Dodaj do ulubionych

GODOT BARTOSZKA

20.03.05, 14:13
Można tylko mieć nadzieję, że ten tak lekko, dowcipnie i na czasie
potraktowany tekst wejdzie rzeczywiście do repertuaru łódzkiego "Teatru
Nowego". Wojciech Bartoszek okazał się nie tylko znakomitym, jak zawsze
zresztą, aktorem, ale również i bardzo wnikliwym i spostrzegawczym reżyserem,
który w tym słynnym tekście Becketta zauważył nurt żywego, mocno związanego z
przesłaniem tej sztuki, humoru. Bartoszek traktuje czas dramaturgiczny, w
sposób na wpół konwencjonalny, trzymając się tradycyjnej interpretacji
Becketta. To świeże - w kontekście innych inscenizacji, odwołujących się do
reakcji niezadowolenia na widowni i odbiegających od sedna sztuki - i mocno
dla sztuki tej adekwatne, spojrzenie reżyserskie daje, paradoksalnie, więcej
szansy widzowi do myślenia i do zabawy. Bartoszek, jako reżyser bardzo
inteligentny, zaufał inteligencji widza. A ludzie lubią jak ich traktować z
szacunkiem, nawet kiedy się dobrze bawią. Warto tu też dodać, że inscenizacja
ta nie odjęła Beckettowi wartości kojarzonych z egzystencjalną zadumą i troską
o ludzką kondycję.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka