Dodaj do ulubionych

Pseudowybory pod szyldem VERITAS ET LIBERTAS

IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 13.04.05, 14:34
Pseudowybory pod szyldem VERITAS ET LIBERTAS,
czyli kilka refleksji o Samorządzie Studenckim na Uniwersytecie Łódzkim.

by Detektyw Monk

Tak dalej być nie może. W trakcie studiowania miałam (i ciągle mam) problem z
egzekwowaniem przysługujących mi praw wynikających ze statusu studenta
Uniwersytetu Łódzkiego. Udałam się do instytucji, która z założenia powinna
mnie wspierać. Ku mojemu zdziwieniu Samorząd Studencki (bo o nim mowa)
zmaterializowany w postaci jej przewodniczącego (świadomie z małej litery)
peroruje mi te same puste argumenty, które niedawno usłyszałam od Jego
Magnificencji Pana Prorektora ds. studenckich i filii. Przypadek ?
Z poczuciem ogromego zawodu zaczęłam interesować się faktyczną działalnością
Samorządu Studenckiego na mojej uczelni. Przy odrobinie wysiłku, po
uruchomieniu licznych kontaktów wśród braci studenckiej zaczęłam dostrzegać
fantastycznie zakamuflowane mechanizmy i zależności o których przeciętny-
statystyczny student Uniwersytetu Łódzkiego nie ma nie tylko „zielonego”, ale
wręcz żadnego pojęcia.

Użyteczny słowniczek dla niewtajemniczonych:
URSS – Uczelniana Rada Samorządu Studentów
WRSS – Wydziałowa Rada Samorządu Studentów
RW – Rada Wydziału
KE – Kolegium elektorów (będzie decydowało w tym roku o wyborze nowego (bądź
starego) Rektora)

A więc do rzeczy. Oto co zdołałam ustalić:
1. przewodniczący ma doskonały układ z Kolegium Rektorskim
Uniwersytetu. „Przyklepuje” każdą propozycję dotyczącą studentów, niezależnie
od opinii poszczególnych komisji studenckich w ramach URSS. Ma władzę
absolutną jeśli chodzi o „reprezentowanie” interesów studentów. Tylko
nieliczni wiedzą, że w ostatnich dniach jednoosobowo, wedle własnego uznania,
zatwierdził zaproponowane przez Władze Uniwersytetu zmiany ograniczające
kompetencje Uczelnianej Komisja Socjalnej, pomimo wyraźnego sprzeciwu jej
członków. Podobnie było z każdym Regulaminem pomocy materialnej dla
studentów.
2. Nikomu, chyba poza mną, nie przeszkadza „chory” Regulamin Samorządu
Studentów na Uniwersytecie, który pozwala przepchnąć wybory do WRSS i innych
organów praktycznie w ciągu 24 godzin, od momentu zgłoszenia list kandydatów
do zakończenia głosowania. Najczęściej jest tak, że rządzące WRSS-y informują
o wyborach w dzień lub przeddzień głosowania. Patologia
3. Regulamin pozwala w łatwy sposób zostać weteranem URSS. Prawda Pani
Agnieszko, ile to już będzie lat?
4. Myślicie drodzy internauci, że na stronie Uniwersytetu lub Samorządu można
znaleźć tre uroczy Regulamin? Nie ma szans. Takie kwiatki są głęboko
zakopane, aby przypadkiem statystyczny student nie trafił na niego. Ja
wykopałam go spod ziemi.
5. Ciekawe jest to, że w tym roku wybiera się elektorów, którzy zadecydują o
wyborze przyszłego Rektora Uczelni. W dużej mierze zadecydują o tym studenci-
elektorzy wybierani w sposób opisany powyżej.
6. Czy na działalności w URSS można zarobić? Bez wątpienia. Spytajcie
przedstawicieli własnych wydziałów i ex-URSS-owców.


A teraz: Jak to się robi?

Opiszę kilka „fascynujących” wydarzeń, które miały miejsce na Uniwersytecie
Łódzkim w tygodniu żałoby narodowej (z wiadomego powodu). Chodzi o PRECEDER
wyborów do Samorządu Studentów, który rozpoczął się 4 kwietnia i trwa
nieprzerwanie (niestety) do dzisiaj na poszczególnych Wydziałach. Uczelniana
Komisja Wyborcza URSS (odpowiedzialna za ich organizację) w postaci jej
przewodniczącego, pomimo próśb o zmianę terminów stanowczo domagała się ich
przeprowadzenia w wyznaczonym wcześniej terminie. A proszę spojrzeć tylko na
wpis na oficjalnej stronie URSS: www.samorzad.uni.lodz.pl/glowna.php?
id=0&cos=0&display=true
Nie byłoby dla mnie większym problemem samo przeprowadzenie wyborów w tych
dniach w spokojnej atmosferze, ale to, jak one ostatecznie wyglądały nie
mieści się w mojej studenckiej główce. Pytam się tych panów: Dlaczego!?

A było to tak ...
6 kwietnia 2005, Wydział Zarządzania UŁ. Wybory do WRSS, KE, Delegatów na RW,
senatora UŁ.
Trwa ostra (jednodniowa) kampania wyborcza, panowie w garniakach, gdzieś
błyska w klapie logo UŁ, najprawdopodobniej ma budować autorytet. Trwa
łowienie głosów przypadkowych studentów z łapanki. Jest o co walczyć. Nie
brakuje motywacji i pomysłów na zjednanie głosów. „Dostaniesz bilet do klubu
i darmowe piwo jeśli zagłosujesz na tą, tą ,tą ... i tą osobę” – mówi
odpicowany kandydat wskazując na kartę go głosowania. O czym mówi? Ano o
tym: www.samorzad.com Co tam pożegnanie Największego z Polaków,
przecież bilety i impra są już zorganizowane. Patrzy na to wszystko
przewodniczący Uczelnianej Komisji Wyborczej URSS i się uśmiecha. Raźno
kibicuje swoim kolegom, którzy pomagali mu dostać się do WRSS 2 lata
wcześniej na innym Wydziale. „Niektórzy wiedzą ile kosztowało wynajęcie
autokaru do przewozu głosujących” - wspominają znajomi znajomych - „...trochę
tak jak niedawno na Ukrainie”. W tym roku ktoś zorganizował bilety na Super
Imprezę Studencką (SIS). Ale nie jest łatwo. Kandyduje konkurencyjna grupa.
Piwni kandydaci (tak ich będę nazywała), zaskoczeni takim obrotem sprawy, bo
najprawdopodobniej na innych wydziałach idzie im o wiele łatwiej, dzielnie
walczą do końca głosowania.
Efekt głosowania: Piwni kandydaci nie uzyskują wymaganej większości (widać
nie wszyscy lubią piwo i imprezy). Wybory będą powtórzone 20 kwietnia.

7 kwietnia 2005, Wydział Ekonomiczno-Socjologiczny UŁ. Wybory do WRSS, KE,
Delegatów na RW, senatorów UŁ.
Widok taki sam jak powyżej. Ale co to, zwidy jakieś. Głosy łowią te same
twarze co na Wydziale Zarządzania dzień wcześniej. Nawet te same bilety, bo
przecież impreza ta sama. Mała różnica, z nikim nie walczą, nie mają
kontrkandydatów.
Efekt: Studenci Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego z radością wybrali
nowych/starych reprezentantów. Gratulacje

Gratulacje: Panu Rektorowi gratuluję WŁASNEGO Samorządu Studenckiego

Apel: Kochani studenci, zróbmy coś z tym! Jak? Liczę na waszą pomysłowość i
aktywność.

Ze studenckim pozdrowieniem

Detektyw Monk
detektyw_monk@wp.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: adamu Re: Pseudowybory pod szyldem VERITAS ET LIBERTAS IP: *.wzlab / *.uni.lodz.pl 14.04.05, 13:27
      O takich numerach to wiadomo już od dawna. Dlatego normalni studenci nie są tym
      zainteresowani. O ile wiem to takie kaszany odwalają od wielu już lat i ciągle
      jest tak samo. widocznie wszystkim jest z tym dobrze.
      • Gość: buhEheheh Re: Pseudowybory pod szyldem VERITAS ET LIBERTAS IP: *.rev.vline.pl 14.04.05, 15:21
        troche detektyw dał dupy :D heheh ...a dlaczego ? zaraz wyjasniam: wiec grupa
        ktora dawala zaproszenia do klubu i grupa piwna i ta co startowala jeszcze na
        eksocu to ta sama grupa! a konkrurecja dla nich byla grupa osob udzielajacych
        sie na wydziale czyli "aktywni" osoby ktore sa z tego wydzialu i juz w sumie
        działaja w strukturach i robia duzo dobrego!i to wlasnie te osoby wygraly wybory
        lecz nie uzyskaly wiekszosci glosow.. wiec to co napisal "detektyw" to bzdury !!
        tak to jest jak sie nie sprawdzi informacji !! ;/// beznadzieja
        • Gość: miumiu Re: Pseudowybory pod szyldem VERITAS ET LIBERTAS IP: 217.153.156.* 14.04.05, 18:52
          Ja przepraszam, ale to co piszesz chyba jest bez sensu... Bo nazywasz
          "detektywa" ".....", a chyba sie z nim zgadzasz... Popraw mnie, jesli sie myle...
      • Gość: miumiu Re: Pseudowybory pod szyldem VERITAS ET LIBERTAS IP: 217.153.156.* 14.04.05, 18:56
        no to pytanie: dlaczego studenci nie sa tym zainteresowani i pozwalaja soba
        rzadzic takim kandydatom? Dlaczego pozwalaja kupowac swoje glosy za piwo (za 3
        zl???)? Dlaczego nie chca czegos z tym zrobic????????
        Ja nie chce byc bierna i bede popierac tych kandydatow, ktorym faktycznie zalezy
        na tym, by studiowalo nam sie lepiej. Trzymam kciuki za WRSS na WZ!
    • Gość: miumiu Re: Pseudowybory pod szyldem VERITAS ET LIBERTAS IP: 217.153.156.* 14.04.05, 18:59
      Wstyd! A my potem, ogladajac i czytajac wiadomosci, dziwimy sie: kto nami rzadzi
      w kraju? Przytaczajac przyslowie: czym skorupka za mlodu...
      Wiec nie badzmy bierni! Sa jezcze studenci, ktorym nie zalezy tylko na wladzy,
      ale na zrobieniu czegos dobrego. I trzeba ich wspierac. Trzymam kciuki za grupe
      WRSS na WZ.
    • Gość: Wanda Re: Pseudowybory pod szyldem VERITAS ET LIBERTAS IP: *.devs.futuro.pl 14.04.05, 19:17
      W poprzednich wyborach schemat byl dokladnie taki sam. O tym, ze sa wybory
      poinformowani byli tylko "wybrani" i tym sposobem frekwencja na moim wydziale
      (na ktorym jest kilka tysiecy studentow studiow dziennych plus dwa razy tyle
      wieczorowych i zaocznych) wynosila 200-300 osob... Tu rowniez glosy byly
      kupowane wejsciowka na imprezke z darmowym piwem...
    • Gość: Ziomaloo Re: Pseudowybory pod szyldem VERITAS ET LIBERTAS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 19:56
      Uważam ,że masz w części racje,ale nie do końca .Gdyż jestem na WZ i chce z tym
      walczyć .Należę do tych którzy próbują to zmienić i nie zamierzam ‘kupować
      studentów!!’ bo wierze w to ,że są i tacy co wierzą w uczciwość.
    • Gość: pawxxx Re: Pseudowybory pod szyldem VERITAS ET LIBERTAS IP: *.eu.org / *.monitorek.eu.org 14.04.05, 20:30
      Heheh. Otóz moi mili studenci nie przygladaja się temu biernie na WZ i dlatego
      zawsze na wydziele zarzadzania mają z nami "problemy". Wiem jedno
      grupa "piwoszy" jaka by nie była sprytna to musi wiedzieć, że są sprytniejsi od
      nich. Nie pozwolimy żeby praca, którą wkładaliśmy tyle lat była zniwelowana
      przez ludzi którzy juz za młodu wzoruja się na Rywinach, Kulczykach i
      Dochnalach i Bóg jeden wie na kim jeszcze. A wiem co mówię bo sam byłem
      świadkiem podczas poprzedniego skandalu z wyborami na WZ jak na URSS próbowano
      w biały dzień zatuszować parę spraw i podwarzyć wybory bo "nie ci co trzeba"
      dostali sie do władz. Z tym trzeba walczyć i póki co NAM SIĘ UDAJE!!! więc
      studenci WZ walczcie z czarną zarazą!!! Powodzenia
    • xk VERITAS ET LIBERTAS na UŁ - wolny żart......... 14.04.05, 20:34
    • Gość: ROOTS Re: Pseudowybory pod szyldem VERITAS ET LIBERTAS IP: *.toya.net.pl 14.04.05, 23:56
      Ilu jest WALCZĄCYCH studentow na WZ? 200? 100? Mniej? Jaki to procent ogółu
      studiujących na tym wydziale?? Czy to nie daje wam do myślenia?? Przepływ
      informacji jest fatalny. Mało kto wie..o tych WALCZĄCYCH. Wszystko dzieje się
      gdzieś z dala od..tzw. szarych studentów. Dlaczego??
      Jednak najbardziej zatrważające jest to, że tym -szarym- już nie zależy. Dają
      sobą kierować, nie interesują się uczelnią. Nie indentyfikują się z nią.
      Dlaczego? Dlaczego młodzi ludzie zgadzają się na bytowanie w takiej mgle -
      nieświadomi swych praw i przywilejów? Obudźmy się,
      przecież tworzymy pewną społeczność. Egzekwujmy to co nam się należy. Uczmy się
      żyć.. Boję się, że my młodzi staliśmy się bezrefleksyjnymi konformistami i
      zobojęniałymi, apatycznymi leniami!! Tak wygodniej?? WSTYD! Zamiast narzekać
      pod nosem (choć tak najłatwiej) zmobilizujmy się. Stańmy się w końcu -
      dojrzali do życia w demokracji- i krzyczmy co jest ŹLE. Jesteśmy młodzi, mamy
      siłę i czas na zmiany! Nie możemy godzić sie na...byle co!!!
      • Gość: Aktywny WZ o przepływie informacji IP: *.toya.net.pl 15.04.05, 00:10
        Kolego wejdź na Wydział Zarządzania i popatrz. Wszędzie wiszą plakaty o
        wyborach. Na naszej stronie wydziałowej www.wz.uni.lodz.pl jest NEWS o 2 turze
        wyborów i tak samo było przed pierwszą. Więc nie zarzucaj że nikt o niczym nie
        wie.

        To raczej wina szarych studentów którzy niczym sie nie interesują. Tylko studia-
        dom-impra. Jeśli ktoś ma ochotę robić coś poza nauką to wie że zawsze może
        przyłączyć się do na AKTYWNYCH
      • Gość: miumiu aktywnosc IP: *.wzlab / *.uni.lodz.pl 19.04.05, 10:48
        Jak ktos chce robic cos na wydziale, to naprawde nie potrzebuje zaproszenia. ja
        sie znalazlam i naprawde nikt mnie nie zachecal ani nie zmuszal. Przeciez
        nikomu na sile informacji sie nie przekaze?
        Dla chcacego nic trudnego...
    • Gość: 5 rok WZ Re: Pseudowybory pod szyldem VERITAS ET LIBERTAS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 00:55
      Uważam, że przepływ informacji na WZ znacznie się poprawił ostatnimi czasy (od
      poprzednich wyborów) i teraz już każdy bez problemu znajdzie wszelkie
      informacje. Napiszę więcej: student Wydziału Zarządzania informacji wcale nie
      musi szukać, a już na pewno nie musi szukać informacji o wyborach czy
      kandydatach. "Aktywni WZ" za bardzo identyfikują się ze swoim Wydziałem, by
      dopuścić do władzy ludzi "z zewnątrz", którzy kupują głosy za kufel bro. Każdy
      wchodząć na WZ bez problemu znajdzie info o wyborach i o kandydatach
      rekomendowanych przez najbardziej z Wydziałem związanych; przez tych, którym na
      tym Wydziale zależy (odchodzące władze WRSS WZ, Aktywni WZ, Koła NAukowe itp.).
      Pozdrawiam wszystkich kandydujących studentów WZ (rekomendowanych przez
      "starszyznę" ;-)). Póki jeszcze jestem na Wydziale macie moje wsparcie. Wiedza
      Rozwój Siłą Wydziału!! Tak to było?? ;-) Trzymam kciuki i będę na pewno
      głosować. :-)
    • Gość: 5 rok WZ Re: Pseudowybory pod szyldem VERITAS ET LIBERTAS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 01:01
      My nie kupujemy głosów!! Jesteśmy dobrzy, mamy dobrych kandydatów i uczciwą
      kampanię!! Poradzimy sobie bez piwa, imprez itp. A jak już wygramy to zrobimy
      sobie swoją własną zwycięzką imprezę!! ....Hehehe. A może BAJKA.... ;-)
    • Gość: Kasia ja startuję w tych wyborach...... IP: *.lodz-radogoszcz.sdi.tpnet.pl 15.04.05, 09:17
      Otórz jestem w grupie opozycji do piwnych kandydatów właśnie na WZ. I w
      pierwszej turze udało nam (liście studentów współpracującej ze starym
      samorządem i pod ich okiem przygotowującej się do przejęcia ich projektów)
      wygrać. Faktycznie pierwsza tura wyborów to była farsa....ale udało się !!!
      Pozdrawaiam "starych" i nowy WRSS( bo na pewno wygramy ).

      GUP, WOW rządzi :) !!!!!!
      • Gość: nowy A ja już po ;) IP: *.lodz.dialog.net.pl 15.04.05, 10:14
        Jestem na 1 roku - i udało się:) (WRSS)

        Co mnie najbardziej zdziwiło? Oczywiście wpisanie sie na listę kandydatów dzień
        przed... :-/ Żadnych łapanek nie zauważyłem ;) - WNG
        • Gość: _frycek Re: A ja już po ;) IP: *.wzlab / *.uni.lodz.pl 15.04.05, 10:16
          a ile osób kandydowało? i ile głosowało na twoim wydziale?
    • Gość: Detektyw_Monk Odezwały się Nożyce IP: 157.25.164.* 16.04.05, 11:03
      Sprawdza sie przysłowie że wystarczy uderzyć w stół a...itd.

      A więc odezwały się Nożyce (przewodniczący komisji wyborczej Samorządu
      Studentów na UŁ)
      Ponieważ chcę dać mu szansę publicznego ustosunkowania sie do moich doniesień
      poczekam z ewentualną publikacją jego obronnego listu do mnie do poniedziałku.

      Powiem tylko tyle że ten człowiek nie odróżnia czynnego prawa wyborczego od
      biernego. (szkoda)

      Uważa również że powinnam porzeprosić parę osób.
      Wszyscy urażeni niech napiszą. Kogo i konkretnie za co? Postaram się to spełnić.

      Przewodniczącego komisji nie zamierzam za nic przepraszać. link do
      www.samorzad.com mówi wszystko
    • Gość: Michał Sobczak Re: Pseudowybory pod szyldem VERITAS ET LIBERTAS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.05, 15:47
      Na poczatek lekkie sprosowanie to nie ja bylem przewodniczacym komisji wyborczej
      URSS UŁ, a kol. Wojciech Rybicki z Wydziału Prawa i Administracji. Z mojej
      strony powstał nowy tryb wyborow ktory postawil na wyjscie z wyborami do
      studentow, czyli na korytarze. Frekwencja ze wszystkich wydzialow mowi sama za
      siebie. srednia 150 osob, a na WZ 430 - rekord w historii wydzialu.
      Gdy ja probowalem ruszyc moj skostnialy WRSS to wybory nam ogloszono np w piatek
      w godz 19.30-20.00 w sali na jakims zadupiu wydzialu (te udalo sie skutecznie
      oprotestowac). Swoj drugi i trzeci rok studiow walczylem o jawnosc i dostepnosc
      wyborow na Ek-Soc, zostalem wybrany i wprowadzam te zasade na wszystkich
      wydzialach. Mysle ze mam racje w tym co robie.
      Dalej samorzad nie jest zamknietym kregiem, przynajmniej na Ek-Socu. Tu kazdy
      kto chce sie zglosic do pracy przy jakis projektach lub realizowac wlasne jest
      zawsze wlaczny, bo w mysl ustawy "Wszyscy studenci stanowia samorzad studentow"


      Jesli chodzi o odroznianie biernego i czynnego prawa wyborczego to robie to
      doskonale. W tym co przeczytacie ponizej, jesli pani z dziekanatu mimo wieku 50
      lat bedaca studentka np zaoczna zechce startowac w wyborach ma do tego prawo i
      jest to tzw bierne prawo wyborcze - dytektywie jesli mi nie ufasz w tej kwestii
      to pogadaj z prof prawa.

      caly czas uwazam ze piszac takiego paszkwila, ktory nie ma uzasadnienia w
      rzeczywistosci niszczysz reputacje ludzi, ktorzy naprawde ciezko pracuja w
      strukturach samorzadowych, bo jesli masz na to dowody to jako student mozesz
      zglosic taka sprawe do komisji dyscyplinarnej. Inaczej lepiej takich bzdur nie
      pisac.

      Poza tym jesli pani detektyw jest tak zdegustowana praca samorzadu, mam pytanie
      dlaczago jako studentka dwoch kierunkow nie zglosila sie do wyborow na jednym
      czy drugim wydziale... Latwo krytykowac kiedy samemu się nic nie robi. Ja nie
      mowie ze w swojej dzialalnosci nie popelnilem bledow, ale przytrafily mi sie
      dlatego ze dzialalem a nie stalem z boku.


      a teraz czas na list ktory napisalem do pani detektyw:

      Witam,
      Jak widzisz pisze do ciebie całkowicie otwarcie z jawne skrzynki, gdyz
      uwazam ze podczas mojej poltorarocznej kadencji w Samorzadzie Studentow nie
      mam sobie nic do zarzucenia, a przy tym wywiązuje sie ze swoich obowiazkow
      przynajmniej dobrze. Jednak twoj artykul/list (Pseudowybory pod szyldem...)
      uderza bardzo mocno we mnie i sprawy, które moim zdaniem udało mi sie w tym
      Samorzadzie uporzadkowac.
      Wiec moze sie przedstawie nazywam sie Michal Sobczak. Jestem delegatem do
      URSS z ramienia WRSS Ek-Soc. W samorzadzie dzialam od listopada 2003
      (wlasnie tak dlugo sie przeciagnely wybory przez moj stary wrss, skladalem
      protesty wyborcze 4 razy - zawsze przez rozpoczeciem wyborow). Przez
      pierwszy rok dzialalnosci porzadkowalem rozne kwestie regulaminowe (np
      napisalem nowy - teraz juz zmieniony przez rektora- regulamin pomocy materialnej
      dla studentow ktory byl zgodny ze zmianami ustawowymi).
      W listopadzie odbyl sie zjazd Parlamentu Studentow RP, gdzie bylem
      reprezentantem wszystkich uczelni lodzkich i zostalem czlonkiem Rady
      Wykonawczej PSRP (pierwszy lodzinin w historii).
      A wiec kilka sprostowan:
      ad.1 Jesli sie popytasz ludzi zwiazanych z samorzadem dowiesz sie ze
      stosunki na linii URSS - rektor byly ostatnio raczej napiete, gdyz na
      senacie marcowym zostal zgloszony wniosek o odwolanie dyrektor
      administracyjnej UL, ktora juz od dawna prowadzi wojne ze wscibskim
      samorzadem.
      ad. 2 W tym roku zostal przyjety moj autorski tryb wyborczy (jeszcze nie
      jest doskonaly ale po wyborach gdy bede mial doswiadczenia z przebiegu
      wniose poprawki). Ogloszenia wyborcze w tym roku sam powiesilem na
      wszystkich wydzilach jeszcze przez wielkanoca i umiescilem na stronie
      samorzadu, wiec w tym roku wiekszosc patologii niedoinformowania zostala
      wycieta. A frekwencja na wyborach na poszczegolnych wydzialach chyba mowi
      sama za siebie, zawyczaj oscylowala okolo 30 a w tym roku 150 i wiecej
      (zarzadzanie 430)
      ad. 3 demokracja :), kazdy student ma bierne prawo wyborcze, nawet pani z
      dziekanatu ktora ma 50 lat i studiuje zaocznie. Trybunal konstytucyjny juz
      sie kiedys w tej kwestii wypowiedzial.
      ad. 4 cenna uwaga tu obiecuje poprawe
      ad. 5 chyba tryb wyborow jest juz ok ??
      ad. 6 no coz od poczatku mojej dzilalnosci dostalem dwie nagrody rektorskie
      po 350 pln kazda. moj miesieczny rachunek za komorke to 500 pln, a
      samochodem w sprawach sluzbowych przejezdzilem ok 20000 km za to nikt nam
      nie zwraca, niestety. Dzieki PSRP ostatnio fakt dostaje diety z Rady
      Glownej Szkolnictwa Wyzszego, jako ze reprezentuje tam studentow. jest to
      ok 300 pln miesiecznie (zalezy od liczby posiedzen)to tyle ile mozna
      "wyciagnac" z samorzadnosci. Fakt kontakty bezcenne, ale przyznaje ze
      samorzadnosc to teraz drogi sport.
      Co do wyborow w tygodniu zaloby to byl to efekt tego ze musimy zakonczyc
      procedury wyborcze na wszystkich wydzilach do 20 kwietnia, wiec czasu
      mielismy bardzo malo, wiec po konsultacji z rektorem odwolalismy tylko
      wybory piatkowe, ale sam nie bylem tym wszystkim zachwycony.
      Co do ostrych kampani wyborczych, coz stuednci moga sie zbierac w
      ugrupowania, ja juz patrze na to z dystansem - kazda taka akcja jest dobra
      dla promowania samorzadnosci studenciej i postaw obywatelskich wsrod
      studentow. Ocene tego mozna zostawic juz tylko studentom.
      Co do wydzilu ekonomiczno-socjologicznego: fakt startowalem do senatu, mam
      porachunki regulaminowe z biurem prawnym rektoratu i musze miec narzedzie
      do zakonczenia prac nad trybem wyborow, zeby byl staly (tegoroczny to
      furtka w statucie UL, ze samorzad moze przed wyborami przedstawic wlasny
      tryb ktory przyjmuje Uczelniana Komisja Wyborcza UL - bez prawnikow). Fakt
      ze nie bylo konkurencji wynika mysle z tego ze mamy tam 12 miejsc w WRSS,
      16 w RW, 8 w KE i kazda osoba ktora sie zglaszala do wyborow po prostu
      startowala wspolnie z reszta ludzi z WRSS (po co niedopuszczac do samorzadu
      ludzi mlodych, aktywnych z pomyslami na dzialalnosc) wiec miejsc dla
      wszystkich chetnych starczylo. W sumie to ze starego samorzadu startowaly
      ponownie tylko 3 czy 4 osoby. Poza tym wlaczenie do dzilania w samorzadzie
      organizacji jak Aiesec, Aegee + kola naukowe z wydzialu powoduje ze
      samorzad reprezentuje w sumie wszystkie srodowiska na EK-Soc i tak moim
      zdanie powinno byc.
      To chyba wszystko. Licze ze wyciagniesz wnioski i napiszesz sprosowanie do
      tego artykulu, mysle ze warto przeprosic kilka osob.
      Jesli bedziesz miala do mnie jakkies pytania lub chcialbys sie spotkac
      prosze o kontakt.

      Michal Sobczak

      • Gość: Łukasz Re: Pseudowybory pod szyldem VERITAS ET LIBERTAS IP: *.toya.net.pl 16.04.05, 19:05
        To Michalku sie oburzyles!!! I musze przyznac, ze wiekszosc z tego co napisales
        (jak nie wszystko :P ) jest prawda...
        Pan Michal jest czlowiekiem uczciwym i mimo naszych ostatnich nieporozumien,
        mam do Niego ogromny szacunek. Sam w tym roku zrezygnowalem z WRSS Ek-Soc z
        roznych wzgledow, teraz pojawili sie "Nowi" i czekam co Oni pokaza...
        Nie widzialem (przynajmniej u mnie na wydziale), zeby ktos komus stwarzal
        problemy z tym zeby startowac w wyborach... sam mialem startowac na Senatora,
        jednak zdecydowalem sie "odpuscic", wierzac ze Michal jest duzo lepszym
        kandydatem na to stanowisko...
        Detektywie - komentujac cos... obiektywnosc to podstawa!!!! Jezeli chodzi o
        mnie - jestem bardzo obiektywny!! (z roznych wzgledow ;) )
        • Gość: PseudoObiektywna Ja też nie jestem OBIEKTYWNA IP: *.wzlab / *.uni.lodz.pl 18.04.05, 13:30
          Obiektywny? a gdzie był twój obiektywizm w poprzednich wyborach w których
          uczestniczyłeś, gdy kandydatów zachęcano podobnymi imprezmi powyborczymi?
          czy nie należysz przypadkim do grupu osób która biernie przygląda się
          poczynaniom osobników pokroju Michała i sumiennie z nich korzysta?
          • Gość: Łukasz Re: Ja też nie jestem OBIEKTYWNA IP: *.toya.net.pl 25.04.05, 19:48
            ...zeby na mnie glosowac, nigdy nikogo nie zachecalem zadnymi imprezami...
            Zglosilem sie w wyborach uzupelniajacych... Rowniez wtedy zglosila sie jedna
            dziewczyna... jakos nikogo wiecej nie widzialem... i tak zostalem czlonkiem
            WRSSu... nie przypominam sobie zebym z tej okazji jakies bileciki czy jakies
            inne rzeczy rozdawal...
            Takze obiektywizm byl... i nie naleze do osob ktore "biernie przygladaja sie
            poczynaniom osobnikow pokroju Michala"... nie mam mu prawie nic do
            zarzucenia... chociaz czesto nie zgadzalismy sie ze soba w wielu sprawach...
            chociaz tak korzystam... wiele nauczylem sie od Michala... m.in. jak PROMOWAC
            NASZA KOCHANA UCZELNIE, jak ciezko trzeba walczyc o studentow, ile czasu
            poswiecic (m.in. na zaopiniowanie 2000 wnioskow o obnizenie oplaty za studia,
            tutaj robilismy co moglismy i czasami probowalismy jakos dopomoc... ale co
            zrobil Dziekan - tego juz nie wiem), potrafilismy poswiecic cale dwa dni od 8
            do 20 zeby zbierac na maluchow z Domu Dziecka, walczac o kazda zlotoweczke,
            kazdy grosik... a co Wy w tym czasie robiliscie ????
            Jedyne korzysc to wylacznie nowe doswiadczenia... prosze sprobowac... bo w
            wielu innych aspektach STRACILEM...
      • Gość: Piotrek Re: Pseudowybory pod szyldem VERITAS ET LIBERTAS IP: *.netburg.pl 17.04.05, 15:47
        Witam,

        jako student Wydzialu Ekonomiczno-Socjologicznego UŁ mialem (dosc watpliwa)
        przyjemnosc spotkac kilkatrnonie Pana Michala. Niestety to co tutaj
        przeczytalem, moim subiektywnym zdaniem, ani troszke nie poprawia Pana
        wizerunku, a przez to wypacza rowniez obraz organizacji, w ktorych Pan sie
        udziela. Przyznam szczerze ze "list" jak i cale sprostowanie czytalem z
        rozbawieniem, powstrzymujac sie co chwila od wybuchow smiechu i gdyby nie
        powazna i podniosla tematyka owego "listu" wypowiedz Pana Michala uznalbym za
        dobra anegdote lub zwykla farse. Zaluje tylko, ze z taka latwoscia wymienia Pan
        wszystkie swoje osobiste sukcesy i osiagniecia a malo tresci poswieca ogolnej
        dzialanosci calej organizacji. Sam pan pisze ze "Dalej samorzad nie jest
        zamknietym kregiem..." a po lekturze Pana wypowiedzi mam nieodparte wrazenie ze
        samorzad=Michal Sobczak. Bardzo rzuca sie w oczy Panski osobisty stosunek do
        wypowiedzi "Detektyw_Monk" a przeciez jak glosi madrosc ludowa "uderz w
        stol..." Czyzby nieczyste sumienie nie dawalo spokoju? Poza tym poraza mnie
        Panski zupelny brak skromnosci. Rozumiem ze teraz mamy takie czasy, trzeba byc
        agresywnym, znac swoja wartosc... ale od czlowieka (reperezuntujacego rowniez
        mnie) oczekiwalbym choc odrobine samokrytyki i przyzwoitosci. Pieknie sie czyta
        o tych wszystkich nagrodach i sukcessach (ktorych oczywiscie serdecznie
        gratuluje) ale mysle ze dzialalnosc w samorzadzie to nie osobiste osiagniecia
        ale przede wszystkim sluzenie i dzialanosc dla dobra studentow. Przeciez ktos
        Pana wybral z mysla o tym, ze bedzie Pan go reprezentowal w tych wszystkich
        organizacjach. Na koniec chcialbym wyrazic jeszcze moja osobista obawe: czy aby
        nie cierpi Pan na schizofrenie? Bo to co przeczytalem w tej wypowiedzi zupelnie
        rozmija sie z obrazem ktory jako zwykly, szary student obserwuje podczas mojej
        codziennej edukacji na UŁ.

        Pozdrawiam, Piotrek
      • Gość: oburzony Re: Pseudowybory pod szyldem VERITAS ET LIBERTAS IP: *.toya.net.pl 18.04.05, 20:22
        Nie pograzaj sie, wszyscy wiedza, ze kawal z ciebie kombinatora i wreczasz lapowki pt. "super impreza i piwo gratis". To sie nazywa "ludzka swinia", ale przynajmniej dzieki temu masz doskonale predyspozycje aby zostac politykiem. Nie wciskaj ludziom tych swoich przydlugich bredni bo kiedys nie zdzierze i ci ordynarnie przywale w ten okragly chlopczykowaty leb. Do widzenia.
    • Gość: Detal - WZ Re: Pseudowybory pod szyldem VERITAS ET LIBERTAS IP: *.tvsat364.lodz.pl 18.04.05, 11:19
      Szczerze mówiąc jestem trochę, żeby nie powiedzieć- bardzo wstrząśnięty... Na
      moim wydziale podobno WRSS działa dobrze, ale szczerze mówiąc nigdy nie
      wnikałem w ich działalność i wybory- rzeczywiście odbyły się w najmniej
      odpowiednim momencie... ale cóż... stało się i co z tym dalej zrobić... wydaje
      mi się, że na innych uczelniach dzieją sie podobne rzeczy, ael nikt tego nie
      nagłaśnia... przecież szczerze mówiąc nadaje się to do wzięcia pod lupę
      jakiegoś dociekliwego reportera z TVN albo polsatu... ciekawi mnie jakie
      kwaitki by z tego wyszły gdyby zobaczył co naprawdę dzieje się na uczelniach
      państwowych w Polsce... a z drugiej strony Łódź jest tak specyficznym miastem,
      że chyba nic mnie tu już nie zaskoczy...
      odnośnie tego co dzieje się na UŁ, to można by zrobić jawny plebiscyt, tak żeby
      każdy kandydat do WRSSów i URSS mógł przedstawić swój program, bo szczerze
      mówiąc wybory są... ale nawet nie wiem na kogo głosuję na swoim wydziale... a
      co gorsze co taki potencjalny kandydat jest w stanie zaoferować na moim
      wydziale oprócz sugestii do pani w sklepiku odnośnie cen pączków i kanapek :)
      pozdrawiam i gratuluje dociekliwości- życzę Ci tylko, żeby nie odbiło się to
      głuchym echem w środowisku studentów i wszystkich pracowników UŁ
      • Gość: Ktoś Re: Pseudowybory pod szyldem VERITAS ET LIBERTAS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 18:37
        "nawet nie wiem na kogo głosuję na swoim wydziale... "

        To po co głosujesz skoro nie wiesz na kogo?? Jeśli interesowałbyś się szczerze
        tym, co dzieje się na WZ to wiedziałbyś na kogo głosować, a już z pewnością nie
        głosowałbyś "w ciemno". Ludzie, zastanówcie się co robicie. Frekwencja na WZ to
        ok. 400 osób!! Po co Ci ludzie głosowali?? Dla samnego głosowania?? Bo przecież
        podobno nie wiedzieli na kogo głosują!!! Moje "gratulacje"!! Odpowiedzialność za
        przyszłość Wydziału: 9 (w skali 0-5)!! ;-)
        Pozdrawiam.
        • Gość: M Re: Pseudowybory pod szyldem VERITAS ET LIBERTAS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 23:57
          To niestety prawda, że ludzie głosują w ciemno nie wiedząc na kogo albo ślepo
          oddajac głos swoim znajomym lub znajomym znajomych. Właściwie to dzięki nim
          frekwencja była tak wysoka bo myślę(wiem), że było takich wielu. Poza tym
          troche śmieszy mnie sama forma wyborów, a przede wszystkim tzw. "cisza
          wyborcza" bo na WZ to była bardzo głośna cisza. Szczerze mówiac nie wiem czym
          dzień wyborów poza natrętnym naganianiem do uczestnictwa w nich różnił się od
          dnia poprzedniego kiedy prowadzono kampanie( ktore nawiasem mówiąc polegaja na
          stwierdzeniu "Oto jestem i kandyduje, głosuj na mnie!" no fajnie i co z tego?)
          Mimo to chciałbym wierzyć w to, że istnieją jeszcze uczciwi ludzie i kandydatom
          zależy nie tylko na zdobyciu trofeum do CV, namiastki władzy i przydatnych
          kontaktów, ale na pracy na rzecz tego aby nam sie dobrze studiowało. Chociaż
          przyglądając sie sylwetkom niektórych kandydatów można w to wątpić...

          Pozdrawiam wszystkich studentów WZ;)
          • saczek1 o ciszy wyborczej 21.04.05, 09:38
            Przypominam ża każda KOmisja Wyborcza ma prawo ustalić tryb wyborów na swoim
            wydziale. Na WZ zdecydowaliśmy się na ciszę wyborczą. Problem polega na tym że
            nie ma w żadnym regulaminie nic na jej temat, jak ma wyglądać, co można a czego
            nie. Najbardziej brakowało sanckji za łamanie ciszy, dlatego włąśnie wyglądała
            jak wyglądała.

            Teraz zadanie dla URSS żeby przygotował porządny regulamin któdzie regulował
            kwestie wyborów i min. ciszy wyborczej.

            Pozdrawiam Sączek :)
    • Gość: dociekliwy Re: Pseudowybory pod szyldem VERITAS ET LIBERTAS IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 18.04.05, 18:04
      pisze z anonimowej skrzynki z cafeiki bo sie po prostu boje. wiem ze prawdziwy
      detektyw monk zostal juz namierzony przez wladze uczelni (osoba troche nie
      wygodna).
      ja tez po pierwszym artukule zrobilem na wlasne konto male sledztwo
      dowiedzialem sie ciekawych rzeczy:

      "aktywni" to niezla sciema i pralnia pieniedzy. ich wszechmocny opiekun z
      ramienia uczelni dr K. jest osoba rzadzacą jednym stowarzyszeniem SIZ przez,
      które rozlicza wszystkie akcje samorzadu.
      ich wyjazdy integracyjne, za ktore aktywni placa sa dodatkowo dotowane z kasy
      wydzilu, uł i ministerstwa. to jest jawne naduzycie.
      poza tym ich strona merytoryczna pozostawia wiele do zyczenia, z tego co
      slyszalem (z czym sie aktywni nie kryja) to po prostu swietne imprezy za
      miastem
      dla niego samorzad i ich projekty sa niezbedne zeby zarabiac na siebie, a to
      chyba nie jest rola samorzadu STUDENCKIEGO.
      trzeba na tej uczelni wraszcie posprzatac!!!




      • Gość: K Załosne... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.05, 22:22
        Widzę że jedyną twoją obroną jest rzucanie obelg. Żałosne....
      • saczek1 Re: Pseudowybory pod szyldem VERITAS ET LIBERTAS 18.04.05, 23:20

        Boisz się i tyle :) A może sam masz coś na sumieniu ? :>


        > pisze z anonimowej skrzynki z cafeiki bo sie po prostu boje. wiem ze
        prawdziwy
        > detektyw monk zostal juz namierzony przez wladze uczelni (osoba troche nie
        > wygodna).
        > ja tez po pierwszym artukule zrobilem na wlasne konto male sledztwo
        > dowiedzialem sie ciekawych rzeczy:

        Cóż łatwo krytykować, ale może masz jakieś dowody na te wszystkie brednie ?

        > "aktywni" to niezla sciema i pralnia pieniedzy. ich wszechmocny opiekun z
        > ramienia uczelni dr K. jest osoba rzadzacą jednym stowarzyszeniem SIZ przez,
        > które rozlicza wszystkie akcje samorzadu.
        > ich wyjazdy integracyjne, za ktore aktywni placa sa dodatkowo dotowane z kasy
        > wydzilu, uł i ministerstwa. to jest jawne naduzycie.
        > poza tym ich strona merytoryczna pozostawia wiele do zyczenia, z tego co
        > slyszalem (z czym sie aktywni nie kryja) to po prostu swietne imprezy za
        > miastem
        > dla niego samorzad i ich projekty sa niezbedne zeby zarabiac na siebie, a to
        > chyba nie jest rola samorzadu STUDENCKIEGO.
        > trzeba na tej uczelni wraszcie posprzatac!!!
        >

        Jako student 4 roku WZ UŁ, przedstawiciel WRSS WZ i AKTYWNY oraz czuje się
        urażony tym co tu przedstawiasz. Pewnie jesteś z przeciwnego do Aktywnych obozu
        na wybory... skoro chesz sprzątać :)

        Pozdrawiam całe WZ UŁ
      • Gość: Zonk_Bonk 3 x Zalosniejsze IP: *.wzlab / *.uni.lodz.pl 19.04.05, 12:10
        Nie chcę w żaden sposób bronić dego Detektywa_Monka i jego wątpliwych rewelacji
        ale panie "dociekliwy" w przeciwieństwie do niego nie masz żadnych dowodów
        potwierdzających twoje rewelacje. Moze więcej pikantnych szczegółów? jeśli ich
        nie napiszesz przyjmuję że tworzysz teorię spiskową ... czyżby przed 20
        kwietnia?
      • Gość: a co odpiszę ! Re: Pseudowybory pod szyldem VERITAS ET LIBERTAS IP: *.toya.net.pl 20.04.05, 00:57
        Wiecie … jak tak czytam te wasze słowa to mi się nasuwa jedna ciekawa myśl. (no
        może nie jedna, ale jedna warta opisania) Choć będę pisał kilka razy „my” to
        nigdy nie brałem i brał nie będę udziału w wyścigu do „władzy” (pozornej
        skądinąd).

        Może nawet nie chodzić o to czy ktoś kręci jakieś „wałki” w samorządzie czy
        nie, ale o to żeby nie zapomnieć w tym całym szale powiększenia sobie opisu w
        CV do czego się zobowiązujemy. Po co studiujemy i po co (wreszcie) pchamy się
        do Samorządu. Najważniejsze jest to by robić swoje i żeby nikt nie mógł nam nic
        zarzucić !!! Studiujesz na UŁ ekstra! Chcesz być w „Samorządzie” dobrze. Ale
        róbmy to tak żebyśmy w tym co robimy byli przejrzyści. Odpowiedź na „atak” w
        stylu „pokaż dowody” jest FATALNA !
        Jeżeli ktoś sobie takie zarzuty wymyślił to spuść głowę nisko !!! A co
        najważniejsze POMYŚL DLACZEGO WASZE DZIAŁANIA SĄ TAK INTERPRETOWANE.

        Bycie w samorządzie (to dziwne określenie na taki twór, prawda?) osobą o
        wyraźnych zasadach jest zadaniem trudnym, ale nie niemożliwym. W większości
        przypadków problem polega na tym, że „kropla drąży skałę” i ja dobrze wiem że
        nawet ci, których teraz uważam za ludzi na poziomie staną się
        niedługo „kukiełkami”. Ale lepiej wybrać skałę, którą będą kruszyć niż od razu
        piasek.

        Powstrzymajcie się od komentarzy „jak żeś taki mądry to sam kandyduj” w moim
        kierunku. Moja bierność wynika z tego iż wierze w to że cokolwiek nie
        wymyślicie ja dam sobie radę.
        A tak słowem zakończenia i do „detektywa” i do szeregu zainteresowanych
        aktywów: Jak powiedzieliście A to doprowadźcie ta sprawę do wyraźnego końca.
        Miała być jedna myśl a skończyło się na kilku więcej ;)
        A i jeszcze jedno nie boję się że mnie ktoś namierzy ;)

        Pozdrawiam
      • Gość: Michal Sobczak Re: Pseudowybory pod szyldem VERITAS ET LIBERTAS IP: *.toya.net.pl 20.04.05, 01:13
        Bardzo boli mnie glowa :(
        • Gość: aktywna WZ AKTYWNI WYGRALI !!!!! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.05, 21:51
          Uczciwosc zwyciężyła :)))

          A piwni kandydaci w II turze znów rozdawali zaproszenia na imprezę na którą
          wstęp jest bezpłatny :)...hehehhe..Jak widać ludzie nie lubią być kupowani.
      • Gość: OSMIORNICZKA Re: Pseudowybory pod szyldem VERITAS ET LIBERTAS IP: *.wzlab / *.uni.lodz.pl 21.04.05, 13:33
        NIE DZIWIE SIE, ZE SIE BOISZ. TWOJA NIEKOMPETENCJA I BRAK WIEDZY ORAZ GLUPIE
        ARUMENTY KTORE RZUCASZ, Z PEWNOSCIA DOPROWADZILYBY DO TOTALNEGO OSMIESZENIA
        TWOJEJ OSOBY.
        ODNOSNIE TWOJEGO LISTU, NAJBARDZIEJ ROZSMIESZYLA MNIE CZESC MOWIACA O TYM, ZE
        WYJAZDY SZKOLENIOWE SA DOTOWANE Z KASY WYDZIALU, UL I MINISTERSTWA;) I ZE JEST
        TO NADURZYCIE. POZWOL ZE NAPISZE JEDYNIE, ZE KAZDA ORGANIZACJA STUDENCKA MOZE
        UBIEGAC SIE O DOFINANSOWANIE WYJAZDU SZKOLENIOWEGO OD DZIEKANA CZY REKTORA.
        KAZDA! JEST TO CALKOWICIE LEGALNE I NIE TYLKO SAMORZAD DOSTAJE DOFINANSOWANIE,
        TAKZE KOLA NAUKOWE I INNE ORGANIZACJE. TWOJA NIEWIEDZA NA TEN TEMAT SWIADCZY O
        TYM, ZE JESTES TOTALNIE NIEAKTYWNY I NIE MASZ POJECIA JAKIE SA WOKOL CIEBIE
        MOZLIWOSCI. MOZE POMYLIES WYDZIALY....?
        A PROPOS CZESCI O IMPREZACH, TO NIKT NIE BEDZIE ZAPRZECAL, ZE SA I ZE SA
        SWIETNE ;))) TWOJE ZARZUTY SWIADCZA CHYBA O TYM, ZE JESTES BARDZO SAMOTNYM
        CZLOWIEKIEM. NO COZ, JAKOS SIE TEMU NIE DZIWIE..
        ARGUMENTOW NA TEMAT PRZEKRETOW W SIZ NIE BEDE KOMENTOWAC, BO SA TAK SMIESZNE,
        ZE SZKODA MOJEGO CZASU.
        POZDRAWIAM I ZYCZE TROCHE WIECEJ ROZWAGI W TYM CO PISZESZ. A PROPOS DEDEKTYWA
        MONKA, TO MA SIE ON BARZO DOBRZE, PLOTKI ZE ZOSTAL NAMIERZONY SA NIEPRAWDZIWE.
        NO ALE TO TAK JAK CHYBA WSZYSTKIE TWOJE ARGUMENTY.
        MILEGO SPRZATANIA ZYCZE.. HEHE
        POZDRAWIAM.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka