Dodaj do ulubionych

Masz pan ulotkę na Piotrkowskiej

13.06.02, 01:28
Tak dziś patrzyłem sobie na Piotrkowskiej na stan ulicy. Byłem w czasie gdy
było pełno ludzi, a także wtedy gdy zostało ich już niewiele. Ta jak na
początku ziemi nie było widać, tak później moim oczom ukazał się syf! Większość
ulotek rozdawanych trafia niestety na ziemię.
Kto powinien płacić za sprzątanie tego?
Co robisz z ulotką którą dostałeś/aś?

pozdrowy
Obserwuj wątek
    • Gość: Mlody Re: Masz pan ulotkę na Piotrkowskiej IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.06.02, 01:30
      Zawsze odmawiam i nie biore ulotek.
      Mlody
      • hubar Re: Masz pan ulotkę na Piotrkowskiej 13.06.02, 01:44
        Ja zawsze biorę. Przypominam sobie sytuację kiedy to ja rozdawałem... Jakoś
        trzeba sobie pomagać. Jeśli chodzi o to co robię z nimi później to zazwyczj
        lądują u mnie w kieszeni, a potem do śmietnika w domu.
        Natomiast ja jestem za tym aby te firmy które zlecają rozdawanie ulotek płaciły
        jakieś opłaty za mimowolne zaśmiecanie ulic.
    • Gość: NINNA Re: Masz pan ulotkę na Piotrkowskiej IP: *.swipnet.se 13.06.02, 01:32
      Ja nigdy nie rzucam nic na ziemie. Zawsze szukam smietnika.

      A poza tym, jesli ulotka mnie nie interesuje, to po prostu mowie
      stanowczo: "Nie, dziekuje".

      A jesli mnie zainteresuje i wezme, a okaze sie, ze jednak nie bylo ciekawe, to
      albo szukam smietnika, albo chowam w torebke i wywalam w domu.

      Przeciez to takie latwe!! Nie rozumiem, dlaczego ludzie nie potrafia wykonac
      takiej prostej czynnosci.
      • Gość: Arcio Re: Masz pan ulotkę na Piotrkowskiej IP: 195.136.95.* 14.06.02, 11:25
        Gość portalu: NINNA napisał(a):

        >
        >
        > Przeciez to takie latwe!! Nie rozumiem, dlaczego ludzie nie potrafia wykonac
        > takiej prostej czynnosci.

        To proste. Ludzie (generalnie) chca żeb wszystko było proste i łatwe, tak jak w
        dzieciństwie . Zabawka się nie podoba albo cie nie zainteresowała to bach i po
        kłopocie. A dodatkowo każdy wysiłek, a zwłaszcza myślenie boli i rzadko kto jest
        w stanie znieść tak dokuczliwą niedogodność.
    • ixtlilto Re: Masz pan ulotkę na Piotrkowskiej 13.06.02, 10:57
      Raz na trzy przejścia po Pietrynie zbieram ulotki. Zbieram wszystkie a potem
      pozbywam(*) się tuż przed powrotem to domu...

      (*pozbywam się= wyrzucam do kosza)
    • tulka Re: Masz pan ulotkę na Piotrkowskiej 13.06.02, 11:02
      Z reguły dziękuję za ulotki. Z góry przewiduję, że raczej nie znajdę tam nic
      ciekawego... Ale jeśli już ulotkę wezmę, chowam ją do kieszeni lub do torby, a
      później robię wielkie porządki- wyrzucam to, co mi się przez pewien czas
      nazbierało. Oczywiście do kosza.
      • Gość: mch Re: Masz pan ulotkę na Piotrkowskiej IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 13.06.02, 11:19
        A ja biorę i noszę w kieszeni aż do prania ubrania, kiedy to opróżniam moje
        pojemniki na ulotki. Papierki te następnie, wraz ze starymi pudełkami i
        fragmentami gazet, wiązane są w paczki i lądują pod śmietnikiem, skąd zabierane
        są przez zbieracza makulatury. Efekt: segregacja odpadów + zarobek dla
        zbieracza. Dwa pożytki w jednym! :)))
    • zamek Re: Masz pan ulotkę na Piotrkowskiej 13.06.02, 11:20
      Ja biorę te ulotki, które mogą mnie zainteresować.
      Jeśli niekoniecznie - dziękuję; być może ktoś inny
      powinien dostać tę ulotkę, bo skorzysta na informacji.
    • yaa Re: Masz pan ulotkę na Piotrkowskiej 13.06.02, 11:27
      Najczęściej biorę ulotki i albo od razu wyrzucam do najbliższego kosza (tak,
      żeby nie widział rozdający, bo cały czas wydaje mi się, że mu na tym zależy i
      głupio wyrzucać na jego oczach - ech ta wrażliwość), albo wyrzucam w domu.
      Pozdrawiam
      Yaa
    • balonus Re: Masz pan ulotkę na Piotrkowskiej 13.06.02, 11:30
      Zawsze odmawiam, przeważnie ich treść mnie totalnie nie interesuje, a tak może
      oszczędzę trochę lasu.
      • kropka. Re: Masz pan ulotkę na Piotrkowskiej 13.06.02, 14:09
        Wrzucam do torby. Gdy zaczyna mnie boleć kręgosłup z niewiadomych powodów -
        robię porządek i wywalam z torby wszystkie kateluszki. Wtedy rzucają się na nie
        dzieci. Wybierają te bardziej kolorowe, sztywne i z czasem "przetwarzają" na
        własne, niejasne potrzeby. Reszta - do śmieci.
        Gdybym nie miała dzieci, pewnie nie brałabym ulotek.
        • kx Re: Masz pan ulotkę na Piotrkowskiej 13.06.02, 17:45
          No cóż- nie mam dzieci, nie biorę ulotek.
    • geograf Re: Masz pan ulotkę na Piotrkowskiej 13.06.02, 17:43
      Moim zdaniem za sprzatanie tego typu rzeczy powinni płacic właściciele sklepów, na zlecenie których zrobiono i roznoszono owe papierowe cudeńka...
      Tylko jak tego przypilnowac?? Przecież nie mozna prowadzic swoistej ewidecji kto, gdzie, kiedy i przez jak długi okres czasu rozdawał (albo inaczej: na czyje zlecenie rozdawano) takie ulotki- toż to granica absurdu.
      Więc może lepszym sposobem byłoby aby każdy właściciel sklepu i biura (usługi, usługi...) płacic na jakieś konto (??) określona sumę, za która byłby utrzymywany porzadek na tej reprezentacyjnej ulicy. Głupie?? Ale komu powinno najbardziej zależec na schludnym miejscu pracy? Kupujacycm czy sprzedajacym??

      Może to "zrzeszenie się" kupców mogłoby rozpatrzec ten aspekt zakupów przy Pietrynie??


      Co do ulotek- właściwie wszystkie biore, jaki mie daja:) Patrzę, czytam i jeżeli nie laduja w koszu (którego niekiedy brakuje!!!), badź w mojej kieszeni:))
    • p8 Inne spojrzenie 13.06.02, 17:51
      A ja biorę, bo ktoś w taki sposób zarabia na życie. Jeśli po drodze mam kosz
      to tam je umieszczam, jeśli nie to potem mam strasznie wypchane kieszenie.

      panBozia

      Mnie natomiast nurtuje inny problem - dlaczego jeśli ktoś nie trafi papiórem
      do kosza to nie schyli się i nie podniesie??? A starsi panowie charchający na
      chodnik kawałkami oskrzeli??? Ech dużo tego - za dużo...
    • callado Re: Masz pan ulotkę na Piotrkowskiej 13.06.02, 20:32
      Rzadko kiedy czytam te ulotki, ale zawsze je biore. Przeciez Ci ludzie staraja
      sie zarobic na zycie. Po co mialabym im to utrudniac?
      Nie smiece, uzbierane wyrzucam razem z makulatura.
      Pozdrawiam, szczegolnie rozdajacych je.
      callado
      • balonus Re: Masz pan ulotkę na Piotrkowskiej 13.06.02, 23:56
        Wreszcie coś mądrego - popieram. Jak ktoś zbiera ulotki niech je oddaje na
        makulaturę.
        • hubar Re: Masz pan ulotkę na Piotrkowskiej 14.06.02, 00:44
          "Wreszcie"????!!! To Ty koleś czytaj lepiej i dokładnie! Oki? Ja już na samym
          wstępie mówiłem że biorę zawsze, a ktoś potem już pisał o oddawaniu na
          makulaturę.

          • Gość: callado Re: Masz pan ulotkę na Piotrkowskiej IP: *.lodz.dialog.net.pl 14.06.02, 00:47
            hubar napisał(a):

            > "Wreszcie"????!!! To Ty koleś czytaj lepiej i dokładnie! Oki?
            Hubar, dlaczego sie tak uniosles?
            Pozdrawiam. callado

            • hubar Re: Masz pan ulotkę na Piotrkowskiej 14.06.02, 00:51
              Nie no sorry. Tylko od pewnego czasuwidzę że ludzie czytają tylko coś co jest
              ostatnie, a wypowiadają się tak jakby czytali całośc. Czesem to głupio wygląda
              jak ktoś pisze coś nibyodkrywczego, a w rezultacie mozna to samo przeczytać na
              samym początku wątku.

              pozdrowy
              • Gość: callado Re: Masz pan ulotkę na Piotrkowskiej IP: *.lodz.dialog.net.pl 14.06.02, 00:55
                Wiem, ze to nie bylo odkrywcze, mam wrecz nadzieje, ze nie jest.
                Pozdrawiam.
          • balonus Re: Masz pan ulotkę na Piotrkowskiej 14.06.02, 11:00
            Przeczytałem wszystko, 'wreszcie' odnosiło się do makulatury, sorki za
            przeoczenie tej jednej wcześniejszej wypowiedzi o tym.
            • Gość: Łodzian Re: Masz pan ulotkę na Piotrkowskiej IP: *.lodz-teofilow.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 11:08
              Niestety tylko część ludzi wyrzuca do kosza (i troszkę uogólniając) robi to ta
              mądrzejsza część. W Polsce ludzie nie zdają sobie sprawy, że za to co naśmiecą,
              zniszczą, pomalują, porysują i tak później zapłacą. Nie przez przypadek mamy
              najwyższe podatki w Polsce i nie ma co ukrywać jesteś narodem brudasów, wandali
              itd.

              Oby to się jak najszybciej zmieniło.

              pzdr

              Łodzian
              • tulka Re: Masz pan ulotkę na Piotrkowskiej 14.06.02, 14:42
                No cóż, zawsze mnie zdumiewało, jak dalece ludziom nie przeszkadza syf (inaczej
                tego nie można nazwać, przepraszam) wokół nich. Ulice to tylko jeden aspekt
                sprawy. Mnie zawsze przeraża to, co się dzieje na przykład w parkach. Przykre
                to... I co gorsza, jestem pesymistką jeżeli chodzi o perspektywy zmiany tego
                stanu na lepsze. Ci ludzie, którzy po przeczytaniu ciskają ulotkę na chodnik,
                mają dzieci, które uczą się obserwując rodziców :-(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka