Dodaj do ulubionych

:(:(:( wyć mi się chce.........

22.10.05, 16:55
Witam,

Mam pytanie: czy jest gdzieś forum o zgubionych zwierzakach? Bo ja nie mogę znaleźć, albo po prostu jestem zbyt roztrzęsiona, żeby cokolwiek teraz znaleźć :( Przed kilkoma godzinami moja 7-mio miesięczna kotka wypadła z balkonu. Przeszukałam już wszystkie bloki dookoła, krzaki, drzewka, śmietniki i nic..Najgorsze jest to, że ona była tydzień temu operowana i boję się, że coś jej sie może stać :(
Ratunku! Czy koty wracają w jakieś konkretne rewiry? Jest szansa, że nie odbiegła gdzieś za daleko?Czy osiedlowe koty będą ją atakować???

:(
Obserwuj wątek
    • fedorczyk4 Re: :(:(:( wyć mi się chce......... 22.10.05, 17:01
      Asiu nie panikuj, ona pewnie juz to robi. Zostaw chwilowo forum. Zejdz pod
      balkon i nadsluchuj. Nie krzycz, nie wolaj jej. Patrz i sluchaj. Ona na pewno
      jest w szoku i nie zareaguje na Twoj glos. Musisz obserwacja i dedukcja znalezc
      miejsce w ktorym sie zaszyla
      • beali Re: :(:(:( wyć mi się chce......... 22.10.05, 17:08
        Tak,nie trac czasu na forum,tylko szukaj jej.Ja swoje wołam,znają mój głos i już dzięki temu kiedyś odnalazła się po trzech dniach moja kota.Koty mają świetny słuch,jeśli ona zna jakieś twoje konkretne wołanie/po imieniu,czy jakies kici kici/, najczęstsza Twoja intonacja głosu,może pomóc.Moje mi odpowiadają po prostu.Mozliwe także,że faktycznie zaszyła się gdzieś.w każdym razie nie rezygnuj z poszukiwań nawet gdyby przez kilka dni jej nie było.Porozklejaj info o zaginięciu ze zdjęciem,dokładnym opisem.Na osiedlach ludzie dokarmiają koty-nawiąż z nimi kontakt.Pytaj dzieci-one często/niektóre/zauwazają zwierzaki.
        trzymam kciuki
        • umfana Szuakj jej pod blokiem! 22.10.05, 18:40
          Musi tam być!
          • tola2003 Re: Szuakj jej pod blokiem! 22.10.05, 18:47
            A skad jestes, bo moj brat znalazl dzisiaj ruda kotke?
    • asia301 właśnie wróciłam z poszukiwań..... 22.10.05, 20:00
      Łaziłam i darłam się cały czas (ona reaguje na swoje imię), ale nic... :( Swój blok, to chyba ze 100 razy obeszłam dookoła, zaliczyłam wszystkie "kocie" punkty na osiedlu(na szczęście moje osiedle należy do przyjaznych kotom i są tu panie które dokarmiają i zajmują sie kotami...Swoją drogą będę musiała tym paniom powiedzieć, żeby zwracały uwagę na nowe "nabytki").Istnieje opcja, że weszła do jakiejś piwniczki i wyjdzie potem, jak trochę się uspokoi.. Wyjdę jeszcze na poszukiwania w nocy, jak już będzie zupełna cisza- może wtedy zareaguje. Póki co, to ja już zupełnie zaryczana jestem i mam wszystkie najczarniejsze opcje przed oczami.................................
      PS. jestem z Krakowa a moja kotka nie była ruda, tylko taka szara z białą krawatką.. ale dzięki mimo wszystko.
      • tola2003 Re: właśnie wróciłam z poszukiwań..... 22.10.05, 20:32
        To przykra sytuacja, a rudy kotek, ktorego znalazl moj brat znalazl rodzine
        zastepcza, jezeli sie nie znajdzie wlasciciel tam pozostanie. Odezwij sie
        prosze, jak znajdziesz swoja kotke, mysle ze sie znajdzie, jak sie otrzasnie z
        szoku.
      • beali Re: właśnie wróciłam z poszukiwań..... 22.10.05, 22:07
        Miałam nadzieję,że się znalzła,ale mimo wszystko jest duża szansa.Koty powoli poznaja terytorium i może nie zapędzi się za daleko.Powinna byc gdzieś na osiedlu,jeśli nie dziś to jutro,pojutrze,bo może przestraszona siedzieć gdzieś,ale prędzej czy pózniej wyjdzie.Niedawno był wątek na forum Koty o kocie,który własnie na jednym z krakowskich osiedli wylazł przez okno.Pacia znalazła go i jeszcze dodatkowo jakąś kocią biedę.Koniecznie pogadaj z paniami dokarmiającymi.Noc to dobra pora,jesli jest cisza niesie głos.Kurczę ale to osiedle,mam nadzieje,że nie ochrzania Cię,w razie czego nie przejmuj się;-)Moja Bambiśka wróciła po ok.półtorej godzinie od nawoływań.Dziwne,ale moje koty nie przychodzą,gdy woła je mąż,tylko ja,mój głos im jakoś bardziej odpowiada i też wołam po imieniu.
        współczuję Ci bardzo,ale jestem dobrej mysli.
    • lisowa2 Re: :(:(:( wyć mi się chce......... 22.10.05, 20:38
      heh nie chce Cie martwic, ale mi pare miesiecy temu tez zaginal ukochany kotek:(
      strasznie ryczalam, i szukalam, rozwiesilam ogloszenia, ale sie nie znalazl:(
      Tyle ze tu nie ma reguly, wiec trzymam kciuki ze Twoj sie znajdzie;)
      a moze daj ogloszenie do lokalnej gazety?
      Ale na poczatku nie denrwuj sie (wiem ze to trudne) i pomysl ze, ona teraz pewnie, schowala sie gdzies i tak jak mowisz wyjdz poznym wieczorem i wolaj ja, skoncentruj sie na tych wlasnie przydomowych piwniczkach, pod samochodami,
      gdzies gdzie mogla sie zabunkrowac.

      Trzymam kciuki!:)
    • asia301 i znowu szukałam... 23.10.05, 09:20
      Już nóg nie czuję, a ludzie patrzą już na mnie jak na jakąś wariatkę.. Mam to gdzieś. Zaraz męża zciągam z łóżka i idziemy razem szukać. A tak w ogóle to na szczęście nikt nie zrywa ogłoszeń które porozlepiałam i widziałam nawet, że jakieś małe dziewczynki wczoraj też już się za nią rozglądały...Może histeryzuję-przecież to jest kot, więc jakiś tam instynkt zachowawczy na pewno ma.Na dodatek mimo że niewychodząca, to ją zaszczepiłam w lipcu na wszelkie ustrojstwa (łącznie z białaczką), no i jest wysterylizowana, więc może nie będzie kociej tragedii :( Tylko mi tak strasznie smutno, jak sobie pomyślę, że ona teraz taka samiutka i wystraszona :(( A rano o tej porze zawsze sie bawiłyśmy..:( Idę dalej szukać. Jak będzie trzeba, to wezmę nawet swój zaległy urlop i przez cały tydzień będę koczować pod blokiem. A co?!
      • jot6 Re: i znowu szukałam... 23.10.05, 10:02
        musisz cierpliwie szukać,miej nadzieję,że się znajdzie,z tym,że może nie chcieć
        wrócić - tak było u znajomych,wyskoczyła lub wypadła przez okno,widocznie było
        to dla noiej takim szokiemn,że osiadła w nowym miejscu,u kogoś w ogródku i nie
        chce wrócić.
        • asia301 Zaalarmowałam już "kocie służby" na osiedlu... 23.10.05, 10:48
          Wszystkie osoby, które zajmują się kotami zaczęły już się przyglądać, czy nie ma małęj gdzieś przy "kocich" miejscach.. Ja już dzięki jednemu miłemu Panu zaliczyłam też już poszukiwania w piwnicach w jednym bloku.Był też już jeden fałszywy alarm...ale to chyba dobrze, bo to znaczy, że ludzie też szukają.Miłe to. Nie poddam się, dopóki jej nie znajdę. Robię tak co jakiś czas wypady na poszukiwania, sprawdzam, czy wszystkie ogłoszenia wiszą, zaczepiam ludzi.Może się znajdzie...
          • beali Re: Zaalarmowałam już "kocie służby" na osiedlu.. 23.10.05, 14:33
            I dobrze robisz Asiu,że szukasz,a jak trzeba będzie,to weź urlop,ot po prostu,więcej czasu na poszukiwania.Ja tez tak zrobiłabym;-)Wchodź na strony amicusa itp.Czasem ktos znajdzie i zaniesie do tych,którzy pomagają zwierzakom.Sama wczoraj kontaktowałam się z amicusem w sprawie podrzuconej do nas suni,której nie mogłam zatrzymać,a dziś jest już w dobrych rękach i czeka na dom.
    • landrynka8 Re: :(:(:( wyć mi się chce......... 23.10.05, 14:52
      Kochana nie martw się. Wyobrazam sobie co czujesz (kiedyś zaginął mój piesek,
      zerwał się ze smyczy).Nie poddawaj się. Popros Sw. Antonionego.

      Trzymam kciuki
    • lena36 Re: :(:(:( wyć mi się chce......... 23.10.05, 16:00
      Istnieje naprawdę duże prawdopodobienstwo że się znajdzie. W ostatnich
      miesiącach moim dwóm koleżankom zaginęły koty (jeden wyskoczył przez okno,
      drugi zwiał od weterynarza). Oba sie znalazły.Jeden po kilku dniach u sąsiadki
      (znalazła go w okolicach bloku tam gdzie mieszkał i przygarnęła) natomiast
      drugi znalazł się na drugi dzien. Musisz chodzić, nawoływac, kot jest pewnie
      zszokowany i sie na razie gdzies zaszył ale na pewno jest w okolicy.Nie sądzę
      żeby pobiegł jak szalony przed siebie na drugi koniec miasta.Jeśli jest
      możliwość wejścia prze okienko do piwnicy to może jest tam. Porozwieszaj
      ogłoszenia najlepiej ze zdjęciem. Rozwieszaj je w okolicy przy śmietnikach,
      gdzie się da.Może zdecyduj że dasz jakąś nagrodę temu kto ją znajdzie i napisz
      to w ogłoszeniu. Panie dokarmiające kotki podwórkowe też muszą dokładnie
      wiedzieć jak wygląda Twoja kicia.
      Powinna się znaleźć. Trzymam kciuki.
    • asia301 JEEEEEEST! HUUUUURRRRRRAAAAAAAA!!!!!! 23.10.05, 16:54
      ZNALAZŁO SIĘ MOJE SZCZĘŚCIE KUDŁATE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Siedziała pod workami przy śmietniku. Mąż ją znalazł... hihihihi... popłakałam się ze szczęścia :D Ma obolałe łapki, ale nie wygląda na strasznie pokiereszowaną.. Na szczęście mieszkam z wetem, więc już ją wyoglądał na dziesiątą stronę. Jakby co, to będziemy prześwietlenie robić..

      UFFFFFFFFFF...... ale jestem uchachana :D:D:D JEST MOJE MALEŃSTWO!!!!!! :D

      PS. dziękuję wszystkim za rady i słowa otuchy :)
      • landrynka8 Re: JEEEEEEST! HUUUUURRRRRRAAAAAAAA!!!!!! 23.10.05, 17:05
        SUUPER! :))
    • lena36 Re: :(:(:( wyć mi się chce......... 23.10.05, 17:02
      Cieszę się!
      to może teraz trzeba pomyśleć o zabezpieczeniu balkonu...
      • beali Re: :(:(:( wyć mi się chce......... 23.10.05, 17:19
        Cieszę się wraz z Tobą;-)))))
        Tak balkonik zabezpieczamy i to biegusiem!
      • asia301 zabezpieczenie balkonu... 23.10.05, 17:23
        ja juz od dawna chciałam, ale właściciele mieszkania nie pozwalają :( Cóż- tak to jest na wynajętym...... Ja zazwyczaj pilnuję, żeby w ogóle nie wychodziła na balkon, ale wtedy akurat pranie wieszałam... eh...Na szczęście buduję dom, więc będzie duzy ogród do biegania :)
        A teraz przymusiłam męża, żeby kupił pleksi w castoramie i zrobimy prowizoryczne chociaż zabezpieczenie

        :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D ale się cieszę, że mała w domu :D:D:D:D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka