Dodaj do ulubionych

BEZSILNOŚĆ

28.07.02, 17:19
Republika kolesiów, mafia taksówkowa, mafia paliwowa, mafia w policji,
łapówkarstwo na każdym kroku, służba zdrowia do odstrzału, niewydolne sądy -
i bezsilność zwykłego, szarego człowieka, który miota się po tym kraju od
urzędasa do bezdusznego bydlaka w poszukiwaniu znajomych-znajomych, żeby
cokolwiek załatwić, gdziekolwiek się wyleczyć i jakoś funkcjonować. Czy na
tym ma polegać nasze życie? Na ciągłej walce z bezdusznością, bezkarnością i
własną bezsilnością?
No to czekam z niecierpliwie na meteoryt czy inne świństwo, które podobno ma
walnąć w ziemię za kilkanaście lat. Niech walnie i rozpieprzy ten nasz świat,
bo tylko do tego się nadaje. Zaorać i posiać na nowo.
Czy to jedyne wyjście?
Obserwuj wątek
    • princepolo Re: BEZSILNOŚĆ 28.07.02, 17:21
      Chyba jedyne skuteczne...
      :(
    • Gość: MacLorcan Re: BEZSILNOŚĆ IP: *.toya.net.pl 28.07.02, 17:24
      A jak za kilkanaście lat się poprawi?? Nie traćmy wiary, gorzej już chyba być
      nie może

      pzdr.
    • yavorius Re: BEZSILNOŚĆ 28.07.02, 17:43
      Niestety, jedyne.

      Pozdrawiam, Kropko.
    • geograf Re: BEZSILNOŚĆ 28.07.02, 18:56
      Sytuacja jest bardzo trudna...
      ludzie, w poczuciu bezsilności, może i wszechobecnego czarnowiodztwa i depresyjności każdegoz nas- nie walczą o swoje.
      Żadko które jednostki tak naprawde potrafią się odezwać.
      Naprawdę.
      Te panie co rpacują dopiero niedawno zaczęły, a teraz bardzo powoli zmieniają się na lepsze. Powoli rozumieją, że nie są najwazniejsze i wszechwładne...

      Przykład??
      Na Chojnach, w rejonowej przychodni cały czas rpacują Ci sami ludzie. Te same recepcjonistki (tak to się nazywa?? Te panie od kart zdrowia...), Ci sami lekarze...
      Ale od czasu reformy zdrowia.
      Gdy na tych nie za dużych Chojnach (ok. 30 tys. mieszkańców) powstało 5 NZOZ-ów i sporo pacjentów odpłynęło sposobu arogancji i igrnorowania potrzeb pacjentów przez lekarzy ze "starej", to pani recepcjonistka nawet sie uśmiecha...a mój lekarz rodzinny stał się bardzo życzliwy...
      ale i tak dwie osoby z mojej rodziny przepisały się do NZOZ-u...
      i bardzo sobie chwalą...tam to dopiero dbają o pacjentów (gdy np. jeden lekarz nie mógł przybyć to nawet dzwonili do pacjentów, żeby się nie fatygowali do przychodni!!)

      więc sądze, ze z czasem wszystko znormalnieje...kolesie pojadą do Brukseli..będziemy mieli nowych urzedników...
      będzie dobrze..
      a asteroida??
      mi wyznaczono śmierć na rok 2065!!!!
      • Gość: MacLorcan Re: BEZSILNOŚĆ IP: *.toya.net.pl 28.07.02, 19:08
        geograf napisał:

        > mi wyznaczono śmierć na rok 2065!!!!

        No proszę, mnie też :)) Chyba prowadzę zdrowy tryb życia

        pzdr.
      • Gość: Do. Re: BEZSILNOŚĆ IP: *.143.186.195.dial.bluewin.ch 28.07.02, 21:15
        geograf napisał:

        > Myśląc o śmierci nie myślcie o końcu. To dopiero początek...
        > (by panBozia)

        Jakos gdy to czytam to mi zimne dreszcze przebiegaja po plecach, CZEMU TAKIE
        MOTTO??!!!!

        Pozdr.
        Do.
        • geograf Re: BEZSILNOŚĆ 28.07.02, 22:24
          czemu??
          nie wiem...spodobało mi się..
          wpadło w oko, może w myśl....
          dziwny jestem...może to dlatego??
    • unikorn Re: BEZSILNOŚĆ 28.07.02, 19:34
      Wiesz co, Kropko.?
      Normalnie jakbym własne myśli ujrzał napisane przez inną osobę!
      (tylko nie wiem - śmiać się, czy płakać?)
      Najgorsze jest to, że nie widzę rozwiązania - bo w walce z całym tym systemem
      jednostka szanse ma raczej marne...
      • geograf Re: BEZSILNOŚĆ 28.07.02, 20:40
        unikorn napisał:

        bo w walce z całym tym systemem
        > jednostka szanse ma raczej marne...
        >

        Własnie!
        Jednostka szanse ma marne, ale nie wolno tak myśleć!!
        zobacz, Kropka wywalczyła sobie normalne postepowanie, gdyby każdy dbał o swoje interesy i nie dbał się, że "nie zostanie obsałużony" tez by to poskutkowało...
    • lilpop Re: BEZSILNOŚĆ 28.07.02, 21:07
      idź i opowiedz swym dzieciom jaką wymodliłaś dla nich przyszłość
    • Gość: Do. Re: BEZSILNOŚĆ IP: *.143.186.195.dial.bluewin.ch 28.07.02, 21:14
      O rany, dopiero teraz przeczytalam ten watek.
      Kropko, co ci jest?
      Jasne, ze jest ciezko i tracimy wiare. Wszystko jest nie tak, ale przeciez jak
      ma byc? Nigdzie nie dazymy. Zyjemy po to by byc szczesliwymi. I tyle. A do
      szczescia tylko krok: ten jeden, ktory mowi, ze wszystko mozemy zmienic, tylko
      trzeba w to wierzyc. Dlaczego tak nagle zwatpienie????
      Pozdrawiam.
      Do.
      Zawsze gotowa podac ramie do wyplakania.
    • Gość: Snake Re: BEZSILNOŚĆ IP: 217.153.10.* 29.07.02, 09:19
      Nie lubie bezsilnosci i panoszacego sie dziadostwa,
      dlatego zlozylem podanie o wize.
    • kitana Re: BEZSILNOŚĆ 29.07.02, 09:39
      Ja na razie nie myslę o tym co się dzieje. Mam to szczęście, że pochodzę z dośc
      zamożnego domu, znaczy się, że nie ma problemów z życiem od pierwszego do
      pierwszego, jak mówi mój tata. Na razie czas spedzam bawiąc się i ucząc, mam
      nadzieję, że rzeczywisktość mnie kiedyś dopadnie w sposób dość łagodny.
      • kropka. Re: BEZSILNOŚĆ 29.07.02, 11:29
        Dobre pytanie zadałaś, Do. Co mi się stało? W zasadzie nic nowego.
        Rozmawialiśmy z dzieckiem o życiu. I jak zwykle była mowa o uczciwości,
        lojalności, wierności ideałom, patrzeniu w lustro. Tylko tym razem dziecko
        podsumowało: "jesteście niewyuczalnymi naiwniakami. Czy nie widzicie co sie
        dzieje? Przecież w Polsce obowiązują prawa buszu. Kto cwańszy, ten lepszy".
        Usiłowałam zaprzeczać.
        A potem weszłam na forum i przeczytałam, że chłopak ze Szczecina nie mógł
        uzyskać w Łodzi pomocy lekarskiej, bo nie miał przy sobie kwitów.
        No i wyszło na to, ze dziecko ma rację. Głupio przekonać się, że jajko jest
        mądrzejsze od kury. To wszystko, Do.
        pozdrawiam

        P.S. do Geografa:
        Geo, ja tak nie myślę, ja to już WIEM.

        P.S.II
        Dziś Jacek Żakowski rozmawiał z ministrem Kaczmarkiem i zadał mu konkretne
        pytanie: dlaczego szefowie prywatnych firm ubezpieczeniowych, którzy zarabiają
        po kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie, biją się o stanowisko prezesa PZU Życie,
        na którym mogą zarobić jedynie 8 tys. miesięcznie?
        No własnie - dlaczego?



        • Gość: flip Re: BEZSILNOŚĆ IP: *.p.lodz.pl 29.07.02, 17:51
          kropko.-
          zawsze mozna robic swoje. Byle bylo przyjemnie i ciekawie.
          • kropka. Re: BEZSILNOŚĆ 29.07.02, 18:15
            Gość portalu: flip napisał(a):

            > kropko.-
            > zawsze mozna robic swoje. Byle bylo przyjemnie i ciekawie.
            No własnie. Ale jest obrzydliwie i całkiem nieciekawie.
            • Gość: flip Re: BEZSILNOŚĆ IP: *.p.lodz.pl 29.07.02, 21:05
              Bo sie kropka. za bardzo przejmuje ludnoscia okoliczna. :-) Sama kropka. nic
              nie zdziala a kropkowate. to nie tak duza familia (rzad, gatunek?).
              Trzeba sobie robic przyjemnie: kapac jeze, chodzic na Tarno(a)wskiego, sluchac
              Radio3. O.
    • Gość: R Re: BEZSILNOŚĆ IP: *.p.lodz.pl 31.07.02, 13:38
      kropka. napisała:

      > Republika kolesiów, mafia taksówkowa, mafia paliwowa, mafia w policji,
      > łapówkarstwo na każdym kroku, służba zdrowia do odstrzału, niewydolne sądy -
      > i bezsilność zwykłego, szarego człowieka, który miota się po tym kraju od
      > urzędasa do bezdusznego bydlaka w poszukiwaniu znajomych-znajomych, żeby
      > cokolwiek załatwić, gdziekolwiek się wyleczyć i jakoś funkcjonować. Czy na
      > tym ma polegać nasze życie? Na ciągłej walce z bezdusznością, bezkarnością i
      > własną bezsilnością?
      > No to czekam z niecierpliwie na meteoryt czy inne świństwo, które podobno ma
      > walnąć w ziemię za kilkanaście lat. Niech walnie i rozpieprzy ten nasz świat,
      > bo tylko do tego się nadaje. Zaorać i posiać na nowo.
      > Czy to jedyne wyjście?
      Odkad pamietam, zadawalem sobie nastepujace pytanie: jak to mozliwe - taki piekny kraj, tylu
      przyzwoitych i nieglupich ludzi - i takie bagno?!
      Kiedy w 1989 wszystko sie tu zmienialo, mialem okazje byc na tzw. Zachodzie - pierwszy raz w zyciu.
      Wrocilem do Polski, do Lodzi zachwycony i pelen optymizmu i wiary, ze jeszcze 10-15 lat i u nas bedzie
      podobnie, bo wreszcie pojawila sie szansa. Masa ludzi w to uwierzyla i "wziela sprawy w swoje rece" -
      pamietacie jeszcze ten slogan? Moim zdaniem zmarnowano te szanse, te wiare. Jedni w pocie czola
      haruja, placa podatki, uzerajac sie z plagami, ktore wymienilas. W tym czasie banda pieprzonych, dobrze
      ustawionych politycznie lobuzow zlatwia sobie nawzajem lukratywne posadki, kontrakty itd. lub zwyczajnie
      kradnie - tyle, ze na gigantyczna skale. To ma byc wolny rynek? "Wolny" dla kogo?
      Mam w perspektywie wyjazd z Polski, na dlugo. Przezywam sporo rozterek - bo rodzina, przyjaciele i w
      sumie piekny kraj... Tylko dlaczego moja Ojczyzna traktuje mnie jak obywatela ostatniej kategorii?
      Dlaczego moja wiedze i kwalifikacje docenili (takze finansowo) w zupelnie innym kraju, tutaj traktujac jak
      smiecia? Nie wiem, czy wroce.
      Pozdrawiam serdecznie, aczkolwiek smutno...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka