Dodaj do ulubionych

Przed wyjazdem

IP: *.bluewin.ch 11.06.02, 23:23
Pakowanie... Troche stresujace, zeby nie zapomniec najwazniejszych rzeczy.
Zwykle przy takiej okazji mam kartke i dlugopis i w miare przypominania sobie
zapisuje, a podem odhaczam. Zauwazylam, ze zawsze na pierwszym miejscu sa
soczewki kontaktowe :-) A Wy co macie ZAWSZE na pierwszym miejscu?

Do.
Obserwuj wątek
    • ninna Re: Przed wyjazdem 11.06.02, 23:27
      Ja moje pigolki....
      • Gość: Do. Re: Przed wyjazdem IP: *.bluewin.ch 11.06.02, 23:28
        OOO! Dzieki :-)
        Do.
        • saperka milego wyjazdu Do. 11.06.02, 23:44
          ja biore:
          plecak, kurtke, komorke i kase, i dobre buty, i troche ciuchów, i kosmetyczke...
          wystarczy

          zycze ci milego wypoczynku
          pozdrawiam:) Saperka
    • Gość: flip Re: Przed wyjazdem IP: *.p.lodz.pl 11.06.02, 23:47
      My zas pakujemy sie na 2-3 godziny przed wyjazdem - zupelnie bez porzadku. To
      nie ma wiekszego znaczenia, bo i tak cos gubimy - wiec odnawianie zasobow
      odbywa sie chwila.
      • iskierka_gd Re: Przed wyjazdem 12.06.02, 00:45
        Do, dla mnie najwazniejsze to lekarstwa, polisa ubezpieczeniowa i komorka :-)
        Wlasnie jestem w trakcie pakowania i musze sie jakos do piatku wygrzebac a tu
        nawet poczatku nie widac :-)
        Pozdrowionka:-)
    • tulka Re: Przed wyjazdem 12.06.02, 08:09
      Do., dotknęłaś sprawy bardzo dla mnie bolesnej... ;-) Pakowanie przed wyjazdem
      to dla mnie zawsze ciężkie przeżycie.
      List mam przeważnie kilka. Ponieważ mam niesamowitą tendencję do zapominania,
      przeważnie spisuję WSZYSTKO, co muszę zabrać. Nie wystarczy
      napisać "kosmetyki", ja je muszę po kolei wymienić... :-) I zawsze czegoś mimo
      wszystko zapominam. Cała zabawa polega na tym, żeby to coś było niezbyt
      ważne ;-)
      Na szczęście później wyjazd rekompensuje ten stres :-)

      Pozdrawiam
      Tulka
    • geograf Re: Przed wyjazdem 12.06.02, 08:14
      Mam pytanie: czy jakikolwiek osobnik płci męskiej pisujacy badź czytajacy to forum ma jakieś poroblemy z pakowanie tak jak osobniczki płci żeńskiej??

      A może wam wszystko pakuje żona/dziewczyna/narzeczona/???

      Kolejna cecha kobiet w takich sytuacjach..:))hmmm...
      • tulka Re: Przed wyjazdem 12.06.02, 08:24
        Haha ;-)
        Akurat moje kłopoty z pakowaniem to w dużej mierze tzw. cecha osobnicza i nie
        wiem, czy można mówić, że to kobiety maja z tym większe trudności niż
        mężczyźni. Ale z pewnością kobiety zawsze przy pakowaniu muszą odwalić większą
        robotę. Nie dość, ze przeważnie wszystkiego mają więcej ;-) (chociażby
        kosmetyków), to jeszze oprócz SWOICH rzeczy muszą spakować rzeczy WSPÓLNE
        (oczywiście jeżeli wyjeżdżają z partnerem). Pamiętać musza o wszystkich
        duperelkach typu grzałki, nożyczki, oczywiście lekarstwa itd. (jeszcze się nie
        pakuję, więc na szczęście nie muszę się zastanawiać nad tym, co trzeba
        zabrać ;-)). Tymczasem Panowie spakują kilka koszulek, sweter, krótkie
        spodenki, bieliznę- a potem patrzą z lekkim rozbawieniem na rozterki ukochanej
        zastanawiającej się o czym jeszcze nie pomyślała ;-)
        • amcd Re: Przed wyjazdem 12.06.02, 09:54
          Tak to już jest, że jak się myśli o innych to ma się zawsze więcej roboty.
          Ale poźniej ta zapobiegliwość i dbałość o te wszystkie drobiazgi zwraca się.
          Więc cały ten szum wokół przygotowań urlopowych jest wart zachodu :))

          Pozdrowinka (i obyś o wszystkim pamiętała)
      • amcd Re: Przed wyjazdem 12.06.02, 09:52
        Tak !!

      • jasam Re: Przed wyjazdem 12.06.02, 14:59
        Sytuacje proste - pakuje kto ma czas.
        W sytuacjach bardziej skomplkowanych zwyczaj domowy jest prosty:
        znosi sie wszystkie rzeczy do spakowania do jednego pokoju i zostawia mnie z
        problemem.
        A zazwyczaj jest jakaś lista, na ktorej każdy ma prawo coś dopisać, a i tak
        przy pakowaniu w myślach sprawdza się kompletność ekwipunki i uzupełnia.
        pozdr.
    • Gość: aard Re: Przed wyjazdem IP: 195.117.14.* 12.06.02, 08:58
      Plecak - ja mam stałą listę ;-)))
      aard
    • jasam Re: Przed wyjazdem 12.06.02, 15:00
      Gość portalu: Do. napisał(a):

      > A Wy co macie ZAWSZE na pierwszym miejscu?
      Mapy, plany, aparat fotograficzny.
      pozdr.

      • ninna Re: Przed wyjazdem 12.06.02, 17:15
        Na pierwszym miejscu?

        Pigolki, paszport i pieniadze (no i soczewki kontaktowe gdy je nosze + ekstra
        pare, na wypadek gdybym zgubila).

        Wszystko inne mozna kupic w razie zapmomnienia.
        • Gość: saperka Re: Przed wyjazdem IP: 80.48.116.* 12.06.02, 17:21
          soczewki tez mozna kupic:)

          pozdrawiam:) Saperka
    • tica Re: Przed wyjazdem 12.06.02, 19:13
      ja pakowanie zaczynam (zresztš tak jak większo�c rzeczy) w ostatniej chwili! lubie sie pakowac, a raczej szykować wszystkie rzeczy, które powinnam wzišć, ale jak sobie pomyslę, że to wszystko muszę spakować póxniej w jeden plecak to już mi sie odechciewa...
      dlatego bardzo mi sie podobało moje ostatnie pakowanie. wrzuciłam wszystko w kartony, wsadziłam w samochów i pare minut pó�niej byłam już na miejscu... tym razem garzej było z rozkładaniem tego wszystkiego, ale jakos się z tym uporałam i teraz jest już slicznie :)

      pozdrrr i zapraszam do oglšdania efektów :)))
      • ninna Re: Przed wyjazdem 12.06.02, 21:09
        Hmmmm... Bardzo wygodnie....

        Ale gorzej jest, gdy musisz najpierw isc piechotka, potem autobusem, piechotka,
        pociagiem, piechotka, autobusem, a potem piechotka i do tego pod gore.....
        Wtedy trzeba miec plecak i najchetniej MALY!!! Do tego jeszcze musi sie zarcie
        w nim zmiescic (oprocz tego, ze tam jest spiwor, zmiana poscieli i reczniki).

        Czlowiek szybko sie uczy, ze potrzebuje baaaaaardzo malo rzeczy. Nawet w ciagu
        dwoch tygodni.
        • kropka. Re: Przed wyjazdem 13.06.02, 16:15
          Oj, uderzyłaś w słaby punkt...
          Większość naszej rodziny jest mobilna, więc bez przerwy ktoś coś pakuje. Każdy
          ma swoją torbę podróżną, w której na stałe jest kosmetyczka z kompletem
          przyborów toaletowych i kapetki. Dziewczyny mają jeszcze suszarki do włosów, bo
          włosów ci u nich dostatek. Resztę się dokłada w zależności od pory roku i
          długości wyjazdu. TEORETYCZNIE każdy pakuje się sam. Moja ingerencja polega na
          wyciąganiu z zapakowanych już toreb wydekoltowanych bluzek zimą i dokładaniu
          swetrów, skarpetek i (za przeproszeniem) majtek. Od dawna nie wierzę
          w "przecież zawsze mogę sobie wyprać".
          Bez względu na miejsce pobytu, w bagażu Mężczyzny Życia i moim zawsze jest coś
          w miarę eleganckiego na wypadek, gdybyśmy musieli wyglądać jak ludzie.
          Czy zauważyliście, że bez względu na ilość zabranych rzeczy, nawet niech to
          będą dwa t-shirty na miesiąc, połowa ciuchów wraca nieużywana?
          Pozdrawiam

          • ninna Re: Przed wyjazdem 13.06.02, 17:46
            Zuwazylam. Ja zaczelam pakowac malo ubran, za to sterte majtek, skarpetek i
            stanikow, bo nie lubie tego prac. A przeciez zajmuje malo miejsca. Wole wziac
            jedna bluzke mniej.
          • geograf Re: Przed wyjazdem 13.06.02, 17:49
            hmmmmm...
            zależy od osoby:P

