Gość: łażej
IP: *.retsat1.com.pl
17.06.02, 19:23
Tak czytałem sobie wątek o ulubionych napojach alkoholowyh i nagła myśl mnie
naszła. Czasami nachodzi człowieka myśl o tym by się upić. Wprawić się w
przyjemny nastrój nieodpowiedzialnej radości. I czym najlepiej ten plan
zrealizować?? Według mnie w takich momentach nie ma jak czysta. Posiada ona
jedną, bardzo ważną zaletę. Nawet po totalnym zalaniu się następnego dnia
towarzyszy mi jedynie suchość w gardle i czasami ból głowy. A i wprowadzić się
w stan nieważkości za pomocą czystej jest łatwiej niż za pomocą innych trunków.
Piwo, chociaż wielce smakowite, the day after, staje się niezwykle narowiste.
Wyczynia dziwne harce. Po jednokrotnym upiciu się piwem i przeżyciu (ciężkim)
dnia następnego powiedziałem sobie - nigdy więcej, i tego się trzymam.
Natomiast wino dobre jest do lekkiego podchmielenia się. Chociaż do tego nadaje
się również piwo. Ale niestety trzeba uważać żeby nie przesadzić. A przy
czystej ewentualne przesadzenie nie będzie tak surowo karcone.
pozdrawiam