ixtlilto
25.07.02, 13:15
OCEŃCIE!
--------
Szanowna Redakcjo tygodnika „Newsweek”.
W imieniu Klubu Forumowicza Łódzkiego działającego przy forum internetowym
Gazety Wyborczej (podforum Łódź) oraz wszystkich Łodzian chciałbym
odpowiedzieć na artykuł zamieszczony w Waszym tygodniku w numerze 30/02, pod
tytułem „Oazy zapomnienia” dotyczącym m.in. Łodzi.
Od kilkunastu lat władze Łodzi, mieszkańcy i sympatycy tej metropolii walczą
ze szkodliwymi stereotypami dotyczącymi Naszego miasta. Niestety nawet w tak
cenionym i opiniotwórczym tygodniku jak „Newsweek” można przeczytać mylne
informacje- świadczące o niskim poziomie przygotowania się dziennikarza do
napisania danego artykułu; oraz wprowadzające w błąd czytelników.
Każdy, kto choć raz, w ostatnim dziesięcioleciu, był w Łodzi; zdaje sobie
sprawę, że przemysłowy charakter miasta upadł razem z ostatnimi dużymi
fabrykami włókienniczymi i nie tylko. Jednak w Waszym tekście nadal można
przeczytać o „przemysłowej metropolii”... na dodatek „skupiającej się wzdłuż
jednego deptaku”. Jest to dosyć niefortunne stwierdzenie, zważywszy na fakt,
że obecnie istnieje i powstaje coraz więcej dobrych klubów, pubów i dyskotek
poza obrębem reprezentacyjnej ulicy miasta. Chociażby wymieniony w waszym
artykule Forum Fabricum.
Ponad to Pani Magdalena Łukasiewicz popełniła jeszcze kilka innych rażących
błędów.
Przede wszystkim pisząc o „murku” jako o miejscu spotkań „śmietanki
imprezowiczów” stworzyła mylny obraz Łodzian- jakoby wszyscy chodzili
tam „gdzie wypada”. Nic bardziej błędnego! W jednym ze sloganów
Łodzi: „Największe zagęszczenie pubów na km^2 w Polsce”, zawarta jest
informacja o ilości; i,co zapewne można się domyśleć; różnorodności miejsc
rozrywki. W Naszym mieście istnieją, i nadal powstają, kluby i puby, które
swą różnorodnością mogą mile zaskoczyć najbardziej wybrednego poszukiwacza
rozrywek. Jest bowiem coś dla „metalowców”, techno-fanów, wielbicieli
popowych rytmów... a ostatnio nawet dla osób głuchoniemych... Właściwie
można by tak jeszcze długo wyliczać.
W tekście o klubach zostały przez panią Łukasiewicz opisane nie tylko
dyskoteki, ale i pub- co może świadczyć o nieznajomości tematu o którym się
pisze. Chodzi tu o lokal „La Strada”. Jest to (nie)zwykły pub, który: po
pierwsze nie mieści się w piwnicy, ale w pofabrykanckim pałacyku; wstęp jest
bezpłatny; a DJ’a ze świecą szukać...
W tekście nie wspomniano również o tak znanych i cenionych (nie tylko w Łodzi
i wśród Łodzian) klubach
jak „Cube”, „Fabryka”, „Dekompresja”, „Cabaret”, „Havana
Club”, „Jazzga”, „Faraon”, „Portobello”, „Club Latinoamericano” czy „Alter
Ego”. Są to znane miejsca spotkań; bynajmniej nie „szlagierowe”, jak
najbardziej mieszczące się w kategoriach klubów/ dyskotek- a chyba właśnie o
takich lokalach mieliśmy przeczytać w ostatnim numerze „Newsweeka
Chciałbym sprostować jeszcze jedną informację jaka znalazła się w ostatnim
numerze Waszego pisma. Mianowicie przedstawienia „Łodzi Kaliskiej” jako
miejsca snobistycznego; miejsca gdzie wypada być; po pobycie w którym wypada
się pochwalić. Owszem, można tam spotkać snobistycznie nastawionych ludzi,
ale gdzie ich teraz nie ma?? (W zasadzie to tłumaczy fakt dlaczego Warszawa
też ma od niedawna „Łódź Kaliską” :) ).
Niestety dla pani Magdaleny Łukasiewicz (a teraz również dla reszty Polaków)
Łódź to kilka fabryk; jeden deptak i same snoby słuchające house’u- takie
wrażenie można odnieść po zapoznaniu się z całym artykułem :(
Podsumowując: generalnie dobry artykuł został zepsuty poprzez nieprzygotowane
dziennikarza do podjętego tematu..
Tworząc „klubowe przewodniki” należałoby wybrać się do danego miasta, lub
chociaż zaczerpnąć informacji u „tubylców”, Zatem bardzo serdecznie zapraszam
panią Magdę do Łodzi w celu zapoznania się z rozrywkami jakie
proponuje „stolica polskiej rozrywki”. Służę jako przewodnik ;)
Z poważaniem:
XXX, mieszkaniec Łodzi, członek Klubu Forumowicza Łódzkiego.