            Ale ja zauważyłem coś innego:
            Ja zawsze wracam z większa torba niż pojechałem, gdzies tam:) Bynajmniej nie dlatego, że szaleję po sklepach:)
            • ninna Re: Przed wyjazdem 13.06.02, 18:45
              Tez wlasnie zauwazylam, ze rzeczy, ktore z taka latwoscia spakowalam w domu,
              nagle nie chca sie zmiescic...
            • tulka II prawo pakowania ;-) 14.06.02, 09:23
              Jest jeszcze jedna prawidłowość: wyjeżdżając, powiedzmy, na pięć dni, zabiera
              się w zasadzie tyle samo rzeczy, co na trzy tygodnie... ;-)
              • geograf Re: II prawo pakowania ;-) 14.06.02, 09:56
                Zgadzam się w całej rozciagłości:) Sprawdziłem na ostatnim wyjeździee;)
                • ninna Re: II prawo pakowania ;-) 14.06.02, 16:53
                  Ostatni moj wyjazd byl na cztery dni (pojechalismy swietowac urodziny babci
                  Ukochanego). A tez spakowalam sie jak na dwa tygodnie. Bo mialam z soba zmiane
                  na lazenie po lesie, na spacery po miescie, no zmiany wyjsciowe. Codziennie
                  bylismy u jakiejs cioci czy wojka (nawet kilka razy dziennie, lunch u tego,
                  obiad u tamtego), bo zadko kiedy rodzina jest zebrana - porozjezdzali sie po
                  calej Szwecji. A same urodziny babci swietowalismy w restauracji, po ktorej
                  mlodziez zostala w pubach.... Przeciez nie mozna ciaaaaagle miec tego samego na
                  sobie...
    • bartuch Re: Przed wyjazdem 13.06.02, 17:48
      Nie mam żadnych kłopotów z szybkim pakowaniem.
      • hubar Re: Przed wyjazdem 13.06.02, 19:13
        hahahah bo Ty bierzesz tylko jedną podkoszulkę na tydzień, jedne gacie i dwie
        pary skarpetek.

        pozdrowy
        • saper_ Re: Przed wyjazdem 13.06.02, 19:26
          Zapomniałeś o proszku do prania drogi Prezesie
    • Gość: BigBird Re: Przed wyjazdem IP: *.vline.pl / 172.16.2.* 13.06.02, 19:14
      DUREX-y EXTRA SAFE:)
    • kx Re: Przed wyjazdem 14.06.02, 10:22
      Pakowanie to dla mnie wielki stres i strasznie tego nie lubię- mam lekką
      nerwicę natręctw związana z zapomnieniem najważniejszych rzeczy. Jak ostatnio
      wyjeżdżałam na narty o 6.00 rano, to pomyślałam o pakowaniu już o 21.00, ale
      zrobiłam wymyślną kolację, obejrzałam film, poczytałam gazety i w końcu wzięłam
      sie za pakowanie o 3.00. Tak jest zawsze, chociaż zawsze chcę się spakować
      odpowiednio wcześniej.
      ps. a potem sniło mi się, że zapomniałam jednej narty, gogli, pianek i prawego
      buta narciarskiego...

      A na pierwszym miejscu listy mam karty kredytowe i pigułki :)
      • dzekil Re: Przed wyjazdem 14.06.02, 14:04
        Ja zawsze przypominam sobie, że czegoś zapomniałem jadąc windą lub w autobusie
        czy samochodzie jadąc na dworzec... Ale nigdy już nie ma czasu, aby się wrócić.
        Efekt jest taki, że wydaję kupę kasy na jakieś bzdety, które w domu i tak mam ,
        ale na wyjeździe okazują się niezbędne.
        Co do powrotów, to jest u mnie już prawidłowość, że zawsze czegoś zapominam
        zabrać z powrotem lub coś gubię w trakcie wyjazdu. Zazwyczaj są to niesttey
        rzeczy, do któych jestem przywiązany :(.

        Szybkiego i niestresującego pakowania przed wakacjami!!!
        Pozdrawiam!
        Dżekil <><
        • ninna Re: Przed wyjazdem 14.06.02, 16:57
          A to co Amerykanie teraz wymyslili po 11-IX ? Nie wolno wziac nic do samolotu,
          co mogloby sluzyc jako bron. Czyli nie mozna nawet wziac z soba pilniczka do
          paznokci (chyba, ze sie ma takiego z tekturki i piasku)...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka