vladip
07.09.01, 21:25
witam wszystkich grafomanow , jest to watek zapozyczony z jakiegos forum ( nie
wiem jakiego)
ale proponuje go rozwinac u nas , jest to opowiadanie deliryczno-porazajace , o
tematyce wspolczesnej
wszystkie postacie w nim wystepujace sa absolutnie fikcyjne , a zbieznosc
faktow przypadkowa ;))))
zblizal sie wieczor
za oknem widac bylo szarzejace pooli niebo
ale nudy -westchnela kx - hyba tu padne
moze sie gdzies wybierzesz - zapytal znienacka Glos_Wewnetrzny
zamknij sie - niespodziewanie ostro zareagowala kx , ale po chwili popadla w
refleksje , moze on jednak ma racje? - pomyslala
pewnie ze mam, ja zawsze mam - buldoczyl sie Glos_Wewnetrzny
dobra dobra , nawet jak masz racje mozesz sie zamknac - skonczyla dyskusje kx -
ide potanczyc , tylko qurcze gdzie?
Kx nalezala do osob energicznych i szybko podejmujacych decyzje wiec
postanowila ze najpierw wyjdzie z domu , a potem sie zobaczy.
Tak wiec kx szykowala sie juz na spotkanie z przeznaczeniem , przemierzrajac
piekne uliczki Lodzi , gdy tymczaem w pewnej Kawiarence Internetowej...
- Zenek , plan jest taki ; ja go lapie za rece ty za nogi , a Bodzio niech dla
pewnosci wylaczy szybko prad , no a potem wywalamy i bedzie spokoj...
- dobra chlopaki pozbywamy sie go , tylko szybko - szepnal konspiracyjnie Bodzio
Jak uradzili tak zrobili , plan zostal zrealizowany w iscie ekspresowym tempie
i niczego nie podejzewajacy HuBar nagle zetknal sie bolesnie z pobliskim
chodnikiem...
- I nie waz sie nastepny raz siedziec tu 5 dni bez przerwy!!! - zegnal go
zloworgi okrzyk pracownikow kawiarenki czynnej " do ostatniego klienta"
hubar wstal powoli , otrzepal spodnie , wyrzucil niepotrzebna mu juz myszke ,
ktora chwycil w odruchu desperacji , i rozejzal sie wokolo..
jaki piekny wieczor - pomyslal
szybko poszlo , ale jescze pare postow bym napisal - westchna cicho
no ale skoro mam wolny wieczor , to moze sie gdzies wybiore ?
i to narazie tyle czekam na ciag dalszy...