Dodaj do ulubionych

A tymczasem w całej Polsce - prasówka

09.06.05, 17:26
Życie Warszawy donosi:

Urząd Lotnictwa Cywilnego podsumował właśnie ruch lotniczy w polskich portach
pasażerskich w I kwartale 2005 roku. Porównał go z liczbą pasażerów
obsłużonych na lotniskach w analogicznym okresie poprzedniego roku.
Śląski rekord Polski
Największy wzrost przewozów zanotowały podkatowickie Pyrzowice. Według ULC,
liczba pasażerów w 2005 roku wzrosła tu aż o 270 proc. Nieco gorzej, ale
również rewelacyjnie, było w podkrakowskich Balicach. Tu statystyka pokazuje
skok o 130 proc. Chwalić powinno się również gdańskie Rębiechowo, które
odnotowało wzrost o prawie 42 proc. O 23 proc. wzrósł ruch lotniczy na
warszawskim Okęciu, które wciąż, mimo niezwykle imponującego wyniku Katowic,
jest największym i najbardziej znanym polskim portem lotniczym.
Powód: tanie loty
Co zadecydowało o sukcesie regionalnych portów, jeszcze pięć lat temu w
praktyce nie istniejących na lotniczej mapie Polski? Powód jest jeden, ale za
to niezwykle istotny. Gwałtowny rozwój rynku tanich przewozów lotniczych.
Na tym polu Okęcie, które już kilkadziesiąt lat temu zdominowało polskie
lotnictwo, zdecydowanie przegrywa z Krakowem i Katowicami. Okęciu nie udało
się nie tylko pozyskać potentata na rynku tanich przewozów lotniczych w
Europie irlandzkiego Ryanaira, który najpierw zdecydował, że będzie latał do
Londynu z Wrocławia, a potem zapowiedział również uruchomienia lotów z
Gdańska, Rzeszowa, Szczecina i Bydgoszczy.
Warszawa traci też nowe połączenia uruchamiane co kilka miesięcy przez innych
przewoźników. Przykłady? SkyEurope zapowiedział niedawno, że jesienią startuje
do Dublina z Krakowa, który już od kilku miesięcy jest jego głównym portem w
Polsce. Z Warszawy lata tylko do Londynu, Paryża i Rzymu. Z Krakowa także do
Manchesteru, Amsterdamu i Barcelony. Podobnie jest z Easyjet. Z Warszawy lata
jedynie do Londynu, z Krakowa również do Berlina i Dortmundu.
Europejski standard
Janusz Piechociński, szef sejmowej komisji infrastuktury, komentując wzrost
roli portów regionalnych w Polsce, zauważa, że Polska wreszcie zaczyna pod
względem lotniczym przypominać państwa europejskie. Wszędzie jest lotnisko
dominujące, najczęściej stołeczne, ale różnice między nim a pozostałymi
portami nie są przepastne. Tak było nad Wisłą, ale to się na szczęście zmienia
mówi Piechociński.

A wtóruje mu Gazeta Wyborcza:
Transport: Latamy coraz chętniej
09-06-2005
Lawinowo rośnie ruch pasażerski na polskich lotniskach. W pierwszym kwartale
odprawiło się na nich ponad 2 mln pasażerów, czyli aż o 36 proc. więcej niż w
tym samym okresie ub.r.
Polski rynek lotniczy rozwija się najszybciej w Europie. na świecie szybciej
rosną tylko przewozy pasażerskie w Chinach. Powód? Rozwój tanich linii
lotniczych, które zwiększają swoją ofertę. Ich plany rozwoju pomagają
lotniskom regionalnym - wynika z danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego.
Największym lotniskiem w Polsce nadal pozostaje Warszawa - odprawiło się na
nim w ciągu pierwszych trzech miesięcy aż 1,3 mln pasażerów. To o blisko jedną
czwartą więcej, niż w tym samym okresie ub.r. Ale największy boom lotniczy
notują lotniska regionalne. W Katowicach liczba pasażerów w pierwszym kwartale
wyniosła 178 tys. osób, czyli prawie cztery razy więcej, niż w pierwszym
kwartale 2004 r.!
Tak szybki wzrost umożliwił portowi w Pyrzowicach m.in. Wizz Air - tania
linia, która założyła na Śląsku swoją bazę. Podobnie jest z krakowskimi
Balicami, na których w pierwszym kwartale ub.r. odprawiło się 112 tys.
pasażerów, a w tym roku - aż 259 tys. Rosną również przewozy w Gdańsku.
W ub.r. na polskich lotniskach liczba pasażerów wzrosła o 26 proc. do ponad 9
mln osób. Analitycy ostrzegają jednak, że tak szybki wzrost nie będzie trwał
wiecznie.
- Wysoka dynamika wzrostu przewozów pasażerskich z ubiegłego roku będzie
utrzymana. Jest jednak mało prawdopodobne, żebyśmy byli w stanie powtórzyć aż
tak spektakularny wynik - mówi "Gazecie" Adam Borkowski z ULC.
- W bieżącym roku będzie on najprawdopodobniej w granicach kilkunastu procent.
Według prognoz Urzędu Lotnictwa Cywilnego, w latach 2006/09 tempo wzrostu
ruchu pasażerskiego utrzyma się zaś na poziomie 11,4 proc. - dodaje Borkowski.
Mimo wszystko polski rynek przewozów pasażerskich i tak będzie jednym z
kluczowych w tej części Europy. Jak wynika z badań, Polska jest łakomym
kąskiem dla linii lotniczych, bo Polacy dopiero zaczynają latać. Z usług
przewoźników lotniczych skorzystało ok. 3 proc. Polaków, w Wielkiej Brytanii
czy Niemczech ten wskaźnik przekracza 20 proc.
Ale nie tylko tanie linie lotnicze napędzają wzrost liczby przewiezionych
pasażerów. Z dobrej koniunktury korzystają również tacy potentaci jak LOT,
Lufthansa czy British Airways: otwierają nowe trasy (m.in. LOT do Azji),
rozwijają istniejące już połączenia, zwiększając ich częstotliwość.

A tymczasem u nas...
Być może, od września, jak miasto zapłaci...
Tylko usiąść i zapłakać
:-(
M..M
Obserwuj wątek
    • protz Re: A tymczasem w całej Polsce - prasówka 09.06.05, 17:42
      > Być może, od września, jak miasto zapłaci...
      > Tylko usiąść i zapłakać
      > :-(

      Cos widze, ze ostatnio markotny jestes.
      Tez miewam takie doły, ale jakos mi przechodza.
      Nie ma co sie przejmowac, najwyzej, jak sie w koncu okaze ze w tym miescie nic
      sie nie ruszy pomysli sie o spakowaniu walizek ;)


      --
      Protz
      Skargi i wnioski składać na: GG - 2186383

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka