dla tego, że zarabiał minimalną pensję.
                > Tylko czy słyszałeś o czymś takim jak zabezpieczenie kredytu i zdolność
                > kredytowa - czyli udokumentowany dochód pozwalający wnieść miesięczne opłaty,
                > zapewnić sobie i rodzinie wyżywienie oraz spłacić ratę. Banki tak to liczą.

                Święte słowa Marcin. Akurat niecały rok temu zmieniałem mieszkanie i byłem
                zmuszony wziąć kredyt hipoteczny. Co przeszedłem w bankach to moje, zwłaszcza
                że uprawiam tzw. wolny zawód i zdecydowana większość moich dochodów to umowy-
                zlecenia lub umowy o dzieło. Banki zabezpieczają się na wszelkie możliwe
                sposoby dochodząc przy tym do granicy absurdu i po prostu nie wierzę w to, że
                ktoś wziął kredyt na super bryczkę a nie stać go na paliwo i dlatego jeździ
                tylko w niedzielę do Geanta czy innego Calafiora po suchą bułeczkę i żurek.
                Ktoś wczesniej słusznie powiedział, że Łódź jest o tyle nieszczęśliwie
                skonstruowana, że cała biedota, syf i malaria gnieździ się właśnie w samym
                centrum! I to widać, to bardzo widać. Więc wszystkim rysuje się obraz takiej
                biednej, beznadziejnej i zdegenerowanej Łodzi.
            • Gość: Wilczy Re: Łódź bez perspektyw? IP: *.p.lodz.pl 28.02.05, 11:18
              > ludzie wpierprzają "zalewaje" żeby mieć za co spłacać raty.

              Nie tylko dlatego - również po to, żeby latać na wakacje do cieplejszych krajów.
              Wybierz się kiedyś na taką wycieczkę, to sam zobaczysz. Nie tak dawno, w Egipcie
              w grupie osób, które z jednego konkretnego biura ulokowane były tylko w trzech
              hotelach w Hurghadzie naliczyłem prawie 20 osób z Łodzi - na podstawie
              zwyczajowych pogawędek "skąd jesteście", a rozmawiałem tylko z częścią ludzi.

              OK, "wpieprzają zalewaję", a potem lecą na wakacje. Takie życie - a zysk
              przewoźników lotniczych i wytwórców zalewajki.
              • Gość: el matador Re: Łódź bez perspektyw? IP: *.aster.pl 28.02.05, 23:34
                żadne miasto w Polsce nie ma takiego wielkiego potencjału bardzo szybkiego
                wzrostu ruchu lotniczego jak właśnie Łodż.prognozuję 3 miliony pasażerów w
                interkontynentalnym terminalu portu łódzkiego w 2009 i 50 tysięcy ton łódzkiego
                cargo w tym samym roku.
                • Gość: erni Re: Łódź bez perspektyw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 23:51
                  Te 50 tys. ton cargo to bagaże lecacych do egiptu.
                  • Gość: axx Re: Łódź bez perspektyw? IP: *.155.popsite.net 01.03.05, 01:37
                    Super.
                  • Gość: wiewiór Re: Łódź bez perspektyw? IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 01.03.05, 09:33
                    bardzo dobrze, niech lata jak najwięcej lotów czarterowych z łodzi do egiptu,
                    dla mnie połączenie łódź - w-wa jest niekoniecznie najbardziej potrzebne przy
                    cenach LOT-u
                    • Gość: MarcinK Re: Łódź bez perspektyw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 19:53
                      Wiesz zamiast rezygnować lepiej zadbać o dobrą cenę. Swego czasu połączenie
                      lotnicze Wa-wa Bydgoszcz właśnie LOTem kosztowało 65zł. Czy to zła cena?

                      Pozdrawiam, MArcinK
                      • Gość: wiewiór Re: Łódź bez perspektyw? IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 02.03.05, 01:42
                        jeśli to jest cała cena z opłatami lotniskowymi to jest dobra i nawet student
                        taki jak ja skorzystałby
                        • Gość: el matador Re: Łódź bez perspektyw? IP: *.aster.pl 12.03.05, 02:13
                          z tego co widzę a interesuję się lotnictwem od bardzo wielu lat to potencjał
                          Łodzi co do intensywności możliwego ruchu lotniczego i lotniczego ruchu
                          towarowego jest drugi po Warszawie.niechcą tego zrozumieć tępe konserwatywne,
                          skandaliczne i prawicowe władze Łodzi z zachowawczym Kropiwnickim tak
                          ślamazarnie i fatalnie prowadzące tą strategiczną inwestycje i samo
                          Ministerstwo Infrastruktury które nie ruszy nawet palcem w sprawie szybkiego
                          dodatkowego dofinansowania inwestycji z funduszy unijnych.
                          to wszystko razem to kpiny i jawny sabotaż gospodarczy.po co właściwie
                          wchodziliśmy do Unii by oglądać taki imbecylny spektakl wszelakich niemożności
                          i głupoty?
                          • Gość: Munio Re: Łódź bez perspektyw? IP: 194.63.132.* 12.03.05, 12:53
                            El matole, te czarne prawicowe wladze Miasta znalazly kase na rozbudowe
                            Lublinka. Jezeli tego jeszcze nie wiesz, to pojedz i popatrz na budowe pasa
                            startowego i stojanki. Dla porownania czerwone wladze kupily nie mniej czerwone
                            najnowoczesniejsze tramwaje, ktore tak pasuja do czarnych dziurawych ulic jak
                            piesc do nosa.
                            Czerwony Marszalek juz rok temu obiecal pomoc i co mu do tej pory
                            przeszkadzalo, zeby zainwestowac w Lublinek ?
                            A gdzie jest kasa od czerwonych premierow - jednego i drugiego ? Normalnie tak
                            sie pchaja na lotnisko z forsa, ze az trzeba sie od nich opedzac !
                            Zeby nie czarny Kropa to nadal na przedluzeniu runwayu paslyby sie krowy -
                            obiekt zainteresowania el matadora - jak sadze.

                            • geograf Re: Łódź bez perspektyw? 12.03.05, 13:06
                              1. Czarne władze jednocześnie wyrzucają w błoto WIELKĄ kasę na budowę trzech przejść podziemnych, która mogłaby być lepiej wykorzystana choćby na Lublinku.
                              2. Masz racje: tramwaje pasują jak pięść do nosa do ulic, bo poruszają się po szynach. A to CZARNE władze wstrzymały ich remonty:/
                              • Gość: MarcinK Re: Łódź bez perspektyw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 14:15
                                Dodam, że jak na razie władzenie nie mogą w ciągu najblizszych trzech lat
                                znaleźć w budżecie 40-50mln zł na zakończenie wszystkich potrzebnych inwestycji
                                na Lublinku. A 50 mln zł na estakadę nad Rondem Inwalidów znajdują. I gdzie tu
                                sens gdzie logika??

                                MK
                                • Gość: Munio Re: Łódź bez perspektyw? IP: 194.63.132.* 12.03.05, 22:41
                                  No fakt. Estakada moze poczekac. Ale po to chyba jest Stowarzyszenie, zeby
                                  powiedziec, ze lotnisko jest wazniejsze niz przejscia podziemne, psie kupy czy
                                  kible za pol miliona. Mam nadzieje ze Albert o tym powie na debacie.
                                  Z geografem w gole nie chce mi sie gadac. "Czarne wladze wstrzymaly ich
                                  remonty" - tego nie wyleczy nawet dobry psychiatra.
                                  • geograf Re: Łódź bez perspektyw? 12.03.05, 23:16
                                    tak,masz rację.
                                    to całkowity przypadek, że wstrzymano-wraz z nadejściem Kropiwnickiego- pracę nad wymianą torów na trasie WZ, pomimo że powinno się wymienić jeszcze chociaż 2 zniszczone kawałki.

                                    A co do określeń koloru władzy- dostosowałem się do przedmówcy.
                            • Gość: japan robot de Re: Łódź bez perspektyw? IP: 194.149.228.* 14.03.05, 15:14
                              tylko dlaczego kretyńska Łodż rozbodywuje pas do 2700 metrów a nie do 3200
                              metrów by umożlwić lądowania latających słoni Jumbo-Jet Boeing 747 i Aerobus
                              380?
                              pytanie zadał japoński robot dentaku...
                              • Gość: matej Re: Łódź bez perspektyw? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 14.03.05, 17:56
                                dlaczego ? bo takie samoloty łodzi narazie niebenda potrzebne mamy owiele wieksze inne potrzeby władowaniem pieniedzy na 2500 morze wyladować 737 i A320 i dlaczego Kretyńska?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka