Dodaj do ulubionych

Faceci & Upały & Obuwie

IP: 217.96.37.* 29.07.02, 10:20
Zastanawia mnie, dlaczego w takie upały faceci zamiast sandałek noszą półbuty
lub adidasy. Żar leje się z nieba, poci sie taki biedak okrutnie, ale butów
nie zmieni!! Co to jest:
a) WSTYD, BO OBCIACH (ale panowie- w upały debilniej wygląda się w ciepłych
butach niż w sandałach)
b) GŁUPOTA (aaa tu już się niczego raczej nie wskóra)
c) HAPPENING (to rozumiem- sztuka wymaga ofiar)
d) PRZYWIĄZANIE/WYGODNICTWO ( tak, to typowo męskie, ale od czego są kobiety!
Powinny zlustrować swojego faceta zanim wypuszczą go z domu)
e) UMARTWIANIE SIĘ (ale czy to wystarczy?).

PS Współczuję współmieszkańcom takiego gościa, który wraca do domu, ściąga
buty i ..... LOTNIK KRYJ SIĘ!
Obserwuj wątek
    • Gość: Snake Re: Faceci & Upały & Obuwie IP: 217.153.10.* 29.07.02, 10:24
      Najlepsi sa goscie w czarnych przykurzonych butach i czarnych spodniach.
      Ultrafashion.
    • unikorn Re: Faceci & Upały & Obuwie 29.07.02, 10:28
      Czasami niestety wymaga tego praca.
      Widziałeś kiedyś, żeby ktoś załatwiał interesy (jakiś kontrakcik, czy cóś)
      będąc ubranym w koszulę (z krótkim rękawem :)), krawat i sandały.
      Jeśli tak - to gdzie? (Europa Zachodnia chyba raczej odpada...)
      Ale jeżeli na spacerek z psem, po parku tudzież do pośredniaka, to czemu nie...
    • kicia7 Re: Faceci & Upały & Obuwie 29.07.02, 10:55
      Albowiem nie mogą rozstrzygnąć poważnego problemu - czy do sandałków zakładać
      skarpetki, czy nie.
    • Gość: flip Re: Faceci & Upały & Obuwie IP: *.p.lodz.pl 29.07.02, 11:04
      szanowny tanieju - a nie przyszlo ci do glowy, ze mozna nie lubic stykania sie
      z gumnem lezacym na ziemi?
      O to jakie efekty sa w domu nie musisz sie martwic - to zalezy od klasy
      butow.
    • vladip Re: Faceci & Upały & Obuwie 29.07.02, 11:06
      a ja mam po prostu problem żeby dostać ładne sandały w rozmiarze małego
      pontonu...
      pzdr
      vladip
      • Gość: Snake Re: Faceci & Upały & Obuwie IP: 217.153.10.* 29.07.02, 11:35
        Jezeli skarpeteczki, to tylko stylonowe w romby (np. Stilon Gorzow). Najlepiej
        szare lub brazowe. Wtedy sandal prezentuje sie dostojnie dodajac nam klasy i
        prestizu. Dodatkowo krotkie spodenki z koszula w nie wpuszczona. Koszula
        moze byc blekitna lub w kwiaty.
    • kitana Re: Faceci & Upały & Obuwie 29.07.02, 11:31
      Niestety, nie zgodzę się z tym, że chodzenie w adidasach powoduje po ich
      zdjęciu nieprzyjemny zapach. Mój brat nie uznaje sandałków, bo jak on to mówi
      są lekko buraczane. Sedno tkwi w upodobaniach i higienie osobistej. Co kto
      lubi. Jemu nogi nie śmierdzą, bo skarpetki mozna przecież zmieniać. Ja
      sandałków nie lubię. Wolę sportowe obuwie, bo przyzwyczaiła mnie do tego
      sportowa natura.
      • kropka. Re: Faceci & Upały & Obuwie 29.07.02, 11:43
        Poza adidasami jest jeszcze mydło, woda i ręcznik. Latem dobrze jest umyć nóżki
        kilka razy dziennie, czy jest sie mężczyzną w półbutach czy kobitką w
        sandałkach. I nie wymaga to wanny ani prysznica. Noga chop! do umywalki i
        myjemy :-)
        • kitana Re: Faceci & Upały & Obuwie 29.07.02, 11:46
          Właśnie oto mi chodziło. A i jeszcze, gdy chodzi sie w sandałkach, to szybciej
          się stopy brudzą. I jak się zdejmie w toważystwie to smiesznie i niezbyt
          smacznie to wyglada.
          • Gość: MacLorcan Re: Faceci & Upały & Obuwie IP: *.toya.net.pl 29.07.02, 11:50
            Ja czasem chodzę w sandałach i raczej trudno powiedzieć żeby w mieście
            (chodniki, asfalt) nogi się bardzo szybko brudziły. A jeżeli nawet się ubrudzą
            to można je umyć tak jak po obuwiu sportowym

            pzdr.
            • unikorn Re: Faceci & Upały & Obuwie 29.07.02, 11:58
              Zgadzam się. Sam także lubię założyć sandały, a raczej tzw. "klapki", ale co ma
              zrobić facet, który nie może pójść do pracy w sandałach/klapkach, gdyż
              charakter tej pracy mu na to nie pozwala?!
              Dlatego niech nikt się nie czepia "pół-butowców", którzy (czasami) większego
              wyboru NIE MAJĄ.
              • Gość: MacLorcan Re: Faceci & Upały & Obuwie IP: *.toya.net.pl 29.07.02, 12:03
                Jasne, że czasem nie można. Ja też nie zaryzykuję pojawienia się na egzaminie w
                sandałach (no chyba, że na pisemnym ;)) ). I z nikogo się nie naśmiewam z racji
                tego jakie obuwie nosi. Jak mu wygodnie to jego sprawa

                pzdr.

                PS. Dziś widziałem dziewczynę w czarnych glanach
                • unikorn Re: Faceci & Upały & Obuwie 29.07.02, 12:06
                  Gość portalu: MacLorcan napisał(a):

                  > Jasne, że czasem nie można. Ja też nie zaryzykuję pojawienia się na egzaminie
                  > w sandałach (no chyba, że na pisemnym ;))

                  Na pisemnym sandały = ganz gut idea :)

                  > pzdr.

                  Pzdr!

                  > PS. Dziś widziałem dziewczynę w czarnych glanach

                  8-O ykhm! (...)???
              • Gość: taniej Re: Faceci & Upały & Obuwie IP: 217.96.37.* 29.07.02, 12:04
                Kochanieńki, nikt się nie czepia. A gdzież! A zwłaszcza ofiar stroju
                służbowego. Sama znam ten ból. Jednakowoż wyciągnięty podkoszulek i czarne
                półbuty (do ciemnych skarpetek, a jakże ) nie tworzą zbyt inteligentnego
                zestawu. Zresztą mnie to nie razi tylko śmieszy.
                • unikorn Re: Faceci & Upały & Obuwie 29.07.02, 12:12
                  Gość portalu: taniej napisał(a):

                  > Kochanieńki, nikt się nie czepia. A gdzież! A zwłaszcza ofiar stroju
                  > służbowego. Sama znam ten ból.

                  No to, Kochanieńka widzę, że się jednak rozumiemy! :)

                  > Jednakowoż wyciągnięty podkoszulek i czarne półbuty nie tworzą zbyt
                  > inteligentnego zestawu. Zresztą mnie to nie razi tylko śmieszy.

                  A to chyba taki tegoroczny styl... Często widuję w środkach konunikacji MPK
                  takich kolesi - wyciągnięty T-Shirt, spodnie "w kancik", żel na włosach ;-)
                  Z tą inteligencją to bym uważał - "nie szata zdobi człowieka"! (chociaż, mimo
                  wszystko "jak cię widzą, tak cię piszą"...)
            • ixtlilto Re: Faceci & Upały & Obuwie 29.07.02, 14:08
              MacLorcan napisał:

              > Ja czasem chodzę w sandałach i raczej trudno powiedzieć żeby w mieście
              > (chodniki, asfalt) nogi się bardzo szybko brudziły.
              Hmm.. no to nie wiem gdzie Ty chodzisz :(
              Ja miałam dziś wycieczkę: Sienkiewicza-> Katedra-> Wydział komunikacji->
              Kaliska (dworzec, nie pub), i nóżki miałam... erm... przykurzone...

              Ixtlilto- już wykąpana ;)

              • Gość: MacLorcan Re: Faceci & Upały & Obuwie IP: *.toya.net.pl 29.07.02, 15:35
                Nie powiedziałem, że się wcale nie brudzą. A jeśli już to można je szybko umyć,
                co zresztą zrobiłaś :)). I po kłopocie

                pzdr.
    • aric Re: Faceci & Upały & Obuwie 29.07.02, 12:06
      Gość portalu: taniej napisał(a):

      > a) WSTYD, BO OBCIACH (ale panowie- w upały debilniej wygląda się w ciepłych
      > butach niż w sandałach)
      Nie zgadzam się z ta tezą, brak dobrej argumentacji. Dla mnie debilnie
      wygladają w sandałach. Oczywiście każdy robi jak chce.
      > b) GŁUPOTA (aaa tu już się niczego raczej nie wskóra)
      Nie sądzę, żeby noszenie przeze mnie adidasów wpływało na pogłebienie mojej
      głupoty. Podejrzewam, że głupota ma inne źródła.
      > c) HAPPENING (to rozumiem- sztuka wymaga ofiar)
      Tutaj nie bardzo rozumiem o co chodzi.
      > d) PRZYWIĄZANIE/WYGODNICTWO ( tak, to typowo męskie, ale od czego są kobiety!
      > Powinny zlustrować swojego faceta zanim wypuszczą go z domu)
      Lustracja nie jest dobrym słowem. Jeżeli moja żona stwierdzi, że śmierdzą mi
      nogi, bo chodzę w adidasach to zastanowię się nad zmiana obówia. Jak narazie
      wszystko jest ok. Nie jestem przywiazany a sndałki też mogą być wygodne.
      Kwestia gustu.
      > e) UMARTWIANIE SIĘ (ale czy to wystarczy?).
      Umartwiam się do bólu każdego dnia, że nie stać mnie na nowy telewizor, ale
      jakoś sobie z tym radzę.

      > PS Współczuję współmieszkańcom takiego gościa, który wraca do domu, ściąga
      > buty i ..... LOTNIK KRYJ SIĘ!
      Ja też wsółczuję. A wiecie co jest najbardziej godne współczucia. Panowie w
      sandałach i skarpetkach w "łowickie" wzory z lekko przybrudzonymi czubkami. Nie
      ma co, mozna dłużej chodzić w jednych skarpetach.

      PS
      W sumie ta dyskusja nie ma trochę sensu. To tak jakby polemizować, czy białe
      skarpetki to objaw wieśniactwa.
    • p8 Re: Faceci & Upały & Obuwie 29.07.02, 12:07
      Sprawa jest taka - lubię sandały i chodzę w nich często. Ale nie mogę w nich
      chodzić do pracy. A praca zajmuje mi 13 godzin na dobę. Pracuję w laboratorium
      i zostałem zmuszony do zakrytego obuwia. Pozatym moje stopy pocą się okrutnie
      nawet wtedy kiedy chodzę boso:). Więc dlatego myję nogi przynajmniej 3 razy
      dziennie, korzystam z odpowiednich kosmetyków do stóp - poci się nadal, ale
      nie śmierdzi:)

      Choć w sumie wiem jaki "aromat" wydaje z siebie nóżka:):):):)
      • aric A czy P9 ma taki sam problem? 29.07.02, 12:11
        Czy ulepszona wersja ma poprawione usterki?
        • p8 Re: A czy P9 ma taki sam problem? 29.07.02, 12:14
          aric napisał:

          > Czy ulepszona wersja ma poprawione usterki?
          >
          • aric Re: A czy P9 ma taki sam problem? 29.07.02, 12:20
            Ja nic na razie nie płodziłem, a pomysł i tak chyba podupadł. Żałosne rzeczy sa
            czasem śmieszne. Chociaż głównie są żałosne.
    • Gość: aard Re: Faceci & Upały & Obuwie IP: 195.117.14.* 29.07.02, 12:18
      Niestety moja praca wymaga półbutów. Kiedy nie idę do/ z pracy używam sandałqw.
      A swoją drogą to lubię te półbuty, nawet w upały i jakoś nie zetknąłem się z
      ich wonią, ani nikt ze współwąchaczy nioe narzekał.
      pozdro,
      aA
      Rd
    • Gość: Snake Re: Faceci & Upały & Obuwie IP: 217.153.10.* 29.07.02, 15:50
      Ale tu... zajezdza. Az szczypie w oczy.
      • kitana Re: Faceci & Upały & Obuwie 29.07.02, 15:58
        Czas więc założyć buciki.
    • Gość: ^Rafik^ Re: Faceci & Upały & Obuwie IP: 213.11.39.* 30.07.02, 09:32
      Do pracy musze niestety nosic polbuty (i dlugie spodnie i koszule z dlugim
      rekawem). Ale jak przychodzi weekend, sandaly, krotkie spodenki, t-shirt, az mi
      sie stopy opalily na wzor sandalek.

      A z tym zdejmowaniem butow, jak sie kogos odwiedza to jadas dziwna polska
      przypadlosc z dawnych czasow. U mnie w domu goscie nie zdejmuja butow.

      Rafik
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka