Wątek surrealistyczny - prequel

23.07.02, 10:41
Wojna psów z jeżami najwyraźniej zmierza ku końcowi, psy z brudnobiałymi
majtkami na kiju od szczotki raczej już nic nie wskórają, pora więc chyba
nieco cofnąć się ku przeszłości i prześledzić wydarzenia, które doprowadziły
do tego najkrwawszego konfliktu w dziejach zoologii. Czy były to
nieporozumienia na tle rasowym lub raczej gatunkowym, czy może walka o
terytorium lub o zasoby naturalne? A może walczącymi stronami kierowały
zupełnie inne - pieskie i jeżowe - motywy? Postaramy się to Państwu
szczegółowo nakreślić w naszym nowym, cyklicznym programie: "Wątek
surrealistyczny - prequel" Zapraszamy przed monitory o każdej porze!
aA
Rd
    • aric Re: Wątek surrealistyczny - prequel 23.07.02, 10:56
      Zanim przejąłem dowództwo nad Hordami Jeżowymi, byłem spokojnym jeżem, o
      pacyfistycznych poglądach. Potem przyleciały kury. Czasami przysłuchiwałem się
      z ukrycia o czym rozmawiają. Okazuje się, ża sprawa ma głębsze podłoże
      psychosomatyczne, a tym bardziej surrealistyczna. Otuż od dnia narodzin małe
      psy wychowywane są głównie w domach ludzi co uniemożliwai im rozwój
      przestrzenny i osiedlanie się w grupach, na terenach nie zamieszkałych przez
      ludzi. Gdy zostaną namierzone przez celowniki zamontowane w siatkach chycli,
      nie mają szans. Po drugie psy starają się całe życie być przy boku swojego pana
      i brak mozliwości emacypacji staje sie z czasm nie do zniesienia. Znalazły więc
      pretekst to wyzwolenia się z jarzma niewolnictwa i z nówdów zaczęły szukać
      zaczepki.

      Ale czy to był powód do wojny? Postaram się dowiedzieć czegoś więcej. Na razie
      tylko takie informacje do mnie dotarły.
      • aard Re: Wątek surrealistyczny - prequel 24.07.02, 09:00
        Był to apewne powód do frustracji. Zbiorowa frustracja, jak wiadomo, często
        kładzie się cieniem na kondycji danej grupy społecznej, co z kolei może
        prowadzić do wybuchu. Ale czy tak było w tym przypadku? czy nie chopdziło
        czasem o to, że jeże tupią (i to głośno), a psy, jako stworzenia o słuchu
        niemal równie czułym jak węchu, nie mogły już tego gremialnego tupania dłużej
        znieść i postanowiły przestać do swoich adwersarzy podchodzić jak pies do jeża?

        Jest jeszcze możliwość, że jeże odkryły w Parku Poniatowskiego liczne mysie
        nory, a myszy to jak wiadomo równie delikatny, co rzadki jeżowy przysmak. może
        więc jednak chodziło o zasoby jak najbardziej naturalne i terytorium? To na
        razie tylko hipotezy, ale będziemy państwa na bieżąco informować o tym, czego
        udało nam się dowiedzieć. przeprowadzimy też wywiady z przedstawicielami obydwu
        niegdyś zwaśnionych stron. Przede wszystkim z infamisem Psem Baskerville'ów, a
        także być może z saprem Kretpolskim, reprezentacją drobiu (która już myśli o
        niedzieli), a także z żółwiami - o ile zdążymy.
        Z pozdrowieniami
        aA
        Rd
        • aric Re: Wątek surrealistyczny - prequel 24.07.02, 10:31
          Nie było mnie, gdyż byłem gdzie indziej. A mianowicie pogrzebałem trochę i
          poznałem jedną z możliwych przyczyn wojny. Zasoby naturalne oczywiście
          wchodziły w grę, ale głowną przyczyną było zanieczysczanie środowiska przez psy
          odchodami. Kupy walały się wszędzie, od Politechniki aż do Włókniarzy. Było ich
          tak wiele, że zdegustowane smrodem, nie wspominając już o częstych poślizgach
          jeż wystosowały urzędowe pismo do psów o zaniechanie niecnych procedur
          wydalniczych. Psy natomiast odpisały, że będą srały, gdzie będą chciały. To
          bardzo rozjuszyło jeż, które lubią zbierać czyściutkie jabłószka w celach
          konsumpcyjnych, jak rówież nie nawidzą śmiedzących liści, których używają w
          celach ociepleniowych własnych norek. Miały dosyć powiedział stop i wystosowały
          ultimatum. Koniec srania, albo wojna. Psy były tym oburzone. Toć srają tam od
          wieków. Jednak nie chciały posłuchać i w ramach złośliwości odbyły mały
          rekonesans grupując wydalone kupy w okolicach kładki, gdzie było najwieksze
          skupisko jeży. Jednak, psy okazały się strasznymi nieudacznikami i zostały
          schwytane, osądzone i skazane na wydalanie kup w miejscach odosobnionych. To
          było pretekstem do wszczęcia wojny.
    • yaa Re: Wątek surrealistyczny - prequel 23.07.02, 13:07
      Jako zstępujący z odchłani niebios Zarządca Branzoletek stwierdzam, że do wojny
      podobnie jak do rodzinnych awantur nigdy nie było potrzeba żadnych rzeczowych
      argumentów czy pretekstów. Wystarczyła drobna wymiana zdań na jakikolwiek
      temat. Tym razem był to temat koloru żyrafy stojącej na głowie i żądlującej
      tortami o smaku wiśniowym z bitą śmietaną. Było to gdy dojrzewające owoce
      paproci walczyły o miejsce na kląbie z kwiatami skrzypów.
      Pozdrawiam
      Yaa
      • aard Re: Wątek surrealistyczny - prequel 24.07.02, 09:07
        yaa napisał:

        Było to gdy dojrzewające owoce
        > paproci walczyły o miejsce na kląbie z kwiatami skrzypów.

        A zatem słusznymi okazują się podejrzenia, jakoby podłoże konfliktu było bardzo
        stare, a sama waśń - zadawniona. Nie przypuszczaliśmy wszelako, że mogą być aż
        TAK stare. Wygląda na to, że datują się z ery paleozoicznej, okresu karbonu.
        Wzajemna niechęć i złość pochodząca z tamtego okresu skamieniała do postaci
        zimnej furii, którą wszelako dość łatwo rozpalić do formy gorącej nienawiści i
        przekuć przy pomocy odrobiny żelaznej woli w groźną stal zbrojnego konfliktu.

        Gdyby tak hipoteza okazała się słuszna, to.. ho, ho, mielibyśmy prawdopodobnie
        do czynienia z najdłuższym sporem w historii życia na Ziemi. Z prehistorycznego
        studnia "Wątku surrealistycznego - prequel" mówił do Państwa
        aA
        Rd
    • aard Re: Wątek surrealistyczny - prequel 24.07.02, 16:54
      Nikt więcej nie sformułuje hipotezy?
      aA
      Rd

      Hipoteza - teza hippiczna, czyli końska. Czyżby i konie maczały kopyta w tym
      konflikcie? A przecież miała to być Wojna Bardzo Małych Zwierzątek. A propos,
      gdzie się podział Prosiacek?

      • yavorius Re: Wątek surrealistyczny - prequel 03.08.02, 00:46
        Prosiaczek prosi o pszenicę i pszężyto...
        • Gość: aard Re: Wątek surrealistyczny - prequel IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.02, 12:21
          Czy to się aby już nie przeżyło?
          aardziasty
Pełna wersja