Dodaj do ulubionych

Geant na Piłsudzkiego sprzedaje nieswieze ryby!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 18:42
Jestem zdegustowana...Bylam dzis na zakupach w Geancie (tym na Pilsudzkiego) i
chcialam kupic rybe. Mialam ochote na halibuta,pytalam pana z 2 razy czy na
pewno sa swieze a on 2 razy odpowiadal ze na pewno tak. Kupilam,ale to co
poczulam podczas odpakowywania go w domu....to bylo obrzydliwe!Zdaje sobie
sprawe,zeby mi facet nie powiedzial,ze rybka jest nieswieza,ale juz nawet nie
o to chodzi... Jak mozna sprzedawac taki syf?! Rozumiemp-pogon za pieniedzmi
ale to juz zakrawa o glupote! Teraz po tej aferze z Constarem wszelcy dostawcy
i handlarze zywnoscia powinni miec sie na bacznosci.Na supermarkety tez
przyjdzie pora kontroli. Szkoda tylko,ze zaplaca mandat/kare i...beda robic to
samo. Obrzydlwe.
Obserwuj wątek
    • Gość: barracuda7110 Re: Geant na Piłsudzkiego sprzedaje nieswieze ryb IP: *.dsl.telepac.pt 25.04.05, 18:45
      Najwyraźniej nie zdążyli go "odsmrodzić" płynem do mycia naczyń...
    • p8 Re: Geant na Piłsudzkiego sprzedaje nieswieze ryb 25.04.05, 19:55
      ku.. żesz w mordę je..a mać -> PIŁSUDSKIEGO nie PIŁSUDZKIEGO.

      pzdr

      Bozia
    • siesta6 Re: Geant na Piłsudzkiego sprzedaje nieswieze ryb 25.04.05, 20:12
      Pomińmy pana Józefa.
      Chcąc sprawdzić świeżość śniętej już ryby wystarczy jej spojrzeć w oczy :) to
      nie zart.
      Jak ja to mówie a dowiedziałem się od mojego kolegi wędkarza:
      Oczka polaskate- rybka śpi już dobre kilka dni
      Oczka wklęsłe- prawdopodobnie śmierdzi
      Zawsze zwracam na to uwagę i śmierdziela jeszcze nie kupiłem.
      Pozdrawiam
      • Gość: tom Re: Geant na Piłsudzkiego sprzedaje nieswieze ryb IP: *.lnet.pl 25.04.05, 20:29
        Co to znaczy "oczka polaskate"?
        • siesta6 Re: Geant na Piłsudzkiego sprzedaje nieswieze ryb 25.04.05, 21:49
          Plaskate- płaskie
      • sylwiassss Re: Geant na Piłsudzkiego sprzedaje nieswieze ryb 26.04.05, 07:10
        Jeszcze jest metoda zaglądąnia rybkom pod skrzela. Jeśli maja intensywny kolor
        różowy/czerwony to rybka jeszcze niedawno oddychała.
        Zdarza się, że widać tam również różne odcienie szarości. Wtedy rybka jest nie
        pierwszej młodości.
      • Gość: TOYAnin Re: Geant na Piłsudzkiego sprzedaje nieswieze ryb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 30.04.05, 20:50
        A jeżeli to jest tusza bez głowy, to gdzie zajrzeć?
        Pod ogon, czy co? ;)
    • Gość: Bart Re: Geant na Piłsudzkiego sprzedaje nieswieze ryb IP: 217.153.156.* 25.04.05, 20:35
      Halibuta się zachciewa. I co jeszcze, zimna woda oddzielnie, ciepła
      oddzielnie?;)
    • kuubaa Też mi nowina. 25.04.05, 20:48
      Kilka razy w tym Geancie (i nie tylko) wcisnęli mi śmierdzącą rybę. Później
      oprócz pytania (retorycznego, bo wyobrażacie sobie żeby sprzedawca powiedział
      że sprzedaje nieświeży towar?) zacząłem wąchać. Ponieważ w 80% przypadków
      śmierdziała, zrezygnowałem z zakupów ryby w supermarketach. I reszty towarów
      też*.
      Od kilku lat kupuję rybę w sklepie na Nawrot i NIGDY się nie zawiodłem.

      * - ciekaw jestem czy menagerowie (jak również właściciele) supermarketów
      cokolwiek myślą. A już szczególnie Geanta na Piłsudskiego, w którym chyba nic
      nie jest świeże.
      • ofikaj-tukuj Ja tam kupiłem kurczaka z rożna 25.04.05, 21:01
        to był dopiero SYF!!
        • pawel.l Re: Ja tam kupiłem kurczaka z rożna 25.04.05, 21:05
          Moi drodzy parafianie :))) w hipermarketach nie kupuje sie po prostu takich
          rzeczy jak rybki na golasa, wędlinka lub mięsko nie zapakowane fabrycznie ani
          pieczywka. Toż to samogwałt na swojej kieszeni i przewodzie pokarmowym...
    • Gość: leslaw_m Re: Geant na Piłsudzkiego sprzedaje nieswieze ryb IP: *.devs.futuro.pl 25.04.05, 22:01
      miejmy nadzieję,ze podrzucanie co niektórym klientom pewnego
      supermarketu nieswieżych ryb nie oznaczqa wyroku wydanego przez pewną
      organizację !
      chociaż kupowanie w marketach produktów spozywczych to tez jak wyrok
    • john_malkovitch Re: Geant na Piłsudzkiego sprzedaje nieswieze ryb 26.04.05, 00:45
      Prawdopodobnie jechały z Lutecji transportem wołowym...
      • Gość: Aga Re: Geant na Piłsudzkiego sprzedaje nieswieze ryb IP: *.toya.net.pl 26.04.05, 18:50
        Pracowałam w tym geant i lepiej tam nie kupujcie rzeczywiscie ryby nieswieze o
        kurczakach z rozna nie wspomne ale duzo rzeczy jest naprawde wyrzucanych
        niestety juz takich których w zaden sposób nie da sie odswiezyc a sprzedaja
        stare dlatego ze jesli wyrzuca to jest to strata a strata to brak premii
    • Gość: gruba swinia Re: Geant na Piłsudzkiego sprzedaje nieswieze ryb IP: 195.69.82.* 30.04.05, 21:36
      > Mialam ochote na halibuta

      buehehehehehehehe

      > pytalam pana z 2 razy czy na pewno sa swieze a on 2 razy odpowiadal ze na
      pewno tak

      A co mial ci powiedziec? Ze sa nieswieze? I wtedy by je sprzedal, tak? Wam sie,
      glupi ludzie, wydaje, ze

      > Kupilam,ale to co poczulam podczas odpakowywania go w domu....to bylo
      obrzydliwe

      Cos jak w damskiej szatni po WF

      > Rozumiemp

      Wlasnie dowcip w tym, ze nie rozumiesz

      > -pogon za pieniedzmi

      A skad! Przeciez hipermarkety z milionami promocji zostaly stworzone po to, bo
      ich wlascicielom zalezy na tym, zeby ludzie mogli wszystko tanio kupowac

      > ale to juz zakrawa o glupote!

      "Zakrawa na" sie mowi, i pisze tez

      > Teraz po tej aferze z Constarem wszelcy dostawcy
      > i handlarze zywnoscia powinni miec sie na bacznosci

      Pewnie, a klient to slepy idiota

      > Na supermarkety tez przyjdzie pora kontroli.

      Obudz sie moze - juz dawno byly tam kontrole

      > Szkoda tylko,ze zaplaca mandat/kare i...beda robic to
      > samo. Obrzydlwe.

      Lacze sie w rozpaczy
    • Gość: Leszek Re: Geant na Piłsudzkiego sprzedaje nieswieze ryb IP: 217.153.156.* 01.05.05, 16:12
      Sam mam blisko do Geanta na PiłsuDSkiego i często kupuję tam ryby. Dostawy są
      chyba 2 razy w tygodniu i nie jest wymieniany cały towar z "lodówy". Często
      mają świeże pstrągi, tołpygi, flądry ostatnio kupiłem fantastyczne karmazyny.
      Jak kupuję śledziki, to nawet jeśli są świeże to śmierdzą bo taka ich "uroda".

      Ale niestety... KUPOWAĆ RYBĘ TRZA UMIĆ, a nie pytać sprzedawcy, który
      wiadomo... chce mieć jak najmniejsze straty (do kosza śmierdziele) na
      asortymencie. Jak to sprawdzam?

      1. Oczka - jeśli są szkiste i wypukłe, ryba jest prawdopodobnie świeża,
      2. Skrzela - czerwone, nie przyschnięte, najlepiej jeśli krwawią nieco,
      3. Ogólny wygląd ryby (ryby nie da się raczej odświeżyć)... jeśli błyszcząca,
      wyraźna barwa, nie wyschnięty ogon i płetwy... po prostu biorę...
      4. Unikam kupowania filetów (zwykle filetuje się te ryby, które już nie
      wyglądają najlepiej).

      I tylko raz (a kupowałem tam z 50 razy) się naciąłem... miałem ochotę na
      makrelę i kupiłem, mimo że nie wyglądała najlepiej (w ogóle ciężko trafić na
      dobrze wyglądającą makrelę niestety w Polsce)...

      Tak więc... pretensję możesz mieć raczej do siebie, jak się na rybach nie
      znasz... kupuj w porcie, tam zwykle świeże :P.
    • Gość: zdegustowany Re: Geant na Piłsudzkiego sprzedaje nieswieze ryb IP: *.toya.net.pl 01.05.05, 17:08
      Jak można pisać PIŁSUDZKIEGO?? PIŁSUDSKI
      • dartles Re: Geant na Piłsudzkiego sprzedaje nieswieze ryb 01.05.05, 18:11
        A może po prostu otworzyli nowego Geanta... na nowej ulicy?? Tylko kto to był
        ten... "Piłsudzki"???
    • Gość: Mike Rosovt Re: Geant na Piłsudzkiego sprzedaje nieswieze ryb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.05, 21:24
      Ja również korzystam z "Żana" na PiłsuDSkiego.. i ostatnio kupiłem sobie wędzoną
      makrelę.. była wyśmienita, świerza, pachnąca i o wspaniałym smaku... poważnie...
      znacznie smaczniejsza, niż ta, którą kupiłem wczoraj w lokalnym sklepiku...
      Jaki z tego morał: w marketach można naciąc się na stare, odświerzane gó..,
      równie łatwo jak i w małym sklepiku na osiedlu. Daleki jestem od
      generalizowania, a zwłaszcza w stylu: hypery są wymysłem diabła i tylko dekle
      tam kupują. Bardzo lubię kupować w marketach, choć mam świdomość jakie
      niebezpieczeństwa można tam spotkać, ale wszelkie alternatywy nie są dużo
      lepszym wyborem: drożej, dłużej i trzeba biegać od jednego do drugiego... Ja
      wolę market, choć jeśli mogę, to kupuję wędliny i warzywa na Barlickim w
      ulubionych punktach. Natomiast nie rozumiem Waszych obaw o pieczywo w marketach,
      boicie się odświerzanych bułek ??? To chyba jakaś schiza.....

      Pozdrawiam,
      Mike Rosovt
      • Gość: J.S. Re: Geant na Piłsudzkiego sprzedaje nieswieze ryb IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 01.05.05, 21:56
        > Ja również korzystam z "Żana" na PiłsuDSkiego..
        > [...]
        > boicie się odświerzanych

        Skoro juz tak piszesz wielkie "DS" to ja zrobie podobnie:

        Tak, boje sie odswieŻanych bulek
      • dartles Re: Geant na Piłsudzkiego sprzedaje nieswieze ryb 01.05.05, 22:34
        Pewnie ludzie boją się, że w bułkach robionych w wielkim pośpiechu znajdą
        poucinane palce piekarzy :P...

        a tak na serio to chlebki w Geancie są bardzo cieniutkie... lepsze są w Tesco.
        W Żanie jadalne są bagietki, chleb "sport" i chleb górski... bo np. taki graham
        czy razowce to jakieś... strasznie tłuste są i kiepskie w smaku, choć nie wiem
        dlaczego... tłuszcz tani nie jest, chyba że smalec ;).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka