meganka2
09.07.02, 09:46
Może niektórym wyda się to smieszne, ale DOPIERO wczoraj oglądałam "CUBE"...
hmmmm... dla mnie bomba... lubię takowe produkcje ponieważ nic nie jest
dopowiedzinae do końca... i po filmie człowiek nie może normalnie przejść do
porządku dziennego... zaczyna się zastanawiać, myśleć nad tym co obejrzał...
Moje teorie nt. tegoż filmu zmieniały się wraz z kolejną istotną sceną.... a
koniec... hmmmm....
pytam... jak rozumiecie ten film ??? jego zakończenie i przełożenie na fakt
żywota człowieka poczciwego ???
pozdr licząc na fff (fajnefilozoficznefantazje;-)
meganka