Dodaj do ulubionych

Teatr Wielki bez promocji

IP: 193.121.103.* 01.06.05, 13:15
Niech zyje wolnosc slowa.... :(

Rozumiem, ze te posuniecia maja przykryc indolencje obu dyrektorow, a
szczegolnie ostatnie wydarzenia- takie jak stan "wskazujacy" jednego z nich
(jednego w szczegolnosci- tego siedzacego obok Premiera... bo drugiego tez to
chyba- patrzac na batute- dotyczylo, tylko mniej "politycznie") podczas
premiery Adriany. Takie dzialania maja na celu przestraszenie pozostalej
czesci pracownikow: "siedz cicho, bo zamiast robic to co robisz- dostaniesz
miotle do zamiatania"...

Wspolczuje pracownikom dzialu literackiego- tak jak i pozostalym, ktorych moze
teraz spotkac doslownie wszystko. Rozumiem, ze Pan Dyrektor Skupienski dogadal
sie z jakas "ciotka" albo "wujkiem" zeby mu robili projekty jako "firma
zewnetrzna", wiec dzial literacki nie jest mu juz potrzebny (szczegolnie,
jesli pracuje na nielegalnym oprogramowaniu...). Moze NIK powinien sie tym
zajac???

Dziekuje za artykul i gratuluje odwagi Autorowi!
Obserwuj wątek
    • Gość: A.A. Re: Teatr Wielki bez promocji IP: 213.86.212.* 01.06.05, 13:37
      Jezu...

      "Co niektórzy zarabiali lepiej niż dyrektor naczelny z zastępcą razem wzięci"

      Dyrektor Skupieński chyba jeszcze nie wytrzeźwial po ostatnim spektaklu... może
      AA by się przydało? rozumiem, że chciał przez to powiedzieć, ze obaj Panowie
      zarabiali nieco więcej niż średnia krajowa? a co chciał powiedzieć pisząc o
      morale pozostałej częsci zespołu- czyżby chodziło o to, że pozostali zarabiają
      po prostu mniej niż sprzątaczki- a owa dwójka wypracowała sobie lepsze-
      zasłużone- pensje???

      A może on sam teraz bedzie robił plakaty, foldery, programy?? może po prostu
      nikt się jeszcze na nim nie poznał, a to taki wspaniały człowiek??? :)))

      Chyba juz zapomniała Szanowna Dyrekcja, jak wygladały "Akcje-Ratunek" (a czy
      ktoś w ogóle jeszcze o tym pamieta???) i kto w nich pomagał - i ile pracy ci
      ludzie (i oczywiście inni, odpowiedzialni członkowie Zespołu Artystycznego) -
      włożyli w próbę ratowania Titanica, jakim jest TWŁ. Przy takich posunięciach ten
      Titanic jednak się chyba już nie podniesie- bo po tych decyzjach kadrowych
      *WSZYSCY* (no, może poza "bliskimi znajomymi" Dyrektorów) będa bali się wziąść w
      czym kolwiek udział i za cokolwiek walczyć- poza walką o własną pracę i
      stanowisko, co w tej sytuacji staje się zrozumiałe.

      Życzę powodzenia Autorowi artykułu w dalszych poszukiwaniach - i w szczególności
      życzę Mu, by spotkał choć jednego pracownika, który nie będzie się teraz bał
      opowiadać o sytuacji w Teatrze...

      Pozdrowienia dla "Wrogów Systemu"!
    • Gość: turobert ROZUMIEM I POPIERAM DYREKTORA IP: 62.29.141.* 01.06.05, 14:35
      Dla innych działów w teatrze niezmiernie smutny musiał być fakt, że usługi
      związane z drukowaniem, naświetlaniem czy składaniem zamawia dział wydawniczy.
      Przecież obsługa sceny, ambulatorium czy też chór jest wręcz stworzony do
      monopolizowania od środka i na zewnątrz usług poligraficznych. Do uszu ojca
      dyrektora z pewnością dotarły skargi z pracowni krawieckiej, że dość mają
      projektowania kostiumów i całymi nocami śnią o tropieniu literówek, jęki
      koryfejów wołających o skład i łamanie.
      Głęboko zastanawiające jest to, że firmom z zewnątrz teatr nie płaci, bo nie
      ma. A programy, afisze i ulotki są. Ten trudny do wytłumaczenia fakt również
      obciąża pracowników działu wydawniczego. Świadczy to tylko, że pracownicy owi
      kombinują jak się da. A to nieetyczne, podobnie zresztą jak przyznanie się do
      korzystania z nielegalnego oprogramowania. Dyrektor też takie ma, a nie marudzi
      i robi swoje.
      Zresztą przy tych zarobkach - wyższych niż kilku dyrektorow razem wziętych -
      naprawdę dziwi ciągłe narzekanie tych pracowników. Przecież dobrze jest, nie? A
      kto mówi że nie, to w mordę go.


    • zamek Re: Teatr Wielki bez promocji 01.06.05, 16:22
      Jeżeli Bartek Majchrzak jest człowiekiem bez pomysłów, to chyba ob. Skupieński
      nigdy nie widział programów kierowanego przez siebie teatru, a ja najwyraźniej
      kompletnie nie znam mojego wieloletniego kolegi, słynącego ongiś w "Słupie" ze
      znakomitej błyskotliwości i spontaniczności. Nie wydaje mi się także, jakoby był
      on niezadowolony ze wszystkiego i kontestował rzeczywistość.
      Jeżeli ob. Skupieński traktuje konfliktowanie pracowników swojej firmy jako
      skuteczny sposób prowadzenia polityki kadrowej, to co jeszcze robi na zajmowanym
      przez siebie stanowisku?
      Jeżeli przysyłanie znakomitego i bezstronnego newslettera o działaniach
      artystycznych TW (który otrzymywałem od Bartka Majchrzaka, gdy pracowałem w
      mediach) ma być działaniem na pograniczu szkodzenia formie i brakiem lojalności
      wobec instytucji, w której się pracuje, to jak określić nietrzeźwość
      prominentnego pracownika tej instytucji podczas jednej z tegosezonowych premier?
      Jeżeli TW stać jest na utrzymywanie 7 członków zarządu z pensjami - jak mniemam
      - powyżej średniej krajowej, to dlaczego tych pieniędzy nie można przeznaczyć na
      zakup wielostanowiskowej licencji programu Microsoft Office czy, bo ja wiem,
      Adobe Page Maker, co - jak mniemam - nie przekroczy kwoty miesięcznych poborów
      tychże osób?
    • Gość: wujt Re: Teatr Wielki bez promocji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 09:03
      Ludzie!!!! To chyba jakiś spisek? Mieszkam na wsi (niedaleko Łodzi, może ma to
      jakieś znaczenie) i dopiero teraz zauważyłem, że moje krowy zmonopolizowały
      produkcję mleka. Dotąd myślałem, że to normalne. Ale niby dlaczego mają
      produkować co chcą a nie co ja chcę. Próbowałem zmusić je żeby dawały chociaż
      piwo ale nic z tego nie wyszło. A gdyby kury zamiast jajek znosiły granaty?
      Kształt podobny. Może dałoby się skończyć z głupotą, która opanowuje nasz kraj.
      PS. Muszę pogadać z księdzem. Niby dlaczego tylko on ma odprawiać msze? A ja
      nie mogę. Koniec z tym monopolem
    • histeryx Byłem parę dni temu w tym teatrze_tchnieje 02.06.05, 09:13
      prowincją, nie wiem czy to wynik celowego działania, czy przeoczenia, w sumie
      degraduje sie wraz z miejscem w którym jest - dawną wielokulturową Łodzią.
      lata temu Był on Wielki i dorównywał Innym, teraz wieje smutą.Taki popeerowski
      relikt na środku dużego niegdyś miasta... Nie jestem niestety jedyny który tak
      sądzi, dlatego kneblowanie mnie nie jest rozwiazaniem...
    • histeryx paraliż paraliż ja pierd.... 02.06.05, 09:15
      niemoc narodowa w domu i w szkole. klęska za klęską, czekanie na cud, a na
      codzień agrecha, smród i brud. Kazik
    • Gość: xXx ?! IP: 195.117.244.* 02.06.05, 11:24
      Choć autor podaje informacje za inną łódzką gazetą, miło, że pisze o TW. A może będzie na tyle
      odważny, by napisać o parze alkoholikó(w prowadzących ten teatr? Skupieńki pije mimo esperalu,
      jego ciągi trwają po kilkanaście dni. Po sławetnej wpadce przy premierze "chorował" 3 tygodnie.
      Teraz też prawie trzy. A Kozłowskiego we wtorek wywiezli podczas próby pijanego (też mu
      esperal nie przeszkadza) i nie ma go w pracy już drugi dzień. Ale nikomu to nie przeszkadza.
      Najzabawniejszy jest pan Olas z Urzędu Marszałkowskiego, który śmieje się i mówi o obu
      panach "te pijoki z teatru". No po prostu bomba.
      Wypowiedzi Skupieńskiego przytoczone w artykule świadczą niezbicie o alkoholowym
      rozmiękczeniu mózgu tego pana. Zaiste chwalmy dyrektora, który nie pozwoli, by jego pracownicy
      zarabiali (mniej czy więcej - co za różnica) wykonując swoją pracę. On nawet wypowie się na
      temat morale!!! Takiej kpiny nie słyszałem jak żyję, a bedzie już z pół wieku.
      Przykre, że władza dba wyłącznie o własny tyłek i kondycję małżonków MK Kowalskich.
      Ciekawe jakie kwoty przekazywane są pod stołem przez niejakiego Supierza... Rzygać się chce,
      zostaje już tylko pogarda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka