Gość: Małysz
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.03.05, 17:25
Szkoda,że rektor UM pozbawił dr A. uprawnień do nauczania...Akurat on,jako
jeden z niewielu asystentów UM w Łodzi,zajął się nami na zajęciach.To były
zajęcia z USG tarczycy,każdy z nas po kolei miał możliwość wykonania takiego
badania na kolegach z grupy.Zwykle na zajęciach podpieramy ściany,bo nikomu z
asystentów nie chce się ruszyć czterech liter z pokoju lekarskiego
(pomimo,rzecz jasna,pobierania pensji za działalność dydaktyczną...).A juz
zajęcia praktyczne to kompletna rzadkość,z reguły serwuje się nam połgodzinne
prelekcje z materiału zawartego w podręczniku.Do aparatury USG,która przeciez
jest już standardem, możemy dotknąć się dopiero przy okazji robienia
specjalizacji.BEZNADZIEJA.Głupio zrobił,że wziął,ale tajmnicą poliszynela
jest,że to nie jego nazwisko jest synonimem łapówkarstwa w szpitalu
Kopernika...Ciekawe zresztą,kto będzie leczył Polaków za kilka lat,bo w
każdej kolejnej klinice słyszymy,że trzeba wiać za granicę,bo z tego,co
lekarz zarabia tutaj, nie idzie się utrzymać (pomijam grono
profesorskie,które z oczywistych powodów na brak dochodów nie narzeka).