Gość: STUDI
IP: *.prokom.pl
23.05.05, 13:02
No cóż w MPK wpadli na dośc osobliwy pomysł.
Z Pl. Dąbrowksiego odjeżdżają w weekendy po dwa autobusy linii 56. Jeden
zonakowany jako 56 drugi jako 56A. Ten drugi w zasadzie nie wjeżdża na ulice
Smutną...
Niby OK, ale 56A jeżdi puste!!!!!. Wszysscy wypchaą się do wczesniej
przyjężdżającego autobusu 56. Fajny widok: całkiem sporo ludzi w 56 a tuż
zanim puściutki autobus 56A.
Niby OK. Ale autobus kursujący raz na godzinę do miejsca weekendowego
wypoczynku to stanowczo za mało. Efekt każdy woli jechać 51 i wysiaśc na tymo
dodatkowym przystanku przy Wiewiórczej. A nie czekąc 55 minut na 56.
Czy nie lepiej by bło wzrom lat ubiegłych aby 56A kursowało pomiędzy obecnymi
kursami 56? A jeśli już to niech kjursuje dwa autobusy na linii 56a -
kursujacej PL. Dąbowskiego - Uniwersytecka - Strykowska - Wycieczkowa -
Warszawska - Skrzydlata czyli na swojej pierwotnej trasie.
Bo obecnie nie dość że tylko raz na godzinę jedzie 56, to jedzie bardzo długo
jedzie do Arturówka. Szybciej jest 51 i 10 minut npieszo dojść przez las.
Ponadto 51 to długie autobusy i kursujące stosunkowo często.
A może lepiej przywócić do życia dawną linię 353?????