Dodaj do ulubionych

światła drogowe dla rowerzystów

04.07.05, 08:40
dziś rano (ok 7.30)na skrzyzowaniu Piłsudskiego i Wólczańskiej samochód
potrącił rowerzystę na ścieżce rowerowej.
Uważam iz takie zdarzenia będą się powtarzały regularnie ponieważ światła są
źle zsynchronizowane. Kierowca auta i rowerzysta jechali od strony Retkini i
skręcał w prawo w Wólczańską. I auto i rowerzysta mieli zielone światło.
Zachowując nawet największą ostrożność kierowca auta może mieć problemy z
dojrzeniem rowerzysty jeśli ten jedzie szybko. I przez to takie wypadki będą
regularne.
Światła drogowe są źle zsynchronizowane bo pokazały zielone obydwum
kierowcom. Na czas zielonego dla aut , rowerzysta powinien mieć czerwone i
dopiero jak auta przejadą(lub odrotnie - najpierw rowery, potem auta),
powinno się pojawiać na chwilę (dosłownie 20 sek, w końcu rowerzystów nie ma
wielu na każdych światłach) zielone dla rowerzysty.
I wtedy rowerzyści będą bezpieczni na ścieżkach rowerowych. Zwracam na to
uwagę, bo pracuje niedaleko i często przejeżdżam tam i takie ytuacje sa
notoryczne. ja znam to skrzyżowanie (takasama sytuacja jest na Piłsudskiego-
Kościuszki) i staram się być ostrożnym, ale i tak kilka razy musiałem ostro
hamować. a Jeśli ktoś nie jest zbyt wprawny to może zrobić rowerzyście kuku.
Obserwuj wątek
    • cassani Re: światła drogowe dla rowerzystów 04.07.05, 08:47
      jest błąd ortograficzy - wiem - widziałem - niechcący - przepraszam!!
    • gray Re: światła drogowe dla rowerzystów 04.07.05, 08:49

      AFAIK tylko lewoskręt jest zsynchronizowany tak, żeby skręcającemu nic 'nie
      przeszkadzało' - przy (prawie) każdym skręcie w prawo istnieje możliwość
      rozjechania przechodnia na pasach, to samo tyczy się ścieżek rowerowych -
      wymagana jest szczególna uwaga zarówno ze strony kierowców jak i rowerzystów.
      • cassani Re: światła drogowe dla rowerzystów 04.07.05, 08:57
        oczywiście sie zgadzam. tylko w przypadku pieszego jest dość łatwo go
        zauważyć, bo zazwyczaj stoi lub wolno wchodzi na orzejście. A wjeżdżający
        rowerzysta jest trudny do zauważenia jeśli jedzie szybko. Zretszą jest przepis
        że piesi nie moga przebiegac przez przejście nawet na zielonym, a rowerzystów
        to nie obowiązyuje (oczyiscie w odpowiedniej formie tj. zwolnienia przed
        przejazdem). I myslę że dla własnego dobra, rowerzyści też powinni zwalniać
        przed wjechaniem na ulicę, nawet jeśli to nie jest uregulowane przepisem.
        Jak wspomniałem często tam jeżdżę i tylko czekałem, aż w końcu cos takiego sie
        przydarzy.
        • Gość: Motorniczy Re: światła drogowe dla rowerzystów IP: *.toya.net.pl 04.07.05, 09:05
          cassani napisał:


          > Jak wspomniałem często tam jeżdżę i tylko czekałem, aż w końcu cos takiego
          sie przydarzy.

          I co? Masz teraz radochę? Czekać na ludzkie nieszczęście.
          Też mi hobby.
          Zastanów się człowieku co piszesz.
          • cassani Re: światła drogowe dla rowerzystów 04.07.05, 09:15
            jaki Ty głupi jesteś...
            typowy przykład idioty który nie ma nic do powiedzenia w temacie, tylko sie
            przypie...
            • 11.11am CASSANIEMU GRATULUJEMY DOBREGO WYCHOWANIA 04.07.05, 09:19
              cassani napisał:

              > jaki Ty głupi jesteś...
              > typowy przykład idioty który nie ma nic do powiedzenia w temacie, tylko sie
              > przypie...
              • cassani CASSANI DZIĘKUJE ZA GRATULACJE ;)) N/T 04.07.05, 09:40
            • zipek4 Cassani odpuść 04.07.05, 09:21
              Przez takich idiotów jak w/w, to forum schodzi na psy. Nie dyskutuj, szkoda
              prądu...
              • cassani oki n/t 04.07.05, 09:40
        • uerbe Re: światła drogowe dla rowerzystów 04.07.05, 18:46
          cassani napisał:

          > oczywiście sie zgadzam. tylko w przypadku pieszego jest dość łatwo go
          > zauważyć, bo zazwyczaj stoi lub wolno wchodzi na orzejście. A wjeżdżający
          > rowerzysta jest trudny do zauważenia jeśli jedzie szybko. ...

          Pragnę zauważyć, że pierwszeństwo ma tu rowerzysta - kierujący samochodem ma
          prawo wjechać na skrzyżowanie _warunkowo_, czyli z zachowaniem ostrożności. Idąc
          twoim tokiem rozumowania należałoby zmusić pociagi do zatrzymywania się przed
          przejazdami kolejowymi, bo nuż jakiś samochód się na takim znajdzie.
    • al_ Re: światła drogowe dla rowerzystów 04.07.05, 10:07
      Popieram. Zauważenie rozpędzonego rowerzysty naprawdę graniczy z cudem... Ale u
      nas w kraju wszystko się robi tak aby było a nie służyło...
    • reanimowany_kijem_baseballowym Re: światła drogowe dla rowerzystów 04.07.05, 11:12
      ale po co wprowadzac takie innowacje o których pisze cassani, skoro przepis
      mówi wyraźnie, że :

      4. Na przejeździe dla rowerzystów, kierującemu rowerem zabrania się:
      1) wjeżdżania bezpośrednio przed jadący pojazd

      i po sprawie.
      • cassani Re: światła drogowe dla rowerzystów 04.07.05, 12:08
        no tak - ale to nie działa, rowerzyści jak widzą zielone to jadą nie oglądając
        sie na boki, bo myśla że jak zielone, to pełne bezpieczeństwo. A niesety tak
        nie jest.
        • michael00 Re: światła drogowe dla rowerzystów 04.07.05, 16:42
          cassani napisał:

          > no tak - ale to nie działa, rowerzyści jak widzą zielone to jadą nie oglądając
          > sie na boki, bo myśla że jak zielone, to pełne bezpieczeństwo. A niesety tak
          > nie jest.

          To niech niestety się uczą przepisów i ich przestrzegają.
      • Gość: lembas Re: światła drogowe dla rowerzystów IP: *.retsat1.com.pl 04.07.05, 16:26
        Bo to przepisy analogiczny jak dla pieszych i przejść dla nich. Jeno tyczy się
        skrzyżowań bez sygnalizacji świetlnej, więc w omawianym przypadku nie ma
        zastosowania.
        • Gość: Wrangler Re: światła drogowe dla rowerzystów IP: *.toya.net.pl 04.07.05, 16:34
          skąd wiesz?
      • uerbe Re: światła drogowe dla rowerzystów 04.07.05, 18:48
        reanimowany_kijem_baseballowym napisał:

        > 4. Na przejeździe dla rowerzystów, kierującemu rowerem zabrania się:
        > 1) wjeżdżania bezpośrednio przed jadący pojazd

        A jak taki rowerzysta ma samochód w porę zauważyć, skoro kierowcy nie zwalniają
        na zielonej strzałce (jesli _już_ na przejściu kogoś nie widzą)?
    • big_news Nie ma takiego skrzyżowania;) n/t 04.07.05, 12:13
      • cassani Re: Nie ma takiego skrzyżowania;) n/t 04.07.05, 12:22
        no tak - prawda - Piłsudski to taki przecież Mickiewicz w pewnym sensie ;)
    • g.enetyk Re: światła drogowe dla rowerzystów 04.07.05, 12:17
      Jedynie ostroznosc. Nie ma innej mozliwosci. Nikt nie zsynchronizuje swiatel
      tak zeby bylo dla jednych zielone, dla innych czerwone bo to by znacznie
      przedluzalo cykl swiatel. W Lodzi i mysle, ze w calej Polsce, nie jestesmy
      przyzwyczajeni do oddzielnych sciezek rowerowych ze swiatlami. Zarowno kierowcy
      jak i rowerzysci musza na siebie uwazac i uswiadomic sobie o istnieniu jednych z
      drogimi. To nie jest taki problem zatrzymac sie przy skrecaniu w prawo i upewnic
      sie czy dalej niz 10 m od pasow/sciezki nie jedzie rowerzysta. Obecnie mieszkam
      w Niemczech i wiem, ze przyzwyczajenie sie do wszedzie obecnych drog rowerowych
      zajmuje troche czasu.
      Pozdrawiam
      • cassani Re: światła drogowe dla rowerzystów 04.07.05, 13:09
        "To nie jest taki problem zatrzymac sie przy skrecaniu w prawo i upewni
        > c
        > sie czy dalej niz 10 m od pasow/sciezki nie jedzie rowerzysta"

        W Niemczech nie, ale w Polsce jak sie zatrzymasz na zielonym to zatrąbią Cię na
        śmierć ;))

        a tak na poważnie - ostrożność - racja, ale z obydwóch stron. mam nadzieję, że
        chociaz kilku rowqerzystów z tego forum trochę przyhamuje.
    • Gość: pieszy Re: światła drogowe dla rowerzystów IP: 193.151.115.* 04.07.05, 19:16
      moim zdaniem problem jest tez w tym, jak zachowuja sie kierowcy (moze nie
      wszyscy, ale wielki odsetek) na prawoskrecie. przekonuje sie o tym niemal
      codziennie.
      • uerbe Re: światła drogowe dla rowerzystów 04.07.05, 19:22
        Gość portalu: pieszy napisał(a):

        > moim zdaniem problem jest tez w tym, jak zachowuja sie kierowcy (moze nie
        > wszyscy, ale wielki odsetek) na prawoskrecie. przekonuje sie o tym niemal
        > codziennie.

        Zgadzam się - mnie kierowca na prawoskręcie potrącił. Tłumaczył po fakcie, że
        się spieszył i "nie zauważył".
        • cassani Re: światła drogowe dla rowerzystów 07.07.05, 09:20
          też się zgadzam, jednak chcę podkreślić jak się powinni zachowowywać
          rowerzyści - dla własnego bezpieczeństwa. O to mi głównie chodzi - wjeżdżanie
          rozpędzonym rowerem nawet na ścieżce rowerowej i na zielonym nie daje
          bezpieczeństwa przejazdu. Nawet najostrożniejszy kierowca może nie zauważyc
          rowerzysty.
          • orientman Re: światła drogowe dla rowerzystów 07.07.05, 10:41
            To moze jeszcze apel do kierowcow?
            Te skrzyzowanie, to jest pikus. Ja tam prawie zawsze mam czerwone, wiec stoje. O drzenie serca
            przyprawia mnie raczej wjazd na stacje benzynowa BP przecinajacy sciezke rowerowa. Kierowcy
            nagminnie ignoruja rowerzystow i dochodzi tam do niebezpiecznych sytuacji, w ktorych samochod
            hamuje na rowerzyscie. Kierowcy sa naprawde zdziwieni tym, ze to oni maja ustapic miejsca
            rowerzyscie.
            • cassani Re: światła drogowe dla rowerzystów 07.07.05, 10:52
              masz rację, tam tez jest ostro.
              ale to także świadczy o wyobraźni projektanta ścieżki i jej oznakowania -
              którego od strony wiaduktu nie ma zbyt widocznego.
              • orientman Re: światła drogowe dla rowerzystów 07.07.05, 11:09
                Projektant swoja droga, a myslec trzeba. Jak patrze na kierowcow samochodow, to mnie szlag trafia.
                Wszyscy sie gdzies spiesza. Kazdy do pozaru jedzie? Kazdy ma rodzaca kobiete na tylnej kanapie?
                Przeciez to jakas paranoja. Kiedys wiozl mnie taksowkarz z Retkini na Fabryczny. Czlowiek jechal
                przepisowo, a nawet troche wolniej. Myslalem, ze nie zdazymy. I co sie okazalo? Ze przejazd trwal
                moze minute dluzej. Na swiatlach widzielismy zawsze tych samych kolesi w ich superszybkich
                maszynach. Tylko, ze my caly czas bylismy w ruchu, a oni polowe czasu stali na swiatlach.
                Gdzie oni tak wszyscy pedza?
                • cassani Re: światła drogowe dla rowerzystów 07.07.05, 11:21
                  potwierdzam bezsens szalonej jazdy - jechałem ze znajomymi nad morze - ja
                  jechałem Berlingo dieselkiem, więc siłą rzeczy nie poszalałem, a kolega dobrym
                  samochodem. Sam mówił że zapieprzał jak głupi - dojechał nad morze (ok 400 km)
                  ok 30 min przede mną! a ryzykował życie co zakręt. w mieście pośpiech daje co
                  najwyżej sekundy (pseudo)oszczędności czasu
                  • orientman Re: światła drogowe dla rowerzystów 07.07.05, 11:23
                    Szokiem dla mnie bylo ogladanie samochodow jezdzacych po Hamburgu. Nikt sie nie spieszyl. Wszyscy
                    jechali powoli, dostojnie, rownym rytmem. Znajomy Niemiec mi wytlumaczyl, ze jak ktos sie spieszy, to
                    wsiada w kolejke miejska :)
    • evonka Re: światła drogowe dla rowerzystów 07.07.05, 11:01
      się zastanawiam czy roweru nie powinno się przeprowadzać przez skrzyżowanie...
      nie wiem jak to jest w przepisach drogowych. dawno temu tak było, że nie wolno
      było przejeżdzać rowerem przez przejście dla pieszych. jak to jest ze ścieżką
      rowerową?
      a swoją drogą, jako kierowca auta i czasami roweru, pragne zauważyć, ze jadacy
      rowerzysta porusza się bardzo szybko i istotnie mogą być problemy z zauważeniem
      go. dlatego chyba dobrze byłoby gdyby zredukował swoja prędkość na przejściu do
      takiej z jaką poruszają się piesi, a uniknie niespodzianek...
      • yavorius Re: światła drogowe dla rowerzystów 07.07.05, 11:02
        Na ścieżce rowerowej nie musi przeprowadzać roweru, po to ona jest:)

        Co do opisanej przez Cassaniego sytuacji: moim zdaniem WYŁĄCZNĄ winę za wypadek
        ponosi kierowca.

        Z punktu widzenia rowerzysty: jedzie sobie prosto i nie ma znaczenia jak
        szybko, a tu mu nagle coś wjeżdża w bok.

        Z punktu widzenia normalnego kierowcy: skręcam sobie w prawo, więc mam PSI
        obowiązek puścić pieszych i tych co jadą prosto (w tym wypadku na ścieżce
        rowerowej).
        • evonka Re: światła drogowe dla rowerzystów 07.07.05, 11:08
          alez oczywiście masz rację co do winy kierowcy.. nie mniej uważam, ze "PSIM"
          obowiązkiem każdego człowieka jest troska o własne zdrowie i rozglądanie się na
          boki, bo kierowcy są różni. Tylko o to mi chodzi. O zasadę ograniczonego
          zaufania.
          • yavorius Re: światła drogowe dla rowerzystów 07.07.05, 11:10
            Jak najbardziej się zgadzam. Zawsze trzeba uważać...
        • cassani Re: światła drogowe dla rowerzystów 07.07.05, 11:23
          według mnie nie powinien jechać za szybko - i jeśli wpadł na przejazd
          rospędzony jest współwinnym zdarzenia.
          • yavorius > Cassani 07.07.05, 11:24
            Było ograniczenie prędkości dla rowerzysty? Nie było, równie dobrze mógł
            wjechać z prędkością 5 km/h, jak się kierowca zagapi, to i tak go rozjedzie...
      • Gość: S. Re: światła drogowe dla rowerzystów IP: *.toya.net.pl 07.07.05, 11:07
        Z pierwszego postu nalezy rozumiec, ze tam jest przejazd dla rowerow - podobnie
        jak na wczesniejszym skrzyzowaniu na wiadukcie - oddzielna sygnalizacja i
        wytyczony przejazd. Wiec chyba rowerzysta ma pierwszenstwo.
        BTW, mnie "zabija" sytuacja wlasnie na tym przejezdzie na wiadukcie
        (Zeromskiego/Mickiewicza?). Jest przejscie podziemne dla pieszych, gora sciezka
        z sygnalizacja wlaczana przyciskiem. Z moich wlasnym obserwacji wyglada tak:
        rower, rower, pieszy, piesza z wozkiem dziecinnym, rower. A juz zupelnym
        kuriozum jest pieszy wlaczajacy przyciskiem sygnalizacje! Raj dla policji i
        strazy miejskiej!

        S.
        • orientman Re: światła drogowe dla rowerzystów/wozki dzieciec 07.07.05, 11:12
          Ostatnio pewnej pani z wozkiem zwrocilem uwage, ze to jest sciezka dla rowerow. Nie spotkalem sie ze
          zrozumieniem. Z drugiej strony ja rozumie. Tam chyba nie ma mozliwosci zjechania wozkiem do
          podziemia.
          A tak przy okazji. Dlaczego zlikwidowano zjazdy i wjazdy dla wozkow dzieciecych w przejsciach
          podziemnych? Na przyklad obok Galerii?
        • cassani Re: światła drogowe dla rowerzystów 07.07.05, 11:24
          oddzielna sygnalizacja jest - tylko że i kierowcy i rowerzyście pokazuje
          zielone. i przy prawoskręcie i szybkiej jazdy rowerzysty jest to potencjalnie
          niebezpieczne.
      • cassani Re: światła drogowe dla rowerzystów 07.07.05, 11:22
        noemalnie z ust mi to wyjęłaś

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka