Dodaj do ulubionych

Dyplomatyczna elegancja :-)

11.07.02, 17:31
Na śniadaniu z cesarzem i cesarzową Japonii pani premierowa Millerowa wystąpiła
w letniej sukience zadrukowanej lekko zbereźnymi napisami. Raj dla reporterów i
operatorów. Flesze błyskały znacznie częściej na nieszczęsnej kiecce, niż na
parze cesarskiej. We wszystkich dziennikach - zbliżenia, dziś w radio - od rana
komentarze fachowców od dyplomacji i nie tylko.
"Proszę nie oczekiwać, że rozwiodę się z żoną z powodu sukienki" szarmancko
stwierdził pan premier.
Przyznam, że od wczoraj ryczę ze śmiechu z całej tej sprawy i nie traktuję jej
w kategoriach skandalu czy czegoś równie dramatycznego. Komentaż Millera podoba
mi sie najbardziej ze wszystkiego, co dotąd powiedział w czasie całej swojej
słuzby publicznej.
A teraz poważnie. Czy znacie reguły ubierania się obowiązujące w zyciu
codziennym i nie tylko? Akceptujecie je, czy uważacie, że "nie suknia zdobi
człowieka"?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • hubar Re: Dyplomatyczna elegancja :-) 11.07.02, 17:36
      Może znów będę odmieńcem, ktory szanuje tradycje i
      zwyczaje. Ale ja nigdy nie pozwolę sobie na różnego
      rodzaju święta wybrać się w koszulce lub spodniach byle
      jakich. Garniak to podstawa, oczywiście jak jest tak
      gorąco to nie ma sensu wbijania się w coś tak ciepłego,
      ale przynajmniej koszula (jakaś elegancka).
      Nie wyobrażam sobie siebie idacego na jakieś swięto w
      normalnym ubraniu, pewnie też nikogo nie zdziwi, że
      będę patrzył wtedy na ludzi w łachach, krzywym okiem.

      pozdrowy
      • p8 Re: Dyplomatyczna elegancja :-) 11.07.02, 17:40
        hubar napisał(a):

        > Może znów będę odmieńcem, ktory szanuje tradycje i
        > zwyczaje. Ale ja nigdy nie pozwolę sobie na różnego
        > rodzaju święta wybrać się w koszulce lub spodniach byle
        > jakich. Garniak to podstawa, oczywiście jak jest tak
        > gorąco to nie ma sensu wbijania się w coś tak ciepłego,
        > ale przynajmniej koszula (jakaś elegancka).
        > Nie wyobrażam sobie siebie idacego na jakieś swięto w
        > normalnym ubraniu, pewnie też nikogo nie zdziwi, że
        > będę patrzył wtedy na ludzi w łachach, krzywym okiem.
        >
        > pozdrowy


        E, powiedz lepiej na co nie patrzysz krzywym okiem. Normalne ubranie -
        nienormalne ubranie, uniformizacja, sztywne-dziwne zasady, skostniałe normy,
        zmurszałe etykiety??? Po co to komu.

        Tak szerzy się krawaciarstwo:) buhahahhahahaha




        panbozia@frugo.pl
        • hubar Re: Dyplomatyczna elegancja :-) 11.07.02, 17:50
          Nazywaj to jak chcesz! W każdej sytuacji jest jakiś
          stosowny strój.
          Zasady są po to aby je przestrzegać, aby żyło sie łatwiej.
          Mozna być odmieńcem, wyróżniać się z tłumu... mozna.
          Ale kogo zatrudni pracodawca: tego ubranego gustownie i
          schludnie, czy człowieka nieróżniącego się niczym o
          przechodniów?

          pozdrowy
          • p8 Re: Dyplomatyczna elegancja :-) 11.07.02, 18:10

            > Nazywaj to jak chcesz! W każdej sytuacji jest jakiś
            > stosowny strój.
            Gajerek???



            > Zasady są po to aby je przestrzegać, aby żyło sie łatwiej.
            Zasady są po to aby je łamać, aby żyło się łatwiej. Zresztą skoro nie stosujemy
            się do zasad które sami tworzymy to jak możemy stosować się do zasad tworzonych
            przez innych???


            > Mozna być odmieńcem, wyróżniać się z tłumu... mozna.
            Masz "fazę odmieńca"???


            > Ale kogo zatrudni pracodawca: tego ubranego gustownie i
            > schludnie, czy człowieka nieróżniącego się niczym o
            > przechodniów?
            Ok, przedewszystkim zatrudni człowieka o konkretnych umiejętnościach. Powiedz
            mi, kogo najpierw zwolni pracodawca: człowieka nieróżniącego się niczym o
            przechodniów ale doskonałego pracownika czy odpicowanego warchlaka w gajerku z
            pustką we łbie???



            ps.HuBar - postrzegasz wiele spraw przez pryzmat swoich poglądów. Nie chcesz/nie
            umiesz spojrzeć na sprawę z wielu punktów widzenia.
            • hubar Re: Dyplomatyczna elegancja :-) 11.07.02, 18:23
              p8 napisał(a):


              > Ok, przedewszystkim zatrudni człowieka o konkretnych
              umiejętnościach. Powiedz
              > mi, kogo najpierw zwolni pracodawca: człowieka
              nieróżniącego się niczym o
              > przechodniów ale doskonałego pracownika czy
              odpicowanego warchlaka w gajerku z
              > pustką we łbie???
              Nie odwracaj kota ogonem tylko odpowiedz a moje pytanie!
              A Twoje pytanie nie ma tu nic do rzeczy, bo wiadomo jaka
              jest odpowiedź: pracodawca zwolni matoła (ale to wątek o
              ubraniu, a ja się pytałem o przyjęcie do pracy)


              > ps.HuBar - postrzegasz wiele spraw przez pryzmat swoich
              poglądów. Nie chcesz/nie umiesz spojrzeć na sprawę z
              wielu punktów widzenia.
              A Ty potrafisz, że mi wytykasz?

              pozdrowy
              • p8 Re: Dyplomatyczna elegancja :-) 11.07.02, 18:35

                > A Ty potrafisz, że mi wytykasz?
                >
                Nawet jeśli nie potrafię to się staram potrafić. Ty nie. i tu właśnie tkwi
                różnica między nami.



        • kropka. Re: Dyplomatyczna elegancja :-) 11.07.02, 19:11
          a jest coś złego w krawaciarstwie?
      • bartuch Re: Dyplomatyczna elegancja :-) DO HUBAR 11.07.02, 17:42
        ,,Moze znow bede odmiencem, ktory szanuje tradycje i
        zwyczaje". Czy Ty aby nie robisz z siebie meczennika,
        Prezesie????Nie przesadzaj. Choc akurat w kwestii stroju
        generalnie sie zgadzam. Trzeba byc ubranym stosownie do
        okazji.
        • p8 Re: Dyplomatyczna elegancja :-) DO HUBAR 11.07.02, 17:46
          > Trzeba byc ubranym stosownie do
          > okazji.
          np. leżąc w trumnie wyglądaj jak żywy w garniturze z Bytomia???
        • hubar Re: Dyplomatyczna elegancja :-) DO HUBAR 11.07.02, 17:52
          bartuch napisał(a):

          "Czy Ty aby nie robisz z siebie meczennika, "
          Tak pewnie, jestem Chrystusem tego Forum...

          Przestań ironizować i doczepiać się do mnie o każdą rzecz!

          • p8 Nie powinienem tego mówić 11.07.02, 18:01

            > Przestań ironizować i doczepiać się do mnie o każdą rzecz!
            >
            Chłopie - przegiąłeś. Spójrz w lustro, ok???

            a oto jeden przykład kto się czepia każdej rzeczy:

            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=2260980&a=2436643

            Vox populi (vox Dei)...



            panBozia
            • hubar Re: Nie powinienem tego mówić 11.07.02, 18:18
              hmmmmm no to co powiesz na wątki które nie tak dawno
              się u nas pojawiały. Jak wtedy reagowałeś? Lubisz puste
              wątki?
              Jeśli chcemy być postrzegani za postępujących fair, to
              powinniśmy do wszystkich przykładać taka samą miarę.
              Nie lubię jak ktoś spoza, zarzuca ludziom na Forum że
              to grupa zamknięta- ignorujaca innych. Czemu wiec jak
              ktoś robi coś nie tak denerwujemy się i żądamy
              wyrzucenia tego, a w momencie gdy to ktos z nas mamy
              przymknąć oko? To chyba nie jest fair, ani w stosunku
              do tych co pisali kiedyś pustaki, ani do tych co reguł
              przestarzegają.

              pozdrowy
              • p8 ...enie o Szopenie 11.07.02, 18:21
                HuBar - ty jesteś ślepy. HuBar - ty jesteś głuchy. HuBar - ty stajesz się ślepym
                i głuchym hipokrytą.

                panBozia
                • hubar Re: ...enie o Szopenie 11.07.02, 18:30
                  bez komentarza...

                  chyba że podasz jakieś przykłady, bo na pomówieniach
                  długo nasza konwersacja nie potrwa.
                  • p8 Transmission Over. 11.07.02, 18:34
                    hubar napisał(a):

                    > bez komentarza...
                    >
                    > chyba że podasz jakieś przykłady, bo na pomówieniach
                    > długo nasza konwersacja nie potrwa.


                    Wiesz co???
                    Robisz się śmieszny.

                    A o przykładach może powiedzieć ten kto czyta Twoje posty i kto rozmawia z Tobą
                    osobiście. Wystarczy uważnie Cię obserwować. Możesz się na mnie obrażać ile
                    chcesz. I wiesz co??? Mam to głęboko w dupie. Widząc słomkę o oku kogoś innego
                    przestałeś zauważać belkę we własnym oku. To wszystko w tym temacie.

                    Transmission Over.
                    Do odwołania.
                    • hubar Re: Transmission Over. 11.07.02, 18:55
                      p8 napisał(a):


                      > A o przykładach może powiedzieć ten kto czyta Twoje
                      posty i kto rozmawia z Tobą
                      >
                      > osobiście. Wystarczy uważnie Cię obserwować. Możesz się
                      na mnie obrażać ile
                      > chcesz. I wiesz co??? Mam to głęboko w dupie. Widząc
                      słomkę o oku kogoś innego
                      > przestałeś zauważać belkę we własnym oku. To wszystko w
                      tym temacie.
                      Zacytuje Ciebie, choć pewnie niedokładnie: "Jakie masz
                      prawo mnie oceniać?" Skoro w jednym temacie uważasz że
                      takowego prawa nie masz, to czemu teraz uważasz inaczej?

                      >
                      > Transmission Over.
                      > Do odwołania.
                      I kto tu się na kogo obraża?

                      Poza tym, sądziłem że stać Cię na więcej. Przyro mi że
                      tak sadzisz...

                      pozdrowy

                • Gość: kasiaprim Re: ...enie o Szopenie IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 11.07.02, 20:25
                  p8 napisał:

                  > HuBar - ty jesteś ślepy. HuBar - ty jesteś głuchy. HuBar - ty stajesz się ślepy
                  > m
                  > i głuchym hipokrytą.
                  >
                  > panBozia

                  PanieBoziu, ja Ci radze - Ty sie od Szopena odfarandol !
          • bartuch Re: Dyplomatyczna elegancja :-) DO HUBAR 11.07.02, 18:06
            hubar napisał(a):

            > bartuch napisał(a):
            >
            > "Czy Ty aby nie robisz z siebie meczennika, "
            > Tak pewnie, jestem Chrystusem tego Forum...
            >
            > Przestań ironizować i doczepiać się do mnie o każdą rzecz!
            >
            Jestes ostatnia osoba, ktora moze kogos posadzac o
            czepliwosc, Prezesie. W ironizowac lubie i bede to robil.
            Ja mam dystans do pewnych spraw i potrafie smiac sie sam z
            siebie. Ty wrecz przeciwnie.
            • hubar Re: Dyplomatyczna elegancja :-) 11.07.02, 18:13
              Ja też potrafię, ale ile można?
              Nawet najlepsze słodkości w nadmiarze powodują odruch
              wymiotny.
              • bartuch Re: Dyplomatyczna elegancja :-) Do HUBAR 11.07.02, 18:21
                hubar napisał(a):

                > Ja też potrafię, ale ile można?
                > Nawet najlepsze słodkości w nadmiarze powodują odruch
                > wymiotny.
                Czy nie dostrzegasz tego, ile rzeczy powoduje w Tobie
                wlasnie taki odruch????Naprawde Ci zycze, by to sie
                zmienilo. Pozdrawiam
                PS. Przemysl to, co napisales o slodkosciach. To da sie
                odniesc do pewnej sytuacji...Ale o tym nie napisze na
                forum, moze sam na to wpadniesz. W razie czego sluze
                informacja.
                • hubar Re: Dyplomatyczna elegancja :-) Do HUBAR 11.07.02, 18:40
                  bartuch napisał(a):


                  > Czy nie dostrzegasz tego, ile rzeczy powoduje w Tobie
                  > wlasnie taki odruch????Naprawde Ci zycze, by to sie
                  > zmienilo.
                  --dzięki
                  a może bazujesz na informacjach które sobie
                  wuselekcjonowałeś? Może słyszysz tylko to co chcesz
                  słyszeć, może czytasz tylko to co chcesz? Pewnie, łatwiej
                  jest pisać o dupie Maryni (przepraszam Marynie), niż
                  pokazać to co jest nie tak, co drażni.

                  > PS. Przemysl to, co napisales o slodkosciach. To da sie
                  > odniesc do pewnej sytuacji...Ale o tym nie napisze na
                  > forum, moze sam na to wpadniesz. W razie czego sluze
                  > informacja.
                  Da się, można odnieść do wielu, ale interpretacja nalezy
                  do czytającego.
                  Dzięki za wiare w moje możliwości percepcji.
                  • bartuch Zrobilo sie zalosnie Do HUBAR 11.07.02, 19:03
                    I dlatego koncze. Mozesz uwazac mnie za swojego
                    przesladowce, ktory nie daje Ci zyc. Nie jestem taki, ale
                    to Twoje prawo.
                    Nie bede juz tutaj wypowiadal sie na Twoj temat. Twoje
                    zycie, Twoje decyzje. Jestes w koncu dorosly, choc
                    ostatnio zachowujesz sie jak obrazony dzieciak.
                    Mialem do Ciebie zadzwonic przed Berlinem, ale dam sobie
                    spokoj. Mam to w dupie. Obys za 20 lat nie obudzil sie
                    rano i nie zalowal tego, ze nie zmieniles stosunku do
                    ludzi i tego swiata.
                    THE END
                    • hubar Re: Zrobilo sie zalosnie Do HUBAR 11.07.02, 19:20
                      bartuch napisał(a):

                      > I dlatego koncze. Mozesz uwazac mnie za swojego
                      > przesladowce, ktory nie daje Ci zyc. Nie jestem taki,
                      > ale to Twoje prawo.
                      > Nie bede juz tutaj wypowiadal sie na Twoj temat. Twoje
                      > zycie, Twoje decyzje. Jestes w koncu dorosly, choc
                      > ostatnio zachowujesz sie jak obrazony dzieciak.
                      --najpierw piszesz że moim prawem jest aby odbierać Twoje
                      posty za coś osobistego, za wrzuty wycelowane we mnie i
                      że może tak nie jest, a zaraz później piszesz ze..."Mie
                      będę już..."

                      > Mialem do Ciebie zadzwonic przed Berlinem, ale dam sobie
                      > spokoj. Mam to w dupie. Obys za 20 lat nie obudzil sie
                      > rano i nie zalowal tego, ze nie zmieniles stosunku do
                      > ludzi i tego swiata.
                      > THE END
                      Masz to w dupie czy mnie? Wolę jasne sytuacje.
                      A co do życzeń to ja Tobie życzę tego samego, ale dorzucę
                      jeszcze jedno: abyś za jakiś czas nie został sam, bo
                      wszystkim innym wyjdą już bokiem Twoje wyśmiewania się.
                      Bynajmniej nie chodzi tu o mnie, ale jeśli sam się
                      obrażasz niewiadomo o co...

                      pozdrowy
              • p8 Re: Dyplomatyczna elegancja :-) 11.07.02, 18:27
                hubar napisał(a):

                > Ja też potrafię, ale ile można?
                Buahahahahhahahahahahhahahahaha


                > Nawet najlepsze słodkości w nadmiarze powodują odruch
                > wymiotny.

                Właśnie ciekawe czy zdajesz SObie sprawę co teraz napisałeś... Tak, to bardzo
                ciekawe, choć właściwie ciekawsze jest to czy Sobie zdasz kiedyś z tego sprawę.



                panBozia



                ps.Traktujesz Nas jak katów dręczycieli, drabów ponurych nastających na Twoje
                wesołe jestestwo... I to też jest ciekawe.
                • hubar Re: Dyplomatyczna elegancja :-) 11.07.02, 19:02
                  p8 napisał(a):


                  > > Ja też potrafię, ale ile można?
                  > Buahahahahhahahahahahhahahahaha
                  To dowód na to jak mało mnie znasz! Ja mogę, ale po co
                  mam Tobie wytykać wady? To coś zmieni?
                  >
                  >
                  > > Nawet najlepsze słodkości w nadmiarze powodują odruch
                  > > wymiotny.
                  >
                  > Właśnie ciekawe czy zdajesz SObie sprawę co teraz
                  napisałeś... Tak, to bardzo
                  > ciekawe, choć właściwie ciekawsze jest to czy Sobie
                  zdasz kiedyś z tego sprawę.

                  hmmmmm faktycznie, a czy Ty sobie zdajesz sprawę co ja
                  chciałem przez to powiedzieć?
                  >
                  >
                  >
                  > panBozia
                  >
                  >
                  >
                  > ps.Traktujesz Nas jak katów dręczycieli, drabów
                  ponurych nastających na Twoje
                  > wesołe jestestwo... I to też jest ciekawe.
                  Nie ironizuj, ale poczytaj sobie. Cokolwiek ostatnio
                  napiszę to dla zasady (czasem nawet nie na temat)
                  dopieprzacie się do mnie na caej lini. A koronnym
                  argumentem jest co? "Bo Tobie znów się coś niepodoba"!

                  ja jednak pozdawiam a nie się obrażam

                  pozdrowy
        • kropka. Re: Dyplomatyczna elegancja :-) DO HUBAR 11.07.02, 18:01
          bartuch napisał(a):

          > ,,Moze znow bede odmiencem, ktory szanuje tradycje i
          > zwyczaje". Czy Ty aby nie robisz z siebie meczennika,
          > Prezesie????Nie przesadzaj. Choc akurat w kwestii stroju
          > generalnie sie zgadzam. Trzeba byc ubranym stosownie do
          > okazji.

          rozumiem, że w tym temacie jesteś tego samego zdania, co HuBar. To o co chodzi z
          tym "męczennikiem"? Przepraszam, że sie wtrącę, ale chciałabym przypomnieć, że na
          tutaj dyskutuje się z postem, a nie z człowiekiem. Jesli masz coś do HuBara, to
          spotkajcie sie na ubitej ziemi i dajcie sobie po razie lub dwóch.
          Na forum to się robi już nieco nudne i niesmaczne.
          pozdrawiam

          • p8 Dyplomatyka i Łowy... 11.07.02, 18:05

            > spotkajcie sie na ubitej ziemi i dajcie sobie po razie lub dwóch.
            > Na forum to się robi już nieco nudne i niesmaczne.
            > pozdrawiam
            >
            Kropko - a ja uważam że Bartuch wie co pisze. To nie jest nudne ani niesmaczne.
            Za kazdym postem stoi jego autor. Człowiek. Skoro jeden człowiek może mieć
            często-gęsto nieuzasadnione "ale" do wszystkiego, to trzeba Go sprowadzić na
            prosty tor. Tym bardziej jeśli człowiek nie jest Ci obojętny...
            • hubar Re: Dyplomatyka i Łowy... 11.07.02, 18:10
              W tym momencie zachowujesz się jak ci, których podobno
              nienawidzisz. Oni też chcą nawracać na właściwy (ich
              zdaniem) tor, a jeśli ktoś się sprzeciwia to na stos!

              Tylko co to ma do rzeczy w tym wątku?

              pozdrowy
              • p8 Konfabulacja i Nadinterpretacja.. 11.07.02, 18:19
                hubar napisał(a):

                > W tym momencie zachowujesz się jak ci, których podobno
                > nienawidzisz. Oni też chcą nawracać na właściwy (ich
                > zdaniem) tor, a jeśli ktoś się sprzeciwia to na stos!
                >
                > Tylko co to ma do rzeczy w tym wątku?
                A co do rzeczy miała Twoja wypowiedź w wątku "too hot"???



                1.Konfabulacja - ani podobno, ani napewno. Uczucie nienawiści jest mi obce. Nie
                rzutuj na mnie swoich uprzedzeń, ok???

                2.Nadinterpretacja - nie na właściwy tor, tylko na PROSTY tor. A to ogromna
                różnica. I powtórzę jeszcze raz, Nie rzutuj na mnie swoich uprzedzeń, ok???

                Dictum acerbum albo też gorzki lek jest najlepszym lekarstwem..



                panBozia


                • hubar Re: Konfabulacja i Nadinterpretacja.. 11.07.02, 18:49
                  p8 napisał(a):


                  > A co do rzeczy miała Twoja wypowiedź w wątku "too hot"???
                  No faktycznie, ale w ten sposób to mają wypowiedzi w
                  każdym wątku Podbijaka itp (bynajmniej nie porównuje
                  kogokolwiek do tego idioty)
                  >
                  > 1.Konfabulacja - ani podobno, ani napewno. Uczucie
                  nienawiści jest mi obce. Nie
                  --To ciekawe. Ty mnie nazywasz hipokrytą?
                  >

                  > rzutuj na mnie swoich uprzedzeń, ok???
                  --ze wzajemnością.
                  >
                  • p8 Re: Konfabulacja i Nadinterpretacja.. 11.07.02, 18:54

                    > --To ciekawe. Ty mnie nazywasz hipokrytą?
                    Buahahahahaha Ty nie jesteś hipokrytą. ty się nim stajesz powoli. Czytaj
                    uważnie, a jeśli wkurwienie ogólne nie pozwala Ci czytać to idź się przewietrz.



                    Transmission Over - bez odwołania.
                    • hubar Re: Konfabulacja i Nadinterpretacja.. 11.07.02, 19:07
                      p8 napisał(a):

                      Czytaj uważnie, a jeśli wkurwienie ogólne nie pozwala Ci
                      czytać to idź się przewietrz.
                      --jaki znawca tematu. Rozgryzłeś mnie:-) jestem w takim
                      stanie ze aż kipie hehehehehehehhahahahahahahahhahaahha
                      Mam lepszy sposób na wyluzowanie się! A może przybucham
                      troszkę, niektorym podobno tylko to pomaga...
                      >
                      > Transmission Over - bez odwołania.
                      Jejq ktoś się obraził?

                      pozdrowy (bez ironii)

            • ixtlilto (panBozia) 11.07.02, 22:11
              p8 napisał:


              > [..]To nie jest nudne ani niesmaczne.
              Jest! wierz mi! Jeśli w prawie każdym wątku czytasz, że HuBar jest taki i owaki,
              że się przyczepia itp. a autorami są te same osoby (vide: Bartuch i Ty) to dla
              kogoś kto tu zagląda z zewnątrz: jest to:
              1. nudne
              2. monotonne
              3. niesmaczne
              4. niezrozumiałe
              Zechciej spojrzeć oczami innego forumowicza na tę sprawę!


              > Tym bardziej jeśli człowiek nie jest Ci obojętny...
              i fajnie, że nie jest obojętny, sądzę, ze nie tylko Tobie- ale jakoś tylko Wy
              macie pretensje i upominacie go z każdym razem i szukacie dziury w całym.
              I nie pisz mi zaraz (tu/ na privie), że wybielam!

              Ixtlilto

              ps. przepraszam Cię najmocniej Kropeczko, ale musiałam się wtrącić!
              • bartuch DO IXIKA 11.07.02, 22:13
                Wybielasz. Ale masz prawo. Ja Cię doskonale rozumiem. Miłej nocy, Złośniczko:-
                ))))))
                • ixtlilto (bartuch) 11.07.02, 22:24
                  Miało być: "no comment", ale:

                  To co ja myśle i to co ja robię poza forum to moja sprawa. Przykro mi jeśli
                  uważasz, że nie potrafię obiektywnie spojrzeć na innych ludzi.

                  i teraz jest już OFF.

                  Ixtlilto
                  • bartuch DO IXIKA 11.07.02, 22:29
                    ixtlilto napisała:

                    > Miało być: "no comment", ale:
                    >
                    > To co ja myśle i to co ja robię poza forum to moja sprawa. Przykro mi jeśli
                    > uważasz, że nie potrafię obiektywnie spojrzeć na innych ludzi.
                    >
                    > i teraz jest już OFF.
                    >
                    > Ixtlilto
                    Twoje życie jest w każdym aspekcie Twoją sprawą. Posty pisane przez Ciebie też.
                    Takie, a nie inne rozumienie postów innych również. ,,OFF" także. Przeżyłem, tyle
                    przedziwnych sytuacji w moim życiu, że wcale mną to nie wstrząśnie. Raz jeszcze
                    życze miłej nocy.
              • p8 (Ixik) 11.07.02, 22:25
                Jasne, my źli, brzydcy troglodyci dokuczający temu biednemu, kochającemu swiat i
                wszystkich, wszystkolubiącemu i nie wpieprzającemu się ze swoimi frustracjami we
                watki HuBarowi. I nie ściemniaj mi tutaj z ludźmi z zewnątrz. Ich g... obchodzi
                to co i czy ja wogóle mu odpisuję, pozatym jak z przykrością zauważyłem
                że "zewnętrzni" ostatnio zauważają - no własnie, kogo zauważają???

                Najprościej jest przyjąć pozę grupy miłującej się, gdzie wszyscy się ze sobą
                zgadzają, gdzie nie dostrzega się problemów. Najlepiej się zagłaskiwać, tak???




                Wszystko jest dobre, wszystko cacy, wątek zastępuje myślenie, jedni są
                uprzywilejowani w swoich wypowiedziach, innych trzeba sprowadzić na ziemię, bo
                zakłócają porządek rzeczy, bo "czepiają" się zasłużonych, Bene Merentibus tak???





                panBozia
                • bartuch Otóż to!!!!! 11.07.02, 22:31
                  No właśnie...
                • hubar Re: (p8) 11.07.02, 22:46
                  p8 napisał(a):

                  > Jasne, my źli, brzydcy troglodyci dokuczający temu
                  biednemu, kochającemu swiat i wszystkich,
                  wszystkolubiącemu i nie wpieprzającemu się ze swoimi
                  frustracjami we watki HuBarowi. I nie ściemniaj mi tutaj
                  z ludźmi z zewnątrz. Ich g... obchodzi to co i czy ja
                  wogóle mu odpisuję, pozatym jak z przykrością zauważyłem
                  że "zewnętrzni" ostatnio zauważają - no własnie, kogo
                  zauważają???
                  >
                  To Ciebie ostatnio wszystko gówno obchodzi!


                  > Najprościej jest przyjąć pozę grupy miłującej się,
                  gdzie wszyscy się ze sobą
                  > zgadzają, gdzie nie dostrzega się problemów. Najlepiej
                  się zagłaskiwać, tak???
                  >
                  --Nie, jeśli dotychczas udawałeś to faktycznie przestań,
                  to nie ma sensu.
                  >
                  >
                  >
                  > Wszystko jest dobre, wszystko cacy, wątek zastępuje
                  myślenie, jedni są
                  > uprzywilejowani w swoich wypowiedziach, innych trzeba
                  sprowadzić na ziemię, bo
                  > zakłócają porządek rzeczy, bo "czepiają" się
                  zasłużonych, Bene Merentibus tak??
                  > ?
                  --Nie jest cacy. Ale sam zobacz, co robisz jak Ci się coś
                  niepodoba? Krytykujesz to.
                  >
                  >
                  >
                  >
                  >
                  > panBozia

                  pozdrowy
          • bartuch Re: Dyplomatyczna elegancja :-) DO KROPKA 11.07.02, 18:11
            Szkoda, ze tak to odbierasz. Przeczytaj co napisal Bozia,
            moze zrozumiesz, o co mi chodzi. Lubie Brzydala i nie jest
            to tajemnica. I wlasnie dlatego mowie mu, co mi nie
            pasuje. Nie chowam sie za plecami, bo tego nie cierpie.
            Chcialbym, zeby dobrze mu sie wiodlo w zyciu, ale to mu
            sie nie uda, jesli 98 procent rzeczy na swiecie bedzie go
            wkurwiac. Pozdrowienia dla Sloneczka.
            • kropka. Re: Dyplomatyczna elegancja :-) DO KROPKA 11.07.02, 19:07
              No to sperdzieliliscie mi ładny wątek. A mogło być zabawnie. Dzięki wielkie.

              Nie mam pojęcia o co wam chodzi. Nie widzę, żeby HuBar bardziej się przyczepiał
              do was, niż do kogokolwiek kiedykolwiek na tym forum. p8, chodzi Ci o puste
              posty? A nie są puste? Porównaj z warszawskim liczeniem i z krasnalami we
              Wrocławiu. To samo. Przepraszam, rzeczywiście jest znaczna różnica - w języku.
              Ja np. wysiadam, bo nie znam angielskiego. Pewnie mi odpiszesz, że dlatego się
              czepiam, bo po angielsku. Jasne! Napewno dlatego!!!
              Bartuch, o ile zrozumiałam, to podobnie jak HuBar, jesteś męczennikiem
              odpowiedniego stroju. To czego się czepiasz? Bo wiesz, że go to wkurzy? Bardzo
              zabawne, tylko wkurzanie przerabialismy 2 miesiące temu. Ile można?
              Poza tym nic nie rozumiem z waszych postów. Jakieś osobiste wycieczki,
              jakieś "wiesz co mam na myśli". Nie wiem. Widocznie jestem za mało
              inteligentna. Powtarzam: forum nie jest miejscem osobistych porachunków.
              Chcecie się napieprzać - jest czat, jest gadu-gadu, jest wreszczcie piaskownica.
              Bierzcie łopatki i nawalajcie się po łbach. Ale nie na moich wątkach, proszę.

              I jeszcze jedno: jeśli zadaliśmy sobie sporo trudu z powołaniem KFŁ, założeniem
              stronki, organizacją spotkań - to szanujmy to. Jeśli podstawowym celem KFŁ jest
              dbałość o czystość forum i zwalczanie chłamu, to nie twórzmy go sami.
              • bartuch Re: Dyplomatyczna elegancja :-) DO KROPKA 11.07.02, 19:11
                Obiecuje, ze nie bede psul Ci juz watkow. Fakt, to nie
                jest na to miejsce. Pozdrawiam
                • Gość: Paul Re: Dyplomatyczna elegancja :-) DO KROPKA IP: *.proxy.aol.com 11.07.02, 19:14
                  bartuch napisał:

                  > Obiecuje, ze nie bede psul Ci juz watkow. Fakt, to nie
                  > jest na to miejsce. Pozdrawiam
                  Na co "to jest miejsce"? O co chodzi z "psuciem watkow"? Uszanowanie.
                  Paul
              • Gość: Paul Kropko!!! Napisz do czego sluzy forum!!!! IP: *.proxy.aol.com 11.07.02, 19:12
                .....i jesli nie zapomnialas i masz ochote, to napisz mi prosze w czym
                Cie "zawiodlem".....myslalas ze jestem "normalnym facetem", a czar prysl, jak
                mydlana banka...;-(((((((. Uszanowanie.
                Paul
    • p8 Tytus de Zoo 11.07.02, 17:37
      Zwykł mawiać, że nie szata zdobi szympansa, tylko szympans szatę... A skoro
      jesteśmy kuzynami szympansików:) to prawda ta zdaje się roztaczać aurę swoją
      także w Polsce:)
    • Gość: Maruda Re: Dyplomatyczna elegancja :-) IP: *.tvsat364.lodz.pl 11.07.02, 17:47
      Ja jestem ciekaw co na to sama pani M. Pewnie (hle hle hle:) wydala na krecje sporo kasy, myslal, ze swietnie sie ubrala a tu taki klops :))) Uwazam, ze nie ma sie czym ekscytowac. Z igly widly. Na etykiecie obowiazujacej w towarzystwie cesarza sie nie znam, ale nie sadze, zeby pansto cersarzostwo specjalnie sie tym emocjonowalo. Ot, male faux pas. Pozdrawiam, Maruda
    • tulka Re: Dyplomatyczna elegancja :-) 11.07.02, 17:54
      Uważam, że czasem strojem trzeba wyrazić szacunek- miejscu lub ludziom. Ale nie
      bulwersuje mnie widok ludzi, którzy nie przywiązują do tego wagi. Nie szokuje
      mnie sweter w operze ani koszula w kratę na ślubie. To jest sprawa tego, kto taki
      strój wybiera.
      A że nie suknia zdobi człowieka- zgadzam się. Jedno z drugim nie stoi chyba w
      sprzeczności?
    • Gość: ChrisBTO Re: Dyplomatyczna elegancja :-) IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 11.07.02, 20:10
      kropka. napisał(a):

      > Na śniadaniu z cesarzem i cesarzową Japonii pani premierowa Millerowa wystąpiła
      >
      > w letniej sukience zadrukowanej lekko zbereźnymi napisami. Raj dla reporterów i
      >
      > operatorów. Flesze błyskały znacznie częściej na nieszczęsnej kiecce, niż na
      > parze cesarskiej. We wszystkich dziennikach - zbliżenia, dziś w radio - od rana
      >
      > komentarze fachowców od dyplomacji i nie tylko.
      > "Proszę nie oczekiwać, że rozwiodę się z żoną z powodu sukienki" szarmancko
      > stwierdził pan premier.
      > Przyznam, że od wczoraj ryczę ze śmiechu z całej tej sprawy i nie traktuję jej
      > w kategoriach skandalu czy czegoś równie dramatycznego. Komentaż Millera podoba
      >
      > mi sie najbardziej ze wszystkiego, co dotąd powiedział w czasie całej swojej
      > słuzby publicznej.
      > A teraz poważnie. Czy znacie reguły ubierania się obowiązujące w zyciu
      > codziennym i nie tylko? Akceptujecie je, czy uważacie, że "nie suknia zdobi
      > człowieka"?
      > pozdrawiam

      Z wyższymi sferami zetknąłem się 3 razy:
      1. Premier niewielkiego kraju na Kaukazie (co to wpadli raz do parlamentu jacyś
      dwaj cywili i utłukli, ale to potem): bardzo oficjalne zaproszenie do rezydencji
      na rozmowy o utworzeniu honorowego kosulatu nad Wisłą. Jadę Ci ja w moim
      odwiecznym t-shircie, dżinsach i pepegach, patrzę i co ja widzę? pan premier w t-
      shircie i dżinsach. Zamiast pepegów miał jakieś adidasy, podobno markowe.
      2. Wiceprezydent kraju Bardzo Wielkiego. Zaproszenie do Rezydencji; interesuje
      go co to tam tak cyka na International Square Building. Ubieram się wytwornie: t-
      shirt, dżinsy, pepegi. Patrzę Ci ja, a ten w t-shircie i dżinsach. Obuwia nie
      zauważyłem przestrzegając Obowiązującego tam Obyczaju patrzenia Prosto w Oczy
      Rozmówcy.
      3. Jeden strasznie bogaty, pochodzi z kraju z pkt. 1, a dorobił się w kraju z
      pkt. 2. (koniec pierwszej setki najbogatszych w kraju nr. 2.
      Dorobił się na sprzedajnych dziewkach w Las Vegas, ale tam to tylko nobilituje).
      Zaprasza mnie telefonicznie po moim występie w lokalnej kablówce. Żebym,
      powiada, obejrzał zegar na ścianie jego chałupy. Jadę Ci ja, a właścwie mnie
      wiozą, wyelegantowanego jak nigdy: t-shirt, dżinsy itd.
      Podjazd do jego chałupy w Beverly ma ze trzy mile. Wychodzi zasuszony staruszek;
      patrzę Ci ja, a on w obszarpanym t-shircie...

      Wyższe sfery, ordery....

      P.S. Mysza, a jak się pisze KOMENTAŻ???
      • kropka. Re: Dyplomatyczna elegancja :-) 11.07.02, 20:19
        Gość portalu: ChrisBTO napisał(a):

        > P.S. Mysza, a jak się pisze KOMENTAŻ???
        Podobnie jak "szlaG", koteczku :-)
        dzięki. Teraz zapamiętam na wieki
        serdeczności

        • Gość: kasiaprim ___________Kropce i ChrisowiBTO-dedykuję IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 11.07.02, 20:43
          Kawałek tego ponizej przed chwilą podarowałam gdzie indziej PanuBozi.
          Całosc- jak dotąd- zaspiewałam tylko trzem facetom- najwiekszemu, a rok temu
          zmarłemu Skrzypkowi, pewnemu Menedzerowi Wielkiego Konkursu Muzycznego i Memu
          Idolowi Dziennikarskiemu.
          Czyli- tą wyjątkową, zapozyczona od Elli Fitzgerald, dedykacją- nie szafuję.
          WIEC -PRZYJMIJCIE JĄ Z RĄK USCISNIENIEM i U STÓP ROZSCIELENIEM, BOSCIE WIELCY
          OBOJE ( nie mylic z fagotami !!!)


          You're the top, You're the Coloseum;
          You're the top, You're the Louvre Museum;
          You're the melody from a symphony by Strauss;
          You're abandonned body, the Shekaspeare's sonnet;
          You're Mickey Mouse.
          You're the Nile, You're the Tower of Pisa;
          You're the smile of the Mona Lisa;
          I'm a worthless checque, a total wreck of flag;
          That is, Baby , I'm about-You're the top.
          You're supplie, You're a turkey dinner;
          You're a tie of a Derby winner;
          I'm a torn baloon , that fell to soon to pot
          That is, Baby , I'm about-You're the top.
          You're the top, You're a Waldorff salad;
          You're the top, You're a Berlin Ballet;
          You're the nimble trip of the feet of Fred Astaire;
          You're the only drama, You're the whispers of Mama;
          You're the camembert.

          • Gość: ChrisBTO Re: ___________Kropce i ChrisowiBTO-dedykuję IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 11.07.02, 20:47
            Ella F. to taka gruba baba z Ameryki?

            Ściskam Was serdecznie obie, panieneczki, w pasie; a zaś oburącz i z przytupem.
            • Gość: kasiaprim Re: ___________Kropce i ChrisowiBTO-dedykuję IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 11.07.02, 20:53
              Gość portalu: ChrisBTO napisał(a):

              > Ella F. to taka gruba baba z Ameryki?

              Ano !

              > Ściskam Was serdecznie obie, panieneczki, w pasie; a zaś oburącz i z przytupem.

              Kropkę i Ellę?
              Mnie i Kropkę?
              Mnie i Ellę?(wariant najtrudniejszy ze względu na obwód w/w pasa)
              Idziesz na łatwiznę? Czyli waiant 1 i 2?
              Czy ambitnie wybierasz wariant 3?

              Zdecyduj się, qrcze!

              • Gość: ChrisBTO Re: ___________Kropce i ChrisowiBTO-dedykuję IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 11.07.02, 21:01
                >
                > Zdecyduj się, qrcze!
                >
                Pójdę na łatwiznę: jedną Ellę i jedną Frau Muller poproszę!! u = umglaut

                A Was i tak kocham najbardziej, rybeńki.
    • ixtlilto Re: Dyplomatyczna elegancja :-) 11.07.02, 22:19
      Myśl pierwsza: a w Niemczech to premier farbował włosy ;)
      Myśl druga: o co chodzi i jakie to były napisy? (wybaczcie jestem poza
      wydarzeniami w kraju i na świecie)
      Myśl trzecia: wprawdzie nie szata zdobi człowieka, ale czasem ubieram się
      stosownie do sytuacji: głównie po to aby dobrze się w danym kręgu czuć.

      Ixtlilto
    • bartuch Dajmy sobie spokój...Do RASTAMANA 11.07.02, 22:51
      Bozia, Przyjacielu. Mam prośbę. Nie udzielajmy się więcej na tym wątku, ok?To bez
      sensu i tak nie zmienimy widzenia świata przez niektórych.
      • p8 Re: Dajmy sobie spokój...Bartuch 11.07.02, 22:54
        bartuch napisał:

        > Bozia, Przyjacielu. Mam prośbę. Nie udzielajmy się więcej na tym wątku, ok?To b
        > ez
        > sensu i tak nie zmienimy widzenia świata przez niektórych.


        Ok, tylko żal, że wszystkim jest "bez różnicy"...
        Zwężone pole widzenia...




        panBozia










        Tylko jakby wszystko było bez różnicy to by się ludzie po dupach całowali:(
        • bartuch Re: Dajmy sobie spokój...DO RASTAMANA 11.07.02, 22:56
          Pewnie, że żal. Ale to chyba najlepsze wyjście...
      • hubar Re: Dajmy sobie spokój...Do RASTAMANA 11.07.02, 23:04
        bartuch napisał(a):

        > Bozia, Przyjacielu. Mam prośbę. Nie udzielajmy się
        więcej na tym wątku, ok?To bez sensu i tak nie zmienimy
        widzenia świata przez niektórych.

        --A wytłumaczcie mi czemu chcecie zmieniać? Ja nie mam
        nic do tego, ja też bym chciał. Ale w takim razie jak
        śmieci mi zwracać uwagę, co? Czym ja jestem gorszy od
        Was? Czemu uważacie że Wy macie rację a pozostali są be?
        Czemu sądzicie że skoro nikt więcej się tu nie wypowiada
        to jest im obojętne? A może im to nie przeszkadza? I kto
        w tym momencie się dopieprza? Komu wszystko przeszkadza?

        Mnie qrwa mać nie jest bez różnicy więc się odzywam,
        piszę. Może Wam się to niepodobać, ale czemu uzurpujecie
        sobie prawo do zmieniania moich pogladów i twierdzicie
        dodatkowo ze to ja źle na tym wychodze?

        pozdrowy
        • bartuch Re: Dajmy sobie spokój...Do HUBARA 11.07.02, 23:08
          Dobrze to ująłeś we fragmencie. ,,Jak śmiecie zwracać mi uwagę". Otóż śmiem i
          będę zwracał Ci uwagę, kiedy przyjdzie mi na to ochota. Możesz tego po prostu nie
          czytać.
          Nadal uważam, że taka postawa źle się dla Ciebie skończy. Możesz się z tym nie
          zgadzać. Proste???
          • hubar Re: Dajmy sobie spokój... 12.07.02, 00:31
            Proszę nie wyrywaj z kontekstu. Nie łap mnie za słowka.

            Pewnie że masz prawo zwracać mi uwagę, ale czemu
            notorycznie? Skoro nie pasuje Ci czepianie się w moim
            wykonaniu to metodą jest dopiprzanie się do mnie, tak?

            pozdrowy
    • bartuch Re: Do HUBARA 11.07.02, 23:10
      Pokaż mi, gdzie napisałem, że ,,na pewno mam rację, a pozostali są be". To raczej
      pasuje do Ciebie.
    • meganka2 Re: WYCZUCIE SMAKU TRZA MIEĆ ;-) 12.07.02, 12:01
      kropka. napisał(a):
      A teraz poważnie. Czy znacie reguły ubierania się obowiązujące w zyciu
      > codziennym i nie tylko? Akceptujecie je, czy uważacie, że "nie suknia zdobi
      > człowieka"?
      > pozdrawiam

      -
    • yaa Re: Dyplomatyczna elegancja :-) 12.07.02, 12:36
      Yaa po prostu lubię być ubrany "oficjalnie". Nic na to nie poradzę, że
      najlepiej czuje się gdy mam na sobie koszulę z krawatem i marynarkę. Chodzę tak
      codziennie, może poza wychodzeniem ze śmieciami i do sklepu ;-)
      Do pracy zawsze tak chodzę na uczelnie w 99% też. Co zresztą odbija się
      niekorzystnym echem, bo mój szef nie lubi "garniturowców".
      A co do prawideł ubierania się to jest podobnie jak z zachowaniem. Powinniśmy
      się ubierać i zachowywać tak jak jest to przyjęte w danym środowisku i w danej
      sytuacji. Na trening FC KFL nie przyjdę w garniaku a na spotkanie z Premierem w
      kaloszach. Podobnie jak nie będę jadł ryby nożem, pchał się przez drzwi nie
      przepuszczając kobiet a na forum skakał komuś do oczu...
      Pozdrawiam
      Yaa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka