Dodaj do ulubionych

W sprawie Lodzi

IP: *.adsl.hansenet.de 28.06.05, 22:39
Takie male pytanie do Lodzian. Nie jest to ani zadna prowokacja ani zadna
podpucha. Do rzeczy, chcialbym sie dowiedziec od Was z jaka duza dzielnica /
regionem Polski sie identyfikujecie. Dla wyjasnienia w roznych zrodlach
znalazlem rozne potencjalne odpowiedzi : Ziemia Lodzka, Ziemia Sieradzka,
Ziemia Lowicka, Wielkopolska, Mazowsze a nawet Kujawy ????.
Zakladajac jednak ze posiadamy w Polsce piec duzych dzielnic historycznych (
Pomorze, Slask, Malopolska, Wielkopolska i Mazowsze) w szerszym tego
znaczenia pojeciu z jaka sie najbardziej identyfikujecie. Trzy pierwsze
raczej odpadaja, wiec raczej Mazowsze czy tez Wielkopolska ?


Dzieki za ewentualne odpowiedzi i pozdro.


metroliner


Obserwuj wątek
    • big_news Re: W sprawie Lodzi 28.06.05, 22:41
      Jak dla mnie, to mogą być Niderlandy;)
      • gray Re: W sprawie Lodzi 29.06.05, 08:11

        tam się pedały żenią ze sobą!
        • Gość: basika Re: W sprawie Lodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 13:49
          jak mam wybierać to wole wielkopolskę,bo moja rodzina pochodzi ze wsi
          podkaliskiej a mianowicie Borków Stary
    • huann Re: W sprawie Lodzi 28.06.05, 22:56
      otóż tereny +/- dzisiejszego regionu / województwa łódzkiego leżały zawsze na
      pograniczu - w zależności od tego, czy silniejsze było mazowsze (rzadziej), czy
      wielkopolska (częściej), ziemie: sieradzka i łęczycka podlegały jako osobne
      jednostki (przynajmniej od śmierci boleslawa krzywoustego - początkowo jako
      dzielnica jego żony salomei, potem różnie - raz pod jedno, raz pod drugie.
      głownymi ośrodkami miejskimi (z tych, co do tej pory są przynajmniej miastami
      powiatowymi w ramach regionu) były kolejno: łęczyca i sieradz, a z czasem
      piotrków trybunalski.
      ponieważ w średniowieczu osadnictwo przesuwało się zazwyczaj stopniowo w górę
      cieków wodnych jako dogodnych szlaków handlowych i komunikacyjnych, a także
      naturalnych barier chroniących na terenach nizinnych przed najazdami -
      zrozumiałe jest, że centralna część "rdzenia" dzisiejszego regionu (a więc
      terenów położonych pomiędzy wartą a pilicą) stanowiła w większości bezludne
      tereny puszcz (w tym tej nazwanej później łódzką) z racji swego chociażby
      położenia na głównym wododziale pomiędzy dorzeczami odry (warta) i wisły
      (pilica). dopiero powstanie przemysłowej łodzi (pierwsza połowa XIX w.) scaliło
      te tereny w jeden, w miarę spójny region region.
      stąd trudno chyba się identyfikować obecnym mieszkancom
      regionu/ziemi/województwa (w granicach z 1999 ewentualnie +/- sprzed 1975) z
      wielkopolską bądź mazowszem, choć pewnie regionalnie mieszkańcy powiatu
      opoczyńskiego wspomną być może o małopolsce, a okolic łowicza (księżacy) - o
      mazowszu (ale znów z silną odrębnością książęcą - dawne biskupie księstwo
      łowickie). z kolei mieszkańcy uniejowa nad wartą popatrzą przede wszystkim na
      swe położenie pod kątem historycznej wielkopolski.
      • Gość: flip Re: W sprawie Lodzi IP: *.p.lodz.pl 29.06.05, 01:26
        Raczej na pewno lodzianie nie sadza, by byli czescia Mazowsza lub Wielkopolski.
        Czasy i granice prowincji sie zmieniaja - nie trzeba wracac do wczesnego
        sredniowiecza, zeby je poukladac.
        Natomiast poglad, ze region jest spojny, uwazam za mocno dyskusyjny. Jest to
        jeden z najmniej spojnych regionow, bez przyzwoitej infrastruktury
        komunikacyjnej i nawet bez gmachu Urzedu Wojewodzkiego. To wszystko jest mocno
        niedorobione, rozpada sie po bokach. Taka jest wlasnie ta Lodz, niestety.
        • huann Re: W sprawie Lodzi 29.06.05, 01:33
          spójny w sensie: Łódź jest odnośnikiem dla mieszkańców, a nie przeszłość
          historyczna terenu ze stolicą jak np. w Wielkopolsce.
          a wszak nawet "taki" ("taki - bo oddalony od Łodzi) Wieruszów chciał być w nowym
          województwie po 1999 roku.
          to samo np. Pajęczno.
          polecam szerokie (i przystępne) omówienie tej (i innych, równie ciekawych)
          kwestii regionalnych w Zarysie Monografii Województwa Łódzkiego - praca pod red.
          S. Liszewskiego (Wyd. Łódzkie Towarzystwo Naukowe, 2001).
          • Gość: flip Re: W sprawie Lodzi IP: *.p.lodz.pl 29.06.05, 01:38
            Dziekuje. Zajrze z ciekawoscia. Ale Skierniewice zdaje sie nie chcialy.
            • huann Re: W sprawie Lodzi 29.06.05, 01:42
              zbadano tzw. kierunki ciążeń (wyjaśnienie - w ksiązce) z poszczególnych gmin w
              stosunku do miasta wojewódzkiego. jeśli chodzi o ścisłe okolice skierniewic, to
              do woj. mazowieckiego ciązyły tylko gminy: bolimów, puszcza mariańska i kowiesy.
              tylko druga z wymienionych ostatecznie weszla w skład woj. mazowieckiego.
              • Gość: flip Re: W sprawie Lodzi IP: *.p.lodz.pl 29.06.05, 01:49
                Ogolnie wydaje mi sie, ze ciazenia niekoniecznie musza decydowac o politycznej
                przynaleznosci. Isteje mnostwo przypadkow, gdzie pierwszej rangi ciazenia
                przekraczaja granice regionow - zeby wspomniec chocby Nowy Jork, czy zespol
                Mannheim-Ludwigshafen-Heidelberg. Problem lezy w tym, na ile sprawnie zarzadza
                sie transportem, jak zywe sa skojarzenia historyczne i poczucie tozsamosci.
                Moze byc tak, ze ludzie sa dumni z tego, ze zyja w innej prowicji, chocby byla
                ona o miedze od czegos waznego, a z tym waznym byli na co dzien zwiazani. W
                lodzkiem jest to chyba dosc slabo wyksztalcone (podejrzewam, nie badalem). Ale
                z braku czegos innego, ciazenia sa istotnym argumentem, tym bardziej, ze
                zarzadzanie transportem w PL jest haniebne.
                Wydaje mi sie natomiast prawda, ze lodzianie nie uwazaja sie za Mazowszan albo
                za Wielkopolan. To jest cos innego, przynajmniej z perspektywy Lodzi.
                • huann Re: W sprawie Lodzi 29.06.05, 01:57
                  no, ja tu nie mówię o polityce, tylko o geograficznych badaniach regionalnych :)
                  pewnie w zależności jaki czynnik weźmiemy podczas badań pod uwagę - takie nam
                  wyjdą wyniki.
                  co do poczucia dumy: to występuje tam, gdzie odrębności są szczególnie widoczne,
                  a związane z tradycją/doniedawnym stylem życia wywodzącą się z warunków
                  naturalnych (Górale, Kaszubi, kiedyś rdzenni Mazurzy, ale też i
                  Ślązacy->tradycje górnicze), a także (a może przede wszystkim) z historii (walka
                  z germanizacją, powstania: śląskie, wielkopolskie etc.), a więc z doświadczeniem
                  najczęściej stosunkowo niedawnym historycznie, znanym z opowiesci dziadków, czy
                  pradziadków.
                  w przypadku naszego regionu jeśli nie jedyną, to w każdym razie z pewnością
                  dominującą siłą jest historia powstania przemysłowej Łodzi i wędrówki doń
                  mieszkańców wsi w poszukiwaniu lepszego życia.
                  • Gość: flip Re: W sprawie Lodzi IP: *.p.lodz.pl 29.06.05, 01:59
                    Tak, tak wlasnie jest. To jest etos XIX-wiecznego uprzemyslowienia. Tylko czy
                    to siega Uniejowa i Skierniewic - ide watpic.
                    • huann Re: W sprawie Lodzi 29.06.05, 02:05
                      to sięgać może mieszkańców tych miejscowości, z których rodzin część
                      powyjeżdzała do lodzi/pabianic/zgierza etc., a część została na miejscu i np.
                      teraz się odwiedzają, albo nawet nie utrzymują kontaktu, ale mają pamięć/wiedzę
                      o tym, że tak właśnie było.
                  • Gość: flip Re: W sprawie Lodzi IP: *.p.lodz.pl 29.06.05, 02:01
                    Tradycje gornicze maja Slazacy i Zaglebiacy, ale jest cos innego, co ich dzieli
                    jak dyabli: Brynica...
                    I my to cos nawet rozumiemy
                    :-)
                    • huann Re: W sprawie Lodzi 29.06.05, 02:08
                      no, to są zaszłości z czasów zaborów :)
                      ale jeśli jedni i drudzy chcą je podtrzymywać, to ich sprawa. szkoda tylko, że
                      odnośnikiem własnej tradycji jest li tylko (lub prawie tylko - ?) wrogość do
                      sąsiada zza miedzy.
                      no, moze jeszcze "chadeckość" GOP-u kontra Czerwonozagłębiactwo (ale słówko ;p)
                      - ale na czym ma to polegać w dzisiejszych czasach? może co najwyżej na wynikach
                      wyborów w poszczególnych miastach.
                      • Gość: flip Re: W sprawie Lodzi IP: *.p.lodz.pl 29.06.05, 02:13
                        Tego sie nie da sprowadzic do czarnego i czerwonego. Tutaj chodzi o model
                        zachodnioeuropejski skontrastowany ze wschodnioeuropejskim. Brynica rozdziela
                        dwa rozne swiaty: w jednym budowano miasta, w innym tylko osady. Jedni mieli
                        pantwo prawa, drudzy knuta. W jednym budowano koleje, w innym nie. Wiadukt w
                        centrum Sosnowca powstal dopiero w 1930-tych, podczas gdy na Slasku bylo ich na
                        peczki. I tak dalej...
                        • huann Re: W sprawie Lodzi 29.06.05, 02:20
                          no, tu absolutnie nie będę się upierał przy swoim, tylko cieszył, że to nie
                          tylko przysłowiowe "sąsiad u płota sztachetę mniej" (właśnie wymyśliłem ;D), ale
                          rzeczywiście jest coś bardziej różnicującego.
                          w tematyce śląskiej siedzę bowiem b. pobieżnie, jeśli w ogóle.

                          ale z tego opisu to Czerwone Zagłębie wygląda (niestety) bardziej znajomo...
                          • Gość: flip Re: W sprawie Lodzi IP: *.p.lodz.pl 29.06.05, 02:27
                            Moglem jeszcze napisac: "panstwo knuta i lapowy".
                            Szkoda tylko, ze to dziedzictwo rosyjskie jest tak strasznie trwale i ma
                            tendencje imperialne :-)
              • Gość: flip o skierniewicach IP: *.p.lodz.pl 29.06.05, 01:53
                Wracajac do Skierniewic: podejrzewam tutaj jakas ciekawa konstrukcje imperialno-
                ideologiczna :-) To przeciez golym okiem widac, ze tlumy jezdza ze Skierniewic
                na wschod, a malo kto na zachod...
                • huann Re: o skierniewicach 29.06.05, 02:03
                  no ja nie wiem - za rzadko tam bywam :) ale gdyby Skierniewice RZECZYWIŚCIE
                  chciały być w mazowieckim (w czasie, kiedy projektowano i wdrażano obecny
                  podzial administracyjny), to myślę, że Łódź akurat wobec Wawy nie miałaby nic do
                  gadania.
                  myślę, że Skierniewice (strrraszny skrót myślowy/uproszczenie - bo co to są tak
                  naprawdę Skierniewice w tym kontekście - wladze, mieszkańcy, powiązania
                  polityczne/transportowe/szerzej gospodarcze/migracje?) były niezdecydowane po
                  prostu i z racji historycznych (historia najnowsza) ponownie znalazły się w
                  łódzkiem.

                  ps. we wzmiankowanej książce jest mapa migracji: tam skierniewice wraz z
                  większością otaczających gmin ciążą z kolei do wawy. może stąd tłumy dążące na
                  wschód ;)
                  czyli: zależy co weźmiemy do badań - różnie może wyjść.
                  • Gość: flip Re: o skierniewicach IP: *.p.lodz.pl 29.06.05, 02:05
                    W Skierniwicach tez nie bywam, ale czasem przejezdzam - i widze... To tylko
                    potwierdza: ciazenia to nie wszystko. Co bylo w tym wypadku - nie wiem.
                    Podejrzewam, ze byly jakies uklady, a ludnosc niewiele miala do gadania. Jak to
                    w demokracji :-)
              • Gość: WIDZEW PANY!!!!!!! WIDZEW PANY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.05, 16:59
                Jako rodowity łodzianin indentyfikóję sie z ziemią stadionu widzewa RTS, kturą
                koham!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • xk Re: W sprawie Lodzi 29.06.05, 13:31
        Łodzianie utożsamiają się z Mazowszem. Tak wynika z moich obserwacji. Poza tym
        wszystko to, co napisała Huann to święta prawda
        • Gość: Michał M. Re: W sprawie Lodzi IP: 80.51.227.* 02.07.05, 17:23
          xk napisał:

          > Łodzianie utożsamiają się z Mazowszem. Tak wynika z moich obserwacji.

          Nie wszyscy! Ja z Mazowszem czuję taki sam związek jak z południową częścią
          Peru :)
    • cassani Pomorze 29.06.05, 10:32
      sama nazwa miasta na to wskazuje
    • Gość: lavinka z nielogu Re: W sprawie Lodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.05, 13:08
      To są nazwy geograficzne, a granice między nimi juz dawno się zatarły.
      Dzis liczy się region czyli województwo.

      lav
      • huann Re: W sprawie Lodzi 29.06.05, 13:24
        Gość portalu: lavinka z nielogu napisał(a):

        > To są nazwy geograficzne,

        raczej historyczne. z nich wzięły się nazwy geograficzne, ale w brzmieniu
        (przykładowo): Nizina Mazowiecka, Wyżyna Małopolska, Pojezierze Pomorskie etc.
        z tym, że jest przynajmniej kilka podzialów jeśli chodzi o krainy geograficzne
        (a właściwie fizyczno-geograficzne) w zależności kto dzielił, a jeszcze wszak te
        "duże" krainy dzielą się na mniejsze jak (znów przykładowo) Pojezierze
        Kaszubskie, czy Równina Błońsko-Łowicka.
        • cassani Re: W sprawie Lodzi 29.06.05, 13:50
          czy ja wiem?? - a może to dzielnica Wyżyna Bałucko - Mazowiecka?
        • Gość: lavinka z nielogu Re: W sprawie Lodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.05, 16:50
          huannie nie łap mnie za słówka. Jasne,że nazwy geograficzne wzięły się z
          podziałów za Krzywoustego czy kogośtam. Rzecz w tym,że to było dawno temu...

          lav
          • huann Re: W sprawie Lodzi 29.06.05, 16:55
            to nie łapanie, tylko uściślanie :)
            a podziały historyczne mają genezę nie tylko przedbolesławwokrzywoustą, ale
            jeszcze grubo przedchrzestowopolską (czyli: plemienną).
            • Gość: lavinka z nielogu Re: W sprawie Lodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.05, 17:09
              Przytoczyłam pierwszy podział księstw jaki mi przyszedł do głowy, ale
              faktycznie nazwy już za Krzywoustego istniały czyli musiały powstać cos jakby w
              pierwszym tysiącleciu. Od tamtej pory regiony się trochę pozmieniały, weźmy
              wzrost znaczenia Mazowsza nad Wielkopolską... A w W-wie stały już knajpy ;-))
              jak powstała Łódź tak na marginesie? Bo w-wa z imprezowni nad Wisłą....


              lav
              lav
    • Gość: Adam A masz z tym jakiś problem? IP: *.toya.net.pl 29.06.05, 15:15
      Bo my nie.
    • Gość: Michał M. Łódź na dziale wód IP: 80.51.227.* 29.06.05, 16:12
      Gość portalu: metroliner napisał(a):

      > Takie male pytanie do Lodzian. Nie jest to ani zadna prowokacja ani zadna
      > podpucha.

      Nie musisz się tłumaczyć :) Nie uważamy nie-łodzian za naszych wrogów.


      > Do rzeczy, chcialbym sie dowiedziec od Was z jaka duza dzielnica /
      > regionem Polski sie identyfikujecie.

      Mnie w szkole mówiono, że Łódź leży na... Garbie Łódzkim. Ani to Mazowsze, ani
      to Wielkopolska.

      Stwierdzenie, że Łódź to Mazowsze pociągnęłoby za sobą gadanie, że Warszawa
      najważniejsza w dzielnicy jest. Wrzucenie Łodzi do Wielkopolski sprowokowałoby
      dyskusję czy Łódź ważniejsza czy Poznań :)

      Ja osobiście nie utożsamiam się z żadną z wielkich dzielnic Polski. Uważam się
      za Łodzianina (wielką literą bo to nazwa mieszkańca regionu geograficznego, a
      nie nazwa mieszkańca miasta). "Ziemia Łódzka" - tak bym nazwał okolice miasta.
      Okolice sięgające przynajmniej do Sieradza, Skierniewic, Radomska i Kutna.

      Proszę zwrócić uwagę, że jeśli wyleje Ci się piwo na trawę na Radogoszczu, to
      część tego piwa spłynie do Bzury, a potem do Wisły czyli popłynie w kierunku
      Mazowsza. Jeśli jednak browara z rąk upuścić na Chojnach, piwko popłynie Nerem
      do Warty i Odry, czyli w kierunku Wielkopolski. Leżenie miasta na dziale wód
      najlepiej dowodzi imho, że nie można Łodzi zaliczyć ani do Wielkopolski ani
      Mazowsza. Nie ma lepszych granic państw/rain niż granice naturalne.
    • Gość: interes Re: W sprawie Lodzi IP: *.piotrkow.net.pl 02.07.05, 16:42
      Łódź leży na pograniczu Ziemi Łęczyckiej i Ziemi Sieradzkiej. Wydaje mi się, że
      dzielnice te - jeśli już - związane były raczej z Wielkopolską niż z Mazowszem.
      Ziemie Łęczycka i Sieradzka po rozbiciu dzielnicowym należały do zjednoczonej
      Polski już od czasów Łokietka, a Mazowsze było osobnym księstwem z własnymi
      władcami piastowskimi i dopiero po wygaśnięciu dynastii (Piastowie mazowieccy)
      zostało przyłączone do Polski w 1526 r. (ponad 200 lat później).
    • Gość: interes Re: W sprawie Lodzi IP: *.piotrkow.net.pl 02.07.05, 16:43
      a tak czy siak teraz to po prostu Kongresówka (Łódź - miasto powiatowe w
      guberni piotrkowskiej).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